Nasi Za Granicą: Igor Żukowiec

Igor Żukowiec
Igor Żukowiec

Alkoteka: Zacznijmy więc od początku. W jakim wieku zdecydowałeś się porzucić mazurski, rodzinny klimat na rzecz wielkiego Nowego Jorku?

Igor Żukowiec: Zacznijmy może od tego, że byłem zupełnie innym dzieckiem niż moi rówieśnicy. Moimi ulubionymi zabawkami był prodiż czy inne kuchenne narzędzia. Mieliśmy na podwórzu kurnik, z którego podbierałem jajka i biegłem do piaskownicy, gdzie próbowałem lepić ciasta z piasku. Od urodzenia przejawiałem chęci do sztuki kulinariów. W późniejszym etapie, ciągle w bardzo młodym wieku, zacząłem gotować z moją mamą. Mimo że interesowałem się tym mocno to jednak nie chciałem iść do szkoły gastronomicznej. Widziałem siebie robiąc filmy. Moja pasja do kina rozpoczęła się w dość dziwny sposób, gdyż po obejrzeniu ‘Parku Jurajskiego’. Poszedłem więc do szkoły aktorskiej jako pierwszy krok w kierunku filmów. Ukończyłem tą szkołę w zupełnie nieoczekiwanym momencie i w tym samym okresie moja mama dostała telefon od znajomego ze Stanów Zjednoczonych, który zaprosił ją i mnie do siebie. Ona nie mogła lecieć więc postanowiliśmy, że ja polecę sam jeśli dostanę wizę. Wszystkie formalności przebiegły bardzo sprawnie. Po dwóch tygodniach byłem w Stanach!

Poleciałem na trzy miesiące. Kiedy wróciłem do Polski wszystko wydało mi się bardzo małe. Mieszkając w Warszawie dusiłem się. Nigdy nie lubiłem miast, ale Nowy Jork miał jednak tyle do zaoferowania, że bardzo dobrze się tam czułem. Po 6 miesiącach stwierdziłem, że chcę się tam przeprowadzić i rozpocząć studia filmowe. Pojechałem więc i żeby znaleźć środki na naukę zacząłem pracę za barem. Jakoś tak wyszło, że wszystko się szybko i pomyślnie ułożyło. Na początku pracowałem na statku odbywając rejsy wokół Manhattanu. Później trafiłem do małej francuskiej restauracji. Mimo że pracowałem za barem dopiero od 3 miesięcy, to już chciałem poprawiać im listę koktajli. Nie umiałem za wiele, jednak już wiedziałem, że mogę zrobić to lepiej, niż to co mieli. Po kolejnych kilku miesiącach dostałem pracę w naprawdę fajnej restauracji znajdującej się na Soho, gdzie wymagali 3 lata doświadczenia za barem. Ja miałem na swoim koncie tylko 6 miesięcy. Jak się później okazało, to byłem dobrą osobą, w dobrym miejscu, w odpowiednim czasie. Mocno skupiając się na tej pracy, przygotowywałem się do kursu TEOFL, żeby iść do szkoły filmowej. Kiedy już wszystkie papiery tam wysyłałem, podszedł do mnie szef restauracji i powiedział, że chcę abym został managerem baru. Bez zastanowienia się zgodziłem. Doszedłem do wniosku, że do szkoły mogę zawsze wrócić, a jak zacznę jako manager to również się wiele nauczę.

Po kolejnych kilku miesiącach wiedziałem już, że nie będę szedł do tej szkoły. Miksologia mnie bardzo wciągnęła. Zorientowałem się jak ta kultura jest mocno rozwinięta w Nowym Jorku. Nie jest to zwyczajne nalewanie i dawanie ludziom drinków. Można uczyć się tego całe życie. Pokochałem to i wydaje mi się, że przełożyłem swoją pasję do kulinariów na mieszanie drinków. Zacząłem używać technik, które dobrze znałem ze sztuki gotowania i używałem tych elementów w przygotowaniu koktajli. Po jakimś czasie podszedł do mnie mój szef i powiedział, że jest to mój bar, a on będzie tylko numerki sprawdzał. To było niesamowite, że zaufał mi na tyle, że mogłem robić co chciałem. To był okres, w którym nauczyłem się najwięcej samemu… Tak to się wszystko zaczęło!

Alkoteka: Czy zdobycie przez Ciebie, Polaka, który mieszkał od niedawna w Stanach takiego zaufania u swojego bossa, nie wzbudzało negatywnych odczuć wśród twoich współpracowników?

Igor Żukowiec: Często bywa tak, że barmani mają bardzo duże ego i nie lubią sie nawzajem. Widzę to naprawdę często i nie wiem skąd to się bierze. Ja jednak ja nie czułem żadnego dyskomfortu. Wszystko było porządku. Ludzie darzyli mnie szacunkiem. Starałem się tworzyć rodzinną atmosferę. Nie było żadnych konfliktowych sytuacji. Starałem się aby wszyscy darzyli się zaufaniem.

Alkoteka: Twój pierwszy kontakt z Nowo Jorskim stylem mieszania koktajli. Jakie emocje Tobie towarzyszyły. Sprzęt barmański, alkohole etc. Jakie to wrażenie na Tobie wywołało? Czym inspirowałeś się studiując z początku sztukę miksologii?

Igor Żukowiec: Niesamowite! Od początku starałem się poznać każdą butelkę w barze, to podstawa. Zajęło mi to oczywiście trochę czasu. Siedziałem po nocach i czytałem. Jak zobaczyłem pierwszy raz dobrą listę koktajli ze świeżymi owocami, przyprawami, ziołami czy syropami przyrządzanymi domowym sposobem, bittersami, to stwierdziłem, że miksologia jest tak samo bogata jak sztuka gotowania. Odnalazłem w tym swoją pasję z młodości. Na początku po prostu chciałem robić coś smacznego i niezbyt skomplikowanego. Zacząłem wszystko opierać na klasykach. Długi czas opierałem się przed studiowaniem prac innych barmanów. Pierwsze trzy lata starałem się dochodzić do wszystkiego sam. Chciałem wykreować w tym wszystkim własny styl. To w pewien sposób było dobre jednak po trzech latach zorientowałem się, że wielu rzeczy nie wiem dlatego, bo nie interesowałem się tym, od tej drugiej strony. Ostatnie dwa lata zacząłem studiować barmaństwo bardzo dogłębnie.

Alkoteka: Poprzez korzystanie z jakiej literatury starasz się poznawać klasykę, czy studiować najświeższe trendy w sztuce przygotowaniu koktajl?

Igor Żukowiec: Na początku poszedłem na podstawowy kurs barmański, gdzie mogłem poznać standardowe techniki przygotowania koktajli oraz szlagierowe klasyki. To był pierwszy krok ku temu, aby dowiedzieć się na temat stylu popularnego w Nowym Jorku. Pierwsza książka jaką zdecydowałem się kupić, była autorstwa Dale’a De Groff’a (nie wiedziałem wtedy kim on był). Później kupiłem wielką encyklopedie, w której zarówno mogłem dowiedzieć się kilku ciekawostek na temat alkoholi jak i informacji o samym barmaństwie. Szczerze, muszę jednak przyznać, że najwięcej czerpię z Internetu. Czytam magazyny jak Class Magazine, Imbibe itp.

Staram się również studiować tą industrialną część biznesu barowego i alkoholowego. Analizuje rynki alkoholowe, sprzedaże, import, eksport itp. Chcę wiedzieć jak to działa od drugiej strony. Generalnie staram się interesować wszystkim tym co dzieję się wokół świata alkoholi. Internet jest pewnie moim głównym źródłem wiedzy.

Alkoteka: Wpływ miksologii molekularnej na twoją twórczość jest bardzo widoczny.

Igor Żukowiec: Z samą miksologią molekularną spotkałem się jakieś pięć lat temu. Widziałem zdjęcia koktajli, słyszałem o paru miejscach i spodobało mi się to bardzo. Ja w ogóle lubię nowoczesne rzeczy. Styl, który staram się cały czas pielęgnować, jest nowoczesny. Wydaję mi się, że miksologia molekularna jest pewną falą. Coś jak dubstepy w muzyce. Wątpię, że jakiś koktajl z miksologii molekularnej stanie się w przyszłości klasykiem, ale też myślę, że trend na molekuły się nie skończy. Zawsze gdzieś będzie do znalezienia jakiś bar-laboratorium. Jest to fajne, inne, ciekawe, jednak nie wydaję mi się aby stało się to codziennością. Jest to pewna odskocznia od rzeczywistości. Ja opanowałem podstawy miksologii molekularnej. Nie mogę powiedzieć, że znam ją od podszewki. Tak jak powiedziałem: lubię wszystko co nowoczesne i lubię aby moje koktajle zaskakiwały ludzi. W moim domu leży mnóstwo proszków, tekstur, które czekają na to, kiedy będę miał czas lub wenę, żeby z nimi tworzyć.

Alkoteka: ‚ALCHEMIQ’, to twój pomysł na prowadzenie firmy barmańskiej. Co więcej zrodził się właśnie w Stanach Zjednoczonych. Zatem chciałbym, abyś przybliżył możliwości rozwoju z perspektywy Polaka, w Nowym Jorku. Czy USA jest w tych kwestiach przychylne obywatelom oraz imigrantom? Czy należy przebrnąć przez masę formalności oraz roboty papierkowej, czy jednak dużo dynamiczniej się to odbywa?

Igor Żukowiec: Muszę powiedzieć, że wszelkie formalności związane z ALCHEMIQ’iem dopiero mnie czekają. ALCHEMIQ’a otworzyłem ponad rok temu, ale skupiłem się tylko i wyłącznie na samym marketingu. Zaczęło się od tego, że chciałem otworzyć własną stronę internetową. Chciałem aby inni mogli spojrzeć na moje prace. Z czasem stwierdziłem, że muszę dodać do tego jakiś serwis. Po paru miesiącach określiłem zatem swój projekt jako  ‘ALCHEMIQ – Mixology Services’. Wracając jednak do pytania, to pierwszy rok poświęciłem na zdobywanie artykułów w gazetach, występów w telewizji czy na sponsorowaniu eventów. Chciałem zbudować tą markę. Też do końca nie wiedziałem, w którą stronę chce iść. Czy catering, czy konsulting, a może jeszcze coś innego. Zauważyłem, że ludzie często odzywają się w sprawie konsultingu. Chcą abym kreował dla nich menu koktajli, robił cost-control i szkolił pracowników. Zainteresowaniem cieszy się też podnajmowanie ALCHEMIQ’a na różne przyjęcia koktajlowe, gdzie serwujemy moje autorskie prace.

Reasumując, to zacząłem bardzo powoli. Po 1,5 roku działalności stwierdziłem, że chcę iść jednak w stronę cateringu. Będę w ofercie miał koktajle, jedzenie czy planowanie imprez. Ponadto będę miał też kompozycje kwiatowe. Chcę aby moja oferta była bardzo kompleksowa.

No i po powrocie czekają na mnie wszystkie z tym związane formalności.

Alkoteka: Twoim celem zatem, wnioskując z tego co mówisz, jest możliwość planowania danego wydarzenia od początku do końca.

Igor Żukowiec: Dokładnie! Dodatkowo będę miał własną stronę, gdzie będę się zajmował konsultingiem i będzie to skierowane do właścicieli barów i środowiska. ALCHEMIQ sam w sobie będzie dużo bardziej elastyczny. Chcę uderzyć z tym w eventy, wesela itp.

Alkoteka: Powiedz mi jak wygląda zapotrzebowanie Nowego Jorku na tego typu usługi. Rynek wykazuję zapotrzebowanie na cocktail cateringi?

Igor Żukowiec: Nie ma w sumie żadnych firm, które zajmowały by się stricte cocktail cateringiem. Niektórzy miksolodzy robią eventy jednak z reguły reprezentując jakiś bar. Są firmy cateringowe, które mają koktajle, ale nie jest to na najlepszym poziomie. Jest z tym problem, gdyż w Nowym Jorku nie można dostać koncesji jako firma cateringowa. Trzeba mieć swój własny bar. Wtedy można przedłużyć koncesję na obsługę wyjazdową. Kiedy zgłosiłem się do urzędu akcyzowego ze swoim pomysłem, to powiedzieli mi, że nie ma pozwolenia na mój business plan. Staram się jakoś to obejść i wymyślić odpowiednie rozwiązanie. Oczywiście wszystko jak najbardziej legalnie! Mam pomysł i możliwości ku temu aby móc prowadzić ALCHEMIQ’a nie otwierając swojego własnego baru.

Alkoteka: ALCHEMIQ w Polsce?

Igor Żukowiec: Tak! Oczywiście mam to w planach. Pierwszy krok ku temu, to może gościnny występ w nowo powstającym projekcie Pies Czy Suka – Pure Bar! 🙂 Mam taki plan wraz z bratem jak realizować ALCHEMIQ’a w Polsce. Szczerzę mówiąc chciałbym żyć pomiędzy Warszawą, a Nowym Jorkiem. Czasami tęsknota, która człowieka nachodzi jest bardzo ciężka do wytrzymania. Chciałbym żyć między kontynentalnie.

Alkoteka.pl:  Z perspektywy czynnego barmana chciałbym żebyś określił Nowo Jorską scenę barową.

Igor Żukowiec: Te najbardziej znane miejsca jak PDT czy Apotheke, to są niesamowite bary mające wyjątkowych barmanów, koktajle, ale to nie są miejsca do których bym uczęszczał każdego wieczoru. To są bary do których zazwyczaj zabieram znajomych, którzy odwiedzają mnie w Nowym Jorku. Są one bardziej formą ciekawostki, czegoś niesamowitego co należy spożywać umiarkowanie. Przez ostatni rok bardzo dużo chodziłem do Mayahuel czy Death & Co. Mayahuel to miejsce, gdzie karta koktajli oparta jest na tequili, mezcalu, sotolu i muszę przyznać, że jest to niesamowita karta! Genialne koktajle! Menu z tego lokalu  to jedno z największych moich zaskoczeń ostatnich lat. Mają także jedzenie meksykańskie w nowoczesnym wydaniu. Czuję się tam tak zrelaksowany jakbym był w domu. Szukając miejsca na koktajl, wybieram te, gdzie się dobrze czuję. W Nowym Jorku jest bardzo dużo sztywnych miejsc, w których ciężko jest wypocząć. Lani Kai to nowy hawajski cocktail bar. Można tam spotkać niesamowite połączenia, tiki mugi, piękne stylizacje. Wszystko w zupełnie innym stylu niż moje autorskie prace. Lubię tam chodzić, bo zawsze czegoś się tam uczę.

Alkoteka.pl: A jak wygląda sprawa odnośnie cen koktajli?

Igor Żukowiec: Muszę powiedzieć, że dobre koktajle można znaleźć już od $12. Wszystko zależy od miejsca. W Apotheke najdroższy koktajl z listy jest za $18, ale mogą zrobić dużo droższe jeśli zamówisz coś specjalnego z jakimś 18 letnim Single Malt Scotchem. Powiedziałbym, że średnia cena za koktajle w Nowym Jorku wynosi $15. Byłem ostatnio w jednym miejscu na Manhattanie, w pewnej ekskluzywnej restauracji w hotelu, gdzie koktajle były za $25, no i muszę powiedzieć, że mogłyby być lepsze.

Alkoteka.pl: Opowiedz o swojej przygodzie z Grotto Restaurant.

Igor Żukowiec: Grotto nie jest znanym miejscem na Manhattanie; jest ono sekretem. Właściciel nie chcę się reklamować. Nie robi wokół tego miejsca żadnego marketingu. Zależy mu na rodzinnej atmosferze i nie jest to miejsce dla wszystkich. Ci ludzie, którzy wiedzą o Grotto, to są właśnie Ci ludzie, którzy powinni tam przychodzić. Właściciel się mocno nie przejmuję, że czasem zimą biznes się nie kręci. On ma dużą firmę cateringową, a restauracja jest jego oczkiem w głowie gdzie tylko przyjaźni i ciepli ludzie przychodzą. Mnie zatrudnili tam, abym pomógł z barowym biznesem, bo sprzedawali tylko wino mając pełny bar. Wraz z kolegą, Bryanem, który swoją drogą jest fenomenalnym barmanem, stworzyliśmy krótką listę koktajli składającej się z sześciu pozycji. Pozycje były zróżnicowane i zależało nam na tym, aby ludzie mogli szybko podjąć decyzję. Bazowaliśmy na produktach domowej roboty i robiliśmy sami zakupy wybierając najświeższe produkty…

Alkoteka.pl: To my decydujemy czym i jaki jest bar?

Igor Żukowiec: Jak najbardziej. Przez długi czas, co drugi poniedziałek organizowałem wieczory z koktajlami, gdzie odbiegałem od naszej listy koktajli. Różne tematy np. dziś działamy z cytrusami, kolejnego tygodnia mamy koktajle z ogniem lub noc wyzwań, gdzie ludzie przychodzili i wybierając sobie konkretne składniki dawali mi zadania odtworzenia danego smaku np. przyszedł pan i powiedział, że w swoim koktajlu chciałby mieć whisky, szampana i jakiś owoc, którego teraz dokładnie nie pamiętam. Pamiętam jednak, że wyszedł mi całkiem fajny koktajl. Chodziło o to, że dużo sam się przy tym uczyłem. Musiałem sprostać wielu wyzwaniom.

Alkoteka.pl: Wizerunek barmana w Stanach Zjednczonych. Zarobki?

Igor Żukowiec:  Któregoś dnia rozmawiałem z kumplem o tym, dlaczego barmani często mają tak duże ego. Doszliśmy do wniosku, że czują się zbyt mało poważani przez ludzi w takim sensie, że ludzie z reguły nie wiedzą jak ciężka ta praca może być. Ludzie myślą, że jest to świetny zawód, bo dobrze się zarabia za samo serwowanie. Ale ogólnie wizerunek barmana w Nowym Jorku jest dobry.

Zarobki, na przykładzie Nowego Jorku, są bardzo zróżnicowane. Barmani mogą zarabiać dosłownie od 30 do 200 tysięcy dolarów rocznie więc to jest niesamowita rozpiętość. $200 – $300 za noc można uznać za dobre zarobki. Są miejsca gdzie możesz zarobić $800 lub niecałe $100. Jest to bardzo zróżnicowane. Należy zaznaczyć, że wszystko opiera się na napiwkach. Pieniądze, które zarabiasz z pensji idą często w całości na opłatę podatków z napiwków. Tak, niestety trzeba się rozliczać z napiwków z urzędem skarbowym.

https://www.alchemiq.com

(Tekst: A.G., Zdjęcia: Filip Wolak www.fotofilip.com)

ABSOLUTNIE KARNAWAŁOWE SZALEŃSTWO, CZYLI DRINKOWE HITY SEZONU!

Karnawał to czas szampańskiej zabawy, tańców do białego rana oraz nowych, gorących znajomości. Jeżeli zamierzasz oczarować znajomych swoimi umiejętnościami w dziedzinie mieszania alkoholi, musisz dobrze przygotować się na wieczór. Rok 2012 to z pewnością̨ nawiązanie do koktajli klasycznych. Dobra Vodka Sour w postaci wódki o smaku gruszkowym czy grapefruitowym fantastycznie doda smaczku karnawałowym szaleństwom.

Koktajl prosty i bezpieczny w swojej formie – kiedy jest dobrze przygotowany – doskonale sprawdzi się w każdych okolicznościach, zwłaszcza na imprezie w Twoim domu! Dobre alkohole są zawsze w modzie, dlatego dobór odpowiednich trunków oraz fantazja gospodarza sprawią, że zaproszeni goście na długo zapamiętają ten wieczór. Zobacz, jak
z pomocą kilku eleganckich, prostych drinków zorganizować najlepsze przyjęcie w sezonie!
Oto kilka propozycji, jak bez wyszukanych składników zrobić lato z zimy, a karnawałowe noce uczynić niezapomnianymi:

Absolut Porzeczkowy
Absolut Porzeczkowy

ABSOLUT PORZECZKOWY

  • 40 ml ABSOLUT KURANT
  • 120 ml soku z czarnej porzeczki
  • cząstka cytryny

ABSOLUT GREJPFRUTOWY

  • 40 ml ABSOLUT RUBY RED
  • 120 ml soku grejpfrutowego
  • cząstka limonki

ABSOLUT CYTRYNOWY

  • 40 ml ABSOLUT CITRON
  • 120 ml toniku
  • cząstka cytryny

ABSOLUT GRUSZKOWY

  • 40 ml ABSOLUT PEARS
  • 120 ml napoju typu sprite lub 7 up
  • cząstka limonki

O czym nie wolno zapomnieć podczas podawania koktajli

O właściwym doborze szkła! Koktajle serwowane w kieliszkach koktajlowych z reguły podaje się bez lodu czy rurki. To najbardziej klasyczny i elegancki sposób podawania koktajli i należy tu dbać o formę – ładna, subtelna dekoracja w postaci np. skórki z cytrusa czy elegancko wycięta cząstka jabłka lub gałązka mięty pięknie ozdobi koktajl, jednocześnie nie tworząc efektu przerostu formy nad treścią. Koktajl serwowany z rurką pijemy przy jej pomocy.

Po jakim drinku nie boli głowa na drugi dzień

Niezwykle istotna jest jakość alkoholu, jaki pijemy. W jego powstawaniu powinny brać udział jedynie wyselekcjonowane, najwyższej jakości surowce (pszenica ozima w przypadku wódki Absolut), a proces produkcji powinien być kontrolowany na każdym etapie.
To niezwykle ważne, aby w czasie destylowania spirytusu usunąć wszelkie zanieczyszczenia, ale pozostawić głębię i bogaty charakter wódki
– opowiada Maciej Starosolski, ambasador marki Absolut w Polsce.

Aplikacja Drinkspiration
Aplikacja Drinkspiration

Aplikacja Drinkspiration, czyli e-drinki w Twoim smartfonie

Powstała darmowa aplikacja DRINKSPIRATION na smartfony, dzięki której zyskujemy dostęp do czterystu przepisów na drinki, podzielone względem różnych kryteriów, takich jak smak, okazja, rodzaj szkła, czy narzędzi, którymi dysponujemy, etc. Każdy przepis jest ilustrowany. Więcej informacji znajdziemy na stronie: www.absolutdrinks.com

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)

Janek Kachniarz zwycięzcą tegorocznego finału konkursu BACARDI® Experto de Ron.

Janek Kachniarz
Janek Kachniarz

Janek Kachniarz z Krynicy zwyciężył w konkursie BACARDI® Experto de Ron i zdobył tytuł Barmana Roku BACARDI®.

18 stycznia, po kilku miesiącach selekcji finaliści programu edukacyjnego BACARDI® Experto de Ron spotkali się podczas wielkiego finału w krakowskim klubie Pergamin. W imprezie finałowej wzięło udział 22 barmanów – wyłonionych spośród 460 uczestników ogólnopolskiego programu. W trakcie specjalnych szkoleń, barmani weryfikowani byli pod kątem teoretycznym oraz prezentowali swoje umiejętności podczas pracy za barem. Wszyscy uczestnicy prezentowali niezwykle wysoki poziom umiejętności barmańskich. Rywalizacja była bardzo wyrównana, a barmani popisali się ogromną kreatywnością.
Trzyosobowe jury w składzie: Ryszard Kierach (On Trade Manager Bacardi-Martini Polska), Ryszard Maciejewski (Brand Ambasador Marki BACARDI®) oraz Hirek Wrona (Communication Manager Bacardi-Martini Polska) zwracało uwagę nie tylko na warsztat i jakość drinków, ale przede wszystkim na osobowość uczestników.

Najlepszy okazał się Janek Kachniarz z Krynicy. Zwycięzca, w nagrodę pojedzie „Szlakiem BACARDI®” i odwiedzi Puerto Rico na Karaibach – miejsce, gdzie powstaje najsłynniejszy na świecie rum spod znaku nietoperza.

Jego mistrzowski koktajl o nazwie „Verdadero” (po hiszpańsku znaczy „prawdziwy”) to dość niezwykła i zaskakująca kompozycja smaków. „Prawdziwy” Janka Kachniarza okazał się królem koktajli tegorocznej edycji Experto de Ron BACARDI®.

Oto skład zwycięskiego„Verdadero”:
30 ml rumu BACARDI® Oakheart infuzowanego zestami z grejpfruta , rodzynkami i cukierkami Tic Tac
10 ml esencji Marie Brizard Spice mix
10 ml esencji Marie Brizard Rozmaryn
20 ml soku jabłkowego
10 ml świeżego soku z cytryn
10 ml syropu Passion Fruit Monin

Hirek Wrona – Communication Manager Bacardi-Martini Polska przyznał także specjalne wyróżnienie Jakubowi Kozłowskiemu, barmanowi z Warszawy za autorski cocktail „Tea Brake Daiquiri”.

„Genialny drink i świetny barman. Moja nagroda muzyczna przyznana została Jakubowi za elegancję, pasję i znalezienie muzyki w drinku” – powiedział Hirek Wrona  z BMP Polska.

Oto skład wyróżnionego „Tea Brake Daiquiri”:
60 ml BACARDI® Oakheart
20 ml soku z limonki
20 ml syropu z zielonej herbaty, kafiru, zielonego kardamonu i miodu
10 ml białko
0,5 łodygi trawy cytrynowej
1 dash bitersów cytrynowo-kardamonowych własnej roboty

Finaliści
Finaliści

„Finaliści konkursu zaprezentowali bardzo wysoki, światowy poziom. To wielka radość patrzeć jak z roku na rok wzrastają umiejętności  młodych ludzi w dziedzinie sztuki barmańskiej.” – mówi Hirek Wrona, Communication Manager Bacardi-Martini Polska „Jestem pod ogromnym wrażeniem umiejętności, zaangażowania i kreatywności młodych ludzi, które mogliśmy dziś zaobserwować podczas przygotowania konkursowych koktajli. Sam chętnie nauczę się od nich kilku barmańskich tricków.”

Janek Kachniarz – pochodzi z Krynicy. Obecnie mieszka w Krakowie, gdzie jest barmanem w klubie Pergamin. Za bar trafił 3 lata przez zupełny przypadek. Wcześniej przez 15 lat trenował hokej. W zdobywaniu barmańskiego doświadczenia zawodowego pomagali mu Wojtek Urbański (zwycięzca BACARDI® Experto de Ron 2011) i Piotr Sajdak (utytułowany barman, obecnie mieszkający w Wielkiej Brytanii).

Jakub Kozłowski – pochodzi z Warszawy. Od 9 lat w zawodzie barmana. Obecnie pracuje jako  szef baru w cocktail barze Colombia.. Własna sala flairowa pozwala mu na obycie z butelkami i utrzymanie dobrej barmańskiej kondycji. W wolnym czasie odnawia stare rowery, a w tym sezonie ma zamiar zmierzyć się z motocyklami.

Wieczór upłynął w atmosferze BACARDI® TOGETHER z karnawałowymi tańcami i wspólnym mixowaniem drinków za barem krakowskiego „Cienia”. Goście mieli okazję smakować koktajle z portfolio BACARDI® m.in. BACARDI® & Cola, BACARDI® Mojito i BACARDI® Black shots, oraz nowość w rodzinie BACARDI®, korzenny, męski BACARDI® Oakheart.

(Tekst i zdjęcia: Martini-Bacardi Polska)

XIV międzynarodowy konkurs Finlandia Vodka Cup rozstrzygnięty. Polak zwycięzcą.

Krzysztof Rathnau
Krzysztof Rathnau

Krzysztof Rathnau wygrał tegoroczny finał międzynarodowego konkursu Finlandia Vodka Cup, który odbył się 1 lutego w Helsinkach. Polak uzyskał najlepszy wynik w klasyfikacji końcowej, pokonując kilkudziesięciu rywali. Oprócz mistrzowskiego tytułu, otrzymał również nagrodę w wysokości 15 tysięcy dolarów.

Do rywalizacji w finale XIV międzynarodowego konkursu Finlandia Vodka Cup stanęli najbardziej utalentowani barmani z całego świata, którzy wyłonieni zostali w poszczególnych etapach krajowych. Uczestnicy rywalizowali w trzech kategoriach: aperitif, long-drink i „quick mix”. Krzysztof Rathnau, reprezentant baru i klubu Zła Kobieta z Sopotu, z najlepszym wynikiem końcowym, otrzymał główną nagrodę w konkursie. Dodatkowo, w poszczególnych kategoriach zostali wyróżnieni barmani, których drinki zostały ocenione najwyżej. Uznanie sędziów zdobyli: Monika Berg z Norwegii (kategoria quick mix), Jarkko Issuka z Finlandii (kategoria aperitif) oraz Andrei Todosi z Rumunii (kategoria long drink).

Konkurs FVC 2012
Konkurs FVC 2012

W konkursie Finlandia Vodka Cup bierze udział elita barmańskiego świata. W tym roku uczestnicy zademonstrowali niezwykłe umiejętności oraz wykazali się kreatywnością w komponowaniu drinków – mówi Neil Punwani, Wiceprezes i Dyrektor Zarządzający ds. wódki w  Brown-Forman. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że to wydarzenie zgromadziło tak wielu doskonałych barmanów, będących najlepszymi ambasadorami naszej marki – dodaje.

Podczas finału Finlandia Vodka Cup dwunastoosobowe jury sędziowskie dokonywało oceny, biorąc pod uwagę styl, sztukę i rzemiosło wykonanych drinków. W tym roku, w odróżnieniu od lat poprzednich, uczestnicy konkursu mieli za zadanie stworzyć drinki, w których podstawowym komponentem była Finlandia® Vodka.

Tegoroczny finał Finlandia Vodka Cup cieszy nas szczególnie, ponieważ główną nagrodę zdobył polski reprezentant – komentuje Katarzyna Obuchowicz, Dyrektor Marketingu w Brown-Forman Polska. Oryginalność, kreatywność, pasja oraz doświadczenie pozwoliły stworzyć koktajle wyróżniające się doskonałym smakiem i niebanalnym wyglądem – dodaje.

Finlandia Vodka Cup to elitarny konkurs, cieszący się coraz większą popularnością wśród barmanów na całym świecie. Podczas tej edycji zgłoszeń można było dokonywać za pośrednictwem platformy internetowej www.Finlandia.com, gdzie barmani przedstawiali swoje receptury wraz z opisem składników oraz zdjęciem.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska)

Trwają eliminacje do polskiego finału kolejnej edycji międzynarodowego konkursu Finlandia Vodka Cup 2011

FVC XII
FVC XII

Do 23 listopada trwają polskie eliminacje w ramach 12. edycji międzynarodowego konkursu Finlandia® Vodka Cup, podczas którego wybrani zostaną wybitni barmani z całego świata, aby walczyć o tytuł najbardziej utalentowanego miksologa. Polski zwycięzca, wyłoniony 11 grudnia, będzie potencjalnym kandydatem, reprezentującym Polskę na szczeblu międzynarodowym konkursu, który odbędzie się w Finlandii, na początku lutego 2012. Poza prestiżowym tytułem, najlepszy barman otrzyma nagrodę w wysokości 25 tysięcy dolarów. W tym roku po raz pierwszy zgłoszeń do konkursu można dokonywać za pośrednictwem strony www.pureice.pl.

Finlandia Vodka Cup to elitarny konkurs, cieszący się coraz większą popularnością wśród barmanów na całym świecie. Co roku Laponia – ojczyzna Finlandia® Vodka – staje się śnieżną stolicą rywalizacji o tytuł najlepszego miksologa. W tym roku, aby wziąć udział w konkursie, należy przesłać zgłoszenie swojej receptury wraz ze zdjęciem gotowego koktajlu, a także opisem składników na adres www.pureice.pl. Spośród nadesłanych zgłoszeń zostanie wyłonionych 20 najlepszych propozycji, a ich autorzy otrzymają zaproszenie do udziału w finale, który odbędzie się 11 grudnia 2011 roku w Soho Factory w Warszawie. Zwycięzca zostanie nagrodzony 10 tysiącami złotych oraz stanie się potencjalnym kandydatem do udziału w finale międzynarodowym.

Ideą konkursu, który od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem, jest wyłonienie spośród wszystkich jego uczestników niepowtarzalnej osobowości, talentu, który zachwyca kreatywnością. Wyrazem tego jest niewątpliwie umiejętność komponowania wyśmienitych, oryginalnych drinków, których podstawą musi być Finlandia® Vodka, sama w sobie stanowiąca doskonałość. Żeby wyeksponować jej całe bogactwo w drinku, trzeba mieć wyjątkowe zdolności – podkreśla Katarzyna Obuchowicz, Dyrektor Marketingu w Brown-Forman Polska.

W międzynarodowym finale, organizowanym w Finlandii, weźmie udział 20 barmanów z całego świata. Zgłoszone przez nich propozycje będzie oceniał Globalny Ambasador marki Finlandia, Markku Raittinen oraz Globalny Miksolog, Pekka Pellinen. Podczas finałów Finlandia Vodka Cup jury złożone z sześciu sędziów oceni pracę barmanów pod względem sztuki, stylu  wykonania oryginalnych koktajli z Finlandia® Vodka w trzech kategoriach: aperitif, long-drink i „quick mix”.

Finlandia Vodka Cup to uhonorowanie kreatywności i  najlepszych umiejętności barmańskich. Zapraszając zwycięzców do Finlandii, chcemy również podziękować wszystkim barmanom za pomoc w osiągnięciu sukcesu Finlandia® na całym świecie – mówi Neil Punwani, Wiceprezes i Dyrektor Zarządzający ds. wódki w  Brown-Forman. W tym roku nasi konsumenci mają możliwość głosowania na barmanów i ulubione drinki za pośrednictwem internetu. 12. edycja imprezy zbliża markę do naszych lojalnych konsumentów, jej ambasadorów i najwyższej klasy barmanów, dając każdemu szansę uczestnictwa w tym niecodziennym wydarzeniu.

Nowym elementem jest format konkursu, umożliwiający barmanom zgłoszenie do udziału za pośrednictwem platformy  internetowej. Po raz pierwszy też uczestnicy będą mieli również okazję do zaangażowania konsumentów, zachęcając ich do głosowania internetowego na zgłoszone przez siebie drinki. Ci, którzy wezmą udział w głosowaniu internetowym pomogą w wyborze finalistów konkursu. Spośród nich zostaną wylosowane trzy osoby, które wezmą udział w finale Finlandia Vodka Cup i zasiądą w jury podczas imprezy. Z pewnością będzie to niezapomniane przeżycie.

Regulamin oraz więcej informacji na temat konkursu dostępne są na stronie www.pureice.pl

Ostatnie w tym roku szkolenie z Miksologii Molekularnej w MSBiS

Szkolenie z Miksologii Molekularnej
Szkolenie z Miksologii Molekularnej

Międzynarodowa Szkoła Barmanów i Sommelierów oraz Alkoteka.pl prezentują:

Barmaństwo ze szczyptą magii, czyli Szkolenie z Miksologii Molekularnej (MM).

Szkolenie obejmuje naukę o koktajlach zawierającą praktyczne i teoretyczne aspekty wykorzystania gastronomii molekularnej w pracy barmana.

Wszystkich zainteresowanych poszerzaniem barmańskich horyzontów i nowinkami zapraszamy na Szkolenie z Miksologii Molekularnej.

Zakres i tematyka:

Szkolenie obejmuje naukę o koktajlach zawierającą praktyczne i teoretyczne aspekty wykorzystania gastronomii molekularnej w pracy barmana

  • Historia gastronomii molekularnej.
  • Teoria gastronomii molekularnej.
  • Sylwetki pionierów i twórców.
  • Metody oraz techniki wykorzystywane w gastronomii molekularnej.
  • Praktyczne zastosowanie możliwości jakie stwarza wiedza i technologia w przygotowaniu koktajli.

Zajęcia praktyczne obejmą m.in.:

  • Bittersy, syropy i infuzje – tworzenie własnych bittersów, tynktur i syropów smakowych.
  • Pianki – wykorzystanie białka, syfonów oraz innych technik spieniania.
  • Hydrokoloidy – środki żelujące i zmienijące teksture drinków.
  • Sferyfikacje – tworzenie kawiorów oraz ravioli smakowych.
  • Proszki – tworzenie proszków oraz pyłków smakowych.
  • Sorbety alkoholowe – tworzenie sorbetów koktajlowych.
  • Fat Washing – używanie tłuszczów do smaku.

Każdy uczestnik Szkolenia otrzymuje autorski Skrypt oraz upominek w postaci Molekularnego Zestawu Barmańskiego firmy Biozoon.

Kurs trwa pięć dni, od poniedziałku (21 listopada 2011) do piątku (25 listopada 2011).

Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami szkolenia na stronie MSBiS.

Więcej informacji oraz rezerwacja miejsc:

Międzynarodowa Szkoła Barmanów i Sommelierów

ul. Wspólna 65A, 00-687 Warszawa

Tel: +48 22 425 54 66

+48 22 357 17 62

sekretariat@msbis.com

MSBiS oraz Alkoteka.pl zapraszają na „Nikka Perfect Serve, Ichi-go Ichi-e 2011 Contest”.

Nikka Perfect Serve
Nikka Perfect Serve

Wydarzenie odbywać się będzie tylko w 12 wyselekcjonowanych europejskich miastach: Amsterdam, Barcelona, Bruksela, Londyn, Monte-Carlo, Monachium, Moskwa, Paryż, Praga, Rzym, Sztokholm, i Warszawa. Aż do końca listopada w każdym z miast odbywać się będzie Nikka Day, podczas którego odbędą się seminarium i warsztaty przeprowadzone przez globalnego ambasadora Nikka – Stanislava Vadrne. Ukoronowaniem będzie konkurs barmański, w którym uczestniczyć będzie tylko 10 wyselekcjonowanych barmanów z Polski. Spotkanie ze Stanem Vadrną i konkurs odbędą się 3 listopada w warszawskiej siedzibie MSBiS. Wydarzenie w Polsce odbywa się dzięki dystrybutorowi whisky Nikka firmie „M&P – Alkohole i Wina Świata” 

Stanislav Vadrna
Stanislav Vadrna

Spotkanie ze Stanem Vadrną i konkurs odbędą się 3 listopada w warszawskiej siedzibie MSBiS, start o godzinie 12:00. Czynnie pracujący barmani z całej Polski, chcący uczestniczyć w wydarzeniu i startować w konkursie powinni posiadać w barze choć jeden produkt z rodziny Nikka oraz do dnia 30 października przesłać na maila magda@wina-mp.pl swoje CV oraz „list motywacyjny” do startu w konkursie. Oba dokumenty powinny być przygotowane w języku angielskim. Spośród wszystkich nadesłanych kandydatur jury pod przewodnictwem Stana Vadrny wytypuje 10 osób do startu w konkursie oraz 10 dodatkowych do udziału tylko w wykładach. Wybrane osoby zostaną poinformowane niezwłocznie drogą mailową.

Powodzenia!

Stanislav Vadrna, an expert In Japanese bartending, Server as Nikka’s Word-wide ambassador. His knowledge of Japanese culture, his mastery of whisky, and his passion for mixology – all of which have been influenced by testing techniques he learned in Japan – make Stanislav the ideal figurehead for the Nikka company. As the driving force behind the Ichi-go, Ichi-e slogan, Stanislav reaches out to bartenders open to the Nikka Perfect Serve philosophy who are best positioned to answer these questions:

  • How can professionalism be combined with warm welcome and friendly service?
  • What is perfect service?
  • How can one create a unique experience that enhances both the product and the guest?

In 2010 Nikka, LMDW, and Stanislav Vadrna created a European contest to promote the Nikka Perfect Serve. It provides opportunity for bartenders wanting to learn and improve their skills to train and compete in a dozen European cities, thus benefitting from Stanislav’s unique instructional approach.

Nikka Perfect Serve
Nikka Perfect Serve

THE ESSENCE of the Perfect Serve.

Nikka Perfect Serve is a new style of bartending that aims to find new techniques that are both simple and original for improving service and creating an unforgettable ritual focused on the guest. It brings a Japanese dimension to the art of service and requires elegance, precision, and an eye for detail, all of which create a unique performance for the guest. The Nikka Perfect Serve is associated with an ancient Japanese precept: Ichi-go, Ichi-I (one meeting, one moment), the very foundation of Zen Buddhist philosophy. This concept is integral to the Japanese tea ceremony. The same philosophy applies to bartenders, reminding them that each and every guest deserves their utmost attention. Every guest should be considered as a unique individual who deserves the very best.

Etapy konkursu Nikka Perfect Serve.

TEST 1, Product knowledge: Each participant will have 15 minutes to answer 10 questions about the Nikka Brand

TEST 2, Nikka a La Carte: The candidate must serve a previously prepared selection of drinks to the jury. He will then introduce test 3.

TEST 3, Perfect Mizuwari / Nikka Taketsuru: The candidate will mix three Mizuwaris made with Nikka Taketsuru. Each Mizuwari must be different.

  • 1 Mizuwari made with Nikka Taketsuru, 12 years
  • 1 Mizuwari made with Nikka Taketsuru, 17 years
  • 1 Mizuwari made with Nikka Taketsuru, 21 years

TEST 4, Perfect Classic cocktail / Nikka From The Barrel: Each candidate must prepare three classic cocktails made with Nikka From The Barrel: a Manhattan, a Whisky Sour, and an Old Fashioned. Candidates must show their creativity by personalizing their cocktails and giving a twist to these traditional recipes.

After these tests the judges will deliberate and designate a regional winner. Who will be invited to compete in the final.

  • Each candidate has 20 minutes to complete tests 2,3 and 4
  • The whiskies, ice, glassware and basic ingredients (bitters, vermouth, lemon, and orange) will be provided
  • If their recipes call for specific ingredients or accessories, participants must provide them themselves.

THE FINALS: Each of the best Nikka Perfect Serve bartenders will be invited to represent his or her country at the finals, which be held in November 2011 in Paris.

Pamiętajcie, pijcie odpowiedzialnie!

Relacja z VI Beskidzkiego Konkursu Młodych Barmanów

Jest chłodny czerwcowy wczesny poranek. Zimne powietrze nie zapowiada gorącego dnia. Dla wielu ten dzień – 3 czerwca AD 2011 – pozostanie w pamięci. Niektórzy będą wspominać te chwile po latach, przy okazji spotkań z kolegami. Może koś za kilkadziesiąt lat będzie opowiadał swoim wnukom, przeglądał pożółkłe fotografie. Pewnie będą i tacy, którzy ten dzień pozostawią w tym samym miejscu, do którego często trafia wyuczona na sprawdzian wiedza.

W oddali słychać pianie koguta, świergot rannych ptaszków, poranne rytmiczne uderzenia kościelnych dzwonów. Przyjemny, orzeźwiający wietrzyk pobudza nasze receptory nerwowe, delikatnie łaskocząc nasze włosy, muskając policzki. Trawa rośnie. Kwiaty budzą się z nocnego „zamyślenia”. Drzewa wyciągają swoje liście w stronę słońca. Gdzieś spoza dachów miejskich kamienic pojawiają się pierwsze życiodajne promienie naszej wspaniałej gwiazdy. To wszystko zwolna zagłusza hałas samochodów, stukot kół i pisk hamulców dojeżdżającego do stacji pociągu. Narasta gwar miejski. Z oddali dochodzi huk przelatujących po niebie samolotów. Gdzieniegdzie dochodzi rytmiczny stukot kobiecych obcasów. Wszystkie te dźwięki mieszają się ze sobą tworząc pewną miejską harmonię.

Tak, miasto się budzi.

W samym centrum pięknego Cieszyna, u zbiegu ulic Wojciecha Korfantego i Jana Kochanowskiego, przy placu Księdza Józefa Londzina, w najwspanialszej w powiecie placówce oświatowej, właśnie w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Macierzy Ziemi Cieszyńskiej rozpoczyna się VI Beskidzki Konkurs Młodych Barmanów.

Na podwórze szkolne zajeżdżają delegacje z wielu szkół województwa śląskiego, kraju a nawet z zagranicy. Witamy gości z Katowic, Gliwic, Rudy Śląskiej, Siemianowic Śląskich, Częstochowy, Myślenic, Krakowa, Nowego Sącza, Wadowic i Gorlic.

Witamy nasze zaprzyjaźnione szkoły z Trzyńca w Republice Czeskiej, Wisły, Bielska-Białej. Witamy wreszcie przedstawicieli centrum – ze szkoły w Łodzi oraz z drugiego krańca Polski, z jakże odległego Białegostoku. Niezwykłe.

Z lekka w powietrzu zaczyna być wyczuwalna woń stresu, zdenerwowania, obawy. Czy wszystko pójdzie dobrze, czy wszystko się uda tak jak sto tysięcy razy udawało się w czasie przygotowań. Czy dostanę punkty karne, czy zmieszczę się w czasie. Wreszcie czy mój drink będzie najlepszy, czy pokażę wszystkim że to właśnie ja jestem dziś najlepszy.

Po krótkiej odprawie podczas której omówiony został regulamin oraz wylosowane numery startowe pora rozpocząć zawody.

Jest godzina 10:03:00 czasu wschodnioeuropejskiego. START

Zawodnicy wykonują po dwie kategorie napojów mieszanych, w czasie jednego wystąpienia. Najpierw SHORT FANCY DRINK a po nim od razu SOFT DRINK SMOOTHIES.

Będą używać wspaniałych pełnowartościowych produktów dostarczonych przez naszych sponsorów:

BROWN FORMAN POLSKA SP. Z O.O. (produkty alkoholowe, upominki)
REPREZENTUJE PIOTR SARGA
CENTRUM WINA SP. Z O.O. (MONIN syropy bezalkoholowe)
GRUPA MASPEX WADOWICE (soki TYMBARK OWOCE ŚWIATA, upominki)
RED BULL SP. Z O.O. (Red Bull, oprawa muzyczna)
REPREZENTUJĄ: RAFAŁ NIEMCZYK, oraz DJ RUDI

Mogli również zasięgnąć wiedzy w doskonałych podręcznikach które dostarczyło

WYDAWNICTWO REA Sp.J. (albumy i podręczniki branżowe)

Sala pełna, publiczność dopinguje młodych barmanów, owacje na stojąco i siedząco. Drinki kolorowe, fantazyjne, piękne. Dekoracje bardzo zaawansowane technicznie, z niespotykanych w tej części świata owoców, warzyw, ziół. Misternie upięte, dopracowane, wygłaskane. Coś fantastycznego.

A technika pracy. Profesjonalizm, fachowość, zawodowstwo. Najlepsi barmani świata nie powstydziliby się takiego stylu pracy. No może tylko ktoś przestawił zegar, który zbyt szybko odmierza czas.

Dużo pracy. 27 uczestników. Jednak panowie barmani z Stowarzyszenia Polskich Barmanów, którzy co roku są obecni wspaniale czuwają nad przebiegiem konkursu. Wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Doświadczenie, profesjonalizm, najwyższa jakość. Byli to m.in.:

  1. BOGDAN GAŁUSZKA który w sposób szczególny wspiera i pomaga w organizacji całego przedsięwzięcia,
  2. PIOTR DZIADKOWIEC
  3. JACEK HANZEL
  4. KRZYSZTOF MICHALAK
  5. ROBERT DZIACKO
  6. GRZEGORZ CIEMAŁA
  7. SYLWESTER OCHMAN

Dla wszystkich gości uczniowie pod kierunkiem sympatycznych pań nauczycielek przygotowali przytulną kawiarenkę. Można przysiąść przy gorącej kawie, połasuchować wśród przednich ciast i słodyczy. I być może przede wszystkim odetchnąć trochę, odpocząć, nabrać sił. Dla gości którzy mają dobry układ z kuchnią znajdzie się nawet jakiś obiad. Pewnie nie Chateaubriand ale jakiś kotlet z ziemniakami się trafi. Tutaj gorące podziękowania dla:

  • mgr URSZULI ZWARDOŃ,

  • mgr MARZENY SOKOŁOWSKIEJ,

  • mgr ELŻBIETY MACURY,

  • mgr BOŻENY PIESZKI oraz

  • naszej wspaniałej Pani Tereski Jakubowskiej, która ten schab i ziemniaki kupiła.

Nie sposób zapomnieć tutaj o wielkich rzeczach które zrobił Pan Dyrektor Leszek Pindur wraz ze swoją załogą. Można powiedzieć, że to oni dokręcili ostatnią śrubkę i dopięli ostatni guzik.

Nie zapomnimy również o Pani Dyrektor Liliannie Zemła, która roztoczyła swoje matczyne ramiona nad nami wszystkimi. Bardzo dziękujemy.

Podziękowania również dla wszystkich osób, które choćby w najmniejszym stopniu przyczyniły się do powodzenia tego projektu. Wszystkim, wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJEMY.

Zdenerwowanie sięga szczytu. Temperatura mimo pochmurnego nieba wzrasta z każdą chwilą. Rywalizacja zakończona. Pora na ogłoszenie wyników i rozdanie nagród, które zostały zakupione dzięki wsparciu finansowemu Powiatu Cieszyńskiego.

Laureatami zostali:

kategoria SOFT DRINK SMOOTHIES

I Miejsce Robert Bara
Zespół Szkół Zawodowych im. Kazimierza Pułaskiego w Gorlicach; GORLICE

UROK TROPIKU

3,75 cl Passion Fruit Monin Puree,

1 cl Syrop Różowy Grejpfrut,

1 cl Sok zCytryny,

4 cl Sok Pomarańcza 100%,

3 cl Sok Jabłko Champion Z Miąższem,

2 cl Sok Owoce Świata Kaktus

II Miejsce Krzysztof Zemanek
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

FLOWER POWER

3,5 cl Sok Tymbark Owoce Świata Limonka

3,5 cl Sok Tymbark Owoce Świata Kaktus

3 cl Sok z cytryny

2 cl Syrop Monin Green Apple

1,5 cl Monin Puree Owocowe Passion Fruit

2 cl Monin Puree Owocowe Banana

III Miejsce Adam Bac
Zespół Szkół Ekonomiczno – Usługowych im. Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego; GLIWICE

BACINI

2 cl Red Berries Puree

3 cl Tymbark Grapefruit Czerwony

7 cl Owoce Świata Żurawina

2 cl Monin Syrop Cucumber

0,5 cl Sok z Limonki

IV. Marek Wigłasz
Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Macierzy Ziemi Cieszyńskiej; CIESZYN

QUEEN OF THE TASTE

1 cl Monin Puree Coconut

5 cl Monin Puree Strawberry

5 cl Sok Pomarańczowy

1,5 cl Sok cytrynowy

1 cl Monin Syrop Lychee

1 cl Monin Syrop Mango

V. Miejsce Krzysztof Bajerski
Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej; NOWY SĄCZ

SOFT „APPLE PIE” BLEND (receptura na 4 porcje)

½ szt Brzoskwinia z puszki

½ plastra Ananas z puszki

½ szt Jabłko świeże

12 cl Śmietanka 18%

1 cl Konfitura Żurawinowa

10 cl Monin Puree Owocowe – Red Berries

10 cl Syrop Monin Apple Pie

Kategoria SHORT FANCY DRINK

I. Miejsce Krzysztof Zemanek
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

HEARTS BRAKER

3 cl Finlandia Fusion Lime

1 cl Sok Tymbark jabłko 100%

1 cl Sok Tymbark Owoce Świata Limonka

1,5 cl Sok z cytryny

1 cl Syrop Monin Mango

1 cl Syrop Monin Fruit de la Passion

II. Miejsce Robert Bara
Zespół Szkół Zawodowych im. Kazimierza Pułaskiego w Gorlicach; GORLICE

MARZĄC O TOBIE

1,5 cl Jack Daniel’s Tenneesee Whiskey

2 cl Finlandia Vodka (Czysta)

1,5 cl Likier De Kuyper Peach Tree

2 cl Sok Jabłko 100 %

0,75 cl Syrop Amaretto

1 Sok z Cytryny

III. Miejsce Markéta Franková

Soukromá Střední Škola Třineckých Železáren, TŘINEC, CR

PASSION BERRY

2 cl Findlandia vodka Cranberry

1 cl Likier de Kuyper curacao triple sec

1 cl Passion fruit – sirup Monin

4 cl Classic pomarancza 100 %

0,5 cl Limety fresh

1 łb. Ostružinového sirupu Monin

IV. Miejsce Janusz Markiel
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

GOBLIN FANTASY

2 cl Finlandia Fusion Mango

1 cl Likier De Kuyper Butterscotch Caramel

1,5 cl Likier De Kuyper Peach Tree

1,5 cl Sok z cytryny

2 cl Sok Tymbark Owoce Świata Kaktus

0,5 cl Syrop Monin Fruit de la Passion

V. Miejsce Paweł Kowalczyk
Zespół Szkół im. A. Średniawskiego w Myślenicach; MYŚLENICE

FINOFRUIT

2 cl Finlandia Lime

2 cl Triple Sec (De Kuyper)

1 cl Syrop Fruit De La Passion – Marakuja (Monin)

4 cl Sok Limonka (Tymbark – Owoce Świata)

Nagroda za NAJLEPSZĄ TECHNIKĘ PRACY

Janusz Markiel
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

Nagroda za NAJBARDZIEJ PROFESJONALNĄ DEKORACJĘ w kategorii Soft Drink Smoothies

Krzysztof Zemanek
Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych; BIELSKO-BIAŁA

Zwycięzcy szczęśliwi. Ich opiekunowie pewnie jeszcze bardziej. Radości nie ma końca.

Pora kończyć tegoroczne spotkanie w Cieszynie.

Dziękujemy serdecznie wszystkim uczestnikom oraz ich opiekunom za włożony wkład w krzewienie kultury gastronomicznej a zwłaszcza kultury spożywania mieszanych napojów alkoholowych i bezalkoholowych. Niniejszym już teraz zapraszamy na VII Beskidzki Konkurs Młodych Barmanów. Do zobaczenia za rok.

z barmańskim pozdrowieniem

Sylwester Ochman

http://www.zseg.cieszyn.pl/

Rozmowa z Andrzejem Rachwalskim, Brand Ambasadorem marki Z.Kozuba i Synowie.

Andrzej Rachwalski
Andrzej Rachwalski

Alkoteka.Pl: W pierwszej kolejności chcielibyśmy się dowiedzieć jak zaczęła się twoja przygoda z barmaństwem?

Andrzej Rachwalski: Z gastronomią współpracuję już dłuższy czas bo mniej więcej 7 – 8 lat. Stricte za barem, w jednym ciągu pracuję 5 lat. Dwa lata przemieszczałem się po różnych lokalach, od bardzo kiepskiej jakości miejsc na Kazimierzu, po nowo otwierane kluby, w których właściciele nie miele konkretnego pomysłu na wygląd i profil swojej inwestycji. Pewnego pięknego dnia Krzysiek, człowiek z którym chodziłem na studia i z którym pracowałem ponad rok na Kazimierzu, powiedział, że jest miejsce w Baroque. Po rozmowie z Bar Managerem, przyszedłem na testy i już tak zostałem 3 lata. Tyle pracuje już w tym miejscu, od dwóch lat jestem odpowiedzialny za bary. Ich jakość i za to co wychodzi z tego baru i jest mi z tym dobrze.

Alkoteka.pl: Czym jest barmaństwo z twojej perspektywy?

Andrzej Rachwalski: Byłem na szkoleniu z człowiekiem, 70 – kilku letni Niemiec, który przez lata był uznawany za jednego z najlepszych barmanów tego kraju. Prowadził mini bar w Berlinie na 40 parę miejsc. Przed barem chodził o lasce, lecz kiedy tylko przekroczył drzwiczki wchodząc na bar, wstąpiły w niego wielkie siły witalne. Przez ponad czterdzieści lat pracuje jako barman i jest to jego wielkie szczęście. Ten człowiek czerpie ogromną radość z tego co robi. To było piękne. Barmaństwo to nie jest zajęcie na chwilę, ale też coś z czym możemy wiązać swoją przyszłość. Jak przekraczam drzwiczki baru, to wszystko pobudza mnie do tego aby robić więcej, szybciej, dalej…. Każdego kto usiądzie przy moim barze zadowolić, pokazać coś nowego, może czegoś nauczyć. Barmaństwo to pewien sposób życia…

Nasza gastronomia to zajęcie dla studentów czy ludzi, którzy nie umieją znaleźć innego zajęcia. Branża ta wymaga dużego profesjonalizmu. Nie można pozwalać sobie na sytuację, w których jednego dnia idziesz na grubą imprezę i kolejnego dnia stoisz za barem i wyglądasz jak zombie. Nie trzeba być tak samo uśmiechniętym, wypoczęty, gotowy do kolejnych wyzwań stawianych przez gości.

Alkoteka.pl: Jaki jest kierunek, styl oraz przesłanie barmaństwa które starasz się promować? W jakiej dziedzinie czujesz się najlepiej?

Andrzej Rachwalski: Wzbraniam się przed takim pojęciem jakim jest styl. Zarówno barmani flairowi zasługują na mega podziw, jak i klasyczni barmani, którzy skupiają się na miksologii zasługują na szacunek. W Baroque staramy się dotykać każdego z aspektów. Mamy salę do ćwiczeń flair mimo że bar jest głównie skierowany do miłośników klasyki. Każdemu, czy barmanowi, który specjalizuję się w wódce i temu, który ma hopla na punkcie owocowych margarit i ściąga owoce z całego świata, tak samo temu, który przyrządza kamikaze gdzieś tam w ‚Pruszkowcach’ należy się taki sam szacunek, gdyż poświęcają się temu zajęciu i swoim gościom.

Alkoteka.pl: Czy masz jakieś autorytety? Osoby, które podziwiasz i czerpiesz od nich inspiracje.

Andrzej Rachwalski: Miałem to szczęście, że pracując w Baroque miałem okazję poznać takie gwiazdy ‚rocka’ jak Danny Undhammar, Matt Pomeroy, Charles Worlhat, Maciek Starosolski, Marcin Rogulski etc. To są ludzie poświęceni bez reszty swojej pasji, z którymi miałem możliwość spokojnej rozmowy. Widzieli jak pracuję, jak funkcjonuję mój bar i cały czas mam motywacje żeby coś poprawiać dzięki konwersacjom z takimi ludźmi. Z Maćkiem Starosolskim miałem kiedyś czterogodzinną rozmowę, jak powinna wyglądać właściwa Vodka Martini, na jakich markach być przygotowywana smakuję najlepiej. Ja miałem swoje zdanie, on swoje i do momentu kiedy nie rozpoczęliśmy konsumpcji realnej, to nie mogliśmy dojść do porozumienia.

Bardzo wiele dają też wyjazdy. Bar Symposium w Warszawie, czy inne imprezy targowe w Europie, takie jak Bar Convent Berlin, Bar Show w Londynie, Cocktails Spirits w Paryżu. Dla mnie mega człowiekiem w Polsce jest Radek Wieczorek, który szejkuje tylko gdzie może przemierzając świat wzdłuż i wszerz. To jest bardzo fajne i pozytywne. Każdy może znaleźć swoją niszę. Ja cały czas szukam tej jedynej, którą będę mógł szerzyć, krzewić i promować.

Alkoteka.pl: Mało płynnie jednak chcielibyśmy zmienić tor tej rozmowy. Serdecznie Ci gratulujemy sukcesu jaki odniosłeś. Zostałeś ambasadorem marki Z.Kozuba i Synowie. Obowiązki będziesz teraz dzielić między mikro-destylarnię w Jabłonce, a twój cocktail bar w Krakowie, rzecz jasna Baroque. Twoje życie na pewno teraz nabierze dużo większej dynamiki. Czy czujesz, że to jest ten moment w twojej karierze, w którym wchodzisz na drogę do spełnienia swoich marzeń?

Andrzej Rachwalski: To jest gigantyczne wyzwanie i tak naprawdę brand ambasadorów w tym kraju mamy 6? Po pierwsze utrzymać i systematycznie poprawiać ten stan, który udało nam się wypracować w Baroque oraz przebić i podbijać ideę mikro-destylarni i alkoholi wytwarzanych z familią Kozubów. To jest mega wyzwanie, a ja lubię wyzwania. Przychodząc do Baroque stworzyliśmy miejsce, w którym nie było lanego piwa. Promowaliśmy koktajle, koktajle i jeszcze raz koktajle. Udało nam się doprowadzić lokal do takiego poziomu, który jest jednym z bardziej zadowalających w Krakowie i myślę w Polsce. Czas na to aby rozwijać się z Z.Kozuba i Synowie i przebić ideę jedynej mikro-destylarni, która stawia czoła wszystkim gigantycznym producentom stawiając przede wszystkim na jakość smaku i rozwój.

Alkoteka.pl: Wagę twojego zadania podkreśla fakt, że jesteś młodym człowiekiem ze świeżym umysłem. Wyborne nalewki, White Dog, Okowity, Gin oraz inne specjały z portfolio marki, którą reprezentujesz, będą spoczywały teraz na twoich barkach. Jak się czujesz ze świadomością odpowiedzialności za to wszystko?

Andrzej Rachwalski: Nie będzie to tajemnicą, jeżeli powiem, że Maciej Kozuba przywiózł mi do prób pierwszą nieoznakowaną butelkę White Dog’a. Znajduję się w nim wiele aromatów i smaków. Próbując tych alkoholi w głowie same układają się przepisy. Wiele wartości smakowych, które można wykorzystać, podbić lub rozwinąć. Mi nie pozostaję nic innego jak przez swoją kreatywność pobudzić ludzi, żeby tworzyli swoje koktajle oraz kombinacje smaków na naszych właśnie produktach. Przykładowy White Dog, to jest studnia bez dna. Usłyszałem od znajomego, że jest to alkohol dla zajawkowiczów. O to właśnie chodzi! Nie jest to alkohol dla wszystkich, jest skierowany do tej grupy, która pragnie czegoś nowego, poznawać smaki i zrozumieć czym jest White Dog. Nie jest to alkohol, który jest dostępny w każdym super markecie, jest to alkohol butikowy ukazujący się w wybranych miejscach, które będą potrafiły wykorzystać jego potencjał oraz są tego trunku godne.

Andrzej Rachwalski
Andrzej Rachwalski

Alkoteka.pl: Z.Kozuba i Synowie jest prężnie rozwijającą się firmą założoną w 2005 r. Prowadzi unikatową politykę marketingową dysponując jedyną mikro-destylarnią w Polsce. Co zamierzasz wnieść do tej wielce perspektywicznej inicjatywy?

Andrzej Rachwalski: Pomysłów jest tysiące. Przede wszystkim chciałbym żeby jak najwięcej barmanów w tym kraju wiedziało co to jest Okowita i co to jest White Dog. To jest pierwsze wyzwanie z którym musimy się zmierzyć. Przekazać naszą wiedzę jak najszerszej publice. Terminy te nie są jeszcze powszechnie znane jak zarówno idea krzewienia tej kultury i podejścia do produkcji alkoholu. Mimo że jestem młodym facetem, to wydaje mi się, że właśnie dzięki świeżości umysłu i wielu pomysłom uda nam się zbudować plany szkoleniowe i konkursowe. Na pewno będziemy chcieli docenić i pobudzić do działania tych, którzy tworzą coś unikatowego na naszych produktach. Okowity nie trzeba pic tylko i wyłącznie samej lub na lodzie. Tak samo w przypadku White Doga. W koktajlu podbija się smak i można wyciągnąć z danego alkoholu coś wyjątkowego.

Bardzo chciałbym pobudzić miksologiczne zdolności Polaków. Pamiętam jak kiedyś pojechałem do mojego przyjaciela i jego babcia wyciągnęła wódkę zrobioną na pokrzywach i to jest piękne. Chciałbym zachęcić ludzi do robienia własnych nalewek, syropów, dżemów, bittersów. Ta kultura w Polsce dopiero się rodzi. Dzięki właśnie lokalnym zajawkom oraz produktom, przepisach babci właśnie, jesteśmy w stanie stworzyć coś unikatowego w Europie.

Kolejnym z planów jest stworzenie Cocktail Booku….

Alkoteka.pl: Czy mógłbyś rozwinąć ten wątek?

Andrzej Rachwalski: Będziemy podróżować po Polsce i zbierać doświadczenie ludzi pracujących na naszych produktach. Mnóstwo przepisów, będziemy się starali systematycznie to rozwijać, polepszać. Chcemy czerpać doświadczenie od ludzi. Może się okazać tak, że ludziom smakuję Long Island Iced Tea na White Dog. Barman to jest osoba, która musi wyczuć trendy. Trzeba mieć non stop otwarty umysł i wiedzieć co się sprzedaję w klubach, cocktail barach aby znać potrzeby gości. Będziemy zatem starać się zbierać tę wiedzę i zamknąć to w postaci Cocktail Book. Ma ona na celu pomagać innym i nie będzie to zamknięta księga. Będziemy chcieli ją cały czas rozwijać. Cały czas dodawać nowe pomysły, smaki. Rozmawiałem z wieloma kucharzami i może się zdarzyć tak, że oprócz selekcji koktajli znajdą się w niej różne dania, desery czy koktajle molekularne.

Alkoteka.pl: Jaka była reakcja gości przy pierwszym zetknięciu z White Dogiem?

Andrzej Rachwalski: Szczerzę mówiąc bardzo pozytywnie. Wielu gości, którym proponowałem White Doga samego, byli zaskoczeni, że można to sprzedawać samo, bez żadnych dodatków, bez lodu, coli. ¾ konsumentów w tym kraju jest przyzwyczajone do picia whisky z colą. White Dog sam się broni bo jego smak nie jest czymś co krzywi, tylko czymś co wywołuję uśmiech na twarzy i zaskoczenie. Samym zaskoczeniem dla konsumenta w Polsce jest to, że robi się whisky.

Przykładowo rekomendując White Doga, przedstawiamy go jako białą whisky którą się produkuję właśnie tu w Polsce. Zazwyczaj ludzie mówią:’ Co ty mi tu opowiadasz, whisky robi się w Szkocji, Stanach czy Irlandii, ale nie w Polsce. To jest niesamowite dla nich. Nasi sąsiedzi robią to od lat. Niemcy, Austriacy etc. więc gońmy ich i całą kulturę spożywania alkoholi. Wzbudzajmy chęć próbowania lokalnych produktów.

Alkoteka.pl: Twoje eksperymenty z White Dogiem są na zaawansowanych etapie. Opowiedz jaką kombinację smaków ułożyłeś z tą whisky w ostatnim czasie.

Andrzej Rachwalski: Czytając sporo o historii miksologii. Vintage Cocktails. Doszedłem do artykułu, gdzie powiedziane było, że dawniej barmani korzystali dużo z dżemów. Były to najświeższe owoce, które można było otrzymać. Naturalny słodzik. Po co używać syropu cukrowego, jak można korzystać z dżemów. White Dog dla mnie jest dość waniliowy, delikatny, gładki. Fajnie jest podbić ten smak dodając owocu – słodkości, w tym przypadku marmolady pomarańczowej. Zbalansować słodycz świeżym sokiem z cytryny. W ten sposób powstał ‚White Dog Orange Sour’. Żeby podkreślić słodki aromat, jako dekoracja laska wanilii.

50 ml White Dog, 2 łyżki barmańskie marmolady/ dżemu pomarańczowego, 25 ml świeżego soku z cytryny, 2 dashe Angostura Bitters… Dekorujemy laską wanilii.

White Dog Orange Sour
White Dog Orange Sour

Alkoteka.pl: Jakie jest twoje stanowisko odnośnie klasycznego stylu miksowania koktajli?

Andrzej Rachwalski: ‚Żeby zrozumieć kim jesteś, musisz zobaczyć kim byłeś’. Dlatego miksologia klasyczna jest dla mnie inspiracją, możliwością do budowania nowych smaków. Nie ukrywajmy tego, że barmaństwo jest dziedziną w której nigdy nie osiągniemy nieskończoności. Nie ma możliwości zamknięcia wszystkiego w jednej księdze. Jak ktoś się mnie pyta jaka jest najlepsza wódka, to zadaję pytanie po co? Przecież jeżeli ktoś wymyśli najlepszą wódkę, to każda inna będzie niepotrzebna. Każda wódka, produkt ma swój czas. Miksologia klasyczna pozwala nam budować swój smak. Aby kreować swoje kompozycję najpierw należy posiąść bazową wiedzę klasyczną. Bazą, podstawą do każdej dziedziny barmaństwa jest klasyka.

Alkoteka.pl: Wytwarzanie nalewek to twoja wielka pasja?

Andrzej Rachwalski: To jest jedna z cech, które wyróżnia Baroque. Produkujemy własne nalewki. Przyrządza je tylko jedna osoba w lokalu podług własnych receptur. Ten zaszczyt, ponieważ ta odpowiedzialność jest tak u nas postrzegana, został mi powierzony.

Alkoteka.pl: Wyzwaniem na pewno też dla Ciebie będzie sprostanie czasem niewdzięcznemu środowisku.

Andrzej Rachwalski: Mam to szczęście w życiu, że moim pierwszym krytykiem pierwszym fanem jest moja żona. Mam w niej wielkie oparcie. Jasne, że w tej branży krytyka jest powszechna. Każdy ma swój styl bycia, pracy, swoje zajawki i niektórym może się to nie podobać. Ja jak najbardziej staram się do tego podchodzić pozytywnie. Należy mieć szacunek do wszystkich.

Zapraszamy na fanpage Z. Kozuba i Synowie.

Pij odpowiedzialnie!

(Tekst: A.G, zdjęcia: M. Kozuba.)

SHAKE IT UP! in London!

Absolut Projekt Pokolenie 2011 - Finaliści Warszawa
Absolut Projekt Pokolenie 2011 - Finaliści Warszawa

Zakończyła się kolejna odsłona konkursu w ramach Projektu Pokolenie organizowanego przez markę Absolut. W rywalizacji pod hasłem SHAKE IT UP! wzięli udział barmani z całego kraju. Nagrodą dla zwycięskiej czwórki jest możliwość zdobycia doświadczenia na najwyższym światowym poziomie podczas pracy w najlepszych londyńskich koktajlbarach.

Konkurs przebiegał w dwóch etapach. W pierwszym jury w składzie Matt Pomeroy (globalny ambasador Absolut Vodka), Eric Fossard (światowej sławy barman) oraz Maciej Starosolski (ambasador Absolut Vodka w Polsce), wybrało 120 najciekawszych kandydatów na podstawie filmów nadesłanych drogą elektroniczną. Każdy z uczestników miał za zadanie nagrać krótki materiał, w którym wykaże się swoimi umiejętnościami barmańskimi oraz udowodni, że potrafi z przygotowywania drinka uczynić widowisko i prawdziwą sztukę.

Wyłonioną grupę zaproszono na warsztaty do czterech miast: Warszawy, Poznania, Sopotu i Krakowa. Na tym etapie oceniano profesjonalizm barmański. Każdy kandydat został poddany Speed & Quality Test, który sprawdza szybkość pracy za barem, a także jakość przyrządzanych w ekspresowym tempie koktajli. Umiejętność łączenia tych dwóch cech to wyróżnik profesjonalnego barmana jak również podstawowa technika pracy za barem w Londynie.

Eric Fossard
Eric Fossard

Warsztaty były poświęcone trendom we współczesnym barmaństwie, londyńskiej scenie koktajlowej oraz pracy z wódkami smakowymi. Eric Fossard swój wykład dedykował klasycznym koktajlom na wódce (Yokohama cocktail 1921, Fandango 1929, Clubland 1937, Bloody Mary 1928), następnie zainspirował uczestników historią japońskiej sztuki barmańskiej oraz modą na koktajle molekularne przygotowując Dry Ice Vespertini oraz Espresso Jelly. Maciek Starosolski zaprezentował wyjątkowe formy łączenia wódek z oryginalnymi współczesnymi smakami, inspirowanymi Azją, Afryką oraz sztuką kulinarną. Matt Pomeroy z kolei skupił się na pracy z wódkami smakowymi, nadając im nowego znaczenia w tworzeniu koktajli, zaprezentował przy tym innowacyjne formy ich serowania. Duże wrażenie wywarł na uczestnikach Estern Pears Punch oraz podawany w kieliszku do szampana Life in Sweden.

Podczas warsztatów jury wyłoniło zwycięzców: Kacpra Partochiuka z klubu Czekolada w Sopocie, Krzysztofa Jędrysika z Baorque’u w Krakowie, Jakuba Słowickiego z Aquarium w Opolu oraz Macieja Szymańskiego pracującego w MSBIS. Cała czwórka poleci do Londynu, europejskiego zagłębia koktajlowego, gdzie pod okiem profesjonalistów będzie zgłębiać tajniki zawodu. W czasie szkolenia poznają życie nocne miasta „od kuchni”. Stojąc za barem najbardziej prestiżowych koktajlbarów, będą mieli okazję nauczyć się, jak przyrządzać najbardziej ekstrawaganckie drinki świata i poznać, czym jest szalone tempo londyńskiego życia nocnego.

Barmaństwo to doskonała zabawa, ale również prawdziwa sztuka. Poprzez konkurs SHAKE IT UP! chcemy dotrzeć do pasjonatów miksologii i umożliwić im start do prawdziwej międzynarodowej kariery – dodaje Michał Jaskulski, Senior Brand Manager Absolut Vodka.

PROJEKT POKOLENIE zrodził się z przekonania, że kreatywność oraz inspiracja są najważniejszymi wartościami marki Absolut. Skierowany jest on do młodych twórców bez względu na to, w jakiej dziedzinie działają. Każdy muzyk, fotograf czy beatboxer ma szansę zaistnieć. Projekt jest otwarty dla każdej pełnoletniej osoby, która czuje w sobie drzemiący talent, ćwiczy go każdego dnia, marząc o tym, aby być coraz lepszym.

ABSOLUT Vodka to współczesny fenomen. Wprowadzona na światowy rynek w 1979 roku, szybko zdobyła pozycję nr 1 wśród wódek Premium na świecie.. Każda jej kropla – bez względu na to, gdzie na świecie jest serwowana – pochodzi z tego samego miejsca – z destylarni w miejscowości Åhus w południowej Szwecji. W badaniu Hot Bar Brands przeprowadzonym magazyn przez Drinks International, barmani przyznali ABSOLUT Vodka tytuł najgorętszej marki wódczanej na świecie.

Skål! (po szwecku: na zdrowie!)

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa S.A.)