COLD NO.7 – Jack Daniel’s ready to drink

Jack Daniel's ready to drink
Jack Daniel's ready to drink

Doskonale znane drinki Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger są dostępne jako gotowy produkt w poręcznych puszkach.

Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger to nowe produkty z rodziny Jack Daniel’s Tennessee Whiskey, które pojawiły się w tym roku w Polsce. Są to gotowe do spożycia drinki (RTD – ready to drink), powstałe na bazie oryginalnej Jack Daniel’s Tennessee Whiskey.

Drinki Jack Daniel’s stanowią połączenie tradycji z nowoczesnością. Jack Daniel’s & Cola to słodko-pikantna kompozycja zapewniająca orzeźwiające doznanie. To drink doskonale znany miłośnikom whiskey Jack Daniel’s na całym świecie. Natomiast Jack Daniel’s & Ginger łączy w sobie cytrusową nutę imbiru z wyraźnym charakterem Jack Daniel’s Tennessee Whiskey, tworząc drink o klasycznym smaku. Oba produkty należą do kategorii RTD , zawierają 6% alkoholu i są dostępne w puszkach o pojemności 0,33 l.

Wolność wyboru

Niewielka pojemność i poręczne rozmiary opakowań drinków Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s  & Ginger to duża wygoda dla konsumentów. Miłośnicy Jack Daniel’s Tennessee Whiskey mogą teraz korzystać z ulubionych drinków niezależnie od okoliczności. Ta wolność wyboru buduje atmosferę spotkań i pozwala odnaleźć w tradycyjnym smaku nową wartość.

Oferując konsumentom whiskey Jack Daniel’s perfekcyjnie zmiksowaną z popularnymi dodatkami, dajemy im możliwość delektowania się ich ulubionym drinkiem w nowych miejscach i podczas nowych okazji, gdzie wygodniej jest zabrać ze sobą puszkę z gotowym napojem  – mówi Piotr Chmielecki, Senior Brand Manager Jack Daniel’s – Polska

Rozpoznawalne opakowanie

Etykieta Jack Daniel’s Tennessee Whiskey ma na świecie status ikony i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych na rynku alkoholowym. Opakowania Jack Daniel’s & Cola oraz Jack Daniel’s & Ginger zostały starannie zaprojektowane, aby korespondowały z opakowaniem Jack Daniel’s
Tennessee Whiskey i pozwalały konsumentowi na natychmiastowe powiązanie produktu z marką Jack Daniel’s.

Gotowe drinki Jack Daniel’s dostępne są w tych samych punktach sprzedaży, w których możemy znaleźć Jack Daniel’s Tennesee Whiskey.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Cheers!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska)

Reklamy

Bar Symposium Warszawa 2011

Bar Symposium
Bar Symposium

Już 12 i 13 września 2011 roku, zabytkowe budynki Fabryki Wódek Koneser, mieszczącej się na Warszawskiej Pradze, przeobrażą się w światowe centrum kultury barmańskiej. Wszystko za sprawą Bar Symposium Warszawa, które będzie miało już swoją drugą odsłonę. To unikatowe wydarzenie na skalę Europy Wschodniej, skierowane jest do barmanów, kadry zarządzającej gastronomią oraz wszystkich pasjonatów dobrych trunków i wyrafinowanych koktajli.

Bar Symposium Warszawa 2011, ze zdwojoną siłą wstrząśnie rodzimym rynkiem gastronomicznym! Tak jak w przypadku pierwszej edycji, będziecie mieli okazję uczestniczyć w inspirujących wykładach, praktycznych warsztatach, licznych degustacjach czy emocjonujących pokazach! W malowniczej scenografii, ujrzycie niesamowity pejzaż stworzony przez najbardziej cenionych liderów branży alkoholowej i gastronomicznej. Wszystkie atrakcje, wdzięcznie dyrygowane będą zarówno przez wybitnych polskich specjalistów oraz tuzów światowej sztuki barmańskiej.

Alex Kratena
Alex Kratena

Swój udział potwierdził m.in. Alex Kratena pochodzący z Czech szef baru The Artesian w Langham Hotel w Londynie, najstarszego luksusowego hotelu w Londynie z wykładem pt. „Exceeding expectations – The essence of luxury.” Pochodzący ze Słowacji Marian Beke z Nightjar w Londynie, zaprezentuje najnowocześniejsze techniki przygotowywania koktajli w „Twisted classics or from past to present”. Węgierski barman oraz właściciel Boutiq Bar w Budapeszcie, Zoltan Nagyi wraz ze swoją epiką opowie o tym jakie były ich trudne początki z wykładem pt. „The rise of the Boutiq’Bar – The first straw that broke the hungarian bar industry’s back”. W Koneserze usłyszeć i zobaczyć będzie można ponownie Joerga Meyera, założyciela Le Lion, z wykładem „A challenge every night: make Guests feel welcome in my Bar”.

Paweł Zaręba, Jacek Wojdyło i Rafał Ciesielski
Paweł Zaręba, Jacek Wojdyło i Rafał Ciesielski

Oprócz tuzów światowego barmaństwa w Koneserze nie mogło zabraknąć gwiazd polskiego rynku. Wystąpią m.in. Radosław Wieczorek z prezentacją „Lód – dusza koktajlu”. Andrzej Borcz przedstawi tematykę, która na pewno zainteresuje nie jednego słuchacza „Determinanty sukcesu lokalu gastronomicznego – jak budować lojalność gości i zwiększać obroty?”. Rafał Ciesielski, Paweł Zaręba i Jacek Wojdyło z BarMagazyn.pl przedstawią „Wzloty i upadki Martini. Od Martineza do Fitty-Fitty.” Leszek Wiwała opowie o „Metody zabezpieczenia napojów spirytusowych – jak rozpoznać fałszywy alkohol”.

‚Profesjonalne barmaństwo to sztuka!’. To właśnie hasło przyświeca temu unikatowemu wydarzeniu, którego problematyka dotyka wszystkich gałęzi tej profesji. Miksologia… również w innowacyjnym wydaniu, styl flair, alkoholoznastwo i wiele innych! Wspólnie tworzymy historię polskiej kultury barmańskiej! Bar Symposium Warszawa 2011… nadciąga wielkimi krokami.

Warszawa, 12-13 września 2011 r.

Centrum kultury w byłej fabryce wódek Koneser,

ul. Ząbkowska 27/31, Warszawa.

Więcej informacji na: www.barsymposium.pl

www.facebook.com/barsymposium

Partnerami Bar Symposium są:

Rynki Alkoholowe

Poradnik Restauratora

Open-bar.pl

Barmagazyn.pl

Newsgastro.pl

Papaja.pl

Rynekhoreca.pl

Swiatbarmanow.pl


Spotkanie z Frederikiem Olssonem – Ambasadorem marki Ballantine’s.

MIKSOLOGIA W WYDANIU BALLANTINE’S FINEST.
O flagowym produkcie marki Ballantine’s – Ballantine’s Finest – powiedziano i napisano już wiele. To jedna z najbardziej cenionych whisky na świecie,
trzykrotny lider w kategorii scotch standard blended whisky w prestiżowym przeglądzie Whisky Bible 2009, 2010 i 2011 przygotowywanym przez Jim‘a Murray’a. Ballantine’s Finest znajduje się w ścisłej czołówce największych światowych marek alkoholi i nie zwalnia tempa – wciąż zachęca do odkrywania niezwykłych tajemnic jakie kryje w sobie whisky!

Fredrik Olsson
Fredrik Olsson

W poniedziałkowe popołudnie, 16 maja 2011, Fredrik Olsson – Ambasador marki Ballantine’s znany z projektowania zaskakujących kreacji koktajlowych, autorytet z ponad 14-letnim doświadczeniem w dziedzinie maestrii barmańskiej – spotkał się z entuzjastami whisky, aby opowiedzieć o sztuce mieszania napojów alkoholowych.

W ramach 3-dniowej wizyty w Polsce, Fredrik przeprowadził szereg szkoleń z zakresu kultury koktajlowej w wybranych miastach: Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Napięty grafik ambasadora Ballantine’s poza spotkaniem z dziennikarzami obejmował także ekskluzywną sesję dla barmanów, oraz warsztaty dla wybranej grupy użytkowników FanPage’a „Ballantine’s w Polsce” (zbiorowość liczy już ponad 32 000 użytkowników!). Opowiadając o miksologii Olsson podkreślał swoje przywiązanie do klasycznego wariantu mieszania whisky. Namawiał przy tym do wyjścia poza schemat i podjęcia próby nadania klasyce nowego znaczenia poprzez dodawanie do koktajli nowych, innowacyjnych składników.

– Najważniejszym składnikiem dobrego koktajlu jest właściwie dobrany alkohol, dlatego na dzisiejsze spotkanie wybrałem whisky Ballantine’s Finest! Kolejny ważny element to ścisłe przestrzeganie receptury i miksowanie czyli sztuka prawidłowego łączenia składników w harmonijną całość, według ściśle określonych reguł – tłumaczył Fredrik, prezentując jednocześnie zza baru kilka podstawowych metod miksowania: metodę nalewania (nalewanie składników bezpośrednio na lód umieszczony w szklance), mieszania bezpośrednio w szkle (mieszanie wcześniej schłodzonych składników z lodem lub bez) i mieszania w szklanicy barmańskiej (mieszanie składników łyżką barmańską
w celu maksymalnego schłodzenia koktajlu, następnie przelanie do szkła bez lodu).

– Ostatni etap, dekorowanie, zależy już od indywidualnych upodobań artystycznych, warto jednak wykorzystać skórki cytryn czy pomarańczy a nawet cząsteczki owoców, z których składa się drink – kontynuował ambasador Ballantine’s.

Rekomendacje koktajlowe Fredrika Olssona:

Finest Lychee Tini
Finest Lychee Tini

Finest Lychee Tini

Szkło: Martini/Coupette

Składniki:

35 ml Ballantine’s Finest

15 ml Apricot Liqueur

5 ml syropu cukrowego

12.5 ml soku z cytryny

40 ml soku z lychee

Metoda: Shake and strain

Przygotowanie: Wszystkie składniki wlać do shakera, dopełnić lodem. Shake’ować energicznie i przelać do uprzednio schłodzonego kieliszka koktajlowego. Udekorować Physalis.

Finest Old Fashioned
Finest Old Fashioned

Finest Old Fashioned

szkło: Rocs/Tumbler

składniki

50 ml Ballantine’s Finest

3-4 krople Angostura Bitters

2 kostki cukru

12.5 ml likieru figowego

Dekoracja: Figa

Przygotowanie: Umieścić 2 kostki cukru w szklance do whisky i dodać 3-4 krople Angostura bitters. Następnie wlać 12.5 ml likieru figowego, rozgnieść wszystko końcowką łyżki barowej. Dodać 12.5 ml Ballantine’s do szklanki i lód w kostkach, całość mieszać jedną minutę łyżką barową. Proces powtórzyć 4 razy, aż w szklance znajdzie się cała miara Ballantine’s (50 ml).

Ballantine’s Classic Sour

Szkło: Short (Whisky)

Składniki:

40 ml Ballantine’s Finest

20 ml soku z cytryny

10 ml syropu cukrowego

Metoda: Shakowanie

Lód: Kostka

Przygotowanie: Wszystkie składniki wlać do shakera wypełnionego lodem (do pełna). Wymieszać je energicznie w shakerze do momentu, aż na ściankach zewnętrznych shakera pojawi się efekt zmrożenia. Przelać do szklanki wypełnionej po brzegi lodem. Dekorować cząstką cytryny (1/8).

Ballantine’s & Lemonade

Szkło: Short (Whisky)

Składniki

40 ml Ballantine’s Finest

Sprite/7up do uzupełnienia

Metoda: Budowanie

Lód: Kostka

Dekoracja: Cząstka cytryny (1/8)

Przygotowanie: Napełnić szklankę lodem, dodać whisky Ballantine’s i dopełnić lemoniadą. Przed podaniem zamieszać.

Finest Whisky Sour

Szkło: Rocs/Tumbler

Składniki:

50 ml Ballantine’s Finest

20 syropu cukrowego

35 ml musu z marakuji

3-4 krople Angostura Bitters

½ marakuji

białko pasteryzowane

Przygotowanie: Wszystkie składniki wlać do shakera, dopełnić lodem. Shake’ować przez 15 sekund i przelać do szklanki typu whisky, uprzednio wypełnionej lodem. Dekorować cząstką marakuji.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)

Nasz człowiek za granicą – Piotr Kuźmicki.

Piotr Kuźmucki
Piotr Kuźmicki

Wielu naszych rodzimych barmanów decyduję się na wyjazd za granicę. Motywacją jest pragnienie rozwoju oraz rzecz jasna większe zarobki. Praca w Londynie, Miami, Berlinie oraz wielu innych światowych metropoliach wzbogaca o porcję bezcennego doświadczenia, którego nie udało by się pozyskać na rodzimym rynku, gdyż on nie stwarza zwyczajnie ku temu okazji. Możemy sobie nie zdawać sprawy z faktu, że armia barmanów, którzy noszą orzełka w sercu, rozwija się w zastraszającym tempie stojąc za barami światowych, topowych lokali. Dowodem na to jest Piotr Kuźmicki. Nasz rodak na co dzień mieszka w Antwerpii (Belgia) i pracuję w jednym z czołowych cocktail barów ‚Kraju Beneluksu’, a mianowicie Cocktails At Nine. Piotr jakiś czas temu miał okazję zmierzyć się z reprezentantami 10 krajów, w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów barmańskich na świecie – ‚Bacardi Superior Rum Global Legacy Cocktail Competition’. Gorąco zapraszamy do rozmowy, jaką mieliśmy okazję przeprowadzić z naszym rodakiem, piewcą kultury picia koktajli na emigracji…

Alkoteka.pl: Kiedy wyjechałeś z Polski? Twoja przygoda z barem rozpoczęła się już w Belgii, czy może wcześniej miałeś już styczność tą kulturą?

Piotr Kuźmicki: Z Polski wyjechałem bardzo wcześnie. Miałem 4 lata więc byłem jeszcze dzieckiem. Praktycznie całe życie mieszkam za granicą jednak ojczyzna jest mi bardzo bliska i chciałbym tu przyjeżdżać jak najczęściej. Moja przygoda za barem zaczęła się niedawno… 2, 5 roku temu. Pracowałem w azjatyckiej restauracji gdzie miałem okazję przygotowywać podstawowe koktajle: Mojito, Caipirinha etc. Zainteresowało mnie to więc kupiłem literature o barmaństwie. Zacząłem robić koktajle za barem. W Antwerpii, gdzie mieszkam znajduję się cocktail bar – Cocktails At Nine. Bardzo często odwiedzałem to miejsce. Pracował tam barman, który nazywa się Patrick America. Bardzo fajny gość, rewelacyjny barman. Barmaństwo to jego pasja i życie. Ja siedziałem, a on mi opowiadał historie koktajli, opowiadał jak należy je robić. To był mój pierwszy mentor, który wyznaczył mi odpowiedni kierunek rozwoju.

Alkoteka.pl: Po jakim czasie trafiłeś do Cocktails At Nine?

Piotr Kuźmicki: Mój znajomy przesiadywał tam bardzo często i pewnego wieczoru napisał mi wiadomość, żebym przyszedł na rozmowę o prace. Tak też zrobiłem. Miałem rozmowę z szefem i rozpocząłem pracę. Musiałem zacząć od podstaw. Pracowałem jako kelner, podawałem koktajle…Taki jest u nas system. Aby zostać barmanem najpierw trzeba przejść wyznaczoną drogę. Trafiłem na bar po dwóch tygodniach. Po jakimś czasie sam przygotowywałem podstawowe koktajle. Później dopiero po edukacji jaką otrzymałem, mogłem sam przyrządzać takie koktajle jak Martini, Manhattan, Old -Fashioned etc. Z czasem praca za barem stała się dla mnie ogromną pasją.

Miałem ciężki czas na początku, bo nie wiedziałem czy chcę kontynuować studia czy zająć się swoją pasją. Wybrałem barmaństwo…

Alkoteka.pl: Okres jaki już spędziłeś za barem, wydaję się być niewielki w stosunku do sukcesu jaki osiągnąłeś ostatnimi czasy. Miałeś przyjemność uczestniczyć w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów barmańskich na świecie – Bacardi Superior Rum Global Legacy Cocktail Competition w Barcelonie. Znalazłeś się w gronie wybitnych specjalistów tego fechtunku z 10 krajów. Opowiedz nam więcej o tym wydarzeniu.

Piotr Kuźmicki: Najpierw polecieliśmy do Londynu. Spędziliśmy tam 3 dni i potem wylecieliśmy do Barcelony, gdzie również przebywaliśmy 3 dni. Mieliśmy tam różne warsztaty. Między innymi z Alexem Krateną na temat dekoracji koktajli czy Stanislavem Vadrną na temat japońskiego barmaństwa. To były inspirujące chwile. Londyn jest wspaniałym miejscem jeżeli chodzi o kulturę barową. Ma swój niepowtarzalny styl, gdzie nie znajdziesz go nigdzie indziej.W Londynie czułem się trochę nie na miejscu. Barmani, którzy brali udział w tym konkursie naprawdę należą do najlepszych na świecie. Obawiałem się, że znajdę się na szarym końcu. Skończyło się jednak inaczej. Nie byłem pierwszy, nie byłem również ostatni. Zająłem dobre miejsce.

Alkoteka.pl: Opowiedz trochę o swojej kompozycji, którą wykreowałeś na potrzeby tego konkursu.

Piotr Kuźmicki: W Cocktails At Nine jest koktajl, który się nazywa Spicy Goose. Jest na bazie imbiru, trawy cytrynowej, cukru, chilli i wódki Grey Goose. Jednym z moich ulubionych rumów jest Bacardi 8 Anos. Spicy Goose zainspirował mnie połączeniem imbiru i trawy cytrynowej. Postanowiłem tą baze skombinować z syropem waniliowym, świeżym sokiem z limonki, syropem cukrowym oraz rumem 8 Anos. W ten sposób powstał Superiocho. Bardzo świeży smak, nadający się na każdą porę dnia i roku. Podszedł do mnie przedstawiciel Bacardi, spróbował mój koktajl i zaproponował mi uczestnictwo w konkursie.

Alkoteka.pl: Jak się czułeś stojąc na scenie, przygotowując Superiocho przed tuzami światowego barmaństwa?

Piotr Kuźmicki: Było to dla mnie bardzo mocne przeżycie. 300 osób siedziało w sali gdzie odbywał się konkurs. Wyobraziłem sobie, że stoję za moim barem i mam przed sobą 300 gości. Moja prezentacja odbyła się na spontanie. Miałem zapisaną wypowiedź natomiast zupełnie nie wspomagałem się nią. Stanąłem na scenie i sprzedałem to co mam najlepsze.

Konkurs otworzył mi wiele możliwości dał potężną dawkę motywacji do jeszcze cięższej pracy. Życzę każdemu takiego doświadczenia.

Alkoteka.pl: Może trochę mało płynnie przejdźmy w inną tematykę. Opowiedz nam o tym, jak wygląda kultura barmańska w Belgii.

Piotr Kuźmicki: Wszystko powoli się rozwija. Dużo ludzi jeszcze piję szampana, piwa, wina lecz coraz więcej jest otwartych na koktajle. Nie ma jeszcze bardzo dużo cocktail barów. Mojito, Cosmopolitan można się napić wszędzie, natomiast nie zawsze są one przyrządzone w odpowiedni sposób. Cocktails At Nine jest jednym z topowych miejsc w Belgii i mam ogromne szczęście tam pracować. Wszystko natomiast idzie do przodu dlatego jestem dobrej myśli.

Koktajle w Belgii kosztują między 7 a 12 euro. Cocktails At Nine jest stosunkowo tanim barem, z tego względu, że korzystamy z bardzo wysokiej jakości produktów.

Alkoteka.pl: Czy Polskie alkohole są popularne w Belgii?

Piotr Kuźmicki: Wyborową można wszędzie dostać. Jest popularna i lubiana. Belvedere, Sobieski. Potocki. Polskie alkohole mają dobrą pozycje.

Alkoteka.pl: Jakie masz plany na przyszłość? Zostajesz w Cocktail At Nine?

Piotr Kuźmicki: Myślę, że było to nie rozsądne. Pragnę się rozwijać. Mam możliwość podróżowania. Chcę zwiedzić świat i czerpać doświadczenie z różnych krajów. Londyn, Miami, Melbourne etc. Jest wiele możliwości.

Alkoteka.pl: Co sądzisz o stylu barmańskim, jakim jest flair?

Piotr Kuźmicki: Flair jest bardzo fajny. Jednak jeżeli miałbym czekać na swój koktajl około pół godziny, to bym się sfrustrował. Z wszystkiego należy korzystać w umiarkowany sposób. Tak aby nie wejść w monotonie. Są sztuczki, których sam używam i w jakiś sposób dodają mi charyzmy.

Alkoteka.pl: Jakie masz zdanie na temat miksologii molekularnej. Czy jest ona obecna w Belgii?

Piotr Kuźmicki: Jest to bardzo, bardzo interesujące! Sam osobiście koncentruję się na klasycznym barmaństwie. Trzeba mieć solidne podstawy do tego aby zacząć zdobywać umiejętności w zakresie miksologii molekularnej. Popieram to jak najbardziej, jednak nie jestem w stanie się na ten temat obiektywnie wypowiedzieć gdyż miałem niewielką styczność z miksologią molekularną.

Belgia nie jest jeszcze gotowa na to. Najpierw trzeba przyswoić podstawy.

Alkoteka.pl: Jakie koktajle należą do twoich ulubionych?

Piotr Kuźmicki: Uwielbiam Mai Tai. Daiquiri, White Lady, Vodka Martini, Manhattan. Wszystko jest zależne od nastroju.

Alkoteka.pl: Dziękujemy bardzo za rozmowę i czy mógłbyś przekazać naszym rodzimy barmanom dobrą radę?

Piotr Kuźmicki: Przede wszystkim trzeba być sobą. Jest to klucz do sukcesu. Ponadto polecam podróżowanie ponieważ wiąże się to z bezcennym doświadczeniem.

Superiocho
Superiocho

 Superiocho

3cl Bacardi Superior
3cl Bacardi 8 Años
3cl Fresh Lime Juice
1cl Simple Syrup (Monin)
1cl Vanilla Syrup (Monin)
Fresh Ginger (3/4 Slices will do)
Fresh Lemongrass (1 piece of lemongrass)
4 Drops of Peach Bitters (Fee Brothers)

Muddle the Ginger along with the lemongrass with simple syrup in a mixing glass. Simply add the other ingredients, shake, double strain in a Martini glass, garnish with a piece of lemongrass. Enjoy! Lees verder. Na Zdrowie!

Pij odpowiedzialnie!

(Tekst: A.G., Zdjęcia: materiały Bacardi oraz Piotra Kużmickiego

White Dog na polskim rynku.

Z. Kozuba i Synowie - White Dog
Z. Kozuba i Synowie - White Dog

Trunek o nazwie „White Dog”, to nic innego jak nieleżakowana/niestarzona whisky. Inne nazwy z którymi można się spotkać to „moonshine”, „biała whisky” lub „new make spirit”. Nazwa „moonshine” używana była w czasach prohibicji w USA dla określenia nielegalnie destylowanych alkoholi i najczęściej chodziło o alkohole otrzymywane w drodze destylacji zacieru na cukrze. W dzisiejszych czasach mikro-destylarnie (głównie w USA) używają nazwy „moonshine” lub „white dog” w przypadku destylatów otrzymywanych ze słodu jęczmiennego, czyli pełnowartościowego surowca przy użyciu którego produkuje się whisky single malt.

Nazwa White Dog jest używana głównie przez amerykańskie destylarnie, podczas gdy nazwa New Make (Whisky) jest używana w szkockich i irlandzkich destylarniach.

Z formalnego punktu widzenia White Dog nie może być nazywany whisky, ponieważ jest czystym, nieleżakowanym destylatem. Będzie go można nazwać whisky dopiero po upływie 3 lat leżakowania w dębowych beczkach, ale wtedy nie będzie to już White Dog.

Skąd zainteresowanie trunkiem typu White Dog? Po pierwsze jest to ciekawe doświadczenie i jednocześnie ćwiczenie dla wszystkich amatorów whisky, którzy mogą poprzez degustację tego trunku przekonać się jak smakuje whisky zanim trafi do beczki i w ten sposób przekonać się jakie znaczenie ma kontakt z wypalonym dębem w procesie starzenia. Po drugie – swoistego rodzaju renesans w koktajl barach oraz wśród miksologów polegający na powrocie do zapomnianych alkoholi i receptur, od których kiedyś wszystko się zaczęło.

White Dog” z destylarni Z.Kozuba i Synowie wytwarzany jest z najwyższej jakości słodów jęczmiennych typu Pale Ale oraz Smoked Ale. White Dog destylowany jest w tradycyjnym miedzianym alembiku do mocy 82%, a następnie rozcieńczany wodą demineralizowaną z własnego ujęcia do mocy 40%.

W bukiecie można wyczuć dużo słodkich i owocowych nut w akompaniamencie wyczuwalnego dymu, pochodzącego z wędzonego słodu. W smaku White Dog jest zaskakująco gładki i łagodny, słodkawy na początku i nieco ostrzejszy pod koniec.

Produkty Z. Kozuba i Synowie są dostępne w sklepie internetowym Domu Wina oraz specjalistycznych sklepach w całej Polsce.

Zapraszamy na fanpage Z. Kozuba i Synowie.

Pij odpowiedzialnie!

(Tekst i zdjęcia: Z. Kozuba i Synowie.)

ZA NAMI 3 EDYCJA BATTLE FOR FLAR – ‚KING OF THE RING’

27 maja w Klubie Karmel odbyła kolejna edycja Battle For Flair. Byliśmy świadkami spektaklu, który został wykreowany przez grupę ludzi emanujących pasją i miłością do uprawianej przez siebie sztuki. W piątkowy wieczór lokal mieszczący się na ul. Kredytowej 6 bujał się wdzięcznie w rytmie flairu… Butelki wzbiły się naprawdę wysoko! 

Już po raz trzeci projekt Battle For Flair pojawił się w kultowym warszawskim lokalu. Inicjatywa ma na celu promowanie sztuki barmańskiej. Skupia się na jego bardzo widowiskowej i niezwykle efektownej gałęzi jaką jest flair. Emocjonująca bitwa toczona z bezlitosnym prawem grawitacji… 

Na polu walki ponownie stanęło 10 zawodników z całego kraju, którzy rywalizowali między sobą w ‚King Of The Ring’. W pierwszej rundzie odbyło się 5 pojedynków 1 vs 1. W krótkich odstępach czasowych uczestnicy rywalizowali między sobą, demonstrując swoje najbardziej skomplikowane i widowiskowe numery pod improwizacje muzyczną Dj’a Qube’a z Wrocławia.

Po zaciętych pojedynkach, zwycięzcy swoich par oraz jeden ‚Lucky Loser’ przystąpili do rundy finałowej. W ostatecznej rozgrywce mieliśmy okazję podziwiać 6 pięciominutowych występów, w których zawodnicy prezentowali swoje rutynowe układy. Umiejętności każdego z uczestników poddane było ocenie gremium sędziowskiego, w skład którego weszły trzy osoby: Łukasz Klocek (Mono Bar), Michał Kośnik (Independent Flair League; Evolution Bar) oraz Sebatian Marcinkiewicz (Klub Bank).

Battle For Flair już po raz trzeci zwyciężył Marcin Cebula (Flair Factory). Na drugiej pozycji uplasował się Maciej Chojara (Flair Factory), a trzecie miejsce na podium zajął Maciej Szymański (MSBiS). Nagrody pieniężne oraz rzeczowe zostały ufundowane przez firmę Rose’s, APS Polska oraz Alkoteka.pl.

Konkurs poprowadził charyzmatyczny showman i manager urokliwej kawiarni Cafe Colombia – Kamil Caliński. Umiejętnie podtrzymywał wspaniałą atmosferę, organizując systematycznie konkursy z atrakcyjnymi nagrodami dla publiczności. 

Po konkursie odbyło się after – party z pikantnymi promocjami na barze oraz genialną oprawą muzyczną, o którą zadbał ognisty duet – Dj Def (A.K.A UNIQ TEAM) i Dj Qube!

Pod tym adresem znajdziecie zdjęcia z ‚King Of The Ring’ 

Pod tym natomiast znajduję się video – relacja

[BT Lime], APS Polska, Alkoteka.pl, Bar Symposium, Klub Karmel, Lemon Studio, Cafe Colombia, Burn, Flair Factory, Wyborowa S.A., BarMagazyn.pl, NewsGastro.pl, Papaja.pl, Open-Bar.pl, Świat Barmanów, Naopkoło.pl, Teatr Bajka,