Świeżo i z charakterem oto nowa Lubelska Ananasowa!

 

Lubelska Ananasowa
Lubelska Ananasowa

Smak wyjątkowo egzotyczny a jednocześnie doskonale znajomy. Słodki, cytrusowy nad wyraz aromatyczny. Jak komponuje się w połączeniu z doskonałą wódką? Odpowiedź zamknięta jest w butelce nowej w rodzinie – Lubelskiej Ananasowej.

Wyjątkowa słodycz nowej Lubelskiej przełamana cytrusową goryczką płynie wprost z naturalnego soku ananasowego, który jest jej bazą. Nie należy jednak dać się zwieść tej słodkości. Lubelska Ananasowa kryje w sobie wyjątkową zadziorność.
Koktajl na podstawie tej wódki skomponowany z sokiem jabłkowym czy spritem to łyk prawdziwego, orzeźwienia z zaskakującym słodko-gorzkim finiszem. Jednak Ananasowa to nie tylko składnik drinków, wspaniale smakuje także podana bez żadnych dodatków jedynie na kostkach lodu. Jej smak daje wiele przyjemności nie tylko dzięki niespotykanej słodyczy ale także dzięki zawartej w ananasie serotoniny – znanej jako hormon szczęścia..

Świeży ananas jest przede wszystkim luksusowym owocem deserowym. Nadaje się doskonale na soki, kompoty i konfitury. Używa się go do wyrobu wina jak się okazuje również i wódek. Nowy smak powstał przede wszystkim z myślą o nadchodzących ciepłych miesiącach, choć po ananasową nowość mogą sięgać wszyscy, którzy szukają egzotycznego i przyjemnego smaku o każdej porze roku.

Trochę historii… Nazwa ananas pochodzi od indiańskiego wyrazu „anana”, co oznacza „aromat aromatów” i rzeczywiście, zapach tych owoców to niezapomniana kompozycja, w której można jednocześnie wyczuć maliny, jabłka, poziomki i melony. Aromat sprawił, że owoc ten także w Europie stał się bardzo popularny. Już w XVIII w. pierwsze ananasarnie w Wersalu kazał założyć Ludwik XV.

Lubelska Ananasowa to ósmy wariant smakowy w rodzinie Lubelskich – lidera rynku wódek smakowych w Polsce (udział 32.82%, Nielsen, volume share in Flavoured vodkas, Luty 2013).

Dostępna w butelkach o pojemności 0,5l, 0,2l oraz 0,1l.

Sugerowana cena detaliczna wynosi 21,45 pln za 0,5l.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

100 na jednego – LAB (London Academy of Bartenders)

Mówią, że człowiek uczy się przez całe życie, a sama nauka wzbogaca. O ile ukierunkowanie się ku bogactwu prawie każdemu przychodzi z łatwością, tak z nauką bywa różnie. Pomimo wynalezienia wielu zróżnicowanych metod dostępu i przyswajalności jej, prawdopodobnie nadal nie odnaleziono takiej, która w 100% spełniałaby wszystkich oczekiwania. Napisałem ‘prawdopodobnie’ z uwagi na działalność jednej z londyńskich akademii…London Academy of Bartenders, w skrócie dźwięcznie zwana LAB-em. Jak to w każdej placówce edukacyjnej tak i tutaj nauka leje się strumieniami. Główny temat wykładów to miksologia, której towarzyszą również kierunki poboczne chociażby socjologia, gdyż jak to w naszej branży bywa nigdy do końca nie możemy być pewni z czego przepytają nas nasi goście.

LAB (London Academy of Bartenders)
LAB (London Academy of Bartenders)

Samemu miejscu można dobrze się przyjrzeć już z ulicy z uwagi na ogromną szklaną witrynę. Stojąc przy niej nawet przez myśl mi nie przeszło podrabiane usprawiedliwienia, bądź zgłoszenie braku stroju, którego to brak spokojnie zakwalifikowałby się do grupy dress to impress. Fakt niedużej powierzchni jeszcze bardziej utwierdził mnie, że tego wieczoru lada barowa to miejsce mojego przeznaczenia. Hoker zdobyty, teraz zaczynamy poszukiwanie pod barem haczyka na ubranie i tu na ratunek wychodzi coś w stylu wgłębień w które komfortowo można wsunąć odzienie, bądź w przypadku pań torebkę. Z uwagi, że są one na całej długości baru przypisuje je jako sukces designera, a nie dzieło przypadku. Wróćmy do właściwego tematu zajęć, bo barman czeka. No i przy tej wielkości karty trochę jeszcze będzie musiał z tym czekaniem zostać sam na sam. Menu to 34 strony z czego 20 z samymi drinkami. Miałbym im to za złe, gdyby tylko okazało się, że któryś z cocktaili chwilowo jest niemożliwy do przygotowania z uwagi na brak składników. Przyznam się, że nawet próbowałem takowy znaleźć, bezskutecznie- bar przygotowany.

LAB (London Academy of Bartenders)
LAB (London Academy of Bartenders)

Na początek, żeby nie przedłużać wziąłem soft drinka, a co tam nawet przy złym wyborze duże prawdopodobieństwo, że smakował będzie. Jedyne co mnie zaskoczyło to upewnienie się barmana czy zdaje sobie sprawę, że „Ginger ninja” jest bez procentów, a potem jego uśmiech na twarzy. Spojrzałem w kartę ponownie, a tam nazwa kategorii z której wybrałem mojego wojownika brzmi „Hall of lame”- stąd szydera wypływa. By w drugiej rundzie wstydu nie przynieść zacząłem studiować kolejne rekomendacje, tym razem już te z wkładką. Mój wzrok przykuł „Smokey the Bear”. Kompozycja miodu, imbiru i białka kurzego jaja „zadymione” pięćdziesiątką Ardbega oraz wędzona, gruboziarnista sól morska na rancie szkła. Puszystość i biały kolor cocktailu dodawały mu niewinności, ale też i tu ona się kończyła. Ta charakterna bestia towarzyszyła mi przy poszukiwaniu kolejnego rywala na trzecią rundę. Przepraszam drugą, bo przecież w oczach barmanów mój słynny Ninja to nawet do grupy sparing partnerów nie zostanie zaliczony. Swoją drogą ta wcześniej przerażająca wielkością karta drinków, stawała się powoli moją przyjaciółką i to nie przez mój jakiś dziwny fetysz, a przez zabawne, chwilami sarkastyczne cytaty, przydatne informacje i interesujące zdjęcia. Zaczynałem rozumieć sens jej otyłości, a ona odkrywała dla mnie kolejne swoje wdzięki, które objawiły się choćby w miodowo-figowym Collinsie. Wyżej przedstawione składniki połączone na kruszonym lodzie za pomocą Chivasa 12 dają niezłego longa i napędzają ochoty na więcej. Uwielbiam skakanie ze skrajności w skrajność, więc zacząłem szukać w karcie czegoś gorzkiego, wytrawnego, czegoś co nie zawierałoby owoców. I tu pojawił się problem. Cała konstrukcja karty oparta jest na świeżych owocach, puree bądź sokach. Wiem mogłem zapytać barmana. Sekundę przed tą myślą wypatrzyłem „Dutchy”- ego. Pomyślałem czemu nie przecież to właśnie Bols Genever i inne produkty tej marki zapełniały mojego facebook-a przez ostatnie tygodnie. Co kryje się w naszym holendrze? Owoc granatu, syrop malinowy i sok z cytryny na pewno budują jego owocowe body. Creme de violette oprócz kolorystyki w ciekawy sposób wzbogacił posmak drinka. Na ukoronowanie jak już wcześniej wspomniałem Bols Genever. Podane w shorcie na kilku kostkach lodu nie powalił, kto wie może kilka kropel bitersa by pomogło, ale to już niech pozostanie na zadanie domowe do przyszłego tygodnia.

Na początku felietonu napomknąłem o problemie przyswajalności wiedzy. Tą metodą i w tym przypadku wchłonąłem ją z łatwością…całym sobą.

P.S. Zapomniałbym; komisja edukacji na pewno nie pochwaliłaby napisów na drzwiach wejściowych do toalet: bastards i bitches.

Z barmańskim pozdrowieniem,

Piotr Sajdak

Zdjęcia: http://www.worldsbestbars.com/united-kingdom/london/soho-and-fitzrovia/lab-academy

Alex Kratena ponownie na Bar Symposium Warszawa.

Alex Kratena
Alex Kratena

Przedstawianie prelegentów trzeciej edycji Bar Symposium Warszawa to czysta przyjemność. Szczególnie gdy prezentujemy sylwetkę barmana, który serwuje koktajle w przesyconym historycznym klimatem The Artesian Bar w The Langham Hotel – Alexa Kratenę.

Na zeszłorocznej edycji Tales of the Cocktail w Nowym Orleanie bar Artesian otrzymał tytuł „World’s Best Hotel Bar” a Alex tytuł „International Bartender of the Year ”. W prestiżowym rankingu Drinks International „The World’s 50 Best Bars”, Artesian plasuje się na pozycji #1.

Już po raz drugi będziecie mogli uczestniczyć w wyśmienitej prelekcji. Na Bar Symposium Alex wygłosi prelekcję „Creating a ‘holy shit’ moment: better beginnings & lasting impressions”.

Więcej informacji na: www.barsymposium.pl

www.facebook.com/barsymposium

Orzeźwienie dla aktywnych.

Finlandia® Frost
Finlandia® Frost


Z niecierpliwością spoglądamy przez okno w nadziei, że na niebie pojawi się słońce. Rozglądamy się wokół, szukając pierwszych oznak wiosny. I choć rzeka, do której wrzuciliśmy Marzannę jeszcze pokryta jest lodową krą, to już planujemy plenerowe spotkania w gronie znajomych, przyjaciół i rodziny.
A dzieje się tak ponieważ jesteśmy świadomi tego, że ze wszystkich należnych nam praw, to do czasu wolnego i odpoczynku, jest jednym z najważniejszych.

Tradycją stało się, że już na początku roku uważnie śledzimy kalendarz, aby sprawdzić ile długich weekendów ofiarował nam los i ustawodawca. Zdarza się, że 3 dni urlopu gwarantują nam ponad tydzień wypoczynku. Ale nawet jeśli układ wolnych dni jest mniej fortunny, to chętnie układamy harmonogram krótkich, prywatnych wyjazdów oraz spotkań, które pozwolą skutecznie zregenerować siły.


I jak na to nie spojrzeć, jest to ten element kultury, rodem z Zachodniej Europy, który doskonale przypadł nam do gustu. A jeśli dodamy do tego, że podczas weekendów aż 66% Polaków grilluje (Millward Brown SMG/KRC, maj 2012), to nie pozostaje nam nic innego, jak zacząć gromadzić niezbędny ekwipunek, wytypować miejsca, zaprosić grupę przyjaciół i rozpocząć sezon w plenerze. Bez względu na to, czy planujemy wspólny grill lub piknik w ogrodzie, wypad w Bieszczady, nad morze, czy eskapadę na Mazury, warto zadbać o odpowiedni nastrój i orzeźwienie.
Jednym z jego źródeł są gotowe do spożycia drinki, takie jak Jack Daniel’s & Cola, Jack Daniel’s & Ginger czy Finlandia® Frost. Idealnie zbalansowane, stworzone z precyzyjnie dobranych składników napoje alkoholowe podkreślają swobodną atmosferę spotkań z przyjaciółmi.

Drinki te są gwarancją najwyższej jakości i wygody, tak pożądanej w upalne wieczory, a tak trudnej do uzyskania w plenerowych warunkach. Pamiętać należy jedynie o tym, że najlepiej smakują schłodzone, ponieważ tylko wówczas można w pełni delektować się ich orzeźwiającą mocą. Małe i lekkie puszki nie obciążają znacząco naszych bagaży i doskonale nadają się do zabrania ze sobą w przenośnych lodówkach, torbach chłodzących, czy koszach piknikowych. Finlandia® Frost dostępna jest w 3 orzeźwiających smakach: żurawinowym, limonkowym i grapefruitowym, natomiast Jack Daniel’s w 2 wariantach: z colą lub napojem imbirowym. Każdy znajdzie swój ulubiony smak.

Finlandia® Frost łączą w sobie dobrze znaną, najwyższą jakość Finlandia® Vodka z orzeźwiającymi smakami żurawiny, limonki i grapefruita. Idealnie zbalansowana kompozycja sprawia, że orzeźwiającymi drinkami można cieszyć się zarówno w czasie niezobowiązujących spotkań z przyjaciółmi, jak i podczas letnich imprez plenerowych. Drink zawiera 4,4% alkoholu i jest dostępny w stylowych puszkach 250 ml, których etykiety zaprojektował jeden z czołowych fińskich designerów, Klaus Haapaniemi.

Jack Daniel’s & Cola
Jack Daniel’s & Cola

Jack Daniel’s & Cola to słodko-pikantny mix klasycznej whiskey Old No. 7. perfekcyjnie połączonej z wyrazistym smakiem coli, zapewniający orzeźwiające doznanie. Ten gotowy do spożycia drink stanowi doskonałe zestawienie tradycji z nowoczesnością, znane miłośnikom whiskey Jack Daniel’s na całym świecie.  Drink zawiera 6 % alkoholu i jest dostępny w puszkach o pojemności 0,33 l.

Jack Daniel’s & Ginger
Jack Daniel’s & Ginger

Jack Daniel’s & Ginger łączy w sobie świeżą nutę imbiru z wyraźnym charakterem Jack Daniel’s Tennessee Whiskey, tworząc drink o klasycznym smaku.
Ta najmniejsza beczka Jack’a pozwala na delektowanie się smakiem Jack Daniel’s Tennessee Whiskey w każdych okolicznościach.

PIJ ODPOWIEDZIALNIE
www.pijodpowiedzialnie.pl

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

Jesteście gotowi na Flair Addict Basic III?

Flair Addict 3
Flair Addict 3

Flair Addict, to projekt który ma na celu wpieranie młodych adeptów sztuki flair. Barmani którzy zaczynają swoją karierę i stawiają swoje pierwsze kroki w owej sztuce mają możliwość podnosić swoje umiejętności i walczyć o nagrody pieniężne na równym poziomie. Projekt Flair Addict został stworzony przez wrocławianina – Dariusza Owczarka który jest jednym z najbardziej utalentowanych barmanów w Polsce.
Pierwsza edycja konkursu Flair Addict Basic została zainaugurowana we wrocławskim klubie Domówka. Konkurs cieszył się dużym zainteresowaniem ze strony juniorów. Kolejna edycja odbyła się w stolicy Podlasia. W Białymstoku poza zawodnikami z Polski mogliśmy obserwować również zagranicznych barmanów m.in. z Czech i Rumunii.

Jesteście gotowi na Flair Addict Basic III?

Już w 15 kwietnia zapraszamy ponownie do klubu Black Diamond przy ulicy Pięknej 2. Organizatorzy spodziewają się zawodników z Czech, Rumunii oraz Holandii. Z każdą kolejną edycją poziom niesamowicie wzrasta, a dystans do europejskich projektów tego typu maleje. Na pewno wszyscy, którzy zdecydują się na uczestniczenie we Flair Addict Basic III, mogą liczyć na potężną dawkę Flair’u.

O godzinie 11 rozpoczną się eliminacje, z których zostanie wyłonionych ośmiu najlepszych zawodników, którzy podejmą rywalizację w rundzie finałowej (start godzina 19:00). Przez cały wieczór na barach obowiązywać będą atrakcyjne promocje alkoholowe. Imprezę poprowadzi charyzmatyczny Mc Kris. Nie zabraknie konkursów z nagrodami dla publiczności, a o dobre brzmienie muzyczne zadba Dj Break z Klubu Domówka we Wrocławiu.

Umiejętności Flair Fighterów będą oceniane przez gremium sędziowskie, w skład którego wejdzie ekipa Flair Addict: Dariusz Owczarek, Przemysław Sysło, Grzegorz Matuszak i Kamil Szuchalski. Gościem specjalnym wchodzącym również w skład jury będzie – Marcin Cebula.

W związku z tym, że twórcy projektu Flair Addict pragną motywować młodzież do dynamicznego rozwoju, to oprócz wszelkich nagród rzeczowych i finansowych, do wygrania będzie także puchar za najlepszy koktajl. Zawodnik, który będzie chciał zdobyć to trofeum będzie musiał stworzyć oryginalną kreację koktajlową, która zachwyci swoim wyglądem, smakiem i aromatem sędziów w składzie: Adam Grądziel (barman-pasjonat , autor książki „Warszawska Scena Barowa”, wykładowca Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Somelierów.) i Jakub Kozłowski (związany z barem już ponad 9 lat. Kreuje jednym z najlepszych barów koktajlowych w Polsce – Colombia Bar w Warszawie. Zdobywca X miejsca podczas Mistrzostw Świata Havana Grand Prix, gdzie miał okazję reprezentować Polskę).

Organizator konkursu Przemysław Marczuk należy do wielkich pasjonatów oraz promotorów sztuki flair w naszym kraju. Równie wielkie zaangażowanie wykazuję przy organizowaniu konkursów barmańskich. Gwarantujemy Wam, że nikt kto zdecyduję się na uczestnictwo w tym wydarzeniu, nie będzie żałował.

W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy.

Więcej informacji na:

http://www.facebook.com/FlairAddicted

http://www.facebook.com/przemekmarczukk

http://www.facebook.com/events/471875316212430/?fref=ts

(Tekst i zdjęcia: organizator)

Mistrzostwa Polski Barmanów Miodula

Mistrzostwa Polski Barmanów Miodula.
Mistrzostwa Polski Barmanów Miodula.

Nadchodzi wiosna, a z nią już po raz 9 konkurs Toorank: Mistrzostwa Polski Barmanów Miodula.

Nowa nazwa wydarzenia kryje sprawdzoną i niezmienioną formułę, która umożliwia udział w rywalizacji zarówno doświadczonym barmanom jak i ich młodszym kolegom.


Szansa dla początkujących barmanów, w tym świeżo upieczonych absolwentów Szkoleń Barmańskich, odróżnia konkurs Tooranka od innych rozgrywanych w kraju.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wciąż rozwijających się młodych miksologów, organizatorzy zapraszają na warsztaty. Podczas spotkań otwartych dla wszystkich chętnych, zaprezentowane zostaną produkty z portfolio firmy.

Warsztaty odbędą się w siedzibach Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów w dniach:

  • 9 kwietnia, godz. 17:00, MSBiS Kraków,
  • 10 kwietnia, godz. 17:00, MSBiS Poznań
  • 11 kwietnia, godz. 17:00 MSBiS Warszawa.

Następnie kandydaci przystąpią do eliminacji, z których każda wyłoni 5 najlepszych.

Podczas eliminacji zawodnicy występować będą indywidualnie przed komisją techniczną i degustacyjną.

Eliminacje odbywać się będą w siedzibach MSBiS od godz. 15:00 w dniach:

  • 16 kwietnia w Krakowie,
  • 17 kwietnia w Poznaniu,
  • 18 kwietnia w Warszawie.

Zgłoszenia uczestnictwa w WARSZTATACH oraz (oddzielne) zgłoszenia chęci startu w ELIMINACJACH
wraz z podaniem wybranego terminu i miasta, prosimy kierować na adres e-mail: ITBC@msbis.com

W tytule zgłoszenia na WARSZTATY należy podać hasło:
WARSZTATY (oraz wybrane miasto) WARSZAWA, KRAKÓW lub POZNAŃ


W tytule zgłoszenia na ELIMINACJE należy podać hasło:
ELIMINACJE (oraz wybrane miasto) WARSZAWA, KRAKÓW lub POZNAŃ.

Finał odbędzie się 14 maja 2013 w Warszawie w Zespole Rezydencji Belweder Klonowa.

Nagroda dla zwycięzcy konkursu to 1000 euro oraz wyjazd do Holandii na Hering Party, Miodula Prezydencka. Wręczone zostaną także nagrody finansowe i rzeczowe dla pozostałych finalistów i uczestników eliminacji.

Współorganizatorem konkursu jest Międzynarodowa Szkoła Barmanów i Sommelierów.

Szczegółowy regulamin konkursu dostępny jest na stronie www.toorank.com.pl/miodula9

(Tekst i zdjęcia: Toorank Polska)