Nasz człowiek za granicą – Piotr Kuźmicki.

Piotr Kuźmucki
Piotr Kuźmicki

Wielu naszych rodzimych barmanów decyduję się na wyjazd za granicę. Motywacją jest pragnienie rozwoju oraz rzecz jasna większe zarobki. Praca w Londynie, Miami, Berlinie oraz wielu innych światowych metropoliach wzbogaca o porcję bezcennego doświadczenia, którego nie udało by się pozyskać na rodzimym rynku, gdyż on nie stwarza zwyczajnie ku temu okazji. Możemy sobie nie zdawać sprawy z faktu, że armia barmanów, którzy noszą orzełka w sercu, rozwija się w zastraszającym tempie stojąc za barami światowych, topowych lokali. Dowodem na to jest Piotr Kuźmicki. Nasz rodak na co dzień mieszka w Antwerpii (Belgia) i pracuję w jednym z czołowych cocktail barów ‚Kraju Beneluksu’, a mianowicie Cocktails At Nine. Piotr jakiś czas temu miał okazję zmierzyć się z reprezentantami 10 krajów, w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów barmańskich na świecie – ‚Bacardi Superior Rum Global Legacy Cocktail Competition’. Gorąco zapraszamy do rozmowy, jaką mieliśmy okazję przeprowadzić z naszym rodakiem, piewcą kultury picia koktajli na emigracji…

Alkoteka.pl: Kiedy wyjechałeś z Polski? Twoja przygoda z barem rozpoczęła się już w Belgii, czy może wcześniej miałeś już styczność tą kulturą?

Piotr Kuźmicki: Z Polski wyjechałem bardzo wcześnie. Miałem 4 lata więc byłem jeszcze dzieckiem. Praktycznie całe życie mieszkam za granicą jednak ojczyzna jest mi bardzo bliska i chciałbym tu przyjeżdżać jak najczęściej. Moja przygoda za barem zaczęła się niedawno… 2, 5 roku temu. Pracowałem w azjatyckiej restauracji gdzie miałem okazję przygotowywać podstawowe koktajle: Mojito, Caipirinha etc. Zainteresowało mnie to więc kupiłem literature o barmaństwie. Zacząłem robić koktajle za barem. W Antwerpii, gdzie mieszkam znajduję się cocktail bar – Cocktails At Nine. Bardzo często odwiedzałem to miejsce. Pracował tam barman, który nazywa się Patrick America. Bardzo fajny gość, rewelacyjny barman. Barmaństwo to jego pasja i życie. Ja siedziałem, a on mi opowiadał historie koktajli, opowiadał jak należy je robić. To był mój pierwszy mentor, który wyznaczył mi odpowiedni kierunek rozwoju.

Alkoteka.pl: Po jakim czasie trafiłeś do Cocktails At Nine?

Piotr Kuźmicki: Mój znajomy przesiadywał tam bardzo często i pewnego wieczoru napisał mi wiadomość, żebym przyszedł na rozmowę o prace. Tak też zrobiłem. Miałem rozmowę z szefem i rozpocząłem pracę. Musiałem zacząć od podstaw. Pracowałem jako kelner, podawałem koktajle…Taki jest u nas system. Aby zostać barmanem najpierw trzeba przejść wyznaczoną drogę. Trafiłem na bar po dwóch tygodniach. Po jakimś czasie sam przygotowywałem podstawowe koktajle. Później dopiero po edukacji jaką otrzymałem, mogłem sam przyrządzać takie koktajle jak Martini, Manhattan, Old -Fashioned etc. Z czasem praca za barem stała się dla mnie ogromną pasją.

Miałem ciężki czas na początku, bo nie wiedziałem czy chcę kontynuować studia czy zająć się swoją pasją. Wybrałem barmaństwo…

Alkoteka.pl: Okres jaki już spędziłeś za barem, wydaję się być niewielki w stosunku do sukcesu jaki osiągnąłeś ostatnimi czasy. Miałeś przyjemność uczestniczyć w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów barmańskich na świecie – Bacardi Superior Rum Global Legacy Cocktail Competition w Barcelonie. Znalazłeś się w gronie wybitnych specjalistów tego fechtunku z 10 krajów. Opowiedz nam więcej o tym wydarzeniu.

Piotr Kuźmicki: Najpierw polecieliśmy do Londynu. Spędziliśmy tam 3 dni i potem wylecieliśmy do Barcelony, gdzie również przebywaliśmy 3 dni. Mieliśmy tam różne warsztaty. Między innymi z Alexem Krateną na temat dekoracji koktajli czy Stanislavem Vadrną na temat japońskiego barmaństwa. To były inspirujące chwile. Londyn jest wspaniałym miejscem jeżeli chodzi o kulturę barową. Ma swój niepowtarzalny styl, gdzie nie znajdziesz go nigdzie indziej.W Londynie czułem się trochę nie na miejscu. Barmani, którzy brali udział w tym konkursie naprawdę należą do najlepszych na świecie. Obawiałem się, że znajdę się na szarym końcu. Skończyło się jednak inaczej. Nie byłem pierwszy, nie byłem również ostatni. Zająłem dobre miejsce.

Alkoteka.pl: Opowiedz trochę o swojej kompozycji, którą wykreowałeś na potrzeby tego konkursu.

Piotr Kuźmicki: W Cocktails At Nine jest koktajl, który się nazywa Spicy Goose. Jest na bazie imbiru, trawy cytrynowej, cukru, chilli i wódki Grey Goose. Jednym z moich ulubionych rumów jest Bacardi 8 Anos. Spicy Goose zainspirował mnie połączeniem imbiru i trawy cytrynowej. Postanowiłem tą baze skombinować z syropem waniliowym, świeżym sokiem z limonki, syropem cukrowym oraz rumem 8 Anos. W ten sposób powstał Superiocho. Bardzo świeży smak, nadający się na każdą porę dnia i roku. Podszedł do mnie przedstawiciel Bacardi, spróbował mój koktajl i zaproponował mi uczestnictwo w konkursie.

Alkoteka.pl: Jak się czułeś stojąc na scenie, przygotowując Superiocho przed tuzami światowego barmaństwa?

Piotr Kuźmicki: Było to dla mnie bardzo mocne przeżycie. 300 osób siedziało w sali gdzie odbywał się konkurs. Wyobraziłem sobie, że stoję za moim barem i mam przed sobą 300 gości. Moja prezentacja odbyła się na spontanie. Miałem zapisaną wypowiedź natomiast zupełnie nie wspomagałem się nią. Stanąłem na scenie i sprzedałem to co mam najlepsze.

Konkurs otworzył mi wiele możliwości dał potężną dawkę motywacji do jeszcze cięższej pracy. Życzę każdemu takiego doświadczenia.

Alkoteka.pl: Może trochę mało płynnie przejdźmy w inną tematykę. Opowiedz nam o tym, jak wygląda kultura barmańska w Belgii.

Piotr Kuźmicki: Wszystko powoli się rozwija. Dużo ludzi jeszcze piję szampana, piwa, wina lecz coraz więcej jest otwartych na koktajle. Nie ma jeszcze bardzo dużo cocktail barów. Mojito, Cosmopolitan można się napić wszędzie, natomiast nie zawsze są one przyrządzone w odpowiedni sposób. Cocktails At Nine jest jednym z topowych miejsc w Belgii i mam ogromne szczęście tam pracować. Wszystko natomiast idzie do przodu dlatego jestem dobrej myśli.

Koktajle w Belgii kosztują między 7 a 12 euro. Cocktails At Nine jest stosunkowo tanim barem, z tego względu, że korzystamy z bardzo wysokiej jakości produktów.

Alkoteka.pl: Czy Polskie alkohole są popularne w Belgii?

Piotr Kuźmicki: Wyborową można wszędzie dostać. Jest popularna i lubiana. Belvedere, Sobieski. Potocki. Polskie alkohole mają dobrą pozycje.

Alkoteka.pl: Jakie masz plany na przyszłość? Zostajesz w Cocktail At Nine?

Piotr Kuźmicki: Myślę, że było to nie rozsądne. Pragnę się rozwijać. Mam możliwość podróżowania. Chcę zwiedzić świat i czerpać doświadczenie z różnych krajów. Londyn, Miami, Melbourne etc. Jest wiele możliwości.

Alkoteka.pl: Co sądzisz o stylu barmańskim, jakim jest flair?

Piotr Kuźmicki: Flair jest bardzo fajny. Jednak jeżeli miałbym czekać na swój koktajl około pół godziny, to bym się sfrustrował. Z wszystkiego należy korzystać w umiarkowany sposób. Tak aby nie wejść w monotonie. Są sztuczki, których sam używam i w jakiś sposób dodają mi charyzmy.

Alkoteka.pl: Jakie masz zdanie na temat miksologii molekularnej. Czy jest ona obecna w Belgii?

Piotr Kuźmicki: Jest to bardzo, bardzo interesujące! Sam osobiście koncentruję się na klasycznym barmaństwie. Trzeba mieć solidne podstawy do tego aby zacząć zdobywać umiejętności w zakresie miksologii molekularnej. Popieram to jak najbardziej, jednak nie jestem w stanie się na ten temat obiektywnie wypowiedzieć gdyż miałem niewielką styczność z miksologią molekularną.

Belgia nie jest jeszcze gotowa na to. Najpierw trzeba przyswoić podstawy.

Alkoteka.pl: Jakie koktajle należą do twoich ulubionych?

Piotr Kuźmicki: Uwielbiam Mai Tai. Daiquiri, White Lady, Vodka Martini, Manhattan. Wszystko jest zależne od nastroju.

Alkoteka.pl: Dziękujemy bardzo za rozmowę i czy mógłbyś przekazać naszym rodzimy barmanom dobrą radę?

Piotr Kuźmicki: Przede wszystkim trzeba być sobą. Jest to klucz do sukcesu. Ponadto polecam podróżowanie ponieważ wiąże się to z bezcennym doświadczeniem.

Superiocho
Superiocho

 Superiocho

3cl Bacardi Superior
3cl Bacardi 8 Años
3cl Fresh Lime Juice
1cl Simple Syrup (Monin)
1cl Vanilla Syrup (Monin)
Fresh Ginger (3/4 Slices will do)
Fresh Lemongrass (1 piece of lemongrass)
4 Drops of Peach Bitters (Fee Brothers)

Muddle the Ginger along with the lemongrass with simple syrup in a mixing glass. Simply add the other ingredients, shake, double strain in a Martini glass, garnish with a piece of lemongrass. Enjoy! Lees verder. Na Zdrowie!

Pij odpowiedzialnie!

(Tekst: A.G., Zdjęcia: materiały Bacardi oraz Piotra Kużmickiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s