Spełnia się czarny scenariusz dla rynku wódki.

W pierwszym kwartale 2014r. rynek mocnych alkoholi spadł aż o 6%, chociaż tylko część sklepów podwyższyła ceny w związku z nową stawką akcyzy. W tym samym okresie produkcja wódki zmalała o ponad 1/3. Branża prognozuje, że kryzys potrwa co najmniej do końca roku, a największe spadki dopiero przed nią.

Sprzedaż i produkcja mocno w dół.

Bieżący rok branża spirytusowa zapisze do jednego z najgorszych w historii. W związku z podwyżką akcyzy 1 stycznia 2014 r. producenci wprowadzili nowe cenniki. Korzystając z okazji część sklepów, zwłaszcza dużych sieci i dyskontów, również podwyższyła ceny mocnych alkoholi. Niektórzy dystrybutorzy zdecydowali się rozłożyć podwyżki w czasie. Choć w pierwszym kwartale większość małych i średnich sklepów nie zmieniła cen, to sprzedaż detaliczna napojów spirytusowych spadła o 6% w ujęciu rok do roku (dane ZP PPS za AC Nielsen). Najbardziej niepokoi fakt, że spadki sprzedaży dotyczyły praktycznie wszystkich segmentów rynku, zarówno trunków ekonomicznych, jaki i premium.

Produkcja wódki
Produkcja wódki
Sprzedaż napojów spirytusowych
Sprzedaż napojów spirytusowych

 

Dane: ZP PPS na podstawie AC Nielsen

Obawialiśmy się, że tak wysoka podwyżka akcyzy doprowadzi do załamania rynku i sygnalizowaliśmy to już w zeszłym roku. Założenia Ministerstwa Finansów, które mówiło o 3% spadku sprzedaży w 2014 r. po raz kolejny okazują się błędne, ale nie odczuwamy satysfakcji z tego powodu – mówi Leszek Wiwała, Prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. Zwiększone zapasy zrobione przez hurtownie pod koniec ub. r. miały starczyć do marca, tymczasem jeszcze w maju w wielu sklepach można było znaleźć towar ze starą akcyzą. W kolejnych miesiącach we wszystkich kanałach sprzedaży obowiązywać już będą wyższe ceny, dlatego obawiamy się jeszcze większych spadków.

Gusta konsumentów nie zmieniają się w ciągu miesiąca, jeżeli część konsumentów odeszła do szarej strefy, oznacza to utratę wpływów budżetowych, straty branży, ale przede wszystkim zagrożenie zdrowia obywateli – dodaje Leszek Wiwała.

Stawka akcyzy na tle UE.

Po podwyższeniu akcyzy na napoje spirytusowe od stycznia 2014 r. stawka w naszym kraju jest wyższa niż w Niemczech i pozostałych państwach ościennych należących do Unii Europejskiej. Obowiązuje również dużo wyższy podatek VAT. Napoje spirytusowe są najbardziej opodatkowaną kategorią alkoholi w Polsce.

Stawki akcyzy na napoje spirytusowe w państwach ościennych

Stawka akcyzy na hl 100% w EUR

(stan na 1.05.2014)

Stawka podatku VAT

(stan na 10.2013)

Niemcy

1.303

19%

Litwa

1.292

21%

Czechy

1.111

21%

Słowacja

1.080

20%

Polska

1.348

23%

Dane z raportu KE, Kurs euro z dn. 1.10.2013

Znaczenie gospodarcze wódki

W 2013 r. branża wyprodukowała 300 mln litrów napojów spirytusowych, które trafiły do konsumentów w Polsce i na całym świecie. Pozwoliło to na stworzenie i utrzymanie 93 tys. miejsc pracy, głównie w przemyśle, rolnictwie, handlu i gastronomii. Firmy zrzeszone w ZP PPS na zakup towarów i usług wydały ponad 2,67 mld zł, zwiększając również krąg dostawców do blisko 7,3 tys. firm (z 6,7 tys. w 2011 r.). Przeważająca większość z nich (89%) pochodzi z Polski.

Branża spirytusowa w 2013 r. przekazała do budżetu państwa ponad 10 mld zł wpływów do budżetu z tytułu akcyzy i VAT. Ponadto budżety gminne zasiliło ok. 300 mln zł z tytułu zezwoleń na obrót napojami alkoholowymi o mocy powyżej 18%.

Polska jest największym w Europie i czwartym na świecie producentem wódki. Pod tym względem wyprzedzają nas Rosja, Ukraina i Stany Zjednoczone. Znaczący eksport (ponad 33,5 mln l w 2013 r.) przyczynia się do poprawy bilansu handlowego kraju. Największymi odbiorcami polskich napojów spirytusowych od kilku lat pozostają Francja i Stany Zjednoczone. Polskie wódki trafiają nie tylko do konsumentów amerykańskich czy z Unii Europejskiej, ale również na tak odległe rynki jak Singapur, Hong Kong czy Chile.

***

Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy jest organizacją branżową zrzeszającą producentów napojów spirytusowych. Do jego zadań należy podejmowanie działań ukierunkowanych na rozwój branży spirytusowej w Polsce i za granicą poprzez współpracę z przedstawicielami władzy publicznej oraz organizacjami społecznymi. ZP PPS zajmuje się przede wszystkim kwestiami związanymi z tworzeniem odpowiednich warunków prawnych i ekonomicznych dla rozwoju branży, umacnianiem wielowiekowej tradycji wyrobów spirytusowych, promowaniem nowych technologii oraz realizacją działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu w branży spirytusowej. Podejmuje również szerokie działania edukacyjne mające na celu rozpowszechnienie wiedzy na temat zagrożeń związanych z jego nieodpowiedzialną konsumpcją i sprzedażą alkoholu. Członkami ZP PPS są: Akwawit-Polmos S.A., Bacardi Martini Polska, Brown Forman Polska, CEDC International, Diageo Polska, Komers International, Mazurskie Miody, Pernod Ricard Polska, PHP Wiesław Wawrzyniak, Polmos Siedlce, Polmos Żyrardów, Polmos Warszawa, PPUH Tłocznia Maurer, Stock Polska, Vinpol.

Materiały prasowe: Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy

Startują eliminacje do Ballantine’s Bartenders Challenge, pierwszego konkursu koktajlowego na whisky!

Bartender's Challenge
Bartender’s Challenge

4 regiony w Szkocji

4 gwiazdy londyńskiej sceny barmańskiej

40 najlepszych barmanów, a wśród nich właśnie Ty!

Starują eliminacje do Ballantine’s Bartenders Challange, pierwszego konkursu koktajlowego na whisky!

Jak się zgłosić? Wybierz jeden z czterech regionów produkcji whisky w Szkocji, dopasuj aromat i smak swojego koktajlu do jednego z nich!

Wyscotch z rutyny i zaskocz nas swoją propozycją. Eksperymentuj z formą, doborem składników i sposobem prezentacji!

40 najlepszych barmanów zaprosimy do finału, który odbędzie się 19 maja w Warszawie. Finaliści będą mogli eksperymentować pod okiem najlepszych londyńskich barmanów i stworzyć swój wyjątkowy koktajl.

Szczegóły i nadsyłanie zgłoszeń na ballantinesbartenderschallange.pl

Jury

Douglas Ankrah – człowiek legenda. Założyciel takich barów jak słynne Lab na Soho i Townhouse na Chelsea, twórca India Bar Show.

Glen Hooper – gorąca australijska krew. Ekspert, konsultant oraz szkoleniowiec, który współpracował z takimi firmami jak Match Grup, Milk&Honey czy The Player. Ostatnio organizował takie wydarzenia jak Havana Club Grand Prix na Kubie.

Marco Piroli –bar manager i miksolog nr 1 w legendarnym barze Lab na Soho w Londynie.

Fredrik Olsson – właściciel baru Kosmopol w londyńskim Chelsea. Zdobywca tytułu „Best Bartender w prestiżowym rankingu London Club&Bar Awards. Zwycięzca takich konkursów takich jak Chivas Master i Glenfiddich Essential Serve .

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Pernod Ricard Polska)

ORKISZ SPELT VODKA – wódka na medal.

Orkisz
Orkisz

Polska znów ma się czym pochwalić. Orkisz, wódka premium z portfolio Stock Polska odniosła wielki, międzynarodowy sukces. Zdobyła złoty medal w prestiżowym konkursie World Spirits Award 2014 w Austrii.

World Spirits Award już od jedenastu lat wyłania najlepsze alkohole wśród wódek produkowanych na całym świecie. Wyroby oceniane są na podstawie jakości, tradycji oraz smaku. To właśnie jakość i walory smakowe doceniło międzynarodowe jury, przyznając Orkiszowi złoty medal.

Wódka produkowana jest z jednego z najbardziej cenionych surowców na świecie – pszenicy orkiszowej. Właśnie dzięki niej alkohol ten cechuje subtelny smak i niezrównana łagodność. Orkisz to zboże, które przeżywa obecnie swój renesans. Odnosi sukcesy nie tylko w dziedzinie alkoholi, lecz także przemysłu spożywczego.

Oprócz wyjątkowego smaku, Orkisz Spelt Vodka wyróżnia się bardzo eleganckim opakowaniem. Wyrafinowany, a zarazem prosty wzór na butelce, podkreśla szlachetność trunku. Wysublimowane, białe opakowanie zdobią złote kłosy Triticum Spelta L., ekskluzywnego i rzadkiego surowca, z którego powstaje.

Wódka Orkisz jest wytwarzana w małych ilościach, w procesie powolnej destylacji, dzięki temu charakteryzuje ją niezrównana łagodność, subtelny i niepowtarzalny smak.
Schłodzona do temperatury 4-6 stopni Celsjusza oddaje najlepiej swoje wyjątkowe walory i właściwości smakowe, które zostały już wcześniej docenione w prestiżowych testach jakości takich, jak Vodka Challenge w Londynie, czy Instytut Jakości Monde Selection w Brukseli. Tu również przyznano Orkiszowi nagrodę Grand Gold Quality.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

Jak smakuje współczesny Londyn?

Beefeater 24
Beefeater 24

Elegancki, wytrawny z nutą cytrusów oraz herbaty – właśnie taki jest gin Beefeater24

Co łączy takie filmy jak Casablanca, Casino Royale i Wielki Gatsby? Oprócz wielkiego sukcesu, legendarnych kreacji aktorskich, jeden kultowy trunek – gin. Teraz, klasyka powraca w nowej odsłonie. Tradycyjny londyński gin – Beefeater, doczekał się swojego pierwszego wariantu, który jest dziełem Desmonda Payne’a – najbardziej doświadczonego mistrza destylacji ginu na świecie. Stworzony w brytyjskiej stolicy, cieszy się uznaniem na całym świecie.

Podróże inspirują

Beefeater24 to autorska kompozycja Desmonda Payne’a, master distillera z ponad 45-letnim doświadczeniem, i wariacja na temat London Dry Gin’u. I chociaż Beefeater24 reprezentuje swoją kompozycją, smakiem oraz designem opakowania współczesny Londyn, do jego stworzenia inspiracją była jedna z egzotycznych podróży. Jak opowiada globalny ambasador marki Beefeater, Sebastian Hamilton Mudge, podczas swojej wizyty w Polsce:

Kiedy Desmond był w Japonii szukał napoju, który byłby dobrym dodatkiem do ginu, ponieważ dostępny tam tonik niestety nie zawierał chininy. Jego uwagę przykuła popularna japońska herbata i odkrył, że jej składniki i struktura molekularna doskonale nadają się do mieszania z ginem. Po kilku latach poszukiwań znalazł dwa gatunki herbat doskonale pasujące do ginu: chińską zieloną herbatę znaną z niskiej zawartości taniny i japońską herbatę Sencha rosnącą na Górze Fudżi, cenioną za jej intensywny aromat”.

I tak powstał pomysł na Beefeater24, kompozycję, która łączy to, co najlepsze w tradycyjnym, wytrawnym ginie, wzbogacając go o nowoczesny szlif. Dzieje się to za sprawą mieszanki 12 naturalnych składników, wśród których odnajdziemy skórkę grejpfruta i rzadkie odmiany japońskiej herbaty Sencha oraz chińskiej herbaty zielonej. Nuty te stanowią doskonałe dopełnienie stylu ginu Beefeater, nadając mu świeży aromat i niesamowitą gładkość.

Jak powstaje gin Beefeater24?

Prace nad Beefeater24 zajęły Desmondowi Payne’owi 18-miesięcy ciągłej pracy. Beefeater24 ma długi posmak i cechuje się finezyjnym aromatem. Składniki naturalne są parzone w najlepszym spirytusie zbożowym przez 24 godziny, dzięki czemu uzyskujemy gin o bardziej złożonym i pełnym smaku. Następnie podczas 7-godzinnego procesu destylacji, aromaty poszczególnych składników po kolei wypełniają destylarnię. Unikalne składniki, dokładny proces destylacji i butelkowanie trunku o mocy 45%, pozwalają stworzyć gin doskonale odzwierciedlający charakter współczesnego Londynu.

A jak smakuje?

SKŁADNIKI ROŚLINNE: Ręcznie przygotowany grejpfrut, skórka sewilskiej pomarańczy, świeża skórka cytryny, japońska herbata Sencha, chińska zielona herbata, szyszkojagody jałowca, kolendra, lukrecja, korzeń dzięgielu, migdały, nasiona dzięgielu i korzeń irysa florenckiego.

AROMAT: Aromatyczne nuty owoców cytrusowych, jałowca i herbaty Sencha przechodzą w długi finisz intensywnej kolendry i dzięgielu. Aromat ma złożony i harmonijny charakter.

SMAK: Wyraziste czyste nuty owoców cytrusowych i jałowca współgrają z aromatyczną nutą zielonej herbaty, tworząc wspólnie głęboki, pełny smak o długim finiszu z wyczuwalnym pikantnym smakiem kolendry i wytrawnym charakterze dzięgielu.

NAGRODY

  • 2012 Asian Spirits Masters – złoto
  • 2012 International Wine&Spirits Competition (IWSC) – srebro
  • 2011 International Spirits Challenge (ISC) – brąz
  • 2011 International Wine&Spirits Competition (IWSC) – srebro
  • 2011 The Gin Masters B24 – złoto

Bogata historia i smak

Beefeater to gin destylowany w samym sercu Londynu. To właśnie z brytyjską stolicą związana jest jego długa, burzliwa historia. W XVI wieku brytyjscy żołnierze zasmakowali w trunku, którym posiłkowali się ich holenderscy towarzysze broni podczas wojennych potyczek. Gin, dzięki liberalnej polityce rządu, bardzo szybko zyskał niesamowitą popularność, która jednak na jakiś czas obróciła się przeciwko niemu, kojarząc go z pijaństwem i rozpustą. Dalsze zmiany w prawie, a co za tym idzie, gwałtowny wzrost ceny tego alkoholu, sprawiły, że stopniowo stawał się produktem ekskluzywnym i pożądanym, a uregulowanie metod produkcji poprawiło jego jakość.

Marka Beefeater zrodziła się w połowie XIX wieku w Londynie. Ten związek z brytyjską stolicą ma swoje odzwierciedlenie nie tylko w nazwie ginu, ale również w projekcie etykiety klasycznego wariantu butelki, która ozdobiona jest jedną z najbardziej charakterystycznych dla Londynu postaci – beefeater’em – charakterystycznie ubranym strażnikiem Tower of London.

Popularność i pozycję gin odzyskał dopiero w latach 20-tych XX wieku, stając się lubianym trunkiem i elementem klasycznych koktajli. Szczyt popularności ginu to okres po drugiej wojnie światowej, kiedy to gin wzniósł się na salony, a żadna amerykańska gwiazda nie zaniedbywała okazji, aby przyznać, że to jej ulubiony trunek.

O marce Beefeater

Twórcą BEEFEATER’a był James Burrough, który w 1850 roku wypracował unikalną recepturę ginu, opartą na kombinacji 8 ziół i korzeni pochodzących z całego świata: jałowca (nadaje ginowi główną nutę smakową), dzięgielu (nadaje wytrawny charakter), kolendry, lukrecji, migdała (nadają pełnię smaku), korzenia irysa (utrzymuje wszystkie smaki razem), cytrusów (dają owocową wyraźną nutę) i pomarańczy (odgrywają ważną rolę w określeniu charakteru ginu Beefeater, który odróżnia go od konkurentów).

Za odpowiednią mieszankę ziół odpowiedzialny jest główny mistrz destylarni. Niezmiennie od 11 lat jest to Desmond Payne. To właśnie doskonale skomponowana mieszanka ziół i korzeni nadaje Beefeater’owi zbalansowany smak i zapach.

Beefeater od samego początku produkowany jest w tej samej destylarni. Na świecie jest tylko 6 osób, które znają tajniki produkcji tego ginu. Najnowszym produktem w rodzinie Beefeater jest Beefeater24.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa SA)

Cydr Lubelski Jabłko Suszone na Miodzie – naturalnie ze smakiem.

Cydr Lubelski Jabłko Suszone na Miodzie
Cydr Lubelski Jabłko Suszone na Miodzie

Słodycz naturalnego miodu gryczanego połączona ze słodko-kwaśnymi, dojrzewającymi w słońcu jabłkami to sekret nowego smaku Cydru Lubelskiego Jabłko Suszone na Miodzie. Lekki, przyjemnie rozgrzewający napój alkoholowy z wyrazistym charakterem to obowiązkowy must have tego oraz nadchodzącego roku!

Naturalnie jabłkowy, orzeźwiający smak Cydru Lubelskiego z dnia na dzień podbił serca Polaków. Ten lekki produkt, powstający ze świeżego soku jabłkowego doskonale odpowiada na potrzeby współczesnych konsumentów, którzy dzisiaj preferują napoje alkoholowe niskoprocentowe, innowacyjne, a przy tym naturalne, lekkie i oczywiście smaczne. Dlatego Cydr Lubelski przemawia nawet do osób, które do alkoholu podchodzą z dystansem. Cydr Lubelski jest również trunkiem bardzo uniwersalnym, pasującym do każdej pory dnia i wielu różnych okazji. Dla produktu tak naturalnego, jak Cydr Lubelski, rzeczą równie oczywistą jest jego regionalna tożsamość – coraz bardziej doceniana przez konsumentów poszukujących autentycznej jakości. W oparciu o tradycyjną recepturę Cydr Lubelski zaskakuje dzisiaj nowym, oryginalnym wariantem smakowym.

Cydr Lubelski Jabłko Suszone na Miodzie został stworzony z myślą o wszystkich, którzy cenią w cydrze orzeźwienie, jak również tych, którzy chcą delektować się głębią smaku dojrzałych jabłek wydobytą dzięki połączeniu z naturalnym miodem gryczanym.

Musujący Cydr Lubelski Jabłko Suszone na Miodzie o zawartości jedynie 4,5% alk. najlepiej smakuje podany w temperaturze pokojowej. Pasuje zarówno na piknik czy kulig, ale także na domówkę, pity z przekąskami przed telewizorem lub serwowany do kolacji. Można go nieco schłodzić lub delikatnie podgrzać z dodatkiem np. przypraw korzennych, podając razem z plastrem pomarańczy i goździkami. Jabłkowy smak Cydru Lubelskiego zachęca do odkrywania swoich własnych przepisów na ulubiony cydrowy drink.

Cydr Lubelski to gwarancja olbrzymiej porcji niezapomnianych wrażeń. Swoją lekkością i naturalnością inspiruje do życia z wyczuciem i wyobraźnią, niezmienne sprawiając, że wszystko wokół ma pozytywnie jabłkowy wymiar!

Do wyboru są dwie, znane już pojemności: litrowa butelka z praktycznym zakręcanym zamknięciem oraz poręczna pojemność 330 ml z kapslem typu twist-off – idealna do zabrania na każde spotkanie w doborowym towarzystwie.

Cydr Lubelski Jabłko Suszone na Miodzie

Pojemność: 1 l i 330 ml

Sugerowana cena: 9,99 zł / 1 l oraz 3,99 zł/330 ml

Producent: Ambra S.A

facebook/CydrLubelski

PRODUKT Z NATURY

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Ambra SA.)

100 na jednego – Harry’s New York Bar.

Surowość w stylu i przywiązanie do tradycji. Tymi dwoma równoważnikami zdań można by w skrócie opisać obchodzący w tym roku swoje 102-gie urodziny Harry’s New York Bar. Miejsce obdarzone szeroką historią i wg niej też okrzyknięte pierwszym cocktail barem w europie. 26 listopad 1911 to właśnie ta data zakreślona została w kalendarzu jako początek istnienia miejsca, wtedy jeszcze zwanego The New York Bar.

Harry's New York Bar
Harry’s New York Bar

Skąd pomysł na amerykański projekt we francuskich realiach? Wszystkiemu winna okazała się prohibicja już wtedy obejmująca dziewięć stanów. Zapalony dzokej Tod Sloan i jego przyjaciel Clancey(właścicel baru na Manhatanie), wspólnie wyruszyli na podbój paryskiej sceny. Od samego początku ich miejsce cieszyło się dużą popularnością, a zaraz za Cubą obierane było za cel tzw. mokrych weekendów. Jak i dziś tak i wtedy włodarze lokali pomimo sprzyjających warunków, nie potrafili prowadzić biznesu na plus, a skutkiem tego bar na przełomie lat 1915-1923 kilka razy przechodził z rąk do rąk kolejnych właścicieli. Tutaj pojawia się bardzo barwna postać Harry-ego MacElhone. Szkot od samego początku był związany z tym miejscem poprzez profesje barmana jaką w nim wykonywał. Jego osobowość i kreacje cocktailowe które tworzył spowodowały, że goście nie przychodzili do New York Bar-u, a do Harry-ego. Gdy po raz kolejny pojawiła się okazja kupna baru przy Sank Roo Doe Noo, wzbogacony o doświadczenia z londyńskiej podróży nie wahał się długo, a samo miejsce otrzymało jego imię w nazwie. Od tej pory bar zyskał światową sławę, a stworzenie IBF(International Bar Fly) w 1924, było tego najlepszym przykładem. Kolejna data pokazująca, że Harrys Bar był prekursorem kultury barowej to stworzenie w 1931 roku kreacji znanej do dziś pod pierwotną nazwą „Side-Car”. Niestety II wojna światowa zmusiła MacElhone do opuszczenia miejsca w którym spędził kawał czasu z shakerem w dłoni.

W 1944, Patrycja, córka Harry-ego postawiła sobie za priorytet przywrócenie dawnej sławy miejscu, które zostało totalnie splądrowane przez niemieckich żołnierzy. Po wojnie bar był czynny po dwie, trzy godzinny dziennie, a asortyment wzbogacano butelka po butelce, by wkrótce po raz drugi odbudować dawną „ambasadę” USA w Paryżu.

Harry's New York Bar
Harry’s New York Bar

Wizyta w tym miejscu nie powinna być postrzegana jako kolejna okazja do obejrzenia nowoczesnych trendów barowych, choć kilka faktów zapewne was zaskoczy. Stworzona w 1921 roku krwawa mary budowana jest nadal w dużym tumblerze jak za czasów Pete Petiot. Co się z tym wiąże na garnisz z selera nie mamy co czekać, gdyż aromatu doda nam sól selerowa dosypana na samym końcu. Ciekawym faktem jest również, że bloody marry była odpowiedzią barmanów na pojawienie się pierwszego soku pomidorowego wtedy jeszcze sprzedawanego w puszkasz. Jeżli już mowa o sokach to wspomnieć należy, że to właśnie tutaj w 1987/89 powstały pierwsze wariacje drinków bezalkoholowych. Twórcą ich był Duncan MacElhone, a receptura „Safe speed” jak na soft drinka brzmi na tyle interesująco, że pozwolę sobie ją przywołać:

1/3 sok grejfrutowy

1/3 sok z cytryny

1/3 sok ananasowy

2 dashe grenadiny

1 dash soku z marakui

1 białko jajka

Oprócz cocktaili które mają za zadanie utrzymać nas na nogach, miały tu również okazje poczuć po raz pierwszy szron na szklanicy kreacje mające rzucić nas na glebę. Sztandarowym przykładem jest dziś już przez wielu zapomniany „Petrifier Cocktail” skłądający się, aż z siedmiu alkoholi podkreślonych kilkoma kroplami równie wysoko procentowej angostury.

Poza drinkami załoga Harry’s New York Bar zasłynęła również z doskonałej umiejętności pełnienia funkcji gospodarza. Za przykład może posłużyć opinia jednego z członków rodziny MacElhone określająca wyrzucanie z baru pijanych gości jako chore zachowanie, gdyż z uwagi na ich stan należy ich trzymać w cieple. Nie oznaczało, to jednak że barmani nie potrafili stopować swoich biesiadników, gdy ich forma chyliła się ku upadkowi z hokera.

Ilość proporczyków na ścianach, pobity rekord księgi Guinnessa w piciu piwa, nakładanie lodu rękoma oraz o mnóstwie innych detali można by było pisać i dewagować bez końca, jednak żadne słowa nie są w stanie oddać wizyty w tym legendarnym miejscu. Pamiętajmy, że jeżeli zapomnimy o historii ona odpłaci się tym samym.

Z barmańskim pozdrowieniem,

Piotr Sajdak

XIV konkurs barmański Finlandia Vodka Cup rozstrzygnięty!

XIV Finlandia Vodka Cup 9 Finaliści
XIV Finlandia Vodka Cup 9 Finaliści

Pięć, cztery, trzy, dwa … jeden! Koniec! Quick Mix, decydująca kategoria w walce o mistrzowski tytuł, zamyka rywalizację w XIV konkursie Finlandia Vodka Cup. 3 grudnia, w warszawskiej Soho Factory, dwudziestu najlepszych barmanów z całej Polski walczyło o miano najlepszego miksologa. Największą liczbę punktów za swoją autorską kompozycję „Czemu nie …” zdobył Damian Kozyra z Torunia. Finalista otrzymał nagrodę o wartości 5000 zł oraz zaproszenie na wyjazd do Laponii.

XIV Finlandia Vodka Cup 5
XIV Finlandia Vodka Cup 5

Prowadzony od lat pod marką Finlandia® Vodka konkurs barmański Finlandia Vodka Cup odkrywa największe talenty sztuki barmańskiej oraz wspiera pasjonatów miksologii. W XIV edycji uczestnicy finału zostali wyłonieni podczas krajowych eliminacji oraz półfinałów, które miały miejsce w Bydgoszczy i Łodzi. Zadaniem najlepszej dwudziestki było przygotowanie dwóch koktajli na bazie Finlandia® Vodka w kategorii: Long Drink i Quick Mix oraz Aperitifu z wykorzystaniem Finlandia® Platinum. Wśród rywalizujących w konkursie barmanów najlepszy okazał się Damian Kozyra z Torunia. Jego autorskie koktajle zdobyły najwięcej punktów w ocenach jurorów.

Damian Kozyra
Damian Kozyra

Finlandia Vodka Cup to elitarny konkurs, który wyłania najlepszych barmanów. Jak co roku sporym wyzwaniem okazała się ostatnia, decydująca kategoria – Quick Mix. Nieoczywiste zestawienie komponentów, presja czasu oraz emocje konkursowe sprawiają, że uczestnicy muszą wykazywać się niebywałą kreatywnością, aby stworzyć koktajl wyróżniający się doskonałym smakiem i niebanalnym wyglądem – mówi Katarzyna Obuchowicz, Marketing Director w Brown-Forman Polska.

Finalistów w Warszawie oceniała komisja degustacyjna, w skład której weszli reprezentanci środowiska gastronomicznego i barmańskiego oraz przedstawiciele mediów. Do jury degustacyjnego został również zaproszony Pekka Pellinen, Global Mixologist Finlandia® Vodka oraz Markku Raittinen, globalny ambasador marki Finlandia® Vodka oraz Master Taster Finlandia® Platinum. Jurorzy dokonywali oceny przedstawionych przez barmanów propozycji koktajli, biorąc pod uwagę wygląd drinków, ich smak, aromat oraz ogólne wrażenie.

XIV Finlandia Vodka Cup 12 Quick Mix Damian Kozyra
XIV Finlandia Vodka Cup 12 Quick Mix Damian Kozyra

Czemu nie…”

Skład:

30 ml Finlandia® Vodka Lime

10 ml De Kuyper Peach Tree

20 ml Pure mango

10 ml Syrop Cukrowy

15 ml Duo Fruo Mango & Brzoskwinia

Zwycięzca XIV edycji konkursu Finlandia Vodka Cup otrzymał nagrodę o wartości 5000 zł oraz zaproszenie na wyjazd do Laponii.

Więcej informacji na temat XIV Konkursu Finlandia Vodka Cup można znaleźć
na profilu Finlandia Vodka Polska na Facebooku.

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)