Battle For Flair Podczas Bar Symposium Warszawa 2011!

Battle for Flair
Battle for Flair

Battle For Flair, to projekt, który zaistniał na przełomie 2010 i 2011 roku. Do tej pory realizowany w undergroundowej atmosferze…Była ona owocem scenografii kultowego warszawskiego klubu Karmel. Bar tego lokalu gościł ponad 30 zawodników z całej Polski, którzy w bardzo widowiskowy sposób zaznaczyli swoją obecność. Reprezentanci najbardziej znamienitych ekip flairowych tego kraju pojedynkowali się zacięcie w emocjonujących walkach odbywających się właśnie w Karmelu. Nadszedł czas na to, aby wyjść z podziemia. Nadszedł czas na zmiany!

Projekt skupia się na popularyzacji barmaństwa w Polsce. Wyjątkowo ceni sobie problematykę stylu flair. Kreuję porywający spektakl, w którym pierwszoplanową rolę odgrywają pasjonaci ekstremalnego bartendingu. Sztuka ma wieloletnią genezę ewolucji i nieustannie trzyma się jej dynamika motywująca systematyczny progres. Ku chwale barmaństwa!

Kamil Majewski
Kamil Majewski

PRZEŁOM

I, II, III….. Niebawem IV! Kolejna edycja Battle For Flair już za chwilę i stanowi ona jedną wielką niespodziankę. Nowa lokalizacja, okoliczności, formuła… nowa jakość.

Ogromny zaszczyt spotkał projekt, gdyż jego najbliższa odsłona odbędzie się w ramach unikatowego wydarzenia na skalę Europy Wschodniej – Bar Symposium Warszawa 2011. BSW to dwa dni arcyciekawych wykładów prowadzonych przez światowej sławy miksologów oraz rodzimych wybitnych reprezentantów sceny barowej. Liczne warsztaty, degustacje, wyborna atmosfera, a przede wszystkim pokaźna porcja nowej wiedzy, którą można czerpać przez dokładnie dwa dni. Co najważniejsze BSW popularyzuję pojęcie naszego rzemiosła jako sztuki. Tu się tworzy współczesna historia barmaństwa… Piszmy ją wspólnie!

12 oraz 13 września w Teatrze I Klubie Capitol podczas BSW 2011 odbędzie się zatem IV już edycja Battle For Flair, która będzie obecna również w ciągu dwóch dni.

W konkursie będzie mogło wziąć udział maksymalnie 30 uczestników. Pierwszego dnia będą starali się o to, aby znaleźć się w gronie 10 zawodników, którzy wtorkowego wieczoru staną naprzeciw siebie i zmierzą się w Finale Konkursu Battle For Flair. 5 pojedynków 1 vs 1, w których będziecie mieli okazję podziwiać dynamiczne kombinację najlepszych numerów jakie posiadają wojownicy. Wszystko pod największe bangery muzyczne, którymi będzie częstował imprezę fenomenalny Dj. Poprzeczka zawieszona jest wysoko, a zasada jest prosta…. zwycięża najlepszy.

DJ Spike
DJ Spike

Za ‚Siłę Dźwięqu’ odpowiedzialny będzie producent muzyczny, DJ, grafik oraz organizator imprez. Członek znamienitej formacji Break Da Funk – DJ Spike! Fanatyczny miłośnik płyt vinylowych selekcjonował będzie najlepsze asy, jakie trzyma w rękawie… i zasypie nimi scenę Battle For Flair!

Imprezę poprowadzi rezydent Battle For Flair – Kamil ‚Calin GMF’ Caliński.

Kami Calin GMF Caliński
Kami Calin GMF Caliński

Umiejętności zawodników zostaną poddane ocenie gremium sędziowskiego, w skład którego wejdą 3 osobistości. Współzałożyciel jednej z najlepszych akademii flairu na świecie – Flair Bartending Factory oraz najbardziej utytułowany Polski barman, który przysparza nam multum powodów do dumy – Tomasz Małek. U jego boku zasiądzie wielki miłośnik sportów ekstremalnych, w tym pasjonat szybujących butelek. Łukasz Klocek (Mono Bar) już po raz czwarty znajdzie się w loży sędziowskiej konkursu Battle For Flair.

Trzecią personą będzie piewca indywidualnego stylu, wielka postać światowej sceny flair… założyciel szkoły Flairmotion Nicolas St. Jean! Wielce utytułowany barman pochodzący z Francji, żyjący w Londynie przez lata wypracowywał swoją unikatową filozofię bartendingu.

Po konkursie odbędzie się after party, które w rytmie flairu rozbuja również Dj Spike

Nie przegapcie Bar Symposium Warszawa! Będzie to równoznaczne z absencją podczas Battle For Flair.

Let The Battle Begin… Fight!

Śledźcie www.battleforflair.com, aby pozyskiwać najświeższe informacje o konkursie oraz dołączcie do naszego fanpage’a na facebooku.

PONADTO!

Oprócz samego konkursy, do którego eliminację odbędą się w poniedziałek …12 września we wtorek będzie okazją do zobaczenia 3 prelekcji zagranicznych gości.

Będą nimi:

Nicolas Saint-Jean, the De Kuyper A-Team, Francja

The Saint, artysta sztuki flair. Czterokrotny światowy mistrz Flair, który ma unikatowy styl z dużym wpływem hip hopu. Jest właścicielem i prowadzi szkołę flair w Londynie oraz warsztaty na całym świecie.

Arno van Eijmeren, the De Kuyper A-Team, Holandia

The Fixer, członek De Kuyper A-Team, który rozwiązuje wszystkie problemy koktajlowe. Jego misja jest wyniesienie bramaństwa na wyższy poziom. Przeszkolił ponad 3000 barmanów na cały świecie. Jest międzynarodowym ambasadorem marki De Kuyper.

Matthijs Janssen, the De Kuyper A-Team, Holandia

The Brain, to on ma największą wiedzę o produkcji likierów De Kuyper. Od 35 lat jest master distilerem oraz starszym konsultantem badawczym destylarni De Kuyper.

PROGRAM: SCENA KLUBOWA

Poniedziałek 12 września 2011

13:00 – 18:00 Eliminacje do konkursu De Kuyper Battle for Flair

Wtorek 13 września 2011

13:00 Matthijs Janssen – 300 years of Craftmanship

14:00 Arno van Eijmeren – Daisy’s, Punches & Fizzes… an ode to the classics!

15:00 Nicolas Saint-Jean – The Art of Flair

19:00 Digestif

21:00 Finał De Kuyper Battle for Flair

Zapraszamy na stronę internetową Barsymposium.pl i fanpage na Facebook’u, gdzie znajdziecie najświeższe informacje o BSW.

Dla uczestników zeszłorocznej edycji przygotowaliśmy specjalną cenę biletów na tegoroczne BSW- dwudniowy bilet w cenie 60 PLN. Dla osób, które po raz pierwszy wezmą udział w BSW ceny karnetu wynoszą w przedsprzedaży 80 PLN a w dniu imprezy 100 PLN.

Do zobaczenia w Warszawie.

Impreza wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Profesjonalne barmaństwo to sztuka. Nie przegap Bar Symposium.

Warszawa, 12-13 września 2011.

Teatr i Club Capitol

ul. Marszałkowska 115, Warszawa.

Partnerami medialnymi Bar Symposium są: Rynki Alkoholowe, Food Service, Lounge Magazyn, Poradnik Restauratora, Open-bar.pl, Barmagazyn.pl, Newsgastro.pl, Papaja.pl, Rynekhoreca.pl, Swiatbarmanow.pl

Stock debiutuje w kategorii whisky

Blue Barrel
Blue Barrel

W sierpniu Stock Polska do portfela swoich produktów wprowadza dwie nowości whiskey Blue Barrel i Gold Barrel pochodzące z rejonu Kentucky w Stanach Zjednoczonych.

Historia wytwarzania amerykańskiej whiskey sięga XVII w. Rozpoczęli ją pierwsi osadnicy z Europy. Po latach doskonalenia receptur i procesów, odkryto tajemnicę produkcji doskonałego leżakującego trunku. Szczegół tkwił w beczkach.

Amerykańscy gorzelnicy od lat mieli swoje wyjątkowe i sekretne sposoby przygotowania beczek do leżakowania. Wybierali najlepsze i najświeższe dębowe drewno, a następnie opalali je od środka. To głównie od beczek zależała jakość końcowego trunku. Aby wyróżnić najlepsze beczki, malowali ich wieka – najlepsza jakość oznaczana była kolorem niebieskim oraz złotym. Do tej tradycji nawiązują nazwy naszych nowych produktów – Blue Barrel i Gold Barrel.

Blue Barrel to amerykańska whiskey pochodząca z Bardstown w stanie Kentucky – miasta uważanego za światową stolicę tego trunku. Produkowana z dojrzałych ziaren kukurydzy, które poddawane są procesowi fermentacji i destylacji po czym trzy lata dojrzewa w nowych, świeżo zwęglonych dębowych beczkach. Nabiera w nich głębokiej barwy i delikatnego dębowego aromatu, który przeplata się z nutami karmelu i wanilii.

Dostępne pojemności: 500 ml, 700 ml. Moc: 40%

Gold Barrel
Gold Barrel

Gold Barrel jest wyjątkową kompozycją stworzoną na bazie oryginalnego amerykańskiego bourbona z dodatkiem naturalnych aromatów, doskonale podkreślających jego smak i amerykańskie pochodzenie. Whiskey jest słodkawa o dość ostrym aromacie, który osiąga dzięki wyraźnie wyczuwalnej nucie pieprzowej.

Dostępne pojemności: 500 ml, 700 ml. Moc: 40%

Sugerowane ceny półkowe:

Blue Barrel 500 ml – 34,90zł Blue Barrel 700 ml – 46,90zł

Gold Barrel 500 ml – 29,90zł Gold Barrel 700 ml – 39,90zł

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

BACARDI® Gold – moc nietoperza zaklęta w złotym eliksirze od 111 lat.

Bacardi Gold
Bacardi Gold

BACARDI® Gold należący do rodziny produktów BACARDI® to wyjątkowy złoty rum, który produkowany jest z najwyższej jakości składników nadających mu unikalny charakter.

Bursztynowy, ognisty kolor, delikatny smak, wyczuwalny aromat wanilii oraz posmak orzechów laskowych, tropikalnych owoców i przypraw – oto tajemnica BACARDI® Gold.

Smak BACARDI® Gold doceniony został w jednym z hawańskich barów w sierpniu 1900 roku, gdzie żołnierze amerykańcy świętowali zwycięstwo w wojnie z Hiszpanami o niepodległość Kuby. Dowódca, kapitan Russell zamówił w barze rum z colą i limonką i wzniósł toast “Por Cuba Libre” (Niech żyje wolna Kuba). Żołnierze byli pod wrażeniem smaku i zasugerowali, aby drink nazwać „Cuba Libre”. Tak narodził się jeden najpopularniejszych drinków świata. Od 111 lat w wersji oryginalnej podaje się go na rumie BACARDI® Gold.

BACARDI® Gold jest bardzo ceniony na świecie. Ma na  swoim koncie wiele nagród, m.in. w 2011 roku został wyróżniony złotym medalem przez Instytut Jakości Monde Selection w Brukseli.

The ORIGINAL CUBA LIBRE

40 ml BACARDI® Gold

Coca Cola

¼ limonki

Wypełniamy wysoką szklankę lodem. Wlewamy rum BACARDI® Gold i Coca-Colę.

Wyciskamy sok z ćwiartki limonki, po czym wrzucamy ją do środka.

Por Cuba Libre!

Pij odpowiedzialnie!

Tekst i zdjęcia: Bacardi – Martini Polska Sp. z o.o.

Z Perspektywy Barmana: Cisza W Eterze.


 Cisza… Ciężko jest przemówić po dłuższej nieobecności. Im dłużej milczymy tym trudniej jest nam się otworzyć na rozmowę. Przynajmniej w moim wypadku. Umysł spętały mi perypetie związane z problemami dnia codziennego… oraz brak odpowiedniej strategi pomagającej w organizacji swojego życia. Obowiązki… Wraz z wiekiem ich ilość się mnoży. Podzieliłem się z Wami tą prywatną refleksją aby usprawiedliwić niezrozumiałą absencję.

Powracam, aby kontynuować cykl przemyśleń. Każdy dzień dostarcza zaskakująco dużą porcję inspiracji, które stymulują marzenia oraz motywują do działania. Naprzeciw im stają problemy oraz bariery narzucane przez rzeczywistość.

POLICZEK

Zmiana pracy. Emocjonująca chwila, której miałem okazję doświadczyć całkiem niedawno. Ostatni rok swojego życia spędziłem w klubowej atmosferze i perspektywa pracy w podobnej scenografii nie była dla mnie zbyt pociągająca. Adrenalina oraz napięcie wzrastało wraz ze zbliżaniem się pierwszego dnia w nowym miejscu.

3 dni próbowałem swoich sił w ‚kultowym’ punkcie, który zniesmaczył mnie okrutnie pozorami jakie szczegółowo pielęgnował. To wszystko było ponad moje siły i cierpliwość. Pod wydawałoby się ‚luksusowym’ wystrojem, oraz wysokimi cenami kryło się uprzedzenie do jakości. Jedna z osób piastujących wyższe stanowisko, stwierdziła, że jest to elitarne miejsce. Na barze rekordy popularności biły mało wyszukane zamówienia, które były realizowane w mało wyszukany sposób. Komercje można robić przecież również w dobrym stylu. Jak się niestety okazuję… nie zawsze.

Dnia drugiego odbyło się zgromadzenie, na którym mieszczanie kajali się przed burmistrzem… i wyższymi urzędnikami. Podczas uroczystego spotkania wymieniono po kolei standardy pracy obowiązujące w danym miejscu. Po czym była już tylko poezja. Burmistrz z wyrazem terrorysty przemówił. Uwagę skupił na karczmiarzach. Określił ich mianem złodziej. Taka ponoć natura tej warstwy.

Czas zejść na ziemię. Według najważniejszej postaci tego miejsca, nie ma barmana, który nie jest złodziejem. Wszyscy nimi jesteśmy i równie dobrze można byłoby nas zwolnić, jednak po co?! Skoro i tak przyjdą kolejni złodzieje na nasze miejsce więc to bez sensu. Padło jeszcze kilka zwrotów grzecznościowych, po czym… Zwracała się kolejno do każdego z grona świeżych złodzieji pytając konkretnie: ‚Skąd przyszedłeś złodzieju?’. Doszła w końcu do mnie. Dotkliwy policzek. Straciłem wtedy cały honor. Mogłem wyjść po prostu. Odpowiedziałem jednak… i czułem się fatalnie przez długi czas z tego powodu. Cierpiałem będąc tam. Trzeciego dnia przyszedłem do pracy świadomy, że to ostatni terror przed ewakuacją.

Najbardziej szokujące było to, że nie czułem aby moi nowi kompani wzruszyli się tym specjalnie… jakby te słowa w ogóle nie miały wpływu na ich samopoczucie. Upadli barmani…

Przykre doświadczenie, ale wzmocniło mnie o przekonanie, że właśnie na takich ludzi nie warto zwracać uwagi. Nie ma sensu. Róbmy swoje…

Do usłyszenia niebawem

Ś.Z.B.

Bar Symposium Warszawa 2011 już za niecały miesiąc!

Bar Symposium
Bar Symposium
Druga edycja Bar Symposium już tuż tuż. W związku z tym chcemy podzielić się z wami istotnymi informacjami.

Organizacja II edycji Bar Symposium przyniosła mnóstwo zaskakujących sytuacji. Pierwotne założenie było takie, że kolejne edycje odbywać się będą w Koneserze. W tym roku, ze względu na potwierdzoną małą ilość wystawców, zmuszeni jesteśmy przenieść BSW do teatru i klubu Capitol w Warszawie.

Wierzymy, że tegoroczna lokalizacja spełni oczekiwania uczestników.

Scena Główna
Scena Główna

Na głównej scenie teatru, która pomieści 300 osób odbędą się wykłady i prelekcje naszych prelegentów, natomiast powierzchnia klubu Capitol zamienni się w strefę dla wystawców, gdzie znajdować się będzie druga scena Bar Symposium.

Zapraszamy na stronę internetową Bar Symposium i fanpage na Facebook’u, gdzie znajdziecie najświeższe informacje o BSW.

Scena Klubowa
Scena Klubowa

Ceny biletów wynoszą:

60PLN dla powracających uczestników na podstawie unikatowego kodu przesłanego przez organizatora oraz opłaceniu biletu przy rejestracji.

80PLN dla uczestników kupujących bilet do godz. 17:00 dnia 9 września 2011 r. oraz opłaceniu biletu przy rejestracji.

100PLN w dniu imprezy tj. 12 i 13 września 2011 r.

Można już się rejestrować na stronie Bar Symposium.

Oto program sceny głównej.

Poniedziałek 12 września 2011

12:30 – 13:15 – Leszek Wiwała – Metody zabezpieczenia napojów spirytusowych – jak rozpoznać fałszywy alkohol.

13:45 – 14:30 – Joerg Meyer – A challenge every night: make Guests feel welcome in my Bar.

15:00 – 15:45 – Rafał Ciesielski, Paweł Zaręba i Jacek Wojdyło – Wzloty i upadki Martini. Od Martineza do Fitty-Fitty.

16:15 – 17:00 – Zoltan Nagy – The rise of the Boutiq’Bar – The first straw that broke the Hungarian bar industry’s back.

Wtorek 13 września 2011

12:30 – 13:15 – Radek Wieczorek – Lód – dusza koktajlu.

13:45 – 14:30 – Alex Kratena Exceeding Expectations: The Essence of Luxury

15:00 – 15:45 – Marian Beke – Twisted classics or from past to present

16:15 – 17:00 – Andrzej Borcz – Determinanty sukcesu lokalu gastronomicznego – jak budować lojalność gości i zwiększać obroty?

17:30 – 18:15 – Panel dyskusyjny – Co to znaczy być właścicielem/operatorem lokalu w Polsce.

Neale Jackson (Paparazzi), David Weidemann (Barrel) oraz Andrzej Borcz (Baroque) rozmawiają z Tomkiem Roehr z Alkoteka.pl.

Do zobaczenia w Warszawie.

Impreza wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Profesjonalne barmaństwo to sztuka. Nie przegap Bar Symposium.

Warszawa, 12-13 września 2011.

Teat i Club Capitol

ul. Marszałkowska 115, Warszawa.

Partnerami medialnymi Bar Symposium są: Rynki Alkoholowe, Food Service, Lounge Magazyn, Poradnik Restauratora, Open-bar.pl, Barmagazyn.pl, Newsgastro.pl, Papaja.pl, Rynekhoreca.pl, Swiatbarmanow.pl

Pan Tadeusz w eleganckiej szacie.

Pan Tadeusz
Pan Tadeusz

Już od połowy lipca na półkach sklepowych w całej Polsce wódka PAN TADEUSZ króluje w nowej eleganckiej odsłonie i atrakcyjnej cenie. Nowa butelka to odzwierciedlenie prawdziwie szlacheckiego polskiego ducha. Doskonały czysty smak oraz wyszukana szata graficzna zadowoli najbardziej wymagających koneserów.

Prawdziwie polska wódka potrzebuje wyjątkowej oprawy dlatego podąża za światowymi trendami designu zaskakuąc dynamicznym i wyrafinowanym charakterem. Widoczny przez okienko w przedniej części nadruk polskiego dworku szlacheckiego na tyle butelki oraz połączenie eleganckich satynowych i błyszczących elementów to zmiany, które wprowadziła marka.

– Oddajemy w ręce naszych konsumentów wódkę Pan Tadeusz w zupełnie nowej odsłonie.
To wspaniały produkt o najwyższej jakości. Teraz konsumenci mogą cieszyć się nie tylko doskonałym, szlachetnym smakiem wódki Pan Tadeusz ale także wspaniałym designem butelki za przystępną ceną. Wierzymy, że jest to produkt, który zadowoli najbardziej wymagających klientów
– twierdzi Monika Glimos, Brand Manager wódki Pan Tadeusz.

Od lipca wódka Pan Tadeusz zaskoczyła nie tylko nową szatą ale także atrakcyjną przystępną ceną. Jest dostępna w dwóch podstawowych pojemnościach 0.5l w cenie około 24,99 PLN oraz 0.7l w cenie około 34,99 PLN.

WÓDKA PAN TADEUSZ została wprowadzona na rynek w roku 1999. Debiut rynkowy miał miejsce równolegle z premierą filmu Andrzeja Wajdy „Pan Tadeusz” w październiku 1999r. Czysta szlachecka – tym właśnie jest Pan Tadeusz, wódka produkowana z najwyższej jakości spirytusu zbożowego i żytniego. Głęboki aksamitny smak przywodzi na myśl najlepszą wielowiekową polską tradycję tworzenia czystej wódki. Połączenie szlachetnych receptur z nowoczesnymi metodami tworzenia trunku sprawia, że do rąk koneserów trafia produkt na najwyższym poziomie.

* * *

WYBOROWA S.A. jest działającą w Polsce częścią globalnego holdingu Pernod Ricard obecnego na ponad 70 rynkach na świecie, na pięciu kontynentach. Grupa Pernod Ricard rozwija sie poprzez wzrost organiczny oraz akwizycje wzmacniające portfolio: Seagram (2001), Allied Domecq (2005) i Vin&Sprit (2008). Koncern jest producentem, właścicielem i dystrybutorem znanych marek-ikon alkoholowych, takich jak Absolut Vodka, Ballantine’s, Chivas Regal, Jameson, Martell, Beefeater, Malibu, Havana Club, Kahlua, Ricard, Jacob’s Creek, Mumm, polskich wódek Wyborowa, Luksusowa, Pan Tadeusz, Exquisite Wyborowa i wielu innych marek globalnych, posiadając tym samym jedno z najbardziej prestiżowych portfolio wśród koncernów alkoholowych. Globalne obroty koncernu osiągnęły 7,203 miliardów Euro za rok budżetowy 2008/2009. Pernod Ricard wierzy w zdecentralizowaną organizację – posiada sześciu Brand Ownerów (Spółek Właścicieli Marek), zarządzających globalnie markami i produkcją oraz 70 firm dystrybucyjnych odpowiedzialnych za sprzedaż i marketing na rynkach lokalnych. Zatrudnia 19000 pracowników. Grupa Pernod Ricard od blisko 40 lat realizuje politykę ciągłego rozwoju oraz promuje politykę odpowiedzialnej konsumpcji jej produktów.

W Polsce Grupa Pernod Ricard jest obecna od połowy lat 90 tych, poczatkowo jako dystrybutor marek międzynardowych. W 2001 roku holding podjął strategiczną decyzję o nabyciu Polmosu Poznań, a wraz z nim marki Wódka Wyborowa, która w strategii koncernu stała się jedną z kluczowych marek do ekspansji międzynarodowej. W 2008 roku podczas integracji z V&S stała się właścicielem kolejnych lokalnych marek wódczanych takich, jak Wódka Luksusowa, Pan Tadeusz, Siwucha czy Polska. Na rynku polskim firma jest jednym z dwóch największych graczy w kategorii mocnych alkoholi importowanych, koncentrując się na dynamicznym rozwoju międzynarodowych marek w segmencie premium i wzmacnianiu portfela wódek lokalnych.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)

Ewolucja butelki i etykiety Jack Daniel’s Tennessee Whiskey.

Jack Daniel's
Jack Daniel's

Prawdopodobnie jest to jedno z najbardziej rozpoznawalnych na świecie opakowań, eksponowane na wszystkim, poczynając od koszulek, a kończąc na okładkach książek, i pojawiające się wszędzie – od sceny koncertowej po ekran filmowy. Dla wielu znajoma kwadratowa butelka i czarno-biała etykieta udekorowana filigranowym, ozdobnym znakiem marki Old No. 7 jest symbolem niezależności i niezmiennej jakości.

Podobnie jak whiskey, słynna butelka Jack’a Daniel’sa jest produktem ponadczasowym”- powiedział Nelson Eddy, historyk Jack’a Daniel’sa. “Jej kształt ewoluował przez ponad sto lat i ostatnio przeszła ona kolejną przemianę. Jest to proces, który sięga czasów samego Jack’a.”

Jack
Jack

Kiedy Jack Daniel z Lynchburga w stanie Tennessee w 1866 roku założył własną destylarnię, sprzedawał swoją firmową whiskey w beczkach, a czasem także w dzbanach. Rozlewanie do butelek nastąpiło później. 

W celu zagwarantowania jakości whiskey, która przyniosła mu sławę, Jack Daniel zdecydował o butelkowaniu swojego firmowego produktu bezpośrednio destylarni w Lynchburgu. Do tej pory dystrybutorzy i hurtownicy kupowali beczki whiskey w destylarni, a następnie ją butelkowali, często używając opakowań, które sami wybrali. Butelki różniły się pomiędzy poszczególnymi dystrybutorami. Ostatecznie Jack zadecydował, że jego whiskey o wyjątkowym smaku potrzebuje butelki z charakterem.

Podczas gdy inne destylarnie w jego czasach zadowalały się przewożeniem whiskey w okrągłych butelkach, Jack Daniel chciał czegoś unikalnego” – wyjaśnia Eddy.

Jack's Office
Jack's Office

Po kilku wizytach złożonych mu przez Alton Glass Company z Ohio i niezliczonych próbkach butelek, Jack Daniel wybrał dla swojej whiskey kwadratową butelkę. Była to jedna z ostatnich próbek, które zostały zaprezentowane Jack’owi, i nie przypominała butelek używanych przez inne destylarnie. Właśnie dlatego przypadła Jack’owi Danielowi do gustu. Wiedział on, że jego whiskey wytwarzana w procesie charcoal-mellowing różni się od reszty i potrzebował butelki, która odzwierciedlałaby jej unikalny charakter. Powiedział także, że kwadratowa butelka mówi wiele o człowieku, który stworzył whiskey. Jack podsumował krótko –
„A square bottle for a square shooter like me”.

W roku 1895 Jack Daniel zaczął rozlewać swoją whisky do butelek ze żłobkowaną szyjką – najbardziej charakterystyczną częścią butelki, znaną i rozpoznawaną do dziś – pod nazwą Jack Daniel’s Tennessee Whiskey. Papierowe etykiety pojawiły się później.

Na przełomie stuleci, na kwadratowej butelce Jack’a Daniel’sa pojawiła się etykieta. Dokładna data tego, kiedy czarna etykieta ze znajomym ornamentem i symbolem marki po raz pierwszy udekorowała butelkę do dziś jest zagadką. Najwcześniejsze etykiety i butelki sugerują, że wzór pojawił się pod koniec życia Jack’a lub krótko po jego śmierci w 1911 roku. Wiele osób w Lynchburgu uważa, że to Lem Motlow, który odziedziczył destylarnię po swoim wuju Jack’u, wydrukował czarną etykietę, aby uczcić jego pamięć. Dziś, po ponad stu latach, czarna etykieta jest utożsamiana z Jack Daniel’s Tennessee Whiskey.

Chociaż charakterystyczny kształt butelki, czarna etykieta, znak Old No. 7 i ornament pozostały bez zmian, na przestrzeni lat opakowanie było poddawane różnym modyfikacjom. Jack rozpoczął ten proces przez przejście od beczek do dzbanów i butelek, a w końcu do butelek z etykietą. Z czasem jego whiskey zaczęto rozlewać do dwóch rodzajów kwadratowych butelek w kolorze bursztynowo brązowym i kobaltowo niebieskim. Znacznie rzadziej spotykane są okrągłe butelki Black Label produkowane w końcu lat czterdziestych, w czasie, kiedy siostrzeniec Jack’a, Lem Motlow, ciągle jeszcze zarządzał destylarnią. Kiedy udoskonalono proces wytapiania szkła, opadające ramiona butelki stały się jeszcze bardziej kwadratowe. Fasety na rogach zostały dodane w 2001 roku, aby wygląd butelki Jack’a Daniel’sa bezustannie odzwierciedlał wysoką jakość znajdującej się w środku whiskey.

Nothing Like Jack Daniel's Poster
Nothing Like Jack Daniel's Poster

Chociaż forma butelki i etykieta pozostały bez zmian, to jednak poddano je pewnym udoskonaleniom”- powiedział Nelson Eddy. „Aczkolwiek nie zmieniły one charakteru całości: etykieta jest nadal czarno-biała, butelka kwadratowa, dalej znajdują się na niej imię Jack’a Daniela i tradycyjny znak Old No. 7, również dobrze znane krawędzie są wciąż na swoim miejscu.”

Równolegle z ulepszeniami szkła nadeszły także różne wydania etykiety. Początkowo na butelce Black Label niewiele było napisane. Jej przednia etykieta głosiła „Jack Daniel’s Old No. 7 Pure Lincoln County Corn Whiskey, Jack Daniel, Lynchburg, Tenn.”. Na etykiecie umieszczono także rok produkcji. W ciągu minionych stu lat do tych kilku prostych słów dodano dodatkowe 28 słów i wyrażeń, wliczając „Quality”, „Sour Mash”, „Lem Motlow” i „Pop. 361”.

Pod wieloma względami, etykieta, którą wprowadzamy w tym roku ma więcej wspólnego z oryginalną czarną etykietą sprzed około 100 lat” – oznajmił Eddy. „Jest ona powrotem do prostego wyglądu”.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Cheers!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska)

Relacja z VI Beskidzkiego Konkursu Młodych Barmanów

Jest chłodny czerwcowy wczesny poranek. Zimne powietrze nie zapowiada gorącego dnia. Dla wielu ten dzień – 3 czerwca AD 2011 – pozostanie w pamięci. Niektórzy będą wspominać te chwile po latach, przy okazji spotkań z kolegami. Może koś za kilkadziesiąt lat będzie opowiadał swoim wnukom, przeglądał pożółkłe fotografie. Pewnie będą i tacy, którzy ten dzień pozostawią w tym samym miejscu, do którego często trafia wyuczona na sprawdzian wiedza.

W oddali słychać pianie koguta, świergot rannych ptaszków, poranne rytmiczne uderzenia kościelnych dzwonów. Przyjemny, orzeźwiający wietrzyk pobudza nasze receptory nerwowe, delikatnie łaskocząc nasze włosy, muskając policzki. Trawa rośnie. Kwiaty budzą się z nocnego „zamyślenia”. Drzewa wyciągają swoje liście w stronę słońca. Gdzieś spoza dachów miejskich kamienic pojawiają się pierwsze życiodajne promienie naszej wspaniałej gwiazdy. To wszystko zwolna zagłusza hałas samochodów, stukot kół i pisk hamulców dojeżdżającego do stacji pociągu. Narasta gwar miejski. Z oddali dochodzi huk przelatujących po niebie samolotów. Gdzieniegdzie dochodzi rytmiczny stukot kobiecych obcasów. Wszystkie te dźwięki mieszają się ze sobą tworząc pewną miejską harmonię.

Tak, miasto się budzi.

W samym centrum pięknego Cieszyna, u zbiegu ulic Wojciecha Korfantego i Jana Kochanowskiego, przy placu Księdza Józefa Londzina, w najwspanialszej w powiecie placówce oświatowej, właśnie w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Macierzy Ziemi Cieszyńskiej rozpoczyna się VI Beskidzki Konkurs Młodych Barmanów.

Na podwórze szkolne zajeżdżają delegacje z wielu szkół województwa śląskiego, kraju a nawet z zagranicy. Witamy gości z Katowic, Gliwic, Rudy Śląskiej, Siemianowic Śląskich, Częstochowy, Myślenic, Krakowa, Nowego Sącza, Wadowic i Gorlic.

Witamy nasze zaprzyjaźnione szkoły z Trzyńca w Republice Czeskiej, Wisły, Bielska-Białej. Witamy wreszcie przedstawicieli centrum – ze szkoły w Łodzi oraz z drugiego krańca Polski, z jakże odległego Białegostoku. Niezwykłe.

Z lekka w powietrzu zaczyna być wyczuwalna woń stresu, zdenerwowania, obawy. Czy wszystko pójdzie dobrze, czy wszystko się uda tak jak sto tysięcy razy udawało się w czasie przygotowań. Czy dostanę punkty karne, czy zmieszczę się w czasie. Wreszcie czy mój drink będzie najlepszy, czy pokażę wszystkim że to właśnie ja jestem dziś najlepszy.

Po krótkiej odprawie podczas której omówiony został regulamin oraz wylosowane numery startowe pora rozpocząć zawody.

Jest godzina 10:03:00 czasu wschodnioeuropejskiego. START

Zawodnicy wykonują po dwie kategorie napojów mieszanych, w czasie jednego wystąpienia. Najpierw SHORT FANCY DRINK a po nim od razu SOFT DRINK SMOOTHIES.

Będą używać wspaniałych pełnowartościowych produktów dostarczonych przez naszych sponsorów:

BROWN FORMAN POLSKA SP. Z O.O. (produkty alkoholowe, upominki)
REPREZENTUJE PIOTR SARGA
CENTRUM WINA SP. Z O.O. (MONIN syropy bezalkoholowe)
GRUPA MASPEX WADOWICE (soki TYMBARK OWOCE ŚWIATA, upominki)
RED BULL SP. Z O.O. (Red Bull, oprawa muzyczna)
REPREZENTUJĄ: RAFAŁ NIEMCZYK, oraz DJ RUDI

Mogli również zasięgnąć wiedzy w doskonałych podręcznikach które dostarczyło

WYDAWNICTWO REA Sp.J. (albumy i podręczniki branżowe)

Sala pełna, publiczność dopinguje młodych barmanów, owacje na stojąco i siedząco. Drinki kolorowe, fantazyjne, piękne. Dekoracje bardzo zaawansowane technicznie, z niespotykanych w tej części świata owoców, warzyw, ziół. Misternie upięte, dopracowane, wygłaskane. Coś fantastycznego.

A technika pracy. Profesjonalizm, fachowość, zawodowstwo. Najlepsi barmani świata nie powstydziliby się takiego stylu pracy. No może tylko ktoś przestawił zegar, który zbyt szybko odmierza czas.

Dużo pracy. 27 uczestników. Jednak panowie barmani z Stowarzyszenia Polskich Barmanów, którzy co roku są obecni wspaniale czuwają nad przebiegiem konkursu. Wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Doświadczenie, profesjonalizm, najwyższa jakość. Byli to m.in.:

  1. BOGDAN GAŁUSZKA który w sposób szczególny wspiera i pomaga w organizacji całego przedsięwzięcia,
  2. PIOTR DZIADKOWIEC
  3. JACEK HANZEL
  4. KRZYSZTOF MICHALAK
  5. ROBERT DZIACKO
  6. GRZEGORZ CIEMAŁA
  7. SYLWESTER OCHMAN

Dla wszystkich gości uczniowie pod kierunkiem sympatycznych pań nauczycielek przygotowali przytulną kawiarenkę. Można przysiąść przy gorącej kawie, połasuchować wśród przednich ciast i słodyczy. I być może przede wszystkim odetchnąć trochę, odpocząć, nabrać sił. Dla gości którzy mają dobry układ z kuchnią znajdzie się nawet jakiś obiad. Pewnie nie Chateaubriand ale jakiś kotlet z ziemniakami się trafi. Tutaj gorące podziękowania dla:

  • mgr URSZULI ZWARDOŃ,

  • mgr MARZENY SOKOŁOWSKIEJ,

  • mgr ELŻBIETY MACURY,

  • mgr BOŻENY PIESZKI oraz

  • naszej wspaniałej Pani Tereski Jakubowskiej, która ten schab i ziemniaki kupiła.

Nie sposób zapomnieć tutaj o wielkich rzeczach które zrobił Pan Dyrektor Leszek Pindur wraz ze swoją załogą. Można powiedzieć, że to oni dokręcili ostatnią śrubkę i dopięli ostatni guzik.

Nie zapomnimy również o Pani Dyrektor Liliannie Zemła, która roztoczyła swoje matczyne ramiona nad nami wszystkimi. Bardzo dziękujemy.

Podziękowania również dla wszystkich osób, które choćby w najmniejszym stopniu przyczyniły się do powodzenia tego projektu. Wszystkim, wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJEMY.

Zdenerwowanie sięga szczytu. Temperatura mimo pochmurnego nieba wzrasta z każdą chwilą. Rywalizacja zakończona. Pora na ogłoszenie wyników i rozdanie nagród, które zostały zakupione dzięki wsparciu finansowemu Powiatu Cieszyńskiego.

Laureatami zostali:

kategoria SOFT DRINK SMOOTHIES

I Miejsce Robert Bara
Zespół Szkół Zawodowych im. Kazimierza Pułaskiego w Gorlicach; GORLICE

UROK TROPIKU

3,75 cl Passion Fruit Monin Puree,

1 cl Syrop Różowy Grejpfrut,

1 cl Sok zCytryny,

4 cl Sok Pomarańcza 100%,

3 cl Sok Jabłko Champion Z Miąższem,

2 cl Sok Owoce Świata Kaktus

II Miejsce Krzysztof Zemanek
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

FLOWER POWER

3,5 cl Sok Tymbark Owoce Świata Limonka

3,5 cl Sok Tymbark Owoce Świata Kaktus

3 cl Sok z cytryny

2 cl Syrop Monin Green Apple

1,5 cl Monin Puree Owocowe Passion Fruit

2 cl Monin Puree Owocowe Banana

III Miejsce Adam Bac
Zespół Szkół Ekonomiczno – Usługowych im. Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego; GLIWICE

BACINI

2 cl Red Berries Puree

3 cl Tymbark Grapefruit Czerwony

7 cl Owoce Świata Żurawina

2 cl Monin Syrop Cucumber

0,5 cl Sok z Limonki

IV. Marek Wigłasz
Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Macierzy Ziemi Cieszyńskiej; CIESZYN

QUEEN OF THE TASTE

1 cl Monin Puree Coconut

5 cl Monin Puree Strawberry

5 cl Sok Pomarańczowy

1,5 cl Sok cytrynowy

1 cl Monin Syrop Lychee

1 cl Monin Syrop Mango

V. Miejsce Krzysztof Bajerski
Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej; NOWY SĄCZ

SOFT „APPLE PIE” BLEND (receptura na 4 porcje)

½ szt Brzoskwinia z puszki

½ plastra Ananas z puszki

½ szt Jabłko świeże

12 cl Śmietanka 18%

1 cl Konfitura Żurawinowa

10 cl Monin Puree Owocowe – Red Berries

10 cl Syrop Monin Apple Pie

Kategoria SHORT FANCY DRINK

I. Miejsce Krzysztof Zemanek
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

HEARTS BRAKER

3 cl Finlandia Fusion Lime

1 cl Sok Tymbark jabłko 100%

1 cl Sok Tymbark Owoce Świata Limonka

1,5 cl Sok z cytryny

1 cl Syrop Monin Mango

1 cl Syrop Monin Fruit de la Passion

II. Miejsce Robert Bara
Zespół Szkół Zawodowych im. Kazimierza Pułaskiego w Gorlicach; GORLICE

MARZĄC O TOBIE

1,5 cl Jack Daniel’s Tenneesee Whiskey

2 cl Finlandia Vodka (Czysta)

1,5 cl Likier De Kuyper Peach Tree

2 cl Sok Jabłko 100 %

0,75 cl Syrop Amaretto

1 Sok z Cytryny

III. Miejsce Markéta Franková

Soukromá Střední Škola Třineckých Železáren, TŘINEC, CR

PASSION BERRY

2 cl Findlandia vodka Cranberry

1 cl Likier de Kuyper curacao triple sec

1 cl Passion fruit – sirup Monin

4 cl Classic pomarancza 100 %

0,5 cl Limety fresh

1 łb. Ostružinového sirupu Monin

IV. Miejsce Janusz Markiel
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

GOBLIN FANTASY

2 cl Finlandia Fusion Mango

1 cl Likier De Kuyper Butterscotch Caramel

1,5 cl Likier De Kuyper Peach Tree

1,5 cl Sok z cytryny

2 cl Sok Tymbark Owoce Świata Kaktus

0,5 cl Syrop Monin Fruit de la Passion

V. Miejsce Paweł Kowalczyk
Zespół Szkół im. A. Średniawskiego w Myślenicach; MYŚLENICE

FINOFRUIT

2 cl Finlandia Lime

2 cl Triple Sec (De Kuyper)

1 cl Syrop Fruit De La Passion – Marakuja (Monin)

4 cl Sok Limonka (Tymbark – Owoce Świata)

Nagroda za NAJLEPSZĄ TECHNIKĘ PRACY

Janusz Markiel
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

Nagroda za NAJBARDZIEJ PROFESJONALNĄ DEKORACJĘ w kategorii Soft Drink Smoothies

Krzysztof Zemanek
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

Zwycięzcy szczęśliwi. Ich opiekunowie pewnie jeszcze bardziej. Radości nie ma końca.

Pora kończyć tegoroczne spotkanie w Cieszynie.

Dziękujemy serdecznie wszystkim uczestnikom oraz ich opiekunom za włożony wkład w krzewienie kultury gastronomicznej a zwłaszcza kultury spożywania mieszanych napojów alkoholowych i bezalkoholowych. Niniejszym już teraz zapraszamy na VII Beskidzki Konkurs Młodych Barmanów. Do zobaczenia za rok.

z barmańskim pozdrowieniem

Sylwester Ochman

http://www.zseg.cieszyn.pl/

Rozmowa z Andrzejem Rachwalskim, Brand Ambasadorem marki Z.Kozuba i Synowie.

Andrzej Rachwalski
Andrzej Rachwalski

Alkoteka.Pl: W pierwszej kolejności chcielibyśmy się dowiedzieć jak zaczęła się twoja przygoda z barmaństwem?

Andrzej Rachwalski: Z gastronomią współpracuję już dłuższy czas bo mniej więcej 7 – 8 lat. Stricte za barem, w jednym ciągu pracuję 5 lat. Dwa lata przemieszczałem się po różnych lokalach, od bardzo kiepskiej jakości miejsc na Kazimierzu, po nowo otwierane kluby, w których właściciele nie miele konkretnego pomysłu na wygląd i profil swojej inwestycji. Pewnego pięknego dnia Krzysiek, człowiek z którym chodziłem na studia i z którym pracowałem ponad rok na Kazimierzu, powiedział, że jest miejsce w Baroque. Po rozmowie z Bar Managerem, przyszedłem na testy i już tak zostałem 3 lata. Tyle pracuje już w tym miejscu, od dwóch lat jestem odpowiedzialny za bary. Ich jakość i za to co wychodzi z tego baru i jest mi z tym dobrze.

Alkoteka.pl: Czym jest barmaństwo z twojej perspektywy?

Andrzej Rachwalski: Byłem na szkoleniu z człowiekiem, 70 – kilku letni Niemiec, który przez lata był uznawany za jednego z najlepszych barmanów tego kraju. Prowadził mini bar w Berlinie na 40 parę miejsc. Przed barem chodził o lasce, lecz kiedy tylko przekroczył drzwiczki wchodząc na bar, wstąpiły w niego wielkie siły witalne. Przez ponad czterdzieści lat pracuje jako barman i jest to jego wielkie szczęście. Ten człowiek czerpie ogromną radość z tego co robi. To było piękne. Barmaństwo to nie jest zajęcie na chwilę, ale też coś z czym możemy wiązać swoją przyszłość. Jak przekraczam drzwiczki baru, to wszystko pobudza mnie do tego aby robić więcej, szybciej, dalej…. Każdego kto usiądzie przy moim barze zadowolić, pokazać coś nowego, może czegoś nauczyć. Barmaństwo to pewien sposób życia…

Nasza gastronomia to zajęcie dla studentów czy ludzi, którzy nie umieją znaleźć innego zajęcia. Branża ta wymaga dużego profesjonalizmu. Nie można pozwalać sobie na sytuację, w których jednego dnia idziesz na grubą imprezę i kolejnego dnia stoisz za barem i wyglądasz jak zombie. Nie trzeba być tak samo uśmiechniętym, wypoczęty, gotowy do kolejnych wyzwań stawianych przez gości.

Alkoteka.pl: Jaki jest kierunek, styl oraz przesłanie barmaństwa które starasz się promować? W jakiej dziedzinie czujesz się najlepiej?

Andrzej Rachwalski: Wzbraniam się przed takim pojęciem jakim jest styl. Zarówno barmani flairowi zasługują na mega podziw, jak i klasyczni barmani, którzy skupiają się na miksologii zasługują na szacunek. W Baroque staramy się dotykać każdego z aspektów. Mamy salę do ćwiczeń flair mimo że bar jest głównie skierowany do miłośników klasyki. Każdemu, czy barmanowi, który specjalizuję się w wódce i temu, który ma hopla na punkcie owocowych margarit i ściąga owoce z całego świata, tak samo temu, który przyrządza kamikaze gdzieś tam w ‚Pruszkowcach’ należy się taki sam szacunek, gdyż poświęcają się temu zajęciu i swoim gościom.

Alkoteka.pl: Czy masz jakieś autorytety? Osoby, które podziwiasz i czerpiesz od nich inspiracje.

Andrzej Rachwalski: Miałem to szczęście, że pracując w Baroque miałem okazję poznać takie gwiazdy ‚rocka’ jak Danny Undhammar, Matt Pomeroy, Charles Worlhat, Maciek Starosolski, Marcin Rogulski etc. To są ludzie poświęceni bez reszty swojej pasji, z którymi miałem możliwość spokojnej rozmowy. Widzieli jak pracuję, jak funkcjonuję mój bar i cały czas mam motywacje żeby coś poprawiać dzięki konwersacjom z takimi ludźmi. Z Maćkiem Starosolskim miałem kiedyś czterogodzinną rozmowę, jak powinna wyglądać właściwa Vodka Martini, na jakich markach być przygotowywana smakuję najlepiej. Ja miałem swoje zdanie, on swoje i do momentu kiedy nie rozpoczęliśmy konsumpcji realnej, to nie mogliśmy dojść do porozumienia.

Bardzo wiele dają też wyjazdy. Bar Symposium w Warszawie, czy inne imprezy targowe w Europie, takie jak Bar Convent Berlin, Bar Show w Londynie, Cocktails Spirits w Paryżu. Dla mnie mega człowiekiem w Polsce jest Radek Wieczorek, który szejkuje tylko gdzie może przemierzając świat wzdłuż i wszerz. To jest bardzo fajne i pozytywne. Każdy może znaleźć swoją niszę. Ja cały czas szukam tej jedynej, którą będę mógł szerzyć, krzewić i promować.

Alkoteka.pl: Mało płynnie jednak chcielibyśmy zmienić tor tej rozmowy. Serdecznie Ci gratulujemy sukcesu jaki odniosłeś. Zostałeś ambasadorem marki Z.Kozuba i Synowie. Obowiązki będziesz teraz dzielić między mikro-destylarnię w Jabłonce, a twój cocktail bar w Krakowie, rzecz jasna Baroque. Twoje życie na pewno teraz nabierze dużo większej dynamiki. Czy czujesz, że to jest ten moment w twojej karierze, w którym wchodzisz na drogę do spełnienia swoich marzeń?

Andrzej Rachwalski: To jest gigantyczne wyzwanie i tak naprawdę brand ambasadorów w tym kraju mamy 6? Po pierwsze utrzymać i systematycznie poprawiać ten stan, który udało nam się wypracować w Baroque oraz przebić i podbijać ideę mikro-destylarni i alkoholi wytwarzanych z familią Kozubów. To jest mega wyzwanie, a ja lubię wyzwania. Przychodząc do Baroque stworzyliśmy miejsce, w którym nie było lanego piwa. Promowaliśmy koktajle, koktajle i jeszcze raz koktajle. Udało nam się doprowadzić lokal do takiego poziomu, który jest jednym z bardziej zadowalających w Krakowie i myślę w Polsce. Czas na to aby rozwijać się z Z.Kozuba i Synowie i przebić ideę jedynej mikro-destylarni, która stawia czoła wszystkim gigantycznym producentom stawiając przede wszystkim na jakość smaku i rozwój.

Alkoteka.pl: Wagę twojego zadania podkreśla fakt, że jesteś młodym człowiekiem ze świeżym umysłem. Wyborne nalewki, White Dog, Okowity, Gin oraz inne specjały z portfolio marki, którą reprezentujesz, będą spoczywały teraz na twoich barkach. Jak się czujesz ze świadomością odpowiedzialności za to wszystko?

Andrzej Rachwalski: Nie będzie to tajemnicą, jeżeli powiem, że Maciej Kozuba przywiózł mi do prób pierwszą nieoznakowaną butelkę White Dog’a. Znajduję się w nim wiele aromatów i smaków. Próbując tych alkoholi w głowie same układają się przepisy. Wiele wartości smakowych, które można wykorzystać, podbić lub rozwinąć. Mi nie pozostaję nic innego jak przez swoją kreatywność pobudzić ludzi, żeby tworzyli swoje koktajle oraz kombinacje smaków na naszych właśnie produktach. Przykładowy White Dog, to jest studnia bez dna. Usłyszałem od znajomego, że jest to alkohol dla zajawkowiczów. O to właśnie chodzi! Nie jest to alkohol dla wszystkich, jest skierowany do tej grupy, która pragnie czegoś nowego, poznawać smaki i zrozumieć czym jest White Dog. Nie jest to alkohol, który jest dostępny w każdym super markecie, jest to alkohol butikowy ukazujący się w wybranych miejscach, które będą potrafiły wykorzystać jego potencjał oraz są tego trunku godne.

Andrzej Rachwalski
Andrzej Rachwalski

Alkoteka.pl: Z.Kozuba i Synowie jest prężnie rozwijającą się firmą założoną w 2005 r. Prowadzi unikatową politykę marketingową dysponując jedyną mikro-destylarnią w Polsce. Co zamierzasz wnieść do tej wielce perspektywicznej inicjatywy?

Andrzej Rachwalski: Pomysłów jest tysiące. Przede wszystkim chciałbym żeby jak najwięcej barmanów w tym kraju wiedziało co to jest Okowita i co to jest White Dog. To jest pierwsze wyzwanie z którym musimy się zmierzyć. Przekazać naszą wiedzę jak najszerszej publice. Terminy te nie są jeszcze powszechnie znane jak zarówno idea krzewienia tej kultury i podejścia do produkcji alkoholu. Mimo że jestem młodym facetem, to wydaje mi się, że właśnie dzięki świeżości umysłu i wielu pomysłom uda nam się zbudować plany szkoleniowe i konkursowe. Na pewno będziemy chcieli docenić i pobudzić do działania tych, którzy tworzą coś unikatowego na naszych produktach. Okowity nie trzeba pic tylko i wyłącznie samej lub na lodzie. Tak samo w przypadku White Doga. W koktajlu podbija się smak i można wyciągnąć z danego alkoholu coś wyjątkowego.

Bardzo chciałbym pobudzić miksologiczne zdolności Polaków. Pamiętam jak kiedyś pojechałem do mojego przyjaciela i jego babcia wyciągnęła wódkę zrobioną na pokrzywach i to jest piękne. Chciałbym zachęcić ludzi do robienia własnych nalewek, syropów, dżemów, bittersów. Ta kultura w Polsce dopiero się rodzi. Dzięki właśnie lokalnym zajawkom oraz produktom, przepisach babci właśnie, jesteśmy w stanie stworzyć coś unikatowego w Europie.

Kolejnym z planów jest stworzenie Cocktail Booku….

Alkoteka.pl: Czy mógłbyś rozwinąć ten wątek?

Andrzej Rachwalski: Będziemy podróżować po Polsce i zbierać doświadczenie ludzi pracujących na naszych produktach. Mnóstwo przepisów, będziemy się starali systematycznie to rozwijać, polepszać. Chcemy czerpać doświadczenie od ludzi. Może się okazać tak, że ludziom smakuję Long Island Iced Tea na White Dog. Barman to jest osoba, która musi wyczuć trendy. Trzeba mieć non stop otwarty umysł i wiedzieć co się sprzedaję w klubach, cocktail barach aby znać potrzeby gości. Będziemy zatem starać się zbierać tę wiedzę i zamknąć to w postaci Cocktail Book. Ma ona na celu pomagać innym i nie będzie to zamknięta księga. Będziemy chcieli ją cały czas rozwijać. Cały czas dodawać nowe pomysły, smaki. Rozmawiałem z wieloma kucharzami i może się zdarzyć tak, że oprócz selekcji koktajli znajdą się w niej różne dania, desery czy koktajle molekularne.

Alkoteka.pl: Jaka była reakcja gości przy pierwszym zetknięciu z White Dogiem?

Andrzej Rachwalski: Szczerzę mówiąc bardzo pozytywnie. Wielu gości, którym proponowałem White Doga samego, byli zaskoczeni, że można to sprzedawać samo, bez żadnych dodatków, bez lodu, coli. ¾ konsumentów w tym kraju jest przyzwyczajone do picia whisky z colą. White Dog sam się broni bo jego smak nie jest czymś co krzywi, tylko czymś co wywołuję uśmiech na twarzy i zaskoczenie. Samym zaskoczeniem dla konsumenta w Polsce jest to, że robi się whisky.

Przykładowo rekomendując White Doga, przedstawiamy go jako białą whisky którą się produkuję właśnie tu w Polsce. Zazwyczaj ludzie mówią:’ Co ty mi tu opowiadasz, whisky robi się w Szkocji, Stanach czy Irlandii, ale nie w Polsce. To jest niesamowite dla nich. Nasi sąsiedzi robią to od lat. Niemcy, Austriacy etc. więc gońmy ich i całą kulturę spożywania alkoholi. Wzbudzajmy chęć próbowania lokalnych produktów.

Alkoteka.pl: Twoje eksperymenty z White Dogiem są na zaawansowanych etapie. Opowiedz jaką kombinację smaków ułożyłeś z tą whisky w ostatnim czasie.

Andrzej Rachwalski: Czytając sporo o historii miksologii. Vintage Cocktails. Doszedłem do artykułu, gdzie powiedziane było, że dawniej barmani korzystali dużo z dżemów. Były to najświeższe owoce, które można było otrzymać. Naturalny słodzik. Po co używać syropu cukrowego, jak można korzystać z dżemów. White Dog dla mnie jest dość waniliowy, delikatny, gładki. Fajnie jest podbić ten smak dodając owocu – słodkości, w tym przypadku marmolady pomarańczowej. Zbalansować słodycz świeżym sokiem z cytryny. W ten sposób powstał ‚White Dog Orange Sour’. Żeby podkreślić słodki aromat, jako dekoracja laska wanilii.

50 ml White Dog, 2 łyżki barmańskie marmolady/ dżemu pomarańczowego, 25 ml świeżego soku z cytryny, 2 dashe Angostura Bitters… Dekorujemy laską wanilii.

White Dog Orange Sour
White Dog Orange Sour

Alkoteka.pl: Jakie jest twoje stanowisko odnośnie klasycznego stylu miksowania koktajli?

Andrzej Rachwalski: ‚Żeby zrozumieć kim jesteś, musisz zobaczyć kim byłeś’. Dlatego miksologia klasyczna jest dla mnie inspiracją, możliwością do budowania nowych smaków. Nie ukrywajmy tego, że barmaństwo jest dziedziną w której nigdy nie osiągniemy nieskończoności. Nie ma możliwości zamknięcia wszystkiego w jednej księdze. Jak ktoś się mnie pyta jaka jest najlepsza wódka, to zadaję pytanie po co? Przecież jeżeli ktoś wymyśli najlepszą wódkę, to każda inna będzie niepotrzebna. Każda wódka, produkt ma swój czas. Miksologia klasyczna pozwala nam budować swój smak. Aby kreować swoje kompozycję najpierw należy posiąść bazową wiedzę klasyczną. Bazą, podstawą do każdej dziedziny barmaństwa jest klasyka.

Alkoteka.pl: Wytwarzanie nalewek to twoja wielka pasja?

Andrzej Rachwalski: To jest jedna z cech, które wyróżnia Baroque. Produkujemy własne nalewki. Przyrządza je tylko jedna osoba w lokalu podług własnych receptur. Ten zaszczyt, ponieważ ta odpowiedzialność jest tak u nas postrzegana, został mi powierzony.

Alkoteka.pl: Wyzwaniem na pewno też dla Ciebie będzie sprostanie czasem niewdzięcznemu środowisku.

Andrzej Rachwalski: Mam to szczęście w życiu, że moim pierwszym krytykiem pierwszym fanem jest moja żona. Mam w niej wielkie oparcie. Jasne, że w tej branży krytyka jest powszechna. Każdy ma swój styl bycia, pracy, swoje zajawki i niektórym może się to nie podobać. Ja jak najbardziej staram się do tego podchodzić pozytywnie. Należy mieć szacunek do wszystkich.

Zapraszamy na fanpage Z. Kozuba i Synowie.

Pij odpowiedzialnie!

(Tekst: A.G, zdjęcia: M. Kozuba.)

SHAKE IT UP! in London!

Absolut Projekt Pokolenie 2011 - Finaliści Warszawa
Absolut Projekt Pokolenie 2011 - Finaliści Warszawa

Zakończyła się kolejna odsłona konkursu w ramach Projektu Pokolenie organizowanego przez markę Absolut. W rywalizacji pod hasłem SHAKE IT UP! wzięli udział barmani z całego kraju. Nagrodą dla zwycięskiej czwórki jest możliwość zdobycia doświadczenia na najwyższym światowym poziomie podczas pracy w najlepszych londyńskich koktajlbarach.

Konkurs przebiegał w dwóch etapach. W pierwszym jury w składzie Matt Pomeroy (globalny ambasador Absolut Vodka), Eric Fossard (światowej sławy barman) oraz Maciej Starosolski (ambasador Absolut Vodka w Polsce), wybrało 120 najciekawszych kandydatów na podstawie filmów nadesłanych drogą elektroniczną. Każdy z uczestników miał za zadanie nagrać krótki materiał, w którym wykaże się swoimi umiejętnościami barmańskimi oraz udowodni, że potrafi z przygotowywania drinka uczynić widowisko i prawdziwą sztukę.

Wyłonioną grupę zaproszono na warsztaty do czterech miast: Warszawy, Poznania, Sopotu i Krakowa. Na tym etapie oceniano profesjonalizm barmański. Każdy kandydat został poddany Speed & Quality Test, który sprawdza szybkość pracy za barem, a także jakość przyrządzanych w ekspresowym tempie koktajli. Umiejętność łączenia tych dwóch cech to wyróżnik profesjonalnego barmana jak również podstawowa technika pracy za barem w Londynie.

Eric Fossard
Eric Fossard

Warsztaty były poświęcone trendom we współczesnym barmaństwie, londyńskiej scenie koktajlowej oraz pracy z wódkami smakowymi. Eric Fossard swój wykład dedykował klasycznym koktajlom na wódce (Yokohama cocktail 1921, Fandango 1929, Clubland 1937, Bloody Mary 1928), następnie zainspirował uczestników historią japońskiej sztuki barmańskiej oraz modą na koktajle molekularne przygotowując Dry Ice Vespertini oraz Espresso Jelly. Maciek Starosolski zaprezentował wyjątkowe formy łączenia wódek z oryginalnymi współczesnymi smakami, inspirowanymi Azją, Afryką oraz sztuką kulinarną. Matt Pomeroy z kolei skupił się na pracy z wódkami smakowymi, nadając im nowego znaczenia w tworzeniu koktajli, zaprezentował przy tym innowacyjne formy ich serowania. Duże wrażenie wywarł na uczestnikach Estern Pears Punch oraz podawany w kieliszku do szampana Life in Sweden.

Podczas warsztatów jury wyłoniło zwycięzców: Kacpra Partochiuka z klubu Czekolada w Sopocie, Krzysztofa Jędrysika z Baorque’u w Krakowie, Jakuba Słowickiego z Aquarium w Opolu oraz Macieja Szymańskiego pracującego w MSBIS. Cała czwórka poleci do Londynu, europejskiego zagłębia koktajlowego, gdzie pod okiem profesjonalistów będzie zgłębiać tajniki zawodu. W czasie szkolenia poznają życie nocne miasta „od kuchni”. Stojąc za barem najbardziej prestiżowych koktajlbarów, będą mieli okazję nauczyć się, jak przyrządzać najbardziej ekstrawaganckie drinki świata i poznać, czym jest szalone tempo londyńskiego życia nocnego.

Barmaństwo to doskonała zabawa, ale również prawdziwa sztuka. Poprzez konkurs SHAKE IT UP! chcemy dotrzeć do pasjonatów miksologii i umożliwić im start do prawdziwej międzynarodowej kariery – dodaje Michał Jaskulski, Senior Brand Manager Absolut Vodka.

PROJEKT POKOLENIE zrodził się z przekonania, że kreatywność oraz inspiracja są najważniejszymi wartościami marki Absolut. Skierowany jest on do młodych twórców bez względu na to, w jakiej dziedzinie działają. Każdy muzyk, fotograf czy beatboxer ma szansę zaistnieć. Projekt jest otwarty dla każdej pełnoletniej osoby, która czuje w sobie drzemiący talent, ćwiczy go każdego dnia, marząc o tym, aby być coraz lepszym.

ABSOLUT Vodka to współczesny fenomen. Wprowadzona na światowy rynek w 1979 roku, szybko zdobyła pozycję nr 1 wśród wódek Premium na świecie.. Każda jej kropla – bez względu na to, gdzie na świecie jest serwowana – pochodzi z tego samego miejsca – z destylarni w miejscowości Åhus w południowej Szwecji. W badaniu Hot Bar Brands przeprowadzonym magazyn przez Drinks International, barmani przyznali ABSOLUT Vodka tytuł najgorętszej marki wódczanej na świecie.

Skål! (po szwecku: na zdrowie!)

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)