Z Perspektywy Barmana: Café Zaplecze

”Małe tak, że zaledwieś wszedł, zniżasz głos aż po szept.

Mimochodem, kamien w wodę,

wpadnie coś z bardzo wielkich spraw

w czarną toń małych kaw.

Kawiarenki na, na, na, kawiarenki na, na, na

Z cienia w pół i ze światła w pół ty i ja, i nasz stół

Za witrażem szklanych marzeń ledwo świat

poznajemy już, choć jest tuż” – Irena Jarocka – ‚Kawiarenki’

Barmaństwo. To iście poetycki fechtunek… Będe to powtarzał do bólu. Praca w gastronomii potrafi być potężnie absorbująca. To również pragnę przypominać non stop. Niekiedy nie starcza czasu na głupi wypad by cieszyć się przysłowiową kawą. Niektórzy pracują bardzo dużo, poświęcając się swojej pasji i drodze kariery bez reszty. Przemierzając ulice automatycznie chwytamy pierwszy lepszy papierowy kubek wypełniony upragnionym napitkiem. Zabijamy tym samym całą mistyczną otoczkę związaną z rytuałem picia tego napoju. Wyrzekamy się unikatowego smaku rozmowy, jaki otrzmujemy sącząc ten płyn w towarzystwie drugiej osoby. Okrutne czasy nastały…

Tak… Powtórzymy jeszcze raz. Barmaństwo, to iście poetycki fechtunek… Ale nie na negatywnych emocjach skupiajmy swą uwagę. Większość lokali zazwyczaj składa się z kilku elementów, które wspólnie tworzą spójną całość. Bardzo istotnym punktem na mapie baru, restauracji, klubu… wydaję się być przestrzeń, które pragnę nazwać… kawiarnią. Miejscem, które w jakiś sposób rekompensuję brak możliwości cieszenia się przywilejem bywania w lokalach tego typu. Zajmuję doprawdy zasłużoną pozycję, dzięki bogatemu wkładowi w życie towarzyskie większości pracowników danego lokalu. Ono w pewnym sensie jest życiem towarzyskim, a bynajmniej coraz większą jego częścią się staję w miarę upływu czasu jaki spędzamy w danym miejscu… Zapraszam na zaplecze…

KAWA I PAPIEROSY

Przychodzi nam pracować w różnych miejscach. Co za tym idzie, warunki bywają również za każdym razem inne. Czasami znajdujemy w dantejskich warunkach, mając do dyspozycji nie grzeszącą wiekiem wypażarkę, parę tac, ledwo zipiący zlew… jeszcze kilka innych bezcennych gadżetów potrzebnych do wykonywania swoich obowiązków. Dwie obskurne pufy oraz stolik wyprodukowany przez szwędzką korporację, stanowią bogate umeblowienie. A wszystko to znajduję się w klaustrofobicznym pomieszczeniu, w którym grzyb na ścianach rozwiją się z prękością równą roprzestrzenianiu się jakiegoś złowieszczego wirusa. Ekstremum… Tu spożywamy posiłki i spędzamy wszelkie swoję przerwy…

Przychodzi nam również pracować w miejscach, które dysponują okazałym zapleczem, w których to przykłada się jakąkolwiek uwagę do higieny i porządku. Może to wynikać z tego, że dany lokal jest restauracją serwującą różne wariację kulinarne. Warunki ówczas muszą być sterylne, gdyż spoczywa na nas odpowiedzialność zadowolenia i zdrowia żołądków naszych konsumentów. Zaplecze sanitarne, umowa o pracę i wszelkie dogodności…

Nieistotne w jakim miejscu pracujemy i czy pijemy sypaną na szwedzkim stoliku, czy pożeramy steka na wygodnym siedzisku. Przeznaczenie zaplecza pozostaję takie samo. Funkcjonalność jest zmienna….

Cafe Zaplecze… Miejsce gdzie dzieję się wszystko czego na pierwszy rzut oka nie widać. Życie tu zdecydowanie idzie własnym torem. Długie rozmowy, polemiki, debaty. Kłótnie, pojednania i gorące romanse. Intrygi… Radość, smutek i depresję… Wszystko spotkamy właśnie tu. Wielki gar emocji i uczuć .Nie bez powodu zainspirowałem się kultową produkcją Jima Jarmusha… ‚Kawa I Papierosy’. Kompilacja dziwnych rozmów, wydawałoby się dziwnych ludzi i to wszystko dodatkowo odbywa się za każdym razem w innej scenerii, która i tak w jakiś sposób jest… dziwna! Świetnie ten film oddaję realia panujące w gastronomii. Nieważne jest miejsce, w którym pracujemy, gdyż zawsze towarzyszyć nam będzie kawa… i papierosy. Mimo tego, że w modzie jest niepalenie, to chyba w naszej branży ten tręd jest słabo przyswajalny. Większy odsetek z reguły stanowią ludzie, którzy namiętnie uśmiercają się wypuszczając więlką chmurę nikotynowego smogu ze swych zmaltretowanych płuc… należę do nich…

Czas na przerwę… Wiąże się to z kolejna dawką kofeiny i aromatycznego tytoniu. Atakuję więc na tyły by ze swoim ziomkiem choć przez chwilę cieszyć się upragnionym smakiem rozmowy. Wkraczamy w zakurzony rewir przynależący do palarni, gdzie znajdują się inni cieszący się chwilą niezależnego oddechu… Puff Puff Pass… Cafe Zaplecze … Dopada mnie pewna kelnerka. Kontynuuję swoją historię życia, którą rozpoczęła mi relacjonować kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się w pracy. Dziś ma pikantne wieści. Spadła na nią miłość… Świętujmy więc! Szczęściarzem okazał się być kucharz… pracujący w tej samej firmie… – ‚Tylko proszę nie dziel się nikim z tym!’… – ‚Luz.Możesz na mnie liczyć’. Kilka dni później, gdy beztrosko sączyłem kawę w ‚kawiarnii’, ponownie przeżyłem atak podnieconej kelnerki… Kolejna porcja świeżych informacji… Tym razem zostałem poproszony o poradę. ‚ Jest cudownie. Jest wręcz fantastycnie! Tylko mam z nim pewien problem. Maszt nie staję na baczność!’…. Co ja mam Tobie biedaku poradzić, skoro szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia o tym problemie… Na koniec z jej strony padło: ‚Tylko proszę nie dziel się nikim z tym!’. Oczywiście, że nikomu nie powiem… Jak się okazało, w przeciągu dwóch dni, o problemie jej nowego ukochanego wiedzieli wszyscy pracownicy firmy… yyy… Co więcej tekst – ‚Tylko proszę nie dziel się nikim z tym!’, padł co najmniej kilkunastokrotnie. Postawcie się w położeniu tego biedaka, który schodząc za każdym razem do cafe na przerwę, musiał dzielnie przyjmować na siebie sarkastyczny wrok każdego ze swoich kolegów czy koleżanek… Nie zdając sobie sprawy, ze skali swojego problemu…. Współczułem mu szczególnie…

Historia godna nieśmiertelnego serialu ‚Moda na sukces’. Telenowela, że hej….

Aktualnie siedzę w wygodnym fotelu i wygrzebuję z pamięci wszystkie godne uwagi momenty. Jest ich wiele. Dzielnie towarzyszy mi kawa. W mglistym świetle wydobywającym się z wiekowej lampki, zwijam fantazyjnie bibułkę formując zakazany owoc. Smakuję spoko… Brnijmy dalej…

Kolejną przerwę spędzaną w Cafe Zaplecze przychodzi mi dzielić z panią ‚ze zmywaka’. Ona lubi rozmawiać. Urocza kobitka w ciągu 5 minut jest w stanie wypunktować wady każdego z pracowników nie szczędząc nikomu. O zgrozo! Niczym katarynka strzela epitetami próbując włączyć mnie do zabawy. Zastanawiam się, kim jestem w jej oczach, a przynajmniej jak mnie przedstawia innym ludziom, z którym przychodzi jej cieszyć się przerwą. Ewakuuję się czym prędzej… Zachaczając o kuchnię, otrzymuję serię szowinistycznych kawałów od kucharzy, którzy doprawdy potrafią docenić piękno kobiecych kształtów. Po jakimś czasie wracam do kawiarni… Zastaję tam zmolestowanego managera, który topi swoją twarz w zmęczonych dłoniach. Chcąc go podbudować rozpocząłem dyskusję. Przez długość jednego papierosa wyznał mi wszystkie problemy. Zarówno te prywatne jak i zawodowe. Osoba, która w życiu nie przekazała by mi tak intratnych wieści, w kawiarni pod wpływem lirycznego nastroju i undergroundowego otoczenia… powierzyła mi tajne informację, które mówiły o kiepskim statusie lokalu, w którym pracowałem… Masz Ci pokój zwierzeń… Szczerzę mówiąc nie było to inspirujące, skoro uświadamiasz sobie, że nie ma fizycznej możliwości abyś zarobił złotówkę więcej w perspektywie bardzo długiego czasu…yhhh… kawiarnia…

Prawdziwy kolaż tematyczny. Rozmowy dotykające muzyki, sztuki, pięniędzy, seksu… życia. Wszystkiego. Przyjaźnie nawiązane podczas przebywania w kawiarni, umacniają się. Antagonizmy również. Undergroundowa kultura picia kawy (herbaty i czegokolwiek) wypracowana wskutek warunków, jakie wiążą się z pracą w gastro. Kocham tą grę… Mam nadzieję, że jeszcze nie jedna kawiarnia do ujarzmienia przede mną… Kontynuując i pogłębiając swoje uzależnienie od kofeiny… i rozmowy…

swiętyzbostonem@gmail.com

Stock Prestige Vodka – polski złoty medalista!

Stock Prestige Vodka
Stock Prestige Vodka

Tegoroczna edycja międzynarodowego konkursu World Spirits Award należała do Stock Prestige Vodka. Organizatorzy ogłosili wódkę z Polski trunkiem roku!

W prestiżowym europejskim konkursie, Stock Prestige Vodka nie dała szans konkurencji
z całego świata. Stawką był złoty medal w kategorii wódek czystych, o który walczyło kilkadziesiąt marek z całego świata.

Zwycięzcą okazała się wódka z Lublina, którą jurorzy nagrodzili za doskonałą jakość oraz najważniejsze atrybuty wódki czystej czyli smak i zapach. Skupiali się przede wszystkim na cechach typowych dla ocenianej odmiany alkoholu, gęstości i złożoności produktu oraz harmonii smaku i zapachu.

World Spirits Award to jeden z najważniejszych konkursów w branży, organizowany na starym kontynencie. Konkurs odbywa się cyklicznie od 7 lat w austriackich Alpach, gdzie o złoto i tytuł Trunku Roku walczy coraz więcej marek.

Przyznawane przez jury wyróżnienia są wysoko cenione przez producentów, ponieważ nagroda ta jest przyznawana zarówno przez sędziów międzynarodowych zawodów, jak i specjalistów z branży.

To złoto to kolejny medal przyznany Stock Prestige w ciągu ostatniego roku. Zdobywając najwyższe wyróżnienia, doceniona została podczas tak prestiżowych międzynarodowych konkursów alkoholowych, jakimi są m.in.: Monde Selection, San Francisco World Spirits Competition, Beverage Testing Institute w Chicago.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

„PARTY&ARTY” Tuned up by Desperados – niezwykła wystawa marki Desperados

Party&Arty_Tuned up by Desperados
Party&Arty_Tuned up by Desperados

Zwieńczeniem akcji „Tune up your party” marki Desperados będzie niezwykła wystawa, podczas której znani polscy artyści zaprezentują swoje dzieła zainspirowane desperadosowymi projektami konsumentów. Agata „Endo” Nowicka, Przemysław „Trust” Truściński i Sylwester Łuczak zaskakującymi instalacjami, ilustracjami i wizualizacjami podkręcą dziki klimat marki Desperados. Wernisaż wystawy sponsorowanej przez markę Desperados odbędzie się 2 kwietnia 2011 roku w Centrum Działań Twórczych – 1500 m2 do wynajęcia.

Znany rysownik Przemysław „Trust” Truściński świat marki Desperados przełożył na komiks w dzikim klimacie latino połączonym z gorącymi rytmami ulic Rio de Janeiro. Słynna ilustratorka Agata „Endo” Nowicka stworzyła totem Desperadosa, do którego drogi dostępu broni niesamowity labirynt. VJ Sylwester Łuczak, dla którego produkcje wideo nie mają żadnych tajemnic, wykreował multimedialny świat miejskiej iluzji. Artystów zainspirowały projekty konsumentów, które powstały podczas akcji „Tune up your party”.

W ramach „Tune up your party” Desperados zaprosił swoich konsumentów do wspólnego podkręcania imprezowego klimatu. Wszyscy imprezowicze mogli to robić przez tuningowanie butelek wlepkami z sześciopaków, zaskakiwanie przyjaciół butelkami Desperadosa z samodzielnie zaprojektowanymi etykietami czy koszulkami z dzikimi wzorami w stylu marki. Artyści zainspirowani tymi projektami, czerpiąc pomysły z niezwykłego świata marki, stworzyli swoje zadziwiające dzieła. Natchnieniem dla nich były też wyjątkowe reklamy prasowe Desperadosa, które zaproszone do współpracy redakcje zaprojektowały samodzielnie zgodnie z charakterem swojego pisma.

W związku z prezentacją unikatowych dzieł Desperados przygotował jak zawsze zaskakujące atrakcje. Uczestnicy będą mieli m.in. niepowtarzalną okazję tworzenia barwnej rzeczywistości Desperadosa, przez granie na bębnach pełnych fluorescencyjnej farby. Wśród licznych niespodzianek znajdą się również: artystyczny bodypainting, fotoautomaty do robienia dzikich zdjęć z przyjaciółmi, czy wspólne tworzenie artystycznego świata marki.

Otwarcie wystawy zostanie połączone z dziką imprezą w stylu marki, więc nie zabraknie też dobrej muzy. Gwiazdą wieczoru będzie Freddy Jay – charyzmatyczny DJ z Francji, który tworzy jedyne w swoim rodzaju zestawienia muzyki house, elektro, funk i classic rocka. Energetyczną mieszankę dźwięków z pogranicza elektro, house i disco zapewni też duet DJ’ski Last Robots.

Desperados to marka, która zawsze w niecodzienny sposób zaprasza konsumentów do swojego dzikiego świata. Wernisaż „PARTY & ARTY Tuned up by Desperados” będzie zwieńczeniem akcji „Tune up your party”, której motywem przewodnim było podkręcanie imprezowego klimatu razem z przyjaciółmi. Taki cel będzie miała również impreza otwierająca wystawę, dlatego na tę noc zaplanowaliśmy wiele atrakcji, które zaskoczą uczestników, podkręcą dziki klimat i z pewnością pozostawią niezapomniane wrażenia” tak o projekcie powiedziała Anna Wood, Brand Manager marki Desperados.

Otwarcie wystawy odbędzie się 2 kwietnia 2011 roku w postindustrialnej przestrzeni Centrum Działań Twórczych – 1500 m2 do wynajęcia przy ul. Solec 18 w Warszawie. Wejściówki na wernisaż połączony z dziką imprezą Desperadosa można zdobyć, biorąc udział w konkursach na stronie internetowej http://www.desperadosbeer.pl oraz na fanstronie Desperados Polska na Facebooku. Impreza rozpocznie się o godzinie 21.00. Wystawa pozostanie w Centrum Działań Twórczych przez tydzień i będzie dostępna dla wszystkich zwiedzających do soboty 9 kwietnia 2011 roku włącznie, od godziny 12.00 do 18.00. Wstęp na wystawę jest bezpłatny, wystarczy podać hasło: Desperados. Sponsorem imprezy jest marka Desperados.

Zapraszamy do dzikiego i artystycznego świata Desperadosa!

Informacje dodatkowe o artystach:

Przemysław „Trust” Truściński – rysownik komiksowy tworzący pod pseudonimem „Trust”. Absolwent wydziału grafiki na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Kilkakrotnie zdobywał nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi. Tworzy między innymi dla tytułów takich jak: Gazeta Wyborcza, Newsweek, Machina, Playboy. Był zaangażowany w projekt „Komiks kontra AIDS” oraz antologię „44”, wydaną przez Muzeum Powstania Warszawskiego, której był dyrektorem artystycznym. Stworzył postać Wiedźmina do gry „The Witcher”. Jego prace wielokrotnie wystawiano w Polsce i na świecie.

Agata „Endo” Nowicka – ilustratorka i rysowniczka komiksowa. Karierę rozpoczęła od bloga rysunkowego komix.blog.pl. Jej ilustracje publikują m.in. Elle, Wysokie Obcasy, Przekrój, Twój Styl, Exklusiv, a od niedawna również amerykański New Yorker. Jest autorką większości okładek pisma Lampa. Prace Agaty były wystawiane na wielu wystawach w Polsce i zagranicą, a na bieżąco można je oglądać na jej stronach: http://www.agatanowicka.com, http://www.flickr.com/photos/agatendo i na jej oficjalnym profilu na Facebooku.

Sylwester Łuczak – zajmuje się łączeniem filmu, fotografii, sztuk wizualnych, muzyki i performance’u. Pracuje przy realizacji instalacji i projekcji multimedialnych, scenografii, oprawy wizualnej koncertów oraz spektakli teatralnych w Warszawie i w Berlinie. Tworzy zarówno duże produkcje komercyjne, jaki i eksperymentalne projekty artystyczne. Brał udział w licznych festiwalach międzynarodowych, a także realizował niezależne projekty multimedialne między innymi w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.

(Tekst i zdjęcia: materiały prasowe organizatora.)

W dzień św. Patryka wszyscy są Irlandczykami!

Jameson, irlandzka whiskey numer 1 na świecie przypomina – w czwartek, 17 marca, przypada irlandzkie święto – dzień świętego Patryka, patrona Szmaragdowej Wyspy.

W tym dniu Jameson radzi:

nabierz dystansu,

zwolnij,

odpuść,

wyluzuj,

przyjmij zdrowe proporcje,

krótko mówiąc – SINE METU, Bez Obaw!

Bądź pewnym siebie poszukiwaczem przygód! Postaw na dobre towarzystwo, a na pewno nie zostaniesz na lodzie.

17 marca Jameson stawia na towarzystwo piwa imbirowego, soków owocowych i coli, ale w klasycznym wydaniu też czuje się doskonale!

Jameson Ginger
Jameson Ginger

Jameson Ginger – 40ml whiskey Jameson, piwo imbirowe do uzupełnienia, 1/8 limonki. Do szklanki wypełnionej po brzegi lodem wlać whiskey Jameson, dopełnić piwem imbirowym, zamieszać, dekorować cząstką (1/8) limonki.

Jameson Cranberry
Jameson Cranberry

Jameson Cranberry – 40ml Jameson, sok żurawinowy do uzupełnienia, 1/8 limonki. Do szklanki wypełnionej po brzegi lodem wlać whiskey Jameson, dopełnić sokiem żurawinowym, zamieszać, dekorować cząstką (1/8) limonki.

Jameson Apple
Jameson Apple

Jameson Apple – 40ml Jameson, sok jabłkowy ( czysty) do uzupełnienia, 1/8 limonki. Do szklanki wypełnionej po brzegi lodem wlać whiskey Jameson, dopełnić sokiem jabłkowym, zamieszać, dekorować cząstką (1/8) limonki.

Jameson Cola
Jameson Cola

Jameson Cola – 40 ml Jameson, cola, 1/8 limonki. Do szklanki wypełnionej po brzegi lodem wlać whiskey Jameson, dopełnić colą, zamieszać, dekorować cząstką (1/8) limonki.

Jameson on the Rocks
Jameson on the Rocks

Jameson on the rocks – do szklanki wrzucić kostki lodu, wlać whiskey Jameson.

Więcej na: http://www.jamesonwhiskey.com;

http://www.facebook.com/JamesonwPolsce

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa SA)

Z Perspektywy Barmana: REPREZENTANCI ZŁEJ STRONY MOCY VOL.1 – 3 DNI JAZZU…

REPREZENTANCI ZŁEJ STRONY MOCY VOL.1 – 3 DNI JAZZU…

Kiedy patrzymy na problem, znając go jedynie z malowniczych opowieści czy podstępnych plotek, to nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić jego rozmiaru. Jednak ówczas, gdy mamy z nim bespośredni kontakt i jest dla nas namacalny, to jego skala może drastycznie urosnąć w naszych oczach. Wstrząs jaki temu towarzyszy potrafi być doprawdy porażający i może mieć ogromny wpływ na nasze przyszłe spojrzenie na świat…

TRIP

Jakiś czas temu spotkała mnie nieoczekiwana niespodzianka w postaci 3 dniowego relaksu w górskim klimacie. Super sprawa. Pokrytę śniegiem potężne wzniesienia, korony drzew oraz drewniane domki, przy kooperacji ze sobą, tworzyły niesamowicie zjawiskowy pejzaż. Wpatrując się w niego niczym zaczarowany wziąłem głęboki oddech i wypuściłem ze swoich płuc gęstą chmurę zachwytu… No to można rozpocząć grać jazz…

Powstaje pytanie, skąd się tam wziąłem? Wszystko za sprawą komercyjnego koncernu tytoniowego, który ufundował mi tą frajdę w ramach uczestnictwa w konkursie, w którym miałem przyjemność wziąść udział. Formuła tego wydarzenia przewidywała wykreowanie koktajlu, który w jakiś sposób oddawałby charakter tytułowej marki, a przede wszystkim ich nowego produktu. I tak na eliminacjach miałem przyjemność pierwszy raz podziwiać papierosa w postaci dekoracji… to był soczysty aperitiff przed tym wielkim wyjazdem. Nikotyna w akompaniamencie rozpuszczalej i możemy śmiało ruszać w drogę… odpalam klawiaturę…

Co ciekawe finał tego konkursu organizowany był przy współpracy z pewnym misternym stowarzyszeniem, którego reprezentanci z wielką dumą noszą szaty mieniące się w ciemnych barwach… Wielcy tuzowie i autorytety hermetycznego świata, który sami wykreowali. Niczym mnisi pozyskują kolejne owieczki do swego zmanipulowanego stada, które kroczy ich ścieżką marazmu i regresu. Za priorytet tego tripu obrałem jak najdokładniejsze zapoznanie się z profilem działalności ‚misternego stowarzyszenia’. To była niepowtarzalna okazja ku wykonaniu tego założenia. Reasumując koktajle wszystkich uczestników były poddawane ich specjalistycznej ocenie…

Żeby było śmieszniej, to przez te 3 dni odbywał się zlot całej brygady wariatów w marynarkach po kolana! W ciągu tego czasu miałem niepowtarzalną okazję ku temu aby zapoznać się lepiej ze ‚skąlą i rozmiarem problemu’. Harcom nie było końca. Oprócz konkursu, w którym brałem udział odbyły się jeszcze dwa inne,aranżowane przez tą zagubioną trzodę… chociaż po tym co ujrzałem na własne oczy, ciężko jest stwierdzić czy bliskie jest im pojęcie – organizacja.

DZIEŃ 1 – ‚SHOW MUST GO ON’

Docieram do celu późnym popołudniem. Rejestracja przebiega dynamicznie. Pobudzający prysznic, kolacja i czas dla siebie samego. Przechadzając się koło recepcji co i rusz wyłapywałem sędziwych panów przynależących do wyżej wymienionej organizacji. Polemizowali ze sobą na wiele tematów. Żartowali, śmiali się w niebogłosy i cieszyli wakacjami…

Czas się przygotować…

Uwaga! Oznajmiam, że bardzo źle zaprezentowałem się podczas tego konkursu. W żadnym wypadku nie roszczę pretensji do sędziów, gdyż jestem świadomy swej słabej dyspozycji i zbyt banalnej kompozycji. Jestem niesamowicie z siebie niezadowolony i pod zadnym pozorem nie przemawia przeze mnie zawiść. Szczerzę gratuluję zwycięzcy…

Wydarzenie było zorganizowane kameralnie. Znajdowały się dwa stanowiska konkursowe, tak więc uczestnicy startowali parami. Koktajl należało przygotować w dwóch wersjach. Pierwszy w pierwotnej i drugi rozlany na trzy shoty (przeznaczone one były dla komisji degustacyjnej) składającej się właśnie z tylu osób).

Kolejni zawodnicy stają w blokach startowych. Sędziowie z lekkim grymasem znużenia biorą na warsztat następnych barmanów, którzy uniżeni ich wielkością szybko popadają w napady stresu. Objawia się to w postaci potężnie trzęsących się dłoni… mnie też to nie ominęło…

Obserwuję uczestników. Mam tu cały przekrój polskich barmanów i łatwo przychodzi mi rozróżnienie tych, którzy tkwią w sieci kłamstw misternej organizacji, od niezależnych jednostek podążających własną ścieżką życia. I tak pojawiły się między innymi koktajle podawane w wazonach wysokich na metr, o bujnych kształtach… Były też wariacje z wykorzystaniem miksologii molekularnej i to akurat było inspirujące. Bogate garnishe i kreatywne sposoby serwowania. Sędziowie uważnie spoglądają na ruchy zawodników i wychwytują skrupulatnie błędy. Nie miejsca na litość. Kosimy. Jeden ze startujących barmanów otrzymał ujemne punkty za to, że shake’ ował swój koktajl ze zbyt dużą ilością lodu. Prawidłowo do tej ‚czynności’ używa się maksymalnie 3 – 4 kości…yesss…Zasłużony zwycięzca został wyłoniony spośród gara rozmaitości….

CIĄG DALSZY NASTĄPI JUŻ WKRÓTCE…

Stock Prestige Vodka teraz w dwóch wariantach smakowych!

Czysta wódka o smaku cytryn lub żurawiny? Dlaczego nie. Połączenie doskonałej jakości wódki jęczmiennej z naturalnym sokiem z dojrzałego owocu cytryny lub żurawiny zaowocowało wariantami smakowymi wódki Stock Prestige. Lubelska fabryka właśnie rozpoczęła produkcję Stock Prestige Cranberry i Stock Prestige Citron.

Po ponad roku obecności Stock Prestige Vodki na rynku. Producent wprowadza dwie orzeźwiające kombinacje smakowe tej wódki. Zostały stworzone po to, by zaspokoić gusta wszystkich tych, którzy preferują wódki czyste z domieszką naturalnych owocowych soków.

Na rynku pojawiły się dwie łagodne wódki, w których dominującą nutą jest smak owocu żurawiny lub cytryny.

Stock Prestige Cranberry
Stock Prestige Cranberry

Stock Prestige Cranberry – wódka z charakterem niewielkiego czerwonego owocu, który odporny jest na niepogody i uparcie rośnie w niesprzyjających warunkach chłodnego klimatu. Żurawinowa nuta dojrzałych dzikich owoców, którą kusi ten trunek sprawia, że ma niepowtarzalny aromat, dzięki któremu jest znakomitą bazą dla wielu drinków. Smak żurawiny sprawia także, że wódkę tę można pić wprost
z kieliszka, bez dopełniania dodatkami.

Stock Prestige Citron
Stock Prestige Citron

Stock Prestige Citron – to wariant z domieszką naturalnego soku południowych cytryn. Orzeźwiający , świeży smak tych słodko-cierpkich owoców równoważy łagodny aromat czystej wódki. Ten wariant smakowy powstał w odpowiedzi na preferencje Polaków, wśród których właśnie cytrynowe wódki są najbardziej oczekiwanym smakiem. Trunek ten jest znakomitą podstawą do wielu drinków, doskonale sprawdza się także pity w tradycyjnych shotach.

Trunki dostępne są w butelkach o pojemności 0,5l i 0,7l.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

DIRTY SHAKERS – TIME TO FLAIR!

NADCHODZI CZAS NA FLAIR!

Już 3 kwietnia stolica Dolnego Śląska gościć będzie barmanów z całego kraju, którzy będą tworzyć historię biorąc udział w pierwszym konkursie barmańskim w stylu flair, jaki odbędzie się we Wrocławiu. Wszystko za sprawą projektu Dirty Shakers, którego autorami są agencja barmańska Bar 4 You oraz stołeczny, kultowy klub Daytona. Przygotujcie się na potężną dawkę emocji, adrenaliny i flairu, który systematycznie dzięki wydarzeniom o takim charakterze, zdobywa w naszym kraju coraz większą popularność. Niech butelki i shakery wzbiją się w powietrze!

Projekt Dirty Shakers jest skierowany do młodych barmanów z całej Polski, którzy trenują flair nie dłużej niż 3 lata. Reprezentanci z Poznania, Trójmiasta, Zielonej Góry, Warszawy czy Wrocławia już na początku kwietnia zjadą się do Daytony, by rywalizować między sobą o tytuł zdobywcy Dolnego Śląska. W 5 minutowych pokazach będą prezentować kompilacje swoich najlepszych numerów, jednocześnie przygotowując trzy koktajle na produktach marki Diageo. Występy zostaną poddane ocenie gremium sędziowskiego, w którego skład wejdą trzy osoby. Grzegorz Zięba (Dyrektor World Flair Association na region Europy. Współpomysłodawca i producent Independent Flair League – jedynych w Polsce ligowych zawodów dla barmanów), Marcin Osypiński ( Uczestnik i sędzia polskich i międzynarodowych zawodów barmańskich. Założyciel Flair Academy) oraz Maciej Szymański (Wykładowca w Międzynarodowej Szkole Barmanów i Sommelierów w Warszawie, rekordzista Guinnessa w podbijaniu butelki na przedramieniu i uczestnik polskich i międzynarodowych zawodów barmańskich). Stawka jest wysoka i walka zapewne będzie zacięta. Nagrody pieniężne oraz rzeczowe, ufundowane przez firmę APS Polska i klub Daytona na pewno zmotywują każdego z zawodników do wzniesienia się na wyżyny swoich możliwości. It’s Time To Flair!

Dirty Shakers jest konkursem, który organizowany jest przy w współpracy z World Flair Association (WFA). Celem WFA jest promocja i wsparcie lokalnych ruchów barmańskich na świecie, także w Polsce. Dzięki olbrzymiemu potencjałowi i doświadczeniu, stawiane przez WFA cele są zgodne także z najbardziej popularnymi ruchami barmaństwa w naszym kraju. Główne cele i założenia federacji to rozwój profesjonalnego, nowoczesnego barmaństwa na najwyższym poziomie, podnoszenie świadomości i wiedzy na temat zawodu barmana, promocja nowoczesnych technik pracy i promocji produktów w barach oraz krzewienie postawy fair play w organizacji i sędziowaniu zawodów barmańskich.

Dirty Shakers oprócz kilkunastu emocjonujących występów oferuję również gorącą imprezę, podczas której bar będzie przyprawiony pikantnymi promocjami, a za oprawę muzyczną będzie odpowiedzialna czołówka wrocławskiej sceny klubowej. Dj Sheevia i Dj Klimas za pomocą tłustych bitów rozbująją wszystkich ludzi w rytmie muzyki elektronicznej. Wierzcie nam, że jest wiele argumentów do kapitalnej zabawy, którą na pewno znajdziecie 3 kwietnia w klubie Daytona!

Nie pozwólcie aby to wydarzenie przeszło Wam koło nosa i twórzcie nową historię barmaństwa we Wrocławiu wraz z Dirty Shakers!

Partnerzy i Sponsorzy: Daytona; Bar 4 You; Smirnoff;MSBiS; Red Bull; J&B; WFA; IFL; MSBiS; Finest Call; Alkoteka; Bar Symposium; BarMagazyn.pl; Newsgastro.pl; Papaja.pl; Sobotnianoc.pl; APS Polska; Tuwrocław.com; Pora.pl; Wrocławskie; Club Life; Dlastudenta.pl; Lemon Studio; Poziom8.pl; Cinema Hostel;