Jack na otwarcie sezonu

JD Cola and JD Ginger

JD Cola and JD Ginger

Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger to produkty, które w ostatnim roku zyskały uznanie konsumentów. Zainteresowanie kategorią RTD tradycyjnie już wzrasta w okresie wiosenno-letnim.

Sezon wiosenno-letni, skłania do częstszego celebrowania i spędzania czasu z przyjaciółmi na zewnątrz. Słoneczna pogoda, sprzyjająca zabawie i przebywaniu na powietrzu, wpływa także na zmianę preferencji zakupowych konsumentów w kontekście produktów alkoholowych. Badania wskazują, że od czerwca do września realizowane jest ponad 40% sprzedaży drinków gotowych do spożycia (tzw. RTD – ready to drink). W ubiegłym roku wśród najczęściej wybieranych produktów w tej kategorii znalazły się także Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger.

Badania wskazują na wysoką dynamikę rozwoju tej kategorii, która generuje wzrost sprzedaży na poziomie 25,8% rok do roku.* Schłodzone, niskoalkoholowe mixy na bazie oryginalnych trunków często są alternatywą dla piwa i wina.

Dobrze zmiksowane

Drinki Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger to gotowe do spożycia, perfekcyjnie zbalansowane mixy zawierające oryginalną Tennessee Whiskey oraz colę lub napój imbirowy (ginger ale). Zawierają 6% alkoholu.

  • Jack Daniel’s & Cola to słodko-pikantny mix whiskey perfekcyjnie połączonej z klasycznym smakiem coli, zapewniający orzeźwiające doznanie.
  • Jack Daniel’s & Ginger łączy w sobie świeżą nutę imbiru z wyraźnym charakterem Jack Daniel’s Tennessee Whiskey, tworząc drink o klasycznym smaku.

Z etykiety Old No 7.

Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger dostępne są w puszkach o pojemności 0,33 l i posiadają emblemat charakterystyczny dla Old No. 7. Kolor, ornamentyka i czcionka jednoznacznie wskazują na produkt pochodzący z Lynchburga. Dzięki temu konsumenci na całym świecie są w stanie rozpoznać whiskey, którą znają i doceniają. Mogą też delektować się ulubionym smakiem Jack’a w wybranych przez siebie chwilach i okolicznościach.

Mixy są dostępne w tych samych punktach sprzedaży, w których znajdują się pozostałe produkty z rodziny Jack Daniel’s Tennesee Whiskey. Dla miłośników oryginalnych drinków na bazie Jack’a dodatkowo w ofercie dostępne są multipaki zawierające po 4 puszki z każdego smaku.

*źródło: Klient za Nielsen – Panel Handlu Detalicznego, Cała Polsk, sprzedaż wartościowa w okresie II 2011 – I 2012, w kategorii Ready To Drink oraz sprzedaż ilościowa w 2011, w kategorii Ready To Drink.

****

Jack Daniel’s: Destylarnia Jack Daniel’s jest najstarszą oficjalnie zarejestrowaną destylarnią w USA. Jej właścicielem był Jasper Newton Daniel, człowiek, który większość swojego życia poświęcił na doskonalenie procesu produkcji whiskey. Destylarnia zlokalizowana w miasteczku Lynchburg, w stanie Tennessee do dziś znajduje się w Narodowym Spisie Miejsc Historycznych USA. Są tam wytwarzane: Jack Daniel’s Old No.7 Tennessee Whiskey, Gentleman Jack i Jack Daniel’s Single Barrel. Dystrybutorem produktów marki Jack Daniel’s w Polsce jest Brown Forman Polska Sp. z o.o.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst: A.G., Zdjecia: Brown-Forman)

Poszukiwani.

Pies Czy Suka

Pies Czy Suka

Pies Czy Suka Pure Bar – prawdopodobnie być może raczej najlepszy cocktail bar w mieście poszukuje na stanowiska barmanów/ek, barbacków oraz kelnerek/ów:osoby energiczne, komunikatywne (pl/eng), zadowolone, z pasją, bez nałogów.

 ↓

Zainteresowanych prosimy o przesyłanie cv ze zdjęciem na adres: bar@piesczysuka.com

Published in: on Maj 23, 2012 at 10:11 am  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Four Roses – Legendarny Bourbon z Kentucky.

Four Roses

Four Roses

Four Roses to jeden z najsłynniejszych burbonów na świecie destylowany zgodnie z tradycjami na terenie USA w stanie Kentucky od 1888 roku. Wyróżnia go bardzo łagodny, delikatnie owocowy smak. Charakterystyczne dla marki cztery róże umieszczone na etykiecie butelki stanowią logo gorzelni Four Roses Distillery, którą w XIX wieku stworzył Paul Jones jr.

Burbon Four Roses, jeden z symboli Ameryki, od grudnia 2011 roku dostępny jest również na polskim rynku. Dystrybucją produktu w Polsce zajmuje się firma Pernod Ricard Polska.

HISTORIA Four Roses sięga 1888 roku. Urodzony w Georgii, Paul Jones jr. rozpoczął wówczas produkcję alkoholu na bazie kukurydzy. Zgodnie z legendą, jego ówczesna narzeczona na znak przyjęcia oświadczyn przypięła do sukni bukiecik z czterech czerwonych róż. Jako dowód wielkiej miłości do ukochanej, Paul Jones jr. uczynił z czterech róż znak rozpoznawczy swoich trunków i tym samym dał początek legendarnej marce. W czasach prohibicji, gorzelni Four Roses udało się uzyskać, jako jednej z sześciu w USA, przywilej pędzenia alkoholu na potrzeby medyczne. Four Roses został najlepiej sprzedającym się burbonem w latach po zniesieniu prohibicji.

PRODUKCJA. Four Roses Distillery jest jedyną gorzelnią, w której wszystkie beczki przechowuje się na jednym poziomie, co ma zminimalizować różnice temperatur poszczególnych baryłek i sprawić, że proces dojrzewania będzie równomierny, a przez to płyn w każdej butelce spójny. Zboże do produkcji burbonu Four Roses od 45 lat pochodzi z tego samego źródła. Codziennie destyluje się dwa nastawy. Jeden z nich zawiera więcej żyta (35%), niż jakikolwiek burbon, i dzięki temu Four Roses ma delikatny, pełny smak. Do jego kompozycji używa się burbonów starzonych od 5 do 12 lat.

“Każdy burbon to whiskey, ale nie każda whiskey, to burbon”

Cechą rozpoznawczą burbonu jest fakt, że każda jego kropla musi być leżakowana w nowych, wypalanych od środka dębowych beczkach. Dodatkowo, nazwa burbon zarezerwowana jest wyłącznie dla whiskey wydestylowanych z zacieru zawierającego co najmniej 51% kukurydzy. Samo użycie nazwy burbon, wymaga od whiskey przedestylowanej na terenie USA, aby leżakowała conajmniej dwa lata w stanie Kentucky – tak jak dzieje się to w przypadku Four Roses. Widoczna na etykiecie nazwa Straight Bourbon Whiskey oznacza, że maturacja burbonu trwała minimum 2 lata.

NOTY TASTINGOWE:

Zapach: Miód, białe owoce (gruszki i zielone jabłka), brioche, delikatne przyprawy korzenne.

Smak: Delikatny i łagodny. Pierwsze nuty słodkie, świeże owoce z sadu, dojrzałe gruszki, przyprawy z wybijającą się nutą cynamonu.

Four Roses Edycje Limitowane

Four Roses Edycje Limitowane

EDYCJE LIMITOWANE FOUR ROSES:

Na rynku dostępne są również dwie edycje limitowane klasy premium:

FOUR ROSES – SMALL BATCH, 45% vol; 700ml

Limitowaną edycję burbonu Four Roses tworzą cztery wyjątkowe receptury starannie wyselekcjonowane przez samego Mistrza Gorzelnictwa – Jim’a Rutledge’a. Końcowa kompozycja zachwyca słodkim, owocowym smakiem i bogatym, korzennym aromatem.

FOUR ROSES – SINGLE BARREL, 50% vol; 700ml

Single Barrel to limitowany wariant burbonu Four Roses pochodzący z tylko jednej, wyselekcjonowanej beczki. Dowodem na wyjątkowość trunku jest ręcznie wypisana etykieta widniejąca na każdej butelce. Złożony aromat i łagodny długi posmak.

REKOMENDOWANE DRINKI:

Apple Rose

Apple Rose

Apple Rose

Szkło: szklanka typu whisky.

40 ml Four Roses

Sok z jabłek antonówek

Cząstka limonki

Lód

Opis przygotowania: szklankę napełnić lodem, wlać Four Roses i uzupełnić sokiem jabłkowym, wycisnąć limonkę.

Cherry Rose

Cherry Rose

Cherry Rose

Szkło: szklanka typu whisky.

40 ml Four Roses

Cherry Coke

Cząstka limonki

Lód

Opis przygotowania: szklankę napełnić lodem, wlać Four Roses, uzupełnić Cherry Coke, wycisnąć limonkę.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)

Finlandia Spices Oficjalnie Zaprezentowana W Atelier Amaro

Nie jestem miłośnikiem wódek aromatyzowanych. Zwolennikiem natomiast jestem domowej maceracji, która wzbogaca dany alkohol o wyselekcjonowany przez nas smak. Sytuacja ma się jednak zupełnie inaczej jeżeli zamierzamy podyskutować o nowym produkcie, znajdującym się pod władaniem Brown – Forman. Zmierzając do meritum, chodzi o Finlandia Vodka Spices.

Spotkanie w Atelier Amaro

Spotkanie w Atelier Amaro

Butelkę w ręku miałem przyjemność dzierżyć dużo wcześniej niż pojawiła sie ona na półkach sklepowych. Wówczas najbardziej zainteresowało mnie to, dlaczego tak dobrze zorganizowana korporacja jak Brown – Forman, zdecydowała się wprowadzić stricte zimowy produkt, kiedy za oknem coraz bardziej wyczuwalny jest intensywny aromat wiosny. Po dłuższym zastanowieniu się, doszedłem do wniosku, że potentat rynku alkoholowego wcale nie popełnił faux paz. Wręcz przeciwnie. Moja myśl motywowana jest uniwersalnością FV Spices.

Wojciech Modest Amaro

Wojciech Modest Amaro

Oficjalna prezentacja nowego smaku skandynawskiej wódki odbyła się w miejscu absolutnie wyjątkowym. Atelier Amaro przy Placu na Rozdrożu w Warszawie. To tutaj ‘natura spotyka się z nauką’. Pracownia kulinarna prowadzona przez ‘maestro’, wybitnego artysty sztuki kulinarnej – Wojciecha Modesta Amaro. Kameralna restauracja, w której panuje niesamowity klimat. Ciężko jest mi wyrazić w słowie pisanym wrażenie, jakie wywołała na mnie to miejsce. Mogę jedynie zachęcić wszystkich do odwiedzenia Atelier Amaro.

Dobór miejsca dokonanego przez Brown – Forman wydaję się być bardziej niż trafny. Nie wyobrażam sobie, aby inicjatywa zakończyła się takim sukcesem, jeżeli odbyła by się w skrajnie odmiennej lokalizacji.

Patryk Le Nart

Patryk Le Nart

Prezentacja miała formę kolacji zasiadanej, prowadzonej przez samego Wojciecha Modesta Amaro oraz Patryka Le Narta, który od niedawna jest głównym szkoleniowcem Brown Forman Polska. (Międzynarodowa Szkoła Barmanów i Somelierów). Wszyscy goście mieli przyjemność skosztować 5 dań wykreowanych przez ‘mistrza’, w których górowały nuty przyświecające nowemu smakowi Finlandia Vodka. Część potraw przygotowywano również z użyciem FV Spices. W menu można zatem było ujrzeć mięso sarny, jelenia, sandacza etc. Patryk Le Nart uczył natomiast gości sztuki koktajlu dając korepetycje z podstaw miksologii.

Wszystkim daniom rzecz jasna nieustannie towarzyszył kieliszek FV Spices. Znajdziemy w niej ponad 10 ziół i przypraw, w których na prowadzenie wychodzą chilli, wanilia, pieprz, cynamon czy gałka muszkatołowa. Siedząc wśród innych gości słyszałem opinie, że trunek formą przypomina nasze rodzime produkty z tej samej kategorii. Mam zupełnie odmienne zdanie. FV Spices jest oddzielną kategorią. Faktycznie wszelkie skojarzenia prowadzą do zimowych aromatów, jednak uważam, że jest ona wielce elastyczna. Chociażby taki koktajl jak Moscow Mule idealnie wpasowuję się w normy tego alkoholu. Old Fashion, Vodka Sour czy Espressotini .Wydaję mi się, że w tych koktajlach Finlandia Spices również świetnie się odnajdzie. Pomijając już zimowe wariacje tj. Flipy, Grogi, Egg Nogi. Tutaj zapewne trunek skosztujemy w najlepszym wydaniu. A może poncz? Czemu nie?!

W czasach kiedy rynek bombardowany jest kolejnymi wariacjami alkoholowymi, na pierwsze miejsce wychodzą takie produkty jak Finlandia Spices. Jej smak jest równie szykowny co spotkanie zorganizowane przez firmę Brown – Forman.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst: A.G., Zdjecia: Brown-Forman)

100 na jednego – The American Bar – The Savoy

Hotel Savoy

Hotel Savoy

Istnieje na świecie swego rodzaju „religia”, której wyznawcy gromadnie spotykają się przede wszystkim w godzinach wieczornych. Im bliżej weekendu tym krucjaty jej wiernych są potężniejsze. Całe nabożeństwa obfitują w duże ilości wszelakiego rodzaju trunków polewanych przez barowych misjonarzy. Ceremoniom tym towarzyszą również chóralne śpiewy, dowcipkowania, a nierzadko też awantury często sprowokowane przez boginie strzegące tych świątyń. Ostatniego wieczoru było mi dane odwiedzić jedną z takich mekk światowego barmaństwa , a całość postaram się opisać z należytą pieczołowitością.

Umiejscowiony w londyńskim The Savoy Hotel The American Bar to klasa sama w sobie. W latach 20-stych potocznie nazywany był barmańską bramą do Europy, a określenie to czerpało swoją zasadność z olbrzymiej imigracji amerykańskich barmanów na stary kontynent w okresie prohibicji. Dziś w pogoni za duchem czasu i kolejnymi, coraz to nowszymi trendami stara się nie zatracić wypracowanej przez dziesiątki lat tożsamości. Designe tego miejsca pomimo dwuletniej, niedawno zakończonej renowacji nadal obnosi się z dumą autorskich kreacji tamtejszych head bartenderów. Stworzony przez Ade Coleman, pierwszą i jak narazie jedyną żeńską głowę tegoż baru „Hanky-Panky” czy „The Royal Tribute” i „White Lady” to tylko zalążek cocktailowej artylerii. Nim jednak skosztujemy tych miksologicznych pyszności cofnijmy się kilka kroków i wyjrzyjmy na zewnątrz hotelu. To tutaj trafiamy na pierwszy, bardzo wyrazisty sygnał pokazujący jak nisko hospitality system skłania się w stronę gościa. The court street jest jedyną ulicą w całej Wielkiej Brytani, gdzie obowiązuje zasada trzymania się prawej strony jezdni. Pojawia się więc pytanie po co to udziwnienie i jaki ma związek z gościnnością. Już wyjaśniam. Kierowca hotelowy tylko przy takim rozwiązaniu zaraz po wyjściu z pojazdu może pełnić funkcje samochodowego door man-a, bez zbędnego biegania wkoło pojazdu. Jest to również świetny zabieg marketingowy, pokazujący gościowi, że nawet na chwile nie pozostaje bez opieki.

Wchodzimy ponownie do środka przywitani przez panów w ogromnych kapeluszach mówiących „Welcome the Savoy”. Naszym oczom ukazuje się pomieszczenie pełniące funkcje recepcji oraz waiting room-u, a na „dziesiątej” niewielki korytarz, który pokonywały m.in. takie sławy jak Cary Grant, Charlie Chaplin,Marlene Dietrich czy Bob Dylan. Ze specjalnie przygotowanych gablot zerkają na nas fanty pozostawione przez te osobistości w podziękowaniu za gościnę, a w raz z nimi manager sali rozdysponujący stoliki. Otrzymanie miejsca przy samym barze to nie taka łatwa sprawa, z uwagi na ich ograniczoną liczbę do zaledwie czterech hokerów. Udało nam się jednak zająć stolik naprzeciwko baru, zaprzeczając tym samym słowom I still haven’t found what I’m looking for wyrwanym z tekstu hitu zespołu U2, który również kilka razy zaszczycił hotelowy bar swoją obecnością. Zdobyte miejsce było jednym z niewielu, które w całości pozwalało z drugiego planu obserwować bar w pełni. Postawiony na kształt litery „L” z jednej strony osłonięty ścianą, w taki sposób, że barman odwalający kawał dobrej roboty, komponujący cocktaile na tzw. wydawce jest dla większości gości zupełnie nie widoczny, a szkoda.

The American Bar to miejsce z długim barowym DNA i jak to bywa z kodem genetycznym ulega różnym modyfikacjom, jednak główna nić ciągle pozostaje niezmieniona-tą główną nicią są barmani, a dokładnie podejście do ich profesji. Wydawałoby się, że przez tyle lat powinien być wyrobiony pewien standard pracy,który od A do Z określałby co należy, a czego robić nie można. Nic bardziej mylnego. To właśnie w ręce barmanów zostaje oddana możliwość wyboru stylu pracy, sprzętu na którym pracują, a także tradycja, którą w zupełności znają, szanują i pielęgnują równie mocno jak „robocze”, jasne smokingi.

A co z samym procesem przyrządzania drinków? Odbywa się na barze, a mice en place przyodziane jest lnianą, śnieżno-białą serwetką wymienianą zaraz gdy tylko pojawią się na niej pierwsze krople. Dominuje także wszechobecny hard shaking, posunięty w przypadku jednego z barmanów do tego stopnia, że chwilami wręcz znika pod bar, aby za kilka sekund unieść się ponad nim. Jak na klasykę przystało porcje produktów alkoholowych są odmierzane odpowiednimi miarami barowymi. Przeciwnikiem tej metody budowania drinków jest jednak Peter Dorelli (head bartender The American Bar w latach 1980-2003), który uważa że w momencie nalewania do miarki jesteśmy tak skupieni na tej czynności, że urywamy kontakt z naszymi gośćmi, a wg niego, to właśnie kontakt z drugą stroną baru jest najważniejszy. Sama karta to przekrój dobrze wyselekcjonowanych i kolekcjonowanych przez lata homemade cotcktaili z kilkoma „twistami”, jak na te czasy przystało. Z uwagi na ponad stuletnią tradycje tego miejsca, nic nie musiało w karcie znaleźć się na siłę , a dokładnie sam czas kolejnymi okazyjnymi kompozycjami wytyczył ramy barowego menu. Za przykład mogą posłużyć chociażby: ”Wedding Bells”(1946r.) z okazji wesela księżniczki Elżbiety z księciem Filipem, czy też „Blushing Monarch”(1992r.)dedykowany dla księżnej Diany. Sam zdecydowałem się na „Moonwalk”, bo jak już spacerować w akompaniamencie jazzowej muzyki granej na żywo, to tylko między gwiazdami . Do tego gwiazdozbioru należy także zaliczyć skromną osobę Erika Lorincza, ogłoszonego najlepszym barmanem roku 2011 wg klasyfikacji konkursowej firmy Diageo, a pełniącego obecnie rolę head bartendera w Savoy.

Jedną z kwestii, na którą trzeba również zwrócić uwagę to na pewno ceny. Za soft drinka przyjdzie nam zapłacic w granicach 50 zł, zaś cocktaile z grupy szampańskich kosztują Ł16,5 plus 12,5% za serwis. Prawdziwego konesera miejsc przesiąknietych miksolologią te wytyczne nie są w stanie jednak zniechęcić, bo jak mawiał jeden z bywalców The American Bar Oscar Wilde:”Pamięć to pamiętnik, który stale nosimy ze sobą”, a czyż nie geniuszem jest „zaaromatyzować” każdą jego stronę wysokiej jakości trunkiem?

Z barmańskim pozdrowieniem

Piotr Sajdak.

Zdjęcie – http://www.leblogluxe.com/2010/10/fairmont-ouvre-the-savoy-ce-week-end-apres-renovations.html

Pokaż język obywatelu

Pokaż język!

Pokaż język!

Język polski uważany jest za jeden z trudniejszych na świecie. Skomplikowana gramatyka, wiele wyjątków, zawiła ortografia oraz fleksja dla wielu Polaków do końca życia pozostaje tematem niezgłębionym… Mimo tych obiektywnych trudności mowa ojczysta wybacza wiele. Daje również szansę na twórczy rozwój aprobując żarty językowe i skojarzenia. Wyzwanie to podejmuje marka Żywiec, „pokazując język” słownej sztampie.

Marka Żywiec poprzez projekt „Pokaż język!” postanowiła tchnąć w przestrzeń słowotwórstwa nową energię i proponuje kreatywną zabawę językową. Dzięki niej można wydobyć z powszechnie znanych zwrotów, powiedzeń, przysłów nowe znaczenia, które mogą wejść do powszechnego użycia. Przykład hasła „Prawie robi wielką różnicę”, które na kilka lat zagościło w języku polskim pokazuje, że jest miejsce na humor i koloryt w mowie potocznej.

Im więcej szalonych i zaskakujących skojarzeń słownych, tym lepiej. W konkursie „Pokaż język!” liczyć się będzie nietuzinkowe podejście do tematu i językowa kreatywność. Nie ma ograniczeń, szablonów czy też wskazówek. To do uczestników konkursu należy nowa interpretacja słowna znanego przysłowia czy budowanie oryginalnych związków frazeologicznych. Nad wysokiej jakości materiałem czuwać będzie jury złożone z osób, na co dzień „pracujących językiem i słowem”. Twórczość oceniać będą: raper AbradAb, aktor Maciej Stuhr i muzyk Fisz. Najlepsze propozycje zostaną nagrodzone licznymi nagrodami rzeczowymi, w tym nagrodą główną w postaci ilustracji do tekstu autorstwa Marka Raczkowskiego oraz wysokiej premii pieniężnej.

Ideą projektu marki Żywiec jest zainspirowanie do pozytywnego myślenia o języku polskim. W codziennym użyciu posługujemy się kalkami słownymi, prostymi wyrażeniami, krótkimi formami zapominając, jaki jest on plastyczny i twórczy. Chwila zastanowienia czy refleksja słowna może doprowadzić do otwarcia na nowe myślenie i budowanie wypowiedzi. Przez to wzmaga się również szacunek do słowa, kiedy każde jest przemyślane i odpowiednio dobrane. Czas przełamać utarte schematy i tabu w myśleniu o języku. W konkursie „Pokaż język!” nie ma barier, jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia twórcy.

Szczegóły programu na stronie: www.zywiec.com.pl

***

Grupa Żywiec S.A. jest jednym z największych producentów piwa w Polsce oraz częścią Grupy Heineken. Rocznie sprzedaje prawie 12 mln hl piwa warzonego w pięciu browarach w Żywcu, Warce, Elblągu, Leżajsku i Cieszynie. Najważniejsze marki Spółki to Heineken, Żywiec, Warka, Tatra, Specjal, Strong i Leżajsk. Marką flagową jest Żywiec – pierwsze piwo premium i jedno z największych piw eksportowych w Polsce, sprzedawane za granicą od ponad stu lat, obecnie w ponad 20 krajach świata. Ważną część portfolio Grupy Żywiec stanowią piwa regionalne: Królewskie (Polska centralna), Leżajsk (południowo-wschodnia) i Specjal (północna). Firma prowadzi również dystrybucję zagranicznych piw specjalnych (Desperados, Paulaner, Murphy’s) oraz polskich piw specjalnych (Kaper oraz Żywiec Porter). Grupa Żywiec S.A. zatrudnia 5500 pracowników.

Żywiec to największa marka piwa premium w Polsce. Od ponad półtora wieku nieprzerwanie warzony jest w jednym miejscu – żywieckim browarze – na bazie trzech podstawowych składników: słodu jęczmiennego, górskiej wody i chmielu. W 2006 roku w hołdzie Żywcowi powstało muzeum, którego podwoje corocznie odwiedza ponad 100 tys. gości. Żywiec sponsoruje szereg przedsięwzięć artystycznych, m.in. cieszącą się olbrzymim zainteresowaniem trasę koncertową Męskie Granie oraz prestiżowy festiwal teatralny Malta. Symbol piwa, tzw. tańcząca para, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych
i zarazem najbardziej wartościowych znaków firmowych na polskim rynku.

Finlandia® Spices Vodka – doskonałość stworzona z najlepszych tradycji

Finlandia® Spices Vodka

Finlandia® Spices Vodka

 Jak skomponować wódkę, która godzi w sobie elementy charakterystyczne dla tradycji dwóch różnych krajów? Jak uchwycić ducha fińskiej i polskiej kultury? Jak powiązać ze sobą siłę i pasję? Nowa Finlandia® Spices Vodka to kompozycja doskonałej Finlandia® Vodka ze smakiem wydobytym z unikalnej mieszanki przypraw i ziół, które tworzą wódkę o wyrazistym, wytrawnym smaku.

W lutym na rynek polski wprowadzony został nowy wariant smakowy Finlandia® Vodka. Nowa Finlandia® Spices Vodka, stworzona specjalnie z myślą o polskich konsumentach, łączy w sobie doskonały smak cenionej na całym świecie Finlandia® Vodka z unikalną kompozycją przypraw i ziół, które tworzą wódkę o wyrazistym, wytrawnym smaku. W Finlandia® Spices Vodka ziołowy aromat, zaostrzony odrobiną pieprzu i nutą ostrej papryczki chili, idealnie przenika się z czystym smakiem Finlandia® Vodka. Jego źródłem są starannie wyselekcjonowane, najwyższej jakości naturalne składniki: sześciorzędowy jęczmień, dojrzewający w promieniach północnego słońca oraz nieskazitelnie czysta woda, filtrowana przez moreny polodowcowe. Całości dopełnia unikalny proces destylacji w jednej z najbardziej technologicznie zaawansowanych gorzelni na świecie. Bursztynowa, przejrzysta barwa, charakterystyczna dla Finlandia® Spices Vodka, łączy w sobie klarowność fińskiej, polodowcowej wody oraz naturalny kolor przypraw.

Finlandia® Spices Vodka to nowy wymiar cenionej na całym świecie
Finlandia
® Vodka. Największą siłą naszej nowości jest równowaga między wyraźnym smakiem Finlandia® Vodka, a ziołowo-korzenny aromatem, zaostrzonym odrobiną pieprzu i nutą ostrej papryczki chili. Stworzona na potrzeby rynku polskiego Finlandia® Spices Vodka to w efekcie intrygująca i zaskakująca bogactwem smaków kompozycja, która przemówi szczególnie do podniebień konsumentów ceniących tradycyjny smak oraz najwyższą jakość produktów – mówi Małgorzata Infeld, Senior Brand Managera Finlandia® Vodka. Dzięki temu na polski rynek trafia doskonała wódka, która odzwierciedla najlepsze tradycje zaczerpnięte z Polski i Finlandii – upodobanie
do ziołowo-korzennego smaku oraz szacunek i zamiłowanie do wszystkiego, czego źródłem jest natura –
dodaje Infeld.

Finlandia® Spices Vodka pojawiła się na rynku od połowy lutego. Dostępna jest
w dwóch pojemnościach 0,5l i 0,7l. Wprowadzeniu na rynek Finlandia® Spices Vodka towarzyszą działania marketingowe we wszystkich kanałach dystrybucji.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

Absolut rozkochał w sobie cały świat!

Zatriumfował na barmańskiej, globalnej scenie w 1979 roku i szybko stał się wódką numer jeden w kategorii premium. To absolutny fenomen z jakim nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia. To pierwsza marka na świecie, która rozkochała w sobie społeczność barmańską. Ten wieloletni, ale wciąż żywy i iskrzący emocjami związek szwedzkiej wódki z miłośnikami miksologii na całym świecie trwa do dzisiaj.

ABSOLUT to wybór, który łączy od lat ludzi w 126 krajach świata. To marka ikoniczna, której kreatywne kampanie stanowią ważną część światowej pop kultury. Zachwyca niezwykle szerokim wachlarzem smaków i jest idealną bazą do tworzenia świetnych koktajli – dlatego właśnie barmani
ją kochają!

Dzieła sztuki są tworzone przez ludzi, którzy dążą do perfekcji w każdym calu. Zarówno sztuka, jak i barmaństwo to zajęcia wymagające dogłębnej wiedzy i inspiracji, ale także kreatywności i pasji. Malarz korzysta z palety farb – od akrylowych po olejne, w najróżniejszych odcieniach. Podczas gdy dla barmana paletą niezbędną do powstania dzieła sztuki jest bar i cała feria smaków jaką ma do dyspozycji, aby stworzyć perfekcyjny koktajl. Na tej palecie kolorów, smaków, aromatów i konsystencji kluczową rolę odgrywa wódka. To „klasyczna czerń” miksologii, niezbędny składnik, który otwiera wrota do królestwa możliwości i inwencji twórczych. Stawiamy zatem tezę, że istnieje widoczne podobieństwo pomiędzy pracą artysty i pracą znakomitego barmana.

Lata 80. i 90. były unikalne w historii klubowego życia nocnego. Wódka była duchem imprez i szturmem wtargnęła do kultury barmańskiej. W Nowym Jorku i Londynie ludzie oszaleli na punkcie drinków na bazie wódki – od najprostszych,
po najbardziej wyrafinowanych. Niezależnie od użytych składników najmodniejsze i najbardziej pożądane były koktajle na bazie ABSOLUT’a. Tak pozostało do dziś. O takich drinkach jak Cosmopolitan, czy VodkaTini’s świat usłyszał dzięki współpracy ABSOLUT’a z barmanami najlepszych nocnych klubów. To właśnie dzięki nim i ich rekomendacji drinki zyskały nie tylko idealne proporcje, ale także globalną sławę. ABSOLUT już dawno podbił serca barmanów, a z roku na rok zyskuje coraz większą rzeszę fanów.

O koktajlowej rewolucji więcej informacji poniżej.

W Polsce Absolut jest także zaprzyjaźniony ze środowiskiem barmańskim. Olbrzymim sukcesem była zeszłoroczna edycja SHAKE IT UP w ramach Projektu Pokolenie. Dlatego już wkrótce startuje nowa edycja z nowymi ekspertami – weteranami londyńskiej sceny koktajlowej.

Fan Page: http://www.facebook.com/ABSOLUTNI

www.projektpokolenie.pl

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)

Z Perspektywy Barmana: Niezwykła Liga Prawdziwych Dżentelmenów

Wydaję się, że już wszyscy  jesteśmy zmęczeni lamentami nawołującymi do obecnej sytuacji barmaństwa w Polsce. Obecny wygląd jest jaki jest. Ważne jest natomiast to, że wszystko idze do przodu. Co więcej tempo staję się być coraz bardziej imponujące.

Skupić pragnę się na jednym z czynników determinujących progres naszej rodzimej sztuki barmańskiej. Czynnik ludzki.

Wybierając się w podróż do Krakowa mym umysłem targały dziwne myśli. Stres, trema, niepewność. Udając się co chwilę do przesiąkniętej ludzkimi odchodami toalety w celu pożarcia papierosa zastanawiałem się co może mnie czekać podczas wydarzenia. ‘Liga Niezwykłych Dżentelmenów’. Dżentelmen ze mnie żaden. Problemy mam nawet ze spuszczaniem po sobie wody w toalecie czy przepuszczaniu dam przodem. Na całe szczęście znajomość Savoir Vivre nie grała  znaczącej roli.

Jak się okazało jednak później miałem przyjemność znaleźć się w gronie prawdziwych dżentelmenów. Gdyż patrząc z innej perspektywy wyznacznikiem prawdziwego mężczyzny nie musi być schludny wygląd, odpowiedni takt czy wrodzona kultura osobista. Niezbędna jest również pasja, życie w zgodzie z samym sobą oraz obłędny wzrok świadczący o elemencie szaleństwa, tkwiącym w każdym z nas.

Uczestniczenie w 7 edycji niesamowitego konkursu rozpoczęło się wraz ze stawieniem  na miejsce w Le Scandale Garden. Odprawa, losowanie numerów startowych. Do dzieła zatem.

Podczas edycji wystąpiło 14 zawodników. Każdy z dżentelmenów różnił się od siebie znacząco. Widowiskowa mieszanka styli, inspiracji, wiedzy. Mnóstwo kapitalnych technik. Niewiarygodne sposoby serwowania. Opowieści, historie.  Tak się uprawia barmaństwo na Małopolsce!

Mój zachwyt potęgował fakt, że każdy z odninków ma swojego bohatera w postaci partnera alkoholowego. Tym razem padło na rumowy likier kokosowy… dobrze wszystkim znany. Zasłynął swą jakością, w konfrontowaniu go z mlekiem. Nieistotne. Świadczy to, o rozmiarze wyzwania postawionym przed uczestnikami. Jak się okazało wszyscy zwyciężyli.

Kultowa postać Krakowskiej sceny – Andrzej Rachwalski, zaserwował poncz kultywując tym samym kulturę integralnego cieszenia się alkoholem. Reprezentujący topowe miejsce Krakowskiej Sceny Barowej – Baroque jak i dobrze wszystkim znany z pracy w roli brand ambasadora rodzimego marki – Z.Kozuba I Synowie. Mateusz ‘Świeżak’ Szuchnik. ‘Warszawski Goryl’ zaprentował wariację na temat Old – Fashioned. Niezwykle interesująca była wariacja na temat Sazeraca. Koniak infuzowany prażonym sezamem. Było ciekawie. Obecne również były tajskie inspiracje. Ponadto mieliśmy okazję zobaczyć współczesną wariację na temat ‘ M… Z Mlekiem autorstwa Dominika Ubysza. Bardzo wysoki, wyrównany poziom. Każdy, kto tam był, potwierdzi. ‘Kraków miota unikatowym stylem!!!’

Szymon Cieśla stworzył wokół siebie niesamowitą aure improwizując zabawną scenę bespośrednio nawiązującą do prezentowanego przez siebie koktajlu. Na co dzień pracujący w ‘Skandalach’ swoją kreacją –  Cocaine Coconut zdobył 3 miejsce na podium. Bardzo wysokie wyczucie estetyki oraz interesująca selekcja składników. Talent…

To był wstrząs. Prezentacja Marcina znanym wszystkim pod pseudonimem Machiatto. Ogromną pasją darzy sztukę parzenia kawy. Jego studia nad tą problematyką zaowocowały występem, w który wszyscy obecni uważnie się wpatrywali. Marcin pokazał swoje spojrzenie na możliwości przemycania kawy do przestrzeni wypełnionej koktajlami. Tym samym do Scandale Garden przyniósł old – school’ owy syfon służący do przygotowywania kawy. Zaprezentował  wariację na temat Pina Colady. Mieszanka kawy jaką wybrał, pochodzi z Panamy i charakteryzuję się kapitalnym aromatem, w którym główna rola przypada ananasowi. Niesamowicie owocowy zapach. Swój koktajl zaserwował w stylowej porcelanie. Był wyśmienity. Widowisko było równie smaczne. Marcin zajął II miejsce.

Jakub Kozłowski reprezentujący Colombie w Warszawie. Klasa. Jego inspiracja uderzała w kulturę pop – artu i ściśle nawiązywała do twórczości Andy Warhola. Podczas swojej prezentacji opowiedział kapitalną historię, która została uwieńczona wyśmienitym sposobem zaserwowania. W puszcze po konserwach oklejonej grafiką z Marlin Monroe autorstwa właśnie Warhola. Każdy ze składników miał swoje przeznaczenie i genezę. Dżentelmen prowadzący bar w prawdopodobnie w jednym z trzech najlepszych miejsc w Polsce, zasłużenie zwyciężył 7 odcinek Ligi Niezwykłych Dżentelmenów. Finał odbędzie się zatem z udziałem czołowej postaci Warszawskiej Sceny Barowej jak i ogólnokrajowej.

Liga Niezwykłych Dżentelmenów – 9 odcinków eliminacyjnych i jeden wielki finał. To pierwszy projekt tego typu umożliwiający integrację środowisku barmanów w takich okolicznościach.

Wielki krok ku lepszej przyszłości. Ważny jest czynnik ludzki. W tym wypadku Marcin Dąbek, dobry duch Polskiego barmaństwa. Organizator wielu emocjonujących konkursów sztuki flair. Twórca Impresive Flair Bar. Dyrektor katedry Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Somelierów w Krakowie. Twórca konkursu, za który wszyscy bracia barmani jesteśmy ogromnie wdzięczni. Wreszcie liczy się styl, flow i oryginalność. Potężna platforma rozwoju. Jeden chociażby występ pcha nas do przodu. Zmusza do rozwoju. Regeneruję i wzbogaca o kolejne pomysły.

Coraz więcej projektów. Mamy Bar Symposium. Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Mamy możliwość brania udziału w prestiżowych międzynarodowych konkursach. Coraz więcej wartościowych barów oraz możliwości rozwoju. Bracia barmani. Coś czuję. Nadchodzą dobre czasy. Lepsze…

Każdy, kto jeszcze nie zdecydował się odwiedzić Krakowa w pierwszy poniedziałek przyszłego miesiąca, niech przechyli szalę i zakreśli grubą kreską tą date. Warto.

Tymczasem Niezwykli Dżentelmeni spełniajmy swą powinność i wracajmy za bar kontynuować postawione cele. Do zobaczenia w pierwszy poniedziałek przyszłego miesiąca.

Święty Z Bostonem

Bez Odbioru

swietyzbostonem@gmail.com

International Toorank Bartender Competition.

International Toorank Bartender Competition

International Toorank Bartender Competition

Przed nami kolejna, ósma już odsłona International Toorank Bartender Competition. W tym roku konkurs ponownie rozgrywany będzie na zasadach klasycznych i kierowany jest do wszystkich barmanów, nawet do tych którzy nie postawili jeszcze nogi za barem. W odróżnieniu do większości konkursów wydarzenie nie ogranicza się tylko do eliminacji i wielkiego finału.

Przed eliminacjami przeprowadzony zostanie cykl warsztatów poświęconych produktom z portfolio firmy Toorank. Skierowanie konkursu również do młodych barmanów, świeżych absolwentów szkoleń barmańskich oraz element edukacyjny to nowatorski zabieg do tej pory nigdy nie stosowany.

Warsztaty odbędą się w dniu 13 marca, w Hotelu „BUKOVINA” w Bukowinie Tatrzańskiej o godzinie 18:00 i o godzinie 17:00 w siedzibach MSBiS w następujących dniach: 16 kwiecień MSBiS Kraków,17 kwiecień MSBiS Poznań oraz 18 kwiecień MSBiS Warszawa.

Eliminacje odbędą się 20 marca w Zakopanem, w Klubie „DWORZEC TATRZAŃSKI” od godziny 18:00, w siedzibach Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów w dniach 23 kwietnia w Krakowie, 24 kwietnia w Poznaniu i 25 kwietnia w Warszawie od godziny 15.00.

Podczas eliminacji zawodnicy występować będą indywidualnie przed komisją techniczną i degustacyjną. Po 5 najlepszych zawodników z każdych eliminacji wystąpi w wielkim finale.

Finał odbędzie się 09.05.2012 w Warszawie w Hotelu „BELVEDER”.

Szczegółowy regulamin konkursu opublikowany jest na stronie www.Toorank.com.pl.

Nagroda dla zwycięzcy konkursu to aż 1000.00 euro. Po za tym nagrody finansowe i rzeczowe dla pozostałych finalistów jak i uczestników eliminacji.

Współorganizatorem konkursu jest Międzynarodowa Szkoła Barmanów i Sommelierów.

Patronat medialny objęli: Alkoteka.pl, BarSymposium, Open-Bar.pl, BarMagazyn

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 49 other followers