Znamy zwycięzcę XV międzynarodowego konkursu barmańskiego Finlandia Vodka Cup

Logo XV Finlandia Vodka Cup
Logo XV Finlandia Vodka Cup

Ariel Leizgold z Izraela wygrał tegoroczny finał XV międzynarodowego konkursu Finlandia Vodka Cup, który odbył się 30 stycznia w Laponii. Leizgold uzyskał najlepszy wynik w klasyfikacji końcowej, pokonując 27 rywali z całego świata. Oprócz tytułu najlepszego miksologa, otrzymał również nagrodę w wysokości 25,5 tysiąca dolarów.

29 i 30 stycznia 2013 roku podczas Międzynarodowego Konkursu Finlandia Vodka Cup, 200 km za fińskim kołem podbiegunowym, zebrało się najbardziej elitarne grono barmanów z całego świata. Stawką był, powszechnie pożądany w świecie barmańskim, tytuł najlepszego miksologa oraz szansa na główną nagrodę w wysokości 25,5 tysiąca dolarów. Ariel Leizgold z Izraela zdobył największą liczbę punktów w konkursie ogólnym oraz jako pierwszy ukończył etap konkursu w kategorii quick mix. Nagrody dodatkowe przyznano Ivanowi Kingowi z Irlandii w kategorii aperitif oraz Bogdanowi-Andrei Tenciucowi z Rumunii w kategorii long drink.

Finlandia Vodka Cup to wyjątkowe doświadczenie – najlepsi barmani z całego świata konkurują ze sobą o tytuł najlepszego miksologa – powiedział Markku Raittinen, Master Taster Finlandia Vodka. To dla nas zaszczyt móc uhonorować barmanów charakteryzujących się taką kreatywnością i niezrównanymi umiejętnościami barmańskimi. Jesteśmy szczęśliwi, że najlepsi z nich są ambasadorami naszej marki.

Podczas finału Finlandia Vodka Cup jury, złożone z czterech sędziów, oceniało barmanów na podstawie przygotowanych na bazie Finlandia Vodka trzech oryginalnych koktajli, w kategoriach: aperitif, long drink i guick mix. W przypadku ostatniej kategorii zawodnicy mieli zaledwie siedem minut na wybór składników oraz kolejne siedem minut na stworzenie z nich nowej, oryginalnej propozycji koktajlu. Podstawowym składnikiem w każdej kategorii musiała być Finlandia Vodka.

Finaliści XV Finlandia Vodka Cup
Finaliści XV Finlandia Vodka Cup


Po każdej rundzie międzynarodowe jury oceniało drinki pod kątem aromatu, wyglądu, ogólnych wrażeń samego koktajlu, i – co najważniejsze – smaku. Zwycięzcę ustalano poprzez zsumowanie punktów uzyskanych we wszystkich trzech kategoriach.

Finlandia Vodka Cup to prestiżowy międzynarodowy konkurs barmański, który cieszy się olbrzymią popularnością. Organizowany od lat przez Finlandia® Vodka konkurs odkrywa największe talenty sztuki barmańskiej oraz wspiera pasjonatów miksologii. Do tegorocznego finału Finlandia Vodka Cup przystąpiło 28 uczestników. Zgodnie z formułą konkursu, barmani z całego świata mogą wziąć w nim udział, zgłaszając na stronie konkursu http://www.finlandia.com swoją recepturę razem ze zdjęciem gotowego koktajlu oraz opisem składników. W Polsce finalista wyłaniany jest w ramach ogólnopolskiego konkursu barmańskiego.

XV Międzynarodowy Konkurs Finlandia Vodka Cup odbył się w specjalnie na tę okazję przygotowanej śnieżnej wiosce, położonej 200 km za fińskim kołem podbiegunowym. Została ona zbudowana z niemal 2 mln kilogramów śniegu oraz 300 tys. kg krystalicznie czystego lodu. W wiosce znajdował się śnieżny hotel ze sklepieniem w postaci kopuły śnieżnej o średnicy 16 m i wysokości 10 m, wykonanej w całości ze śniegu i 100 tys. kg ręcznie ciętego lodu z pobliskiej rzeki. 30 metrowym lodowym bar, będący jednym z bardziej widowiskowych elementów śnieżnej wioski, stał się centrum emocjonujących zmagań między barmanami ze wszystkich zakątków świata.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

Reklamy

Koktajle karnawałowe Disaronno.

Likier Disaronno produkowany nieprzerwanie od XVI wieku, na bazie tradycyjnej receptury swój ponadczasowy smak i aromat zawdzięcza migdałom. Owoce drzewa migdałowca doceniane były już w czasach antycznych. Charakterystyczny i intensywny aromat migdałów kojarzy się ze słońcem i przyjemnością, jest pełen witalności. Słynny na świecie włoski likier amaretto zawdzięcza migdałom swój charakter, aromat i smak – niezmiennie od stuleci. DISARONNO to 28% likier, który można serowować na wiele sposobów.

Disaronno Alexander
Disaronno Alexander

Disaronno Alexander

Idealny drink na deser.

Składniki:

  • 4,5 cl Disaronno
  • 1,5 cl koniaku
  • 3 cl śmietanki

Wstrząsnąć z lodem i przelać do schłodzonego kieliszka koktajlowego. Posypać kakao w proszku.

Disaronno & Apple

Łatwy do przygotowania aromatyczny drink, sprawdzi się na imprezie.

Składniki:

  • 4,5 cl Disaronno
  • 15 cl niesłodzonego soku jabłkowego

Do wysokiej szklanki wrzucić kilka kostek lodu. Wlać składniki na lód.

Disaronno Milkshake

Drink lodowy Disaronno. Idealny po kolacji, zamiast deseru.

Składniki:

  • 4,5 cl Disaronno
  • 3 cl mleka
  • 1łyżka lodów waniliowych

Zmiksować wszystkie składniki w blenderze wraz z lodem. Wlać do schłodzonej szklanki koktajlowej.

Italian Breeze

Lekki, owocowy drink, idealny na spotkania w grupie przyjaciółek.

Składniki

  • 3 cl Disaronno
  • 3 cl białego rumu
  • 6 cl soku ananasowego
  • Sok żurawinowy do wypełnienia

Wymieszać wszystkie składniki w shakerze z lodem, przelać do szklanki wypełnionej lodem. Udekorować plasterkiem limonki.

Godfather
Godfather

Godfather

Nie tylko dla ojców chrzestnych. Klasyczny, męski smak, nadaje się na spotkania w gronie dżentelmenów.

Składniki:

  • 4 cl whisky
  • 2 cl Disaronno

Wlać składniki do szklanki z lodem.

Disaronno Cosmo

Mocno owocowy, idealny po kolacji. Sprawdzi się także na damskim spotkaniu.

Składniki:

  • 1,5 cl Disaronno
  • 4,5 cl wódki
  • 2 cl soku żurawinowego
  • 3 cl soku z limonki

Wstrząsnąć wszystkie składniki z lodem. Przyozdobić plasterkiem limonki i porzeczkami.

Espresso Tini Cocktail

Dla wielbicieli kawy pod każdą postacią i o każdej porze. Doskonały po kolacji, z powodzeniem zastąpi kawę.

Składniki:

  • 3 cl Disaronno
  • 3 cl wódki
  • 1,5 cl świeżo zaparzonej kawy
  • 3 cl śmietanki

Wstrząsnąć wszystkie składniki z lodem, przelać do kieliszka koktajlowego. Udekorować wiórkami z czekolady.

Więcej informacji znajduje się na stronie: www.disaronno.com oraz na blogu www.beoriginale.com.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

Tekst i zdjęcia: materiały prasowe Biapol

100 na jednego – The Graphic Bar

The Graphic Bar
The Graphic Bar

Nastały czasy w których to znalezienie biura turystycznego dającego dobrą cenę i gwarancje udanych wakacji jest dość utrudnione. Albo to lądujemy na obcej ziemi, ale już nikt po nas nie chce przylecieć, bądź agencja która jeszcze wczoraj zarzekała się, że ich etykieta to solidność, rzetelność i tradycja nagle okazuje się złudzeniem, które znika by zaraz pojawić się w zupełnie innym miejscu niczym spirytus z lewego źródła. Okazuje się, że i na to sposób można znaleźć.

The Graphic Bar
The Graphic Bar

W samym sercu Londynu, pomiędzy zatłoczonym Picadilly Circus i Carnaby Street kryje się w zielonym zaciszu ulica golden square, a pod jej numerem czwartym niepozornie wyglądający pałac-gin pałac. To tam od wczesnego południa do późnego wieczora można podróżować w nieznane pomiędzy ponad 200-stoma butelkami ginu z całego świata. Jak do każdej podróży do tej również należy się odpowiednio przygotować. Najlepiej zacząć od usadowienia się w jednej z wygodnych sof, porwania menu w formacie 3D i założenia na nos odpowiednich do niego okularów. Całą podróż uprzyjemnią nam również turystyczne przewodniki w postaci „Gin bible”. To w nich właśnie znajdziemy wszystkie historie związane z ginem, botanikami z nim powiązanymi i wiele innych przydatnych „turyście” informacji.

The Graphic Bar
The Graphic Bar

Za sterami Franciscus Sylvius, a pierwsze trajektorie lotu skierowane na matkę ginu Holandię. Tam wita nas „Zuidam”. Pomimo swojej ponad 400 letniej historii nadal tryska aromatem skórek słodkich pomarańczy i wanilią. Porywamy trochę jałowca do podręcznego i wracamy na wyspy brytyjskie odwiedzić naszego łącznika między holenderskim i angielskim stylem ginu. Old Tom z destylarni Hayman’s, bo o nim mowa to profesjonalne połączenie lukrecji, cynamonu oraz typowych dla jałowcówek: nasion kolendry i korzeni arcydzięgla. Pierwsze wzmianki o tej kategorii ginu pojawiają się przedstawiając go w postaci klasycznego Toma Collinsa. Tak też go próbujemy. Co na pewno urzeka w tej prostej kompozycji to kooperacja wody sodowej z wyżej wymienionymi aromatami. Każdy kolejny bąbelek wynosi je na wyżyny, wprost pod sam nos.

The Graphic Bar
The Graphic Bar

Wielka Brytania, Holandia… wciąż za zimno pomimo, że druga runda już za nami. Idąc za rekomendacją kelnerki wybieramy Afrykę. Czarny kontynent objawia się nam w postaci jednego z malowniczych ponczów. Serwowany w kilku-litrowej puszcze po farbie Whitley Neill gin pomimo, że jest wrzucony do dość obszernej grupy London Dry kryje w sobie dwie niepowtarzalne ingrediencje: owoce baobabu i kwiat dobrze nam znanego physalis-a. To wszystko zaokrąglone odrobiną brzoskwiniowego likieru i bitersa dopełnione tonikiem i pokryte szarego koloru sprayem pozwala nam ulokować się choć na chwilę pod promieniami wyimaginowanej krainy Stasia i Nel. To też najlepszy moment, aby przyjrzeć się bliżej nowoczesnym arcydziełom Jima Sharpa. Najbardziej zdumiewające z nich to kreacja Nowego Yorku w formacie 3D. Ulegając wpływom sztuki zamawiamy Cosmopolitan, ale nie takie tam zwykłe. Jak na prawdziwy gin palace przystało znaleźć tu można w liście cocktaili dział „Ginspiration” i to właśnie z tej rubryki zamawiamy gin cosmo, odrzucając na bok takie pyszności jak Caipirinha na bazie Bols Genever czy Mint Julep z mniej znanym w Polsce ginem w przepięknej ceramicznej butelce o nazwie AV Wees Amsterdamsche Oude. Gin cosmo dociera i zostaje rozłożone na czynniki pierwsze. Po odkryciu pierzyny z olejków eterycznych cytryny, przyłapaliśmy Bombaya z Triple Sec-iem polanych kilkoma kroplami grenadyny. Nie wiem jak ten romans odbije się na przyszłości tego ginu, jedno jest pewne zdrowie ich trzeba wypić. Shoty- wybór niewielki, ale znów wyłapujemy nutkę kreatywności. Typowe pytanie z tej kategoriiw UK to: ”Czy serwujecie może Jagger bomb?”. Odpowiedź- nie mamy- w lokalu tej klasy pojawić się nie może, a styl zachowany być musi. Zapewne stąd wziął się pomysł na tonic bomb. Idea serwowania taka sama jednak tyle, że do shota wędruje mocno zmrożony Haymans 1820 gin liqueur., a w highball-u już czeka na niego niewielka porcja Schweeps-a.

Seria kilku drinków daje się we znaki, a choroba lokomocyjna w przypadku tego typu wycieczek dość często spotykana. Recepta na sukces to uregulować rachunek i udać się w stronę domu. Jejku, ale to podróżowanie potrafi zmęczyć człowieka.

*Korzystając z okazji, artykuł ten chciałbym zadedykować jednemu z członków naszej rodziny barmańskiej. Marcin Ignacak -bo o nim mowa- to on jako pierwszy sprowadził dawno temu w bramy naszego przepięknego miasta jakim jest Kraków kilka butelek ginu Tanqueray. Wtedy nawet nie wiedziałem jaka jest poprawna wymowa nazwy tego produktu.

Z barmańskim pozdrowieniem

Piotr Sajdak