Z Perspektywy Barmana: Warszawska Scena Barowa – Przedsmak

PRZYSTAWKA

Wszyscy dążymy do tego, aby pojmowano nas za artystów. Możemy manipulować czasem, emocjami  i nastrojem. ‘Bar jako scena’? Wszystko zaczyna iść w tą stronę. Spoglądając na prace współczesnych artystów można dojść do jednego wniosku. Wolność umysłu. Jedyne ograniczenie stanowi wyobraźnia.

 Barmani kreują spektakl, w którym widownia aktywnie uczestniczy. Współcześni bohaterowie każdego kolejnego wieczoru zapisują ogromną stronę historii, z której miejmy nadzieję kiedyś powstanie piękna epopeja. Umiarkowanie wzniosła.

Warszawska Scena Barowa dojrzewa. Każdego roku wydaję na świat kolejne bary i miejsca, które zabiegają o akceptacje. Walczą z zakorzenionym umiłowaniem do  dynamicznej konsumpcji alkoholu czy stereotypami, które demotywują ludzi do spędzania swojego czasu przy szklance zmysłowego płynu. Przeciwności jest jeszcze wiele. Poddając się i ulegając wszelkim problemom dołączamy do  grupy kolejnych… mniej wspominanych bądź zapomnianych miejsc.

Warszawska Scena Barowa dojrzewa. A wraz z nią barmani. Władając współczesnymi technikami  oraz artefaktami zwiększają tempo rozwoju sztuki, która tym samym ewoluuje. W różne strony. Mnogość styli.

Miejsca po których najmniej byśmy się spodziewali  wyjątkowych doznań, swoim potencjałem potrafią nas wprowadzić  w wyjątkowy rausz. Zakamuflowane, niezauważalne i niedocenione postaci w zaciszu realizujące swoją fanatyczną pasję. Barmani reprezentujący miejsca z długą żywotnością. Wieczni piewcy dobrego smaku, stylu…  wspaniałe flow. Hotelowi wyjadacze przesyceni elegancją. Imponująca wiedza oraz przenikliwa znajomość każdej butelki. Wybitni handlowcy…

Gdyby Ernest Hemingway żył w tych czasach, to byłby jeszcze wybitniejszym pisarzem – alkoholikiem niż było mu to dane. Na pewno szczęśliwszym

Spójrzmy więc na Warszawską Scenę. Bary, które są obecne już od dłuższego czasu wyjątkowo dobrze smakują. Paparazzi The Original Bar Cafe, to miejsce które niepodważalnie jest czołowym piewcą kultury cieszenia się koktajlami. Zespół nieprzerwanie jest wybitny i rotacje dokonywane w nim są bardzo rozsądnie przemyślane. Co jakiś czas w szereg wdziera się świeże pokolenie dołączając do wspólnej misji. Siadając przy barze i zatapiając wzrok w półkach można się poddać przyjemnej hipnozie. Indywidualności przemykające między oczyma z gracją operują swymi insygniami.  Arek Stefaniak, Mateusz Swieżak Szuchnik, Kuba Spychalski , Emil Oponowicz jak i cała reszta zespołu to wspaniale działająca maszyna podkreślająca indywidualność każdego z barmanów. Świetne inspirację oraz pomysły. Ojcami projektu są wybitne postaci współczesnej sceny takie jak chociażby Marcin Kasprzycki (Locostacja). Klasa…

Nowy Świat pod panowaniem Sensu, który jest podobnie wiekowy. Bar stanowił punkt startowy dla wielu wyjątkowych barmanów. Obecnie i nieprzerwanie króluje tam charyzmatyczny Arnold Skiba, który przewodzi resztą drużyny. Do niedawna odbywało się tam bardzo ciekawe wydarzenie –‘Czwartki Z Molekułami’. Podczas tych wieczorów autor tego projektu Tomek Raźniewski realizował swoją wielką ‘zajawkę’ do alternatywnej wizji barmaństwa. Utalentowany alchemik każdego tygodnia przecierał szlaki dla tego nurtu. Cykl wydarzeń upadł wraz z odejściem ‘bartendera’ z tego miejsca.  Sense to mnóstwo autorskich pomysłów, infuzji, bittersów orientalnych jak i miejskich inspiracji. Spoglądając na program koktajlowy nasz umysł odwiedza Daniel Undhammar, który przez pewien czas ‘mieszał’ w stolicy kreując karty oraz prowadząc kilka projektów. Wspomnieć zatem należy o upadłym Esense. Wielka gorycz po zamknięciu tego lokalu spłynęła na niektóre osoby. Również tutaj był duży wpływ ‘wyspiarsko – skandynawskiego’ stylu prezentowanego przez ‘Danny’ego.

Porto Praga. Cocktail Bar umieszczony wydaję się na najbardziej warszawskiej dzielnicy stolicy. Projekt wywołał niemałe zamieszanie i również jako jedno z niewielu miejsc oferowało zaufanie ze strony baru. Program koktajlowy również należy do Pana Undhammara. Mnóstwo owoców, infuzji ale to nie jest najważniejsze. Karta jest potężnie obszerna co niekoniecznie musi stanowić zaletę. Warto się jednak o tym przekonać. Swego czasu lokal przy współpracy z pewnym portalem wypuścił serię filmików prezentujących różne kategorii koktajli. Inicjatywa po pewnym czasie stanęła w miejscu. Jaka przyszłość przewidziana jest dla baru w Porto Praga? Ciekawe…

Lorelei na Widoku to miejsce, które dzięki pasji zmieniło swój profil i przychyliło się ku sztuce koktajlu na rzecz piwa lanego. Pierwsza wizyta może być cudownym zaskoczeniem. Alternatywna natura tego miejsca stała się jeszcze bardziej idealna dla jego przestrzeni przy wzbogaceniu baru o nutę magii. Warto zajrzeć i przekonać się na własnym podniebieniu. Duży potencjał w postaci barmanów. Karol Bobiński uskutecznia wyjątkowe rzeczy. Do pomocy ma teraz Smoking Gun więc zapewne od tej pory będzie się unosić mgła aromatycznego dymu.

Rok 2011 wydał na świat nowe przedsięwzięcie, które jest ewolucją projektu rozpoczętego przy Nowym Świecie. Cafe Colombia była kawiarnią. Idea ewoluowała i przybrała postać miejsca łączącego w sobie kawiarnię, restauracje oraz cocktail bar. Przekraczając próg Colombii wtapiamy się w rytm narzucany przez dźwięk płynący z winylowych klasyków i zmierzamy na antresole, gdzie rozgrywa się cały spektakl. Bardzo odważny pomysł na zrealizowanie baru, który częstuje nas błogim odprężeniem. Ciekawa karta koktajli, mnóstwo swobody myślenia, unikatowe butelki oraz przede wszystkim duża elastyczność barmanów. Mózgiem baru Colombii jest Jakub Kozłowski, który niedawno przedstawił się ogólnopolskiej scenie barowej w dwóch filmikach zrealizowanych przez Tv Południe przy współpracy właśnie z niedawno otwartym miejscem. Colombia to rewolucyjna filozofia pielęgnowania oraz prowadzenia baru. Dobrze… dobrze się dzieje.

 Felietonem tym pragnąłem jedynie podsycić apetyt wymieniając zaledwie kilka miejsc i postaci. Będzie to świetną przekąską, która podrażni niecierpliwość. Szykuje się pyszna strawa. Pyszna tłusta sprawa, której kęs będziecie mogli skraść już niebawem.

Kilka barów otworzy się zapewne niebawem. Hmmm… Ciekawe kto dogoni Psa?  Pozostawię Was z tym dziwnym pytaniem retorycznym. Lub podążajcie tropem suki…

Bez Odbioru

Ś.Z.B.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s