Jak kobiety w Lynchburgu przechytrzyły prohibicję.

Jack Daniel's
Jack Daniel's

Nawet tak męski świat, jak świat whiskey, nie jest kompletny bez kobiet. Widać to na przykładzie małego, amerykańskiego miasteczka Lynchburg w stanie Tennessee, którego ikoną stał się Jasper Newton Daniel – twórca słynnej na całym świecie whiskey Jack Daniel’s. Legenda tego niezwykłego miejsca nie byłaby jednak pełna bez kilku przedstawicielek płci pięknej, które sprawiły, że Lynchburg słynie nie tylko z produkcji whiskey, ale także gościnności i wspaniałej południowej kuchni.

Wszystko zaczęło się w 1818 roku nad strumieniem nieopodal rynku w Lynchburgu. W tym miejscu wzniesiony został biały budynek, w którym później Dr Salmon założył tawernę – jedną z pierwszych w powiecie Lincoln. Naturalnie, wydarzyło się to zanim w stanie Tennessee wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu. Wyśmienite jedzenie i trunki z lokalnej destylarni sprawiły, że tawerna cieszyła się ogromną popularnością i z czasem przekształciła się w pensjonat Salmon House. Sam Jack Daniel, podobnie jak wiele innych osobistości miasteczka, regularnie jadał tam posiłki.

Kiedy w 1908 roku Dr Salmon przeszedł na emeryturę, dom wynajęli a następnie odkupili Jack i Mary Bobo. Odtąd tawerna zmieniła nazwę na Bobo Hotel, a następnie została przekształcona w pensjonat Miss Mary Bobo. W okresie formowania się nowoczesnego społeczeństwa amerykańskiego był to bardzo intratny biznes. Domowa atmosfera, komfort oraz smaczne posiłki przyciągały zarówno mieszkańców miasteczka, np. nauczycieli, agentów rządowych, którzy niegdyś pilnowali destylarni w kwestiach podatkowych, jak również przyjezdnych szukających odpoczynku i dobrej strawy. Stołował się tam także Tom Motlow wieloletni prezes miejscowego banku.

Pensjonat w Lynchburgu zasłynął jako wyjątkowe miejsce dzięki niezwykłym talentom Miss Mary. Nie tylko serwowała ona kopiaste talerze pysznych potraw, znalazła także sposób, aby przechytrzyć prohibicję wprowadzoną w stanie Tennessee w 1910 roku. W miasteczku, które słynie z wyrobu wyśmienitej whiskey, było to nie do przecenienia. Panna Bobo zaczęła dodawać aromatyczny trunek z lokalnej destylarni do swoich potraw. O niezwykłości postaci Mary Bobo świadczy nie tylko jej spryt, ale także pewien zaskakujący fakt z jej życia. W wieku 98 lat pojawiła się w reklamie whiskey Jack Daniel’s na łamach Playboy’a! Tym samym zapisała się w historii jako jedna z najstarszych kobiet, które zagościły na stronach tego magazynu. Swój pensjonat prowadziła do śmierci w 1983 roku – miała 102 lat. Jaki był jej sposób na długowieczność? Tego niestety nikt nie wie, ale z pewnością jej przebojowość i nietuzinkowość sprawiła, że w 2008 obchodziliśmy już 100 lecie funkcjonowania pensjonatu.

Dziś tradycje gościnności Miss Mary Bobo kontynuuje Lynne Tolley, której prababka była siostrą Jacka Daniela. Nie tylko kultywuje ona tradycję południowej gościnności, prowadząc restaurację i pensjonat. Jest także w gronie oficjalnych taster’ów destylarni Jack’a Daniel’a. Dodatkowo publikuje bardzo popularne książki kucharskie z przepisami rodem z południa Stanów. Wydaje się, że ciężką pracę i przywiązanie do tradycji odziedziczyła po swoich przodkach. Sama Lynne zawsze powtarza: ”Będąc krewną Jack’a Daniel’a wydaje mi się, że kultywowanie rodzinnej tradycji mam we krwi”. Ponieważ w Lynchburgu nie wolno sprzedawać alkoholu, pensjonat Miss Mary Bobo nie może serwować miejscowego produktu – przynajmniej w szklankach. Sławny trunek pojawia się jednak stale jako „sekretny” składnik w kilku popularnych potrawach, jak np. faszerowane pieczone jabłka.

W ten sposób dzięki sprytowi kobiet w Lynchburgu, mimo panującej prohibicji, nadal można delektować się smakiem whiskey Jack Daniel’s. Jej aromat jest zamknięty w klasycznych południowych daniach. Dzięki zamiłowaniu do tradycji – przepis przekazywany jest z pokolenia na pokolenie – my także mamy możliwość spróbowania słynnych pieczonych jabłek rodem z pensjonatu Miss Mary Bobo we własnej kuchni.

Słynny przepis Miss Mary Bobo na: Jabłka faszerowane wiejską szynką
– przepis na 4 porcje

1/3 szklanki rodzynek

1 łyżka whiskey Jack Daniel’s

1 szklanka drobno posiekanej wiejskiej szynki

3 łyżki miękkiego masła

¼ szklanki posiekanych orzechów pekan

3 łyżki brązowego cukru

2 łyżki soku z cytryny

4 duże, twarde jabłka – wydrążone i pozbawione nasion

¼ octu jabłkowego

Wlej whiskey Jack Daniel’s do szklanki z rodzynkami i delikatnie wymieszaj. Rodzynki powinny przenikać smakiem whiskey przez około 30 minut. Rozgrzej piekarnik do 175ºC. Zmieszaj szynkę, masło oraz rodzynki z whiskey, pekanami i brązowym cukrem. Umieść jabłka w natłuszczonym żaroodpornym naczyniu. Zroś wnętrze jabłek sokiem z cytryny. Rozdziel farsz między 4 jabłka. Piecz od 40 do 45 minut – od czasu do czasu polewając jabłka octem.

*****

Jack Daniel’s: Destylarnia Jack Daniel’s jest najstarszą oficjalnie zarejestrowaną destylarnią w USA. Jej właścicielem był Jasper Newton Daniel, człowiek, który większość swojego życia poświęcił na doskonalenie procesu produkcji whiskey. Destylarnia zlokalizowana w miasteczku Lynchburg, w stanie Tennessee do dziś znajduje się w Narodowym Spisie Miejsc Historycznych USA. Są tam wytwarzane: Jack Daniel’s Old No.7 Tennessee Whiskey, Gentleman Jack i Jack Daniel’s Single Barrel. Dystrybutorem produktów marki Jack Daniel’s w Polsce jest Brown Forman Polska Sp. z o.o.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

Pokaż język obywatelu

Pokaż język!
Pokaż język!

Język polski uważany jest za jeden z trudniejszych na świecie. Skomplikowana gramatyka, wiele wyjątków, zawiła ortografia oraz fleksja dla wielu Polaków do końca życia pozostaje tematem niezgłębionym… Mimo tych obiektywnych trudności mowa ojczysta wybacza wiele. Daje również szansę na twórczy rozwój aprobując żarty językowe i skojarzenia. Wyzwanie to podejmuje marka Żywiec, „pokazując język” słownej sztampie.

Marka Żywiec poprzez projekt „Pokaż język!” postanowiła tchnąć w przestrzeń słowotwórstwa nową energię i proponuje kreatywną zabawę językową. Dzięki niej można wydobyć z powszechnie znanych zwrotów, powiedzeń, przysłów nowe znaczenia, które mogą wejść do powszechnego użycia. Przykład hasła „Prawie robi wielką różnicę”, które na kilka lat zagościło w języku polskim pokazuje, że jest miejsce na humor i koloryt w mowie potocznej.

Im więcej szalonych i zaskakujących skojarzeń słownych, tym lepiej. W konkursie „Pokaż język!” liczyć się będzie nietuzinkowe podejście do tematu i językowa kreatywność. Nie ma ograniczeń, szablonów czy też wskazówek. To do uczestników konkursu należy nowa interpretacja słowna znanego przysłowia czy budowanie oryginalnych związków frazeologicznych. Nad wysokiej jakości materiałem czuwać będzie jury złożone z osób, na co dzień „pracujących językiem i słowem”. Twórczość oceniać będą: raper AbradAb, aktor Maciej Stuhr i muzyk Fisz. Najlepsze propozycje zostaną nagrodzone licznymi nagrodami rzeczowymi, w tym nagrodą główną w postaci ilustracji do tekstu autorstwa Marka Raczkowskiego oraz wysokiej premii pieniężnej.

Ideą projektu marki Żywiec jest zainspirowanie do pozytywnego myślenia o języku polskim. W codziennym użyciu posługujemy się kalkami słownymi, prostymi wyrażeniami, krótkimi formami zapominając, jaki jest on plastyczny i twórczy. Chwila zastanowienia czy refleksja słowna może doprowadzić do otwarcia na nowe myślenie i budowanie wypowiedzi. Przez to wzmaga się również szacunek do słowa, kiedy każde jest przemyślane i odpowiednio dobrane. Czas przełamać utarte schematy i tabu w myśleniu o języku. W konkursie „Pokaż język!” nie ma barier, jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia twórcy.

Szczegóły programu na stronie: http://www.zywiec.com.pl

***

Grupa Żywiec S.A. jest jednym z największych producentów piwa w Polsce oraz częścią Grupy Heineken. Rocznie sprzedaje prawie 12 mln hl piwa warzonego w pięciu browarach w Żywcu, Warce, Elblągu, Leżajsku i Cieszynie. Najważniejsze marki Spółki to Heineken, Żywiec, Warka, Tatra, Specjal, Strong i Leżajsk. Marką flagową jest Żywiec – pierwsze piwo premium i jedno z największych piw eksportowych w Polsce, sprzedawane za granicą od ponad stu lat, obecnie w ponad 20 krajach świata. Ważną część portfolio Grupy Żywiec stanowią piwa regionalne: Królewskie (Polska centralna), Leżajsk (południowo-wschodnia) i Specjal (północna). Firma prowadzi również dystrybucję zagranicznych piw specjalnych (Desperados, Paulaner, Murphy’s) oraz polskich piw specjalnych (Kaper oraz Żywiec Porter). Grupa Żywiec S.A. zatrudnia 5500 pracowników.

Żywiec to największa marka piwa premium w Polsce. Od ponad półtora wieku nieprzerwanie warzony jest w jednym miejscu – żywieckim browarze – na bazie trzech podstawowych składników: słodu jęczmiennego, górskiej wody i chmielu. W 2006 roku w hołdzie Żywcowi powstało muzeum, którego podwoje corocznie odwiedza ponad 100 tys. gości. Żywiec sponsoruje szereg przedsięwzięć artystycznych, m.in. cieszącą się olbrzymim zainteresowaniem trasę koncertową Męskie Granie oraz prestiżowy festiwal teatralny Malta. Symbol piwa, tzw. tańcząca para, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych
i zarazem najbardziej wartościowych znaków firmowych na polskim rynku.

Finlandia® Spices Vodka – doskonałość stworzona z najlepszych tradycji

Finlandia® Spices Vodka
Finlandia® Spices Vodka

 Jak skomponować wódkę, która godzi w sobie elementy charakterystyczne dla tradycji dwóch różnych krajów? Jak uchwycić ducha fińskiej i polskiej kultury? Jak powiązać ze sobą siłę i pasję? Nowa Finlandia® Spices Vodka to kompozycja doskonałej Finlandia® Vodka ze smakiem wydobytym z unikalnej mieszanki przypraw i ziół, które tworzą wódkę o wyrazistym, wytrawnym smaku.

W lutym na rynek polski wprowadzony został nowy wariant smakowy Finlandia® Vodka. Nowa Finlandia® Spices Vodka, stworzona specjalnie z myślą o polskich konsumentach, łączy w sobie doskonały smak cenionej na całym świecie Finlandia® Vodka z unikalną kompozycją przypraw i ziół, które tworzą wódkę o wyrazistym, wytrawnym smaku. W Finlandia® Spices Vodka ziołowy aromat, zaostrzony odrobiną pieprzu i nutą ostrej papryczki chili, idealnie przenika się z czystym smakiem Finlandia® Vodka. Jego źródłem są starannie wyselekcjonowane, najwyższej jakości naturalne składniki: sześciorzędowy jęczmień, dojrzewający w promieniach północnego słońca oraz nieskazitelnie czysta woda, filtrowana przez moreny polodowcowe. Całości dopełnia unikalny proces destylacji w jednej z najbardziej technologicznie zaawansowanych gorzelni na świecie. Bursztynowa, przejrzysta barwa, charakterystyczna dla Finlandia® Spices Vodka, łączy w sobie klarowność fińskiej, polodowcowej wody oraz naturalny kolor przypraw.

Finlandia® Spices Vodka to nowy wymiar cenionej na całym świecie
Finlandia
® Vodka. Największą siłą naszej nowości jest równowaga między wyraźnym smakiem Finlandia® Vodka, a ziołowo-korzenny aromatem, zaostrzonym odrobiną pieprzu i nutą ostrej papryczki chili. Stworzona na potrzeby rynku polskiego Finlandia® Spices Vodka to w efekcie intrygująca i zaskakująca bogactwem smaków kompozycja, która przemówi szczególnie do podniebień konsumentów ceniących tradycyjny smak oraz najwyższą jakość produktów – mówi Małgorzata Infeld, Senior Brand Managera Finlandia® Vodka. Dzięki temu na polski rynek trafia doskonała wódka, która odzwierciedla najlepsze tradycje zaczerpnięte z Polski i Finlandii – upodobanie
do ziołowo-korzennego smaku oraz szacunek i zamiłowanie do wszystkiego, czego źródłem jest natura –
dodaje Infeld.

Finlandia® Spices Vodka pojawiła się na rynku od połowy lutego. Dostępna jest
w dwóch pojemnościach 0,5l i 0,7l. Wprowadzeniu na rynek Finlandia® Spices Vodka towarzyszą działania marketingowe we wszystkich kanałach dystrybucji.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

Absolut rozkochał w sobie cały świat!

Zatriumfował na barmańskiej, globalnej scenie w 1979 roku i szybko stał się wódką numer jeden w kategorii premium. To absolutny fenomen z jakim nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia. To pierwsza marka na świecie, która rozkochała w sobie społeczność barmańską. Ten wieloletni, ale wciąż żywy i iskrzący emocjami związek szwedzkiej wódki z miłośnikami miksologii na całym świecie trwa do dzisiaj.

ABSOLUT to wybór, który łączy od lat ludzi w 126 krajach świata. To marka ikoniczna, której kreatywne kampanie stanowią ważną część światowej pop kultury. Zachwyca niezwykle szerokim wachlarzem smaków i jest idealną bazą do tworzenia świetnych koktajli – dlatego właśnie barmani
ją kochają!

Dzieła sztuki są tworzone przez ludzi, którzy dążą do perfekcji w każdym calu. Zarówno sztuka, jak i barmaństwo to zajęcia wymagające dogłębnej wiedzy i inspiracji, ale także kreatywności i pasji. Malarz korzysta z palety farb – od akrylowych po olejne, w najróżniejszych odcieniach. Podczas gdy dla barmana paletą niezbędną do powstania dzieła sztuki jest bar i cała feria smaków jaką ma do dyspozycji, aby stworzyć perfekcyjny koktajl. Na tej palecie kolorów, smaków, aromatów i konsystencji kluczową rolę odgrywa wódka. To „klasyczna czerń” miksologii, niezbędny składnik, który otwiera wrota do królestwa możliwości i inwencji twórczych. Stawiamy zatem tezę, że istnieje widoczne podobieństwo pomiędzy pracą artysty i pracą znakomitego barmana.

Lata 80. i 90. były unikalne w historii klubowego życia nocnego. Wódka była duchem imprez i szturmem wtargnęła do kultury barmańskiej. W Nowym Jorku i Londynie ludzie oszaleli na punkcie drinków na bazie wódki – od najprostszych,
po najbardziej wyrafinowanych. Niezależnie od użytych składników najmodniejsze i najbardziej pożądane były koktajle na bazie ABSOLUT’a. Tak pozostało do dziś. O takich drinkach jak Cosmopolitan, czy VodkaTini’s świat usłyszał dzięki współpracy ABSOLUT’a z barmanami najlepszych nocnych klubów. To właśnie dzięki nim i ich rekomendacji drinki zyskały nie tylko idealne proporcje, ale także globalną sławę. ABSOLUT już dawno podbił serca barmanów, a z roku na rok zyskuje coraz większą rzeszę fanów.

O koktajlowej rewolucji więcej informacji poniżej.

W Polsce Absolut jest także zaprzyjaźniony ze środowiskiem barmańskim. Olbrzymim sukcesem była zeszłoroczna edycja SHAKE IT UP w ramach Projektu Pokolenie. Dlatego już wkrótce startuje nowa edycja z nowymi ekspertami – weteranami londyńskiej sceny koktajlowej.

Fan Page: http://www.facebook.com/ABSOLUTNI

www.projektpokolenie.pl

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)

Z Perspektywy Barmana: Niezwykła Liga Prawdziwych Dżentelmenów

Wydaję się, że już wszyscy  jesteśmy zmęczeni lamentami nawołującymi do obecnej sytuacji barmaństwa w Polsce. Obecny wygląd jest jaki jest. Ważne jest natomiast to, że wszystko idze do przodu. Co więcej tempo staję się być coraz bardziej imponujące.

Skupić pragnę się na jednym z czynników determinujących progres naszej rodzimej sztuki barmańskiej. Czynnik ludzki.

Wybierając się w podróż do Krakowa mym umysłem targały dziwne myśli. Stres, trema, niepewność. Udając się co chwilę do przesiąkniętej ludzkimi odchodami toalety w celu pożarcia papierosa zastanawiałem się co może mnie czekać podczas wydarzenia. ‚Liga Niezwykłych Dżentelmenów’. Dżentelmen ze mnie żaden. Problemy mam nawet ze spuszczaniem po sobie wody w toalecie czy przepuszczaniu dam przodem. Na całe szczęście znajomość Savoir Vivre nie grała  znaczącej roli.

Jak się okazało jednak później miałem przyjemność znaleźć się w gronie prawdziwych dżentelmenów. Gdyż patrząc z innej perspektywy wyznacznikiem prawdziwego mężczyzny nie musi być schludny wygląd, odpowiedni takt czy wrodzona kultura osobista. Niezbędna jest również pasja, życie w zgodzie z samym sobą oraz obłędny wzrok świadczący o elemencie szaleństwa, tkwiącym w każdym z nas.

Uczestniczenie w 7 edycji niesamowitego konkursu rozpoczęło się wraz ze stawieniem  na miejsce w Le Scandale Garden. Odprawa, losowanie numerów startowych. Do dzieła zatem.

Podczas edycji wystąpiło 14 zawodników. Każdy z dżentelmenów różnił się od siebie znacząco. Widowiskowa mieszanka styli, inspiracji, wiedzy. Mnóstwo kapitalnych technik. Niewiarygodne sposoby serwowania. Opowieści, historie.  Tak się uprawia barmaństwo na Małopolsce!

Mój zachwyt potęgował fakt, że każdy z odninków ma swojego bohatera w postaci partnera alkoholowego. Tym razem padło na rumowy likier kokosowy… dobrze wszystkim znany. Zasłynął swą jakością, w konfrontowaniu go z mlekiem. Nieistotne. Świadczy to, o rozmiarze wyzwania postawionym przed uczestnikami. Jak się okazało wszyscy zwyciężyli.

Kultowa postać Krakowskiej sceny – Andrzej Rachwalski, zaserwował poncz kultywując tym samym kulturę integralnego cieszenia się alkoholem. Reprezentujący topowe miejsce Krakowskiej Sceny Barowej – Baroque jak i dobrze wszystkim znany z pracy w roli brand ambasadora rodzimego marki – Z.Kozuba I Synowie. Mateusz ‚Świeżak’ Szuchnik. ‚Warszawski Goryl’ zaprentował wariację na temat Old – Fashioned. Niezwykle interesująca była wariacja na temat Sazeraca. Koniak infuzowany prażonym sezamem. Było ciekawie. Obecne również były tajskie inspiracje. Ponadto mieliśmy okazję zobaczyć współczesną wariację na temat ‚ M… Z Mlekiem autorstwa Dominika Ubysza. Bardzo wysoki, wyrównany poziom. Każdy, kto tam był, potwierdzi. ‚Kraków miota unikatowym stylem!!!’

Szymon Cieśla stworzył wokół siebie niesamowitą aure improwizując zabawną scenę bespośrednio nawiązującą do prezentowanego przez siebie koktajlu. Na co dzień pracujący w ‚Skandalach’ swoją kreacją –  Cocaine Coconut zdobył 3 miejsce na podium. Bardzo wysokie wyczucie estetyki oraz interesująca selekcja składników. Talent…

To był wstrząs. Prezentacja Marcina znanym wszystkim pod pseudonimem Machiatto. Ogromną pasją darzy sztukę parzenia kawy. Jego studia nad tą problematyką zaowocowały występem, w który wszyscy obecni uważnie się wpatrywali. Marcin pokazał swoje spojrzenie na możliwości przemycania kawy do przestrzeni wypełnionej koktajlami. Tym samym do Scandale Garden przyniósł old – school’ owy syfon służący do przygotowywania kawy. Zaprezentował  wariację na temat Pina Colady. Mieszanka kawy jaką wybrał, pochodzi z Panamy i charakteryzuję się kapitalnym aromatem, w którym główna rola przypada ananasowi. Niesamowicie owocowy zapach. Swój koktajl zaserwował w stylowej porcelanie. Był wyśmienity. Widowisko było równie smaczne. Marcin zajął II miejsce.

Jakub Kozłowski reprezentujący Colombie w Warszawie. Klasa. Jego inspiracja uderzała w kulturę pop – artu i ściśle nawiązywała do twórczości Andy Warhola. Podczas swojej prezentacji opowiedział kapitalną historię, która została uwieńczona wyśmienitym sposobem zaserwowania. W puszcze po konserwach oklejonej grafiką z Marlin Monroe autorstwa właśnie Warhola. Każdy ze składników miał swoje przeznaczenie i genezę. Dżentelmen prowadzący bar w prawdopodobnie w jednym z trzech najlepszych miejsc w Polsce, zasłużenie zwyciężył 7 odcinek Ligi Niezwykłych Dżentelmenów. Finał odbędzie się zatem z udziałem czołowej postaci Warszawskiej Sceny Barowej jak i ogólnokrajowej.

Liga Niezwykłych Dżentelmenów – 9 odcinków eliminacyjnych i jeden wielki finał. To pierwszy projekt tego typu umożliwiający integrację środowisku barmanów w takich okolicznościach.

Wielki krok ku lepszej przyszłości. Ważny jest czynnik ludzki. W tym wypadku Marcin Dąbek, dobry duch Polskiego barmaństwa. Organizator wielu emocjonujących konkursów sztuki flair. Twórca Impresive Flair Bar. Dyrektor katedry Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Somelierów w Krakowie. Twórca konkursu, za który wszyscy bracia barmani jesteśmy ogromnie wdzięczni. Wreszcie liczy się styl, flow i oryginalność. Potężna platforma rozwoju. Jeden chociażby występ pcha nas do przodu. Zmusza do rozwoju. Regeneruję i wzbogaca o kolejne pomysły.

Coraz więcej projektów. Mamy Bar Symposium. Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Mamy możliwość brania udziału w prestiżowych międzynarodowych konkursach. Coraz więcej wartościowych barów oraz możliwości rozwoju. Bracia barmani. Coś czuję. Nadchodzą dobre czasy. Lepsze…

Każdy, kto jeszcze nie zdecydował się odwiedzić Krakowa w pierwszy poniedziałek przyszłego miesiąca, niech przechyli szalę i zakreśli grubą kreską tą date. Warto.

Tymczasem Niezwykli Dżentelmeni spełniajmy swą powinność i wracajmy za bar kontynuować postawione cele. Do zobaczenia w pierwszy poniedziałek przyszłego miesiąca.

Święty Z Bostonem

Bez Odbioru

swietyzbostonem@gmail.com

International Toorank Bartender Competition.

International Toorank Bartender Competition
International Toorank Bartender Competition

Przed nami kolejna, ósma już odsłona International Toorank Bartender Competition. W tym roku konkurs ponownie rozgrywany będzie na zasadach klasycznych i kierowany jest do wszystkich barmanów, nawet do tych którzy nie postawili jeszcze nogi za barem. W odróżnieniu do większości konkursów wydarzenie nie ogranicza się tylko do eliminacji i wielkiego finału.

Przed eliminacjami przeprowadzony zostanie cykl warsztatów poświęconych produktom z portfolio firmy Toorank. Skierowanie konkursu również do młodych barmanów, świeżych absolwentów szkoleń barmańskich oraz element edukacyjny to nowatorski zabieg do tej pory nigdy nie stosowany.

Warsztaty odbędą się w dniu 13 marca, w Hotelu „BUKOVINA” w Bukowinie Tatrzańskiej o godzinie 18:00 i o godzinie 17:00 w siedzibach MSBiS w następujących dniach: 16 kwiecień MSBiS Kraków,17 kwiecień MSBiS Poznań oraz 18 kwiecień MSBiS Warszawa.

Eliminacje odbędą się 20 marca w Zakopanem, w Klubie „DWORZEC TATRZAŃSKI” od godziny 18:00, w siedzibach Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów w dniach 23 kwietnia w Krakowie, 24 kwietnia w Poznaniu i 25 kwietnia w Warszawie od godziny 15.00.

Podczas eliminacji zawodnicy występować będą indywidualnie przed komisją techniczną i degustacyjną. Po 5 najlepszych zawodników z każdych eliminacji wystąpi w wielkim finale.

Finał odbędzie się 09.05.2012 w Warszawie w Hotelu „BELVEDER”.

Szczegółowy regulamin konkursu opublikowany jest na stronie www.Toorank.com.pl.

Nagroda dla zwycięzcy konkursu to aż 1000.00 euro. Po za tym nagrody finansowe i rzeczowe dla pozostałych finalistów jak i uczestników eliminacji.

Współorganizatorem konkursu jest Międzynarodowa Szkoła Barmanów i Sommelierów.

Patronat medialny objęli: Alkoteka.pl, BarSymposium, Open-Bar.pl, BarMagazyn

FLAIR ADDICT ODBYŁO SIĘ WE WROCŁAWIU!

Wszytsko zaczęło się niecały rok temu. Wówczas w stolicy Dolnego Śląska odbył się konkurs barmański w stylu flair … Dirty Shakers  – Time To Flair. Za sprawą Dariusza Owczarka (Bar4You; Domówka) Wrocław ma okazję systematycznie kosztować odrobiny barmańskiej pasji, miłości… uzależnienia!

27 lutego 2012, to kolejna data, która na długo zapadnie w pamięci Wrocławia. 13 barmanów z całego kraju stawiło się w Klubie Daytona i zaprezentowała swoje umiejętności na pierwszej edycji cyklicznego projektu – Flair Addict! Napędzane przez Dirty Shakers wydarzenie zakończyło się wielkim sukcesem. Dlaczego?

Tłumnie zgromadzona społeczność Wrocławia wyśmienicie bawiła się na Flair Addict. Nie mieli innego wyjścia, gdyż barmani stanęli na wysokości zadania i włożyli całe serca w prezentowane przez siebie pokazy. To nie był konkurs. Nie chodziło o rywalizacje. Stawką była dobra zabawa i miłość. Jedna miłość… Flair! Stolica Dolnego Śląska zasługuję na to, aby systematycznie móc brać udział w tego typu wydarzeniach, tym bardziej, że należy do najbardziej rozwijających się metropolii naszego kraju.

Zatem na scenie pojawili się : Adaś Brańczyk (Impresive Flair Bar), Grzegorz Matuszak (Flair Gym), Kamil Szuchalski (Bar4You), Kamil Majewski (Natural Born Bartenders), Adam Grądziel (Natural Born Bartenders; Pies Czy Suka / Pure Bar),  Maciej Szymański (MSBiS), Radosław Podlaski (Flairtender.pl), Marcin Mlostek, Filip Ciszkowski (Bar4You), Przemysław Mar czuk, Piotr Kos (Flair Brothers). Nie mogło również oczywiście zabraknąć organizatora w postaci Dariusza Owczarka. W gronie znalazła się również reprezentantka płci pięknej – Gosia Franek (Flair Gym), która uwiodła wszystkich swoim urokiem jak i bardzo dobrym pokazem.

Za konsoletą stanął utalentowany reprezentant wrocławskiej sceny muzycznej – Dj Break! Nawet na minutę nie pozwolił publiczności się nudzić. Dźwięki, które z pasją serwował wprowadziły wszystkich w niesamowity rausz, napędzany przez rytmy z pogranicza: break’s, drum ‘n’ bass, dubstep czy funk!

Za mikrofonem Krzysztof AKA ‘Kris’ Kuhnel –  genialnie sprawdził się w roli prowadzącego. Rozdał mnóstwo nagród oraz nieustannie podnosił napięcie motywując przybyłych do jeszcze gorętszego dopingu.

Bardzo profesjonalne podejście do sprawy organizatora pozwoliło stworzyć mu kolejny dobrze rokujący projekt. Flair Addict zakończył się niekwestionowanym sukcesem i miejmy nadzieję, że już niebawem będziemy mieli okazję podziwiać szybujące butelki na kolejnej edycji. Czas pokażę, kiedy ponownie spotkamy się w Daytonie.

4 PYTANIA DO DARIUSZA OWCZARKA

Czym jest Flair Addict? Jakie są priorytety prowadzonego przez Ciebie projektu?

FLair addict to projekt, który ma promować flair w Polsce a przede wszystkim we Wroclawiu. Tworząc to wydarzenie chciałbym, aby była to cykliczna impreza na której mogą spotkać się i zintegrować wszyscy flairtenderzy z całej Polski. Zależy nam także na rozwoju młodych zawodników którzy dopiero zaczynają ze sztuka flair i często boja się pojechać na konkur i rywalizować z doświadczonymi zawodnikami. Na flair addict będą mieli szanse wystąpić w ich gronie i otrzymać wsparcie, będą mogli się poradzić w jakim kierunku iść. Chodzi nam o stworzenie projektu który będzie jednocześnie spotkaniem flairtenderów jak i idealną okazją dla wszystkich ludzi do zobaczenia na własne oczy prawdziwej barmańskiej pasji.

Chodzi tez o to żeby ludzie poznali flair. Wiedzieli ze to nie tylko rzucanie butelkami ale styl życia który prowadza flairtenderzy. Ze to nasze zdrowe uzależnienie któremu poświęcamy się całkowicie.

Bierzesz czynny udział w tworzeniu kultury flair we Wrocławiu. Jak myślisz, jak długo potrwa zakorzenienie w społeczności Wrocławian sentencji  głoszącej, że ‘Barmaństwo To Sztuka’?

Tak cały czas czynnie pracuje za barem, gdzie jak tylko mam czas pokazuje co nieco[ hehe] Oczywiście chodzi o prace w stylu working flair. W najbliższym czasie rownież chce zorganizować spotkania flair dla Wrocławskich barmanów, którzy wyrazili chęć wtajemniczenia się w arkana flairu.’Barmaństwo to Sztuka’?.  Wydaje mi się że wraz z kolejnymi edycjami i rozwojem projektu flair addict coraz więcej ludzi we Wroclawiu będzie wierzyło w tą sentencje.

Jak wielu jest barmanów takich Ty? Barmanów, którzy podchodzą do swojej profesji z pasją i pragną rozwoju? Jak wielu barmanów zajmuję się flairem?

Jest paru barmanów którzy pracują w stylu working flair, ale niestety jeśli chodzi o profesjonalne podejście jestem sam.
Mam nadzieje, że już niedługo się to zmieni .

We Wrocławiu jest kilka osób które podchodzą do barmaństwa tak jak ja. Wskazuje na to inny projekt który ostatnio powstał. Wrocław Bartenders, w którym mam przyjemność zajmować się właśnie sztuką flair.
Jest to liga dla barmanów składająca się z kilkunastu konkursów m.in. ( short drink, long drink , speed flair, working flair ), która również ma na celu integracje wrocławskiego środowiska barmańskiego.

Kiedy możemy się spodziewać kolejnej edycji Flair Addict!

Szybciej niż każdy się spodziewa
I czy na pewno Flair addict we Wrocławiu..

Koniecznie sprawdźcie stronę Flair Addict na fb: https://www.facebook.com/timeToFlair