Red Diablo Flair Competition – GRANDE FINALE

,,a w krakowie na brackiej pada deszcz
gdy konieczność istnienia trudna jest do zniesienia
w korytarzu i w kuchni pada też
przyklejony do ściany zwijam mokre dywany 
nie od deszczu mokre lecz od łez'' - Grzegorz Turnau - Bracka

Red Diablo Flair Competition
Red Diablo Flair Competition

Współrzędne. 28 listopada, godzina 21.00, a na Brackiej pada śnieg! Warunki klimatyczne świadczą o tym, że zima przebudziła się z głębokiego snu i uderzyła z potworną siłą zasypując białym puchem klimatyczny Kraków, który w takim przebraniu prezentuję się jeszcze piękniej. Oprócz psikusa jaki sprawiła nam pogoda, ostatnia niedziela listopada również z powodu innego bardzo ważnego wydarzenia, na pewno utkwi nam głęboko w pamięci…

Klub Rdza mieszczący się na poetyckiej ulicy Brackiej tej nocy gościł zwycięzców eliminacji konkursu Red Diablo Competition, którzy zmierzyli się ze sobą w wielkim finale. 9 zawodników, 9 różnych styli, 9 emocjonujących występów… Barmańska fiesta!

Marcin Dąbek
Marcin Dąbek

Autorem, pomysłodawcą i zarazem wykonawcą całej tej inicjatywy jest grupa Impresive Flair Bar.Ludzie, którzy poświęcili swoje życie promowaniu sztuki barmańskiej i od wielu lat znajdują się w ścisłej czołówce bartenderów operujących techniką flair w Polsce. Marcin Dąbek, Tomek Mąkosa czy Tomasz Orczyk. Panowie włożyli wiele serca, czasu, wysiłku w wygląd i przebieg Red Diablo Flair Competition. Przy współpracy z klubem Rdza,trzem muszkieterom udało się zorganizować fantastyczne wydarzenie, które miejmy nadzieję na stałe wpiszę się w Polski grafik imprez stricte barmańskich. Nam pozostaję gorąco podziękować i przede wszystkim pogratulować pomysłu, który zapewne stał się inspiracją i motywacją do ciężkiej pracy dla wielu początkujących i profesjonalnych barmanów w naszym kraju.

Piotr Kos
Piotr Kos

Konkurs miał niepowtarzalny klimat. Alternatywna atmosfera panująca podczas konkursu, zgromadziła wielu ludzi żądających niezapomnianych wrażeń i emocji. Nie było powodów do niezadowolenia, gdyż konkurs zarówno od strony organizacyjnej i merytorycznej miał wiele do zaoferowania. Prowadzącym był rzecz jasna Marcin Dąbek, który dbał o to, żeby emocje nie opadły choćby na sekundę. Zawodnicy prezentowali umiejętności zarówno w stylu Working Flair, jak i Exhibition. Za zadanie mieli przygotować podwójnie kultowy shooters – Red Diablo, który przyrządzany jest na bazie spirytusu, syropu truskawkowego i Red Bulla. Zwycięzcą I Edycji Red Diablo Flair Competition został Maciej Szymański reprezentujący Międzynarodową Szkołę Barmanów i Sommelierów w Warszawie. Zaprezentował on najbardziej oryginalny i dojrzały styl, wykonując skomplikowane ewolucje, które wywoływały gromkie brawa i okrzyki zachwytu ze strony rozpalonej publiczności. Drugie miejsce przypadło Arkowi Kunie z Flair Factory. Mimo swojego wieku, prezentował się on bardzo dojrzale i zdecydowanie zasłużył na tak wysokie miejsce na podium. Tuż za panami uplasował się Piotr Kos z Flair Brothers, który to dał pokaz swoich umiejętności i trzeba powiedzieć, że jak najbardziej należało mu się wyróżnienie w postaci 3 miejsca.

Arkadiusz Kuna
Arkadiusz Kuna

Tuż po konkursie mieliśmy okazję do krótkiej rozmowy z Maciejem Szymańskim, który emanował ogromnym szczęściem.

Maciej Szymański
Maciej Szymański

Alkoteka: Maćku, wiekopomna chwila za nami. Zwycięstwo w finale I Edycji Red Diablo Flair Competition przypadło Tobie. Jak się czujesz z tą świadomością?

Maciek Szymański: No cóż. Podejrzewam, że jestem teraz najszczęśliwszą osobą w tym kraju. Rywalizacja była naprawdę wyrównana, konkurs stał na wysokim poziomie więc tym bardziej jestem z siebie zadowolony. Jak widać godziny spędzone na sali zaprocentowały.Jestem zbudowany tym, jak mam okazję brać udział w takim konkursie, gdzie promuję się barmaństwo i ludzi tworzących świat gastronomii.Dzięki takim osobom jak Marcin Dąbek i cały Impresive Flair Bar mamy okazję łamać stereotypy panujące w naszym kraju na temat barmana.

A:Jeżeli mógłbyś przybliżyć młodym ludziom, którzy zapragnęli kiedyś znaleźć się na twoim miejscu, jak wygląda styl życia barmana zajmującego się flairem?

M.SZ: Przede wszystkim potrzeba wiele samozaparcia, motywacji i cierpliwości. O to chodzi, że jeżeli pracujemy za barem, czasem jest ciężko wygospodarować czas na to, żeby dodatkowo spędzić kilka godzin na sali szkoląc swoje umiejętności. Jednak jeżeli na czymś bardzo nam zależy, to wszystko inne staję się dużo mniejszym problemem niż mogłoby nam się wydawać. Pasja… Według mnie najlepszy z możliwych środków do osiągnięcia sukcesu.

Maciej Szymański
Maciej Szymański

A: Macieju, jesteś najlepszym przykładem człowieka, który barmaństwo traktuję jako styl życia, a nie zajęcie mające pomóc w ukończeniu np. studiów. Miałeś okazję pracować w topowych cocktail barach w Warszawie, z kultowymi postaciami tej sceny. Prowadzisz kursy flair i z klasyki w MSBiS w Warszawie. Długo moglibyśmy wymieniać inicjatywy, w których uczestniczysz.Jak znajdujesz na to wszystko czas?

M.Sz: Mój pierwszy z managerów, z jakim miałem przyjemność pracować, powiedział mi słowa, które w jakiś sposób ukształtowały moją drogę. ”Maciek, w pierwszej kolejności zajmij się opanowaniem tajników pracy na barze i skup się na miksologii. Następnie zabierz się za rzucanie”. Tak więc postąpiłem. Czytałem książki, rozmawiałem z bardziej doświadczonymi ludźmi. Dalej to rzecz jasna robię. Natomiast flair zdominował dopiero później moje życie. Dzięki temu, że mój rozwój miał swoje etapy i miałem okazję skosztować wszystkich dziedzin barmaństwa, teraz jest mi dużo łatwiej angażować się w wiele projektów. No i rzecz jasna pasja. Bez niej na pewno nie miałbym w sobie pokory, chęci do nauki, no i oczywiście czasu na to aby tak się zaangażować w to co robię…

A: Jaki jest według ciebie model idealnego barmana i jak on przekłada się na nasz kraj?

M.SZ: Wchodząc do baru widzimy barmana, który efektownie operuję butelkami. Okej. Nie szufladkujmy go od razu jako super kolesia, który zna się na swoim fachu. Bardzo często jest tak, że topowi flairtenderzy na świecie nigdy nie pracowali za barem. Więc podejdźmy do tego z dystansem. Fajnie rzuca, ale oczekujmy zdecydowanie więcej. Oczekujmy tego, że zaskoczy nas stworzoną przez siebie kompozycją, zainteresuje nas historią koktajlu, który nam serwuję. Barman, który będzie nas w stanie zainteresować miksologią molekularną czy też innymi rzeczami ściśle związanymi z naszym zawodem.Głównym problemem naszego kraju jest to, że barmaństwo jest postrzegane jako fajna praca na studia czy po porostu dorywcze zajęcie, a nie jako ścieżka kariery. Jednak wszystko zmierza ku lepszemu i mam nadzieje, że dzięki naszej ciężkiej pracy, sytuacja się zmieni.

Jeden z członków jury, Maciej Chojara reprezentujący Flair Factory specjalnie dla nas skomentował to inspirujące wydarzenie: ,,Rok 2010 może być przełomowy dla polskiego barmaństwa. Miało miejsce kilka wydarzeń, które dobrze rokują nam na przyszłość. Wymieniając je po kolei, to rzecz jasna fenomenalne Warsaw Flair Challenge zorganizowane z inicjatywy Tomka Małka i Marka Posłusznego. Bar Sympozjum Tomka Roehr, które pchnęło nas ku rozwojowi. Jak najbardziej Red Diablo Flair Competition, które daje pole do popisu młodym, perspektywicznym zawodnikom. Jak widać mają się czym pochwalić i systematycznie gonią czołówkę. Przed nami jeszcze finał Independent Flair League, które na pewno też przysporzyć mnóstwo emocji. Cóż mogę powiedzieć…Happy Days!

Dj Omg
Dj Omg

Po konkursie odbyło się after – party, które trwało do… bardzo późnej godziny. Za konsoletą stał Dj Omg, który serwował utwory muzyczne z gatunku Sexy House i Electro. Przez całą noc, na dwóch barach, które znajdują się w klubie Rdza, obowiązywały atrakcyjne promocję. Wierzcie nam, że argumentów do świetnej zabawy było wiele…

O Red Diablo Flair Competition udało nam się porozmawiać z Marcinem Dąbkiem czyli głównym sprawcą tego wydarzenia. Człowiek, który od wielu lat jest jedną z kluczowych postaci światka gastronomicznego. Marcin poświęcił swoje życie pasji i systematycznie stara się zarażać ją innych, biorąc udział w wielu inicjatywach. On i inni członkowie grupy Impressive Flair Bar od wielu lat są w ścisłej czołówce pasjonatów trudniących się w sztuce jaką jest flair. Dobra dusza Polskiego barmaństwa… Marcin Dąbek. Gorąco zapraszamy…

Marcin Dąbek
Marcin Dąbek

Alkoteka: Marcinie wielki finał Red Diablo Flair Competition. Z naszej perspektywy ogromny sukces Marcina Dąbka, całej grupy Impressive Flair Bar, klubu Rdza i przede wszystkim naszej sceny barmańskiej…

Marcin Dąbek: Red Diablo to zawody zorganizowane dla młodych barmanów. W żadnym stopniu nie mogę użyć tutaj słowa początkujących. Limit wiekowy był określony. Wiele nowych twarzy się pojawiło. Świetni ludzie z Poznania, świetni ludzie z Sopotu, jak zawsze silna Warszawa. Ludzie z Krakowa, którym staramy się pokazać odpowiednią drogę. Trzy edycje eliminacyjne, czwarta finałowa – creme de la creme jeżeli chodzi o te zawody. Publiczność dopisała i jeżeli mam być szczery, to uwielbiam organizować zawody w Krakowie. Mają undergroundowy charakter i świadomość naszych gości, publiczności na tyle urosła, że przychodzą nie po to aby się tylko pobawić, ale chcą zobaczyć show i tak właśnie było w niedzielę 28 listopada.

A: Marcinie wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni za tą inicjatywę i szczerze mamy gorącą nadzieje i wierzymy, że to jeszcze nie koniec…

M.D.: Moje marzenie? Chciałbym móc powiedzieć w tym miejscu, że tak… to nie jest koniec. Wszystko jednak zweryfikuję czas, sponsorzy etc. Chciałbym aby ten konkurs szedł swoim torem. Sezon, sezon, sezon… kolejny sezon Red Diablo. Zasady wciąż te same, aczkolwiek zawody skierowane do wszystkich barmanów z całej Polski i nie tylko. Do tego potrzebne są niestety większe pieniądze, które mam nadzieję uda mi się wynegocjować.

A: Wszyscy w takim razie mocno trzymamy kciuki za Marcina Dąbka i jego projekt pod tytułem Red Diablo. Ci co nie byli niech gorąco żałują ponieważ było na co popatrzeć. Odchodząc trochę od konkursowej tematyki jak ustosunkujesz się do stwierdzenia, że barman trudniący się w dziedzinie flairu nie jest w stanie przy tym być dobrym miksologiem….

M.D.: Często słyszę opinie, że te dwie rzeczy się wykluczają… Irytują mnie takie stwierdzenia. Ja sam najpierw przez 7 lat byłem głównie skupiony na miksologii i jej tajnikach. Zdobywałem kolejno stopnie wtajemniczenia i szczerze powiedziawszy ugryzłem kawałek sporej wiedzy. Teraz troszkę inaczej to wygląda. Młodzież ma duże możliwości, zdobywa wiedzę i umiejętności manualne bardzo szybko. Doba internetu… Jeżeli barmani używają working flair, są to zazwyczaj proste połączenia na zasadzie jakikolwiek alkohol i wypełnienie. Jeżeli chodzi o bardziej skomplikowane modyfikacje, to podejrzewam, że raczej taka osoba nie może sobie pozwolić na nie wiadomo jakie ewolucję i świrowanie. Po prostu skupi się na danym koktajlu aby podać go w jak najlepszej jakości i w jak najlepszy sposób. Flair nie wyklucza szybkiego przygotowania koktajlu jak to niektórzy twierdzą…

A: Jak najbardziej się z Tobą zgadzam, gdyż tak naprawdę samo podanie koktajlu jest bardzo ważnym elementem flairu… Spójrzmy chociażby na Speed Flair. Nawiązując natomiast do twojej wypowiedzi na temat skomplikowanych kompozycji, trudno żeby barman przygotowując bardziej złożony koktajl jechał swoją rutynę przed gościem…

M.D.: Dokładnie! Niektórzy nie są tego świadomi. Przygotowuję koktajl, prosty przerzut nie kosztuję więcej czasu niż zabranie z ręki do ręki i odkręcenie tego felernego korka. I powtórzę się, przy skomplikowanych kompozycjach nie będę się bawił. Skupię się na dopieszczeniu każdego elementu.Tak aby koktajl równie dobrze smakował jak wygląda.

Marcin Dąbek
Marcin Dąbek

A: Chciałbym porozmawiać z Tobą według mnie o największym problemie jaki ma miejsce w naszym rodzimym barmaństwie. Chodzi o to, że nasz zawód jest wciąż postrzegany jako fajna praca dorywcza pomagająca ukończyć studia, a nie jako ścieżka kariery. Większości ludzi, którzy piastują miejsce za barem brak pasji i motywacji do tego, żeby dobrze i z uśmiechem na ustach wykonywać swoją pracę…

M. D.: Rzeczywiście tych ludzi nowych za barami pojawia się dużo w momencie kiedy zaczyna się rok akademicki i nagle o! Wpadam na pomysł żeby stanąć za barem. Dorabiam sobie na studia, jednak często okazuję się że wykształcenie nic nie daję, co jest bardzo przykre w naszym kraju. Idę na staż i dalej pragnę rozwijać się w tym kierunku, jednak okazuję się, że wybrana przez nas nisza nie daję nam tyle profitów, aby się przynajmniej utrzymać. Dlatego nasza w tym rola, aby co ambitniejszego cukiereczka przejmować i kształtować go, uświadamiać, że stojąc za barem można bardzo fajnie ułożyć sobie życie. Często to powtarzam w różnych rozmowach, wywiadach i nawet na mojej stronie można wyczytać taką sentencje, która brzmi: ‚Łączyć przyjemne z pożytecznym’.

A: Dlatego trzeba mieć w sobie dużo pasji, pokory i chęci do nauki. No i najważniejsza rzecz w naszej profesji czyli miłość, którą musimy się dzielić z naszymi gośćmi…

M.D.: Miłość! Miłość jest najważniejsza:)

A: Marcinie… plany na przyszłość?

M.D: Przede wszystkim chciałbym kontynuować Red Diablo. Nie wiem czy pod tą samą nazwą. Natomiast moim celem jest stworzenie czegoś na wzór Roadhouse. Sworzyc konkurs otwarty. Zamknąć to w 4 konkursach eliminacyjnych i piątym finałowym, no ale tu właśnie chodzi o budżet.

To jeden z nich, a kolejne projekty gdzieś tam się rodzą, inne dojrzewają. Bieżący rok był ciężki, więc chciałbym dotrwać spokojnie do jego końca i zobaczymy…

A: Marcinie bardzo Ci dziękuje za wywiad i jeżeli mógłbyś się podzielić jakąś wybraną sentencją z naszymi czytelnikami.

M: Również dziękuję i było mi bardzo miło. Zacytuję jedno zdanie, które wdrażam naszym kursantom na szkoleniach w Międzynarodowej Szkole Barmanów i Sommelierów, której jestem dyrektorem w Krakowie: ‚ Uśmiech, patrzenie przed siebie, podnoszenie sprzedaży!”

Cóż można rzec. Podróż do Krakowa niestety się już zakończyła i zostaną fantastyczne wspomnienia. Nie ma co puentować. Wspomożemy się słowami Macka Chojary: Happy Days!!!

Pamiętajcie, pijcie odpowiedzialnie!

(Tekst: A.G., Zdjęcia: Jakub „MrQ” Gil)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s