Jak smakuje współczesny Londyn?

Beefeater 24
Beefeater 24

Elegancki, wytrawny z nutą cytrusów oraz herbaty – właśnie taki jest gin Beefeater24

Co łączy takie filmy jak Casablanca, Casino Royale i Wielki Gatsby? Oprócz wielkiego sukcesu, legendarnych kreacji aktorskich, jeden kultowy trunek – gin. Teraz, klasyka powraca w nowej odsłonie. Tradycyjny londyński gin – Beefeater, doczekał się swojego pierwszego wariantu, który jest dziełem Desmonda Payne’a – najbardziej doświadczonego mistrza destylacji ginu na świecie. Stworzony w brytyjskiej stolicy, cieszy się uznaniem na całym świecie.

Podróże inspirują

Beefeater24 to autorska kompozycja Desmonda Payne’a, master distillera z ponad 45-letnim doświadczeniem, i wariacja na temat London Dry Gin’u. I chociaż Beefeater24 reprezentuje swoją kompozycją, smakiem oraz designem opakowania współczesny Londyn, do jego stworzenia inspiracją była jedna z egzotycznych podróży. Jak opowiada globalny ambasador marki Beefeater, Sebastian Hamilton Mudge, podczas swojej wizyty w Polsce:

Kiedy Desmond był w Japonii szukał napoju, który byłby dobrym dodatkiem do ginu, ponieważ dostępny tam tonik niestety nie zawierał chininy. Jego uwagę przykuła popularna japońska herbata i odkrył, że jej składniki i struktura molekularna doskonale nadają się do mieszania z ginem. Po kilku latach poszukiwań znalazł dwa gatunki herbat doskonale pasujące do ginu: chińską zieloną herbatę znaną z niskiej zawartości taniny i japońską herbatę Sencha rosnącą na Górze Fudżi, cenioną za jej intensywny aromat”.

I tak powstał pomysł na Beefeater24, kompozycję, która łączy to, co najlepsze w tradycyjnym, wytrawnym ginie, wzbogacając go o nowoczesny szlif. Dzieje się to za sprawą mieszanki 12 naturalnych składników, wśród których odnajdziemy skórkę grejpfruta i rzadkie odmiany japońskiej herbaty Sencha oraz chińskiej herbaty zielonej. Nuty te stanowią doskonałe dopełnienie stylu ginu Beefeater, nadając mu świeży aromat i niesamowitą gładkość.

Jak powstaje gin Beefeater24?

Prace nad Beefeater24 zajęły Desmondowi Payne’owi 18-miesięcy ciągłej pracy. Beefeater24 ma długi posmak i cechuje się finezyjnym aromatem. Składniki naturalne są parzone w najlepszym spirytusie zbożowym przez 24 godziny, dzięki czemu uzyskujemy gin o bardziej złożonym i pełnym smaku. Następnie podczas 7-godzinnego procesu destylacji, aromaty poszczególnych składników po kolei wypełniają destylarnię. Unikalne składniki, dokładny proces destylacji i butelkowanie trunku o mocy 45%, pozwalają stworzyć gin doskonale odzwierciedlający charakter współczesnego Londynu.

A jak smakuje?

SKŁADNIKI ROŚLINNE: Ręcznie przygotowany grejpfrut, skórka sewilskiej pomarańczy, świeża skórka cytryny, japońska herbata Sencha, chińska zielona herbata, szyszkojagody jałowca, kolendra, lukrecja, korzeń dzięgielu, migdały, nasiona dzięgielu i korzeń irysa florenckiego.

AROMAT: Aromatyczne nuty owoców cytrusowych, jałowca i herbaty Sencha przechodzą w długi finisz intensywnej kolendry i dzięgielu. Aromat ma złożony i harmonijny charakter.

SMAK: Wyraziste czyste nuty owoców cytrusowych i jałowca współgrają z aromatyczną nutą zielonej herbaty, tworząc wspólnie głęboki, pełny smak o długim finiszu z wyczuwalnym pikantnym smakiem kolendry i wytrawnym charakterze dzięgielu.

NAGRODY

  • 2012 Asian Spirits Masters – złoto
  • 2012 International Wine&Spirits Competition (IWSC) – srebro
  • 2011 International Spirits Challenge (ISC) – brąz
  • 2011 International Wine&Spirits Competition (IWSC) – srebro
  • 2011 The Gin Masters B24 – złoto

Bogata historia i smak

Beefeater to gin destylowany w samym sercu Londynu. To właśnie z brytyjską stolicą związana jest jego długa, burzliwa historia. W XVI wieku brytyjscy żołnierze zasmakowali w trunku, którym posiłkowali się ich holenderscy towarzysze broni podczas wojennych potyczek. Gin, dzięki liberalnej polityce rządu, bardzo szybko zyskał niesamowitą popularność, która jednak na jakiś czas obróciła się przeciwko niemu, kojarząc go z pijaństwem i rozpustą. Dalsze zmiany w prawie, a co za tym idzie, gwałtowny wzrost ceny tego alkoholu, sprawiły, że stopniowo stawał się produktem ekskluzywnym i pożądanym, a uregulowanie metod produkcji poprawiło jego jakość.

Marka Beefeater zrodziła się w połowie XIX wieku w Londynie. Ten związek z brytyjską stolicą ma swoje odzwierciedlenie nie tylko w nazwie ginu, ale również w projekcie etykiety klasycznego wariantu butelki, która ozdobiona jest jedną z najbardziej charakterystycznych dla Londynu postaci – beefeater’em – charakterystycznie ubranym strażnikiem Tower of London.

Popularność i pozycję gin odzyskał dopiero w latach 20-tych XX wieku, stając się lubianym trunkiem i elementem klasycznych koktajli. Szczyt popularności ginu to okres po drugiej wojnie światowej, kiedy to gin wzniósł się na salony, a żadna amerykańska gwiazda nie zaniedbywała okazji, aby przyznać, że to jej ulubiony trunek.

O marce Beefeater

Twórcą BEEFEATER’a był James Burrough, który w 1850 roku wypracował unikalną recepturę ginu, opartą na kombinacji 8 ziół i korzeni pochodzących z całego świata: jałowca (nadaje ginowi główną nutę smakową), dzięgielu (nadaje wytrawny charakter), kolendry, lukrecji, migdała (nadają pełnię smaku), korzenia irysa (utrzymuje wszystkie smaki razem), cytrusów (dają owocową wyraźną nutę) i pomarańczy (odgrywają ważną rolę w określeniu charakteru ginu Beefeater, który odróżnia go od konkurentów).

Za odpowiednią mieszankę ziół odpowiedzialny jest główny mistrz destylarni. Niezmiennie od 11 lat jest to Desmond Payne. To właśnie doskonale skomponowana mieszanka ziół i korzeni nadaje Beefeater’owi zbalansowany smak i zapach.

Beefeater od samego początku produkowany jest w tej samej destylarni. Na świecie jest tylko 6 osób, które znają tajniki produkcji tego ginu. Najnowszym produktem w rodzinie Beefeater jest Beefeater24.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa SA)

Butelka, która wie, kiedy wódka jest gotowa

Finlandia Thermo
Finlandia Thermo

W tym roku listopad zapowiada się niezwyczajnie. Wówczas na rynku pojawi się nowa, limitowana edycja Finlandia® Vodka. Tym razem, znana z najwyższej jakości wódka, dostępna będzie w unikalnej butelce. Kiedy trunek osiągnie temperaturę idealną do spożycia, butelka nam o tym… powie.

Finlandia Thermo
Finlandia Thermo

W listopadzie na rynku pojawi się limitowana edycja Finlandia® Vodka, dostępna w białej butelce, która przywodzi na myśl misterną, lodową rzeźbę. Nie sama jednak butelka czyni tę limitowaną edycję niezwyczajną. Na opakowaniu znajduje się biała etykieta. Wystarczy jednak włożyć wódkę do zamrażalnika żeby zobaczyć jak jej kolor, wraz z ze spadkiem temperatury, zmienia się w jasnoniebieski. A kiedy na etykiecie pojawiają się renifery, to znak, że wódka osiągnęła optymalną temperaturę: 8⁰ C. Tak schłodzona wódka sprawia, że można w pełni delektować się jej wyjątkowym smakiem.

Powszechnie wiadomo, że wódka najlepiej smakuje wówczas, kiedy jest schłodzona – mówi Mariola Chrzonszcz, kierownik Finlandia® Vodka w Polsce. Jednak uzyskanie właściwej temperatury nie jest rzeczą prostą. Zapewne nikt z nas nie sprawdza z aptekarską precyzją, ile stopni ma trunek. Teraz, dzięki niezwyczajnej butelce, w której dostępna jest Finlandia® Vodka, możemy przekonać się, jak smakuje ona w optymalnej temperaturze, bo butelka sama „mówi nam”, kiedy wódka jest gotowa. – dodaje Chrzonszcz.

Źródłem smaku Finlandia® Vodka są unikalne składniki oraz innowacyjny proces destylacji. Przez 72 dni w roku, w czasie Finlandia Midnight Sun, słońce syci swoimi promieniami sześciorzędowy jęczmień. W tym czasie z lodowej góry spływa woda, która przeciskając się kropla po kropli przez polodowcową morenę, zyskuje krystaliczną czystość. Dojrzały jęczmień i woda trafiają w ręce ludzi, którzy dzięki innowacyjnemu procesowi destylacji, tworzą z nich wódkę najwyższej jakości.

Nowa, limitowana edycja Thermo Bottle, o pojemności 0,7 litra, pojawi się na rynku w listopadzie. Dostępna będzie we wszystkich kanałach dystrybucji.

Więcej informacji na temat Finlandia® Vodka znaleźć można na fanpage’u Finlandia Vodka Polska.

Żyj niezwyczajnie. Pij odpowiedzialnie. www.pijodpowiedzilanie.pl

Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

Nowy wymiar Cydru Lubelskiego – niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Cydr Lubelski
Cydr Lubelski

W samym środku sezonu jabłkowego, najmodniejszy lekki napój alkoholowy zaowocował nową butelką Cydru Lubelskiego 330 ml.

Cydr Lubelski jest pierwszym polskim cydrem produkowanym na skalę przemysłową. Teraz dostępny jest w litrowej butelce lub jako nowość w małej wersji o pojemności 330 ml z kapslem typu twist-off.

Siła Cydru Lubelskiego tkwi przede wszystkim w smaku jabłek zbieranych w polskich sadach. Aby mógł powstać 1 litr tego napoju, sadownicy muszą zebrać nawet 1,5 kilograma jabłek, dzięki czemu w cydrze tak mocno czuć charakterystyczny, słodko-kwaśny smak owoców. Do jego produkcji używa się świeżo tłoczonego moszczu jabłkowego, wytwarzanego z dojrzałych i aromatycznych owoców, który poddawany jest procesowi naturalnej fermentacji bez dodawania sztucznych barwników, substancji słodzących czy dwutlenku węgla. Cały proces produkcji i butelkowania cydru przebiega na Lubelszczyźnie.

Cydr Lubelski 330 ml
Cydr Lubelski 330 ml

Cydr Lubelski stanowi idealne połączenie naturalnie owocowego smaku i intensywnie orzeźwiającego aromatu. Dzięki temu popularność tego delikatnie musującego napoju o zawartości jedynie 4,5% alkoholu i niezobowiązującym charakterze nie słabnie. Równie nieformalny, ale lżejszy od piwa, latem był atrakcją pikników i garden party, jesienią doskonale sprawdza się w trakcie domówek i wieczorów spędzanych tylko we dwoje. Co ciekawe, po cydr sięgają zarówno zwolennicy nowoczesnego stylu życia, otwarci na wszelkie nowości, jak i ci, którzy cenią sobie powrót do rdzennie polskich, oryginalnych receptur.

Za granicą cydr, zwłaszcza w Europie Zachodniej, jest jednym z najpopularniejszych trunków. Największą swoją popularność zdobył w Wielkiej Brytanii, gdzie do jego fanów zalicza się między innym księcia Williama, a kultura picia cydrów sięga już czasów starożytności – za pierwszego i największego amatora tego napoju uważa się Juliusza Cezara.

Cydr Lubelski w porównaniu z cydrami importowanymi wyróżnia się bardziej wyrazistym i soczystym smakiem. Pasuje do każdej okazji, pory dnia i roku. W większym gronie najlepszym wyborem będzie butelka o poj. 1 l, natomiast designerska, poręczna wersja o poj. 330 ml, zachęca do zabrania go ze sobą w każde, ulubione miejsce. Ponieważ cydr inspiruje do życia z wyobraźnią i wyczuciem, można go pić solo, z cząstką jabłka albo dodatkiem imbiru i soku z cytryny. Więcej propozycji na ciekawe pomysły podkreślające smak cydru dostępnych jest na profilu Facebook/CydrLubelski.

No to cydr!

Cydr Lubelski

Pojemność: butelka 1 l oraz 330 ml

Sugerowana cena: 9,99 zł/1 l oraz 3,99 zł/330 ml

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Ambra SA.)

Jeff Arnett, 7. Master Distiller Jack Daniel’s odwiedził Polskę.

Jeff Arnett
Jeff Arnett

Ostatni weekend września zapadnie na długo w pamięci wielbicieli i znawców Jack Daniel’s Tennessee Whiskey. Polskę odwiedził Jeff Arnett, siódmy Master Distiller w historii destylarni z Lynchburga. Tytuł Master Distillera przyznawany jest od prawie 150 lat. Jeff stanowisko to piastuje od 2008 roku i od tej pory to on osobiście decyduje o tym, kiedy whiskey jest doskonała.

Funkcja degustatora to niezwykle odpowiedzialne stanowisko. Jako Master Distiller, Jeff Arnett, nadzoruje cały proces wytwarzania whiskey, począwszy od selekcji składników przez ich obróbkę, dodawanie drożdży, proces fermentacji, destylację, charcoal mellowing, aż do procesu dojrzewania trunku w dębowych beczkach. Każda partia whiskey, zanim zostanie rozlana do butelek, musi być testowana przynajmniej raz. Podobnie, jak robił to Jack, whiskey butelkowana jest na podstawie smaku, a nie wieku. Każda beczka whiskey przestaje leżakować wtedy, gdy zadecyduje o tym Matka Natura i Master Distiller. Kalendarz to niepewny sposób mierzenia dojrzałości whiskey – powie jedynie, jak długo alkohol przebywał w beczce, ale nic o tym, co się z nim tam wówczas działo.

Podczas swojej wizyty w Polsce, Jeff poświecił większość swojego czasu na spotkania z miłośnikami Jack’a – dziennikarzami, restauratorami, barmanami. O wyjątkowości whiskey z Lynchburga goście mogli przekonać się podczas wieczornej degustacji, przygotowanej specjalnie z myślą o nich. Była to też doskonała okazja, aby posłuchać opowieści o Jack’u Daniel’u oraz spróbować czterech różnych whiskey Jack Daniel’s: Jack Daniel’s No7, Jack Daniel’s Tennessee Honey, Gentelman Jack, Jack Daniel’s Single Barrel.

JACK DANIEL’S PRZYPOMINA: PIJ ODPOWIEDZIALNIE

www.pijodpowiedzialnie.pl

Odwiedź nas na Facebooku.

Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Brown-Forman Polska.)

*****

Destylarnia Jack Daniel’s jest najstarszą oficjalnie zarejestrowaną destylarnią w USA. Jej właścicielem był Jasper Newton Daniel, człowiek, który większość swojego życia poświęcił na doskonalenie procesu produkcji whiskey. Destylarnia zlokalizowana w miasteczku Lynchburg, w stanie Tennessee do dziś znajduje się w Narodowym Spisie Miejsc Historycznych USA. Są tam wytwarzane: Jack Daniel’s Old No.7 Tennessee Whiskey, Gentleman Jack i Jack Daniel’s Single Barrel. Dystrybutorem produktów marki Jack Daniel’s w Polsce jest Brown Forman Polska Sp. z o.o.

Karol Bobiński w finale konkursu na najlepszy koktajl organizowanego przez Tahona Society.

The Tahona Society
The Tahona Society

15 barmanów z całego świata wytypowanych w trakcie krajowych eliminacji zmierzyło się ze sobą podczas wyjątkowego konkursu organizowanego już po raz czwarty przez Tahona Society. Zadaniem było przygotowanie najlepszego koktajlu na bazie tequili Olmeca. I chociaż zwycięzcą został Meksykanin – Jose Luis Leon, zmagania przebiegały w naprawdę międzynarodowym towarzystwie. Pośród przedstawicieli 11 krajów, w tym: Wielkiej Brytanii, Rosji czy RPA znalazło się również miejsce dla Polaka – Karola Bobińskiego z Warszawy.

Konkurs odbywający się w Meksyku, był finałem globalnego programu edukacyjnego dla barmanów Tahona Society. To przedsięwzięcie sponsorowane przez Olmecę, którego celem jest zarażenie jak największej liczby barmanów miłością do tequili. W tym roku, program Tahona Society odwiedził po raz pierwszy Polskę, co zapewniło nam miejsce w finale.

Uczestnicy mieli cały tydzień na odkrycie wszystkich sekretów tequili pod okiem najlepszych specjalistów. Zwiedzili też tequila Valley i los Altos w regionie Jalisco, które jest najważniejszym spośród 5 regionów, w których wytwarza się tequilę. Konkurs po raz pierwszy odbył się bez Henry’ego Besanta, jednego z założycieli Tahona Society oraz współtwórcy tequili Olmeca Altos. W tym roku przebieg konkursu nadzorował pilnie Jesus Hernandez, jeden z najbardziej respektowanych i szanowanych maestros tequileros w Meksyku, mistrz destylacji Olmeca, który także współuczestniczył w procesie tworzenia Olmeca Altos.

grupa TS zwiedzjącą Destylarnię Olmeca
grupa TS zwiedzjącą Destylarnię Olmeca

W jury zasiedli Julio Bermejo, twórca Tommy’s Margarity, jednej z najpopularniejszej współczesnej wariacji tego klasycznego koktajlu, Heinz Kaiser, zwycięzca ubiegłorocznego konkursu i doświadczony barman z Austrii, Charles Joly, reprezentant baru Aviary w Chicago i laureat konkursu w 2011 roku oraz Jane Ryan, redaktor działu barów portalu diffordsguide.com.

Nagrodą dla tegorocznego zwycięzcy – Meksykanina Jose Luisa Leona, reprezentującego bar Limantour w Mexico City, będzie wyjazd do Nowego Jorku i Chicago, gdzie spotka się z najlepszymi barmanami ze Stanów Zjednoczonych i odbędzie szkolenie pod ich okiem.

To najważniejsza chwila w mojej karierze zawodowej. Wciąż nie mogę uwierzyć, że zwyciężyłem” – skomentował swoje zwycięstwo Jose Luis.

Kompetencje Jose Luisa są niezwykłe. Obserwując jego znajomość sztuki barmańskiej trudno uwierzyć, że nigdy nie pracował za granicą. To samouk, który kształcił się czytając o zagranicznych barmanach i oglądając filmy z ich udziałem. To naprawdę niesamowite” – podsumował Steffin Oghene, Globalny Konsultant Olmeca ds. Marki, który przeprowadził szkolenia dla barmanów w Polsce.

Kolejna edycja przedsięwzięcia zakończona, a barmani ruszą w świat pokazać umiejętności, które zdobyli w Meksyku. Kto wykazał się największą pomysłowością i jakie drinki zasłużyły zdaniem jury na wyróżnienie?

1 NAGRODA – JOSE LUIS LEON, LIMANTOUR, MEKSYK

ZUPA MAMY’

Kieliszek: szklana miska do zupy

Dekoracja: kwiatki i listki kolendry

Składniki:

  • 40ml Olmeca Altos Blanco
  • 30ml Noilly Prat
  • 60ml soku z selera
  • 20ml soku z cytryny
  • 10ml syropu z agawy
  • Plastry mango
  • Plastry kaktusa

Sposób przygotowania:

Wrzucamy wszystkie składniki do shakera, dodajemy lód i przelewamy z jednego shakera do drugiego, bez lodu. Następnie odcedzamy lód i nalewamy drink do szklanych misek. 

2 NAGRODA – EMMA TANNER, WAHACA, LONDYN, WIELKA BRYTANIA

LATAILLE’

Dekoracja: laska wanilii i kwiat bazylii

Składniki:

  • 35ml tequili Olmeca Altos Blanco
  • 25ml syropu waniliowego
  • ciemny syrop Muscovado
  • 10ml soku z limonki
  • 5ml syropu z agawy
  • 8 listków bazylii

Sposób przygotowania:

Łączymy składniki i mieszamy z lodem. Odcedzamy, przelewając do niskich kieliszków, podajemy z kostkami lodu. 

3 NAGRODA – CHRIS MOSEY, HULA, MANCHESTER, WIELKA BRYTANIA

OLMECA, TY I MARTINI’

Kieliszek: do Martini

Dekoracja: róża

Składniki:

  • 60ml tequili Olmeca Altos Reposado
  • 40ml muscatu Domaine de Coyeux 2006
  • 10ml Strega
  • 2 krople gorzkiej nalewki cytrynowej

Sposób przygotowania:

Łączymy składniki i mieszamy z lodem. Odcedzamy do kieliszka do martini i doprawiamy cytryną (należy ją wyjąć z koktajlu przed podaniem). 

Karol Bobiński
Karol Bobiński

KAROL BOBIŃSKI, BAR STUDIO, WARSZAWA, POLSKA

ORO AZTECA

Składniki:

  • 50ml Olmeca Altos Reposado
  • 15ml świeżego soku z cytryny
  • 10ml domowej roboty syropu Three-honey
  • 3 krople domowej roboty gorzkiej nalewki kakaowej

Sposób przygotowania:

Podajemy w tradycyjnych szklankach z kawałkami czekolady ukrytymi w dwudziestoczterokaratowym złocie w drinku. Karol podał swój koktajl na srebrnej tacy z kawałkiem gorzkiej czekolady i wędzoną solą morską obok kieliszka.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa SA)

Odważ się zmienić z Absolut Vodka!

ABSOLUT
ABSOLUT

Po raz pierwszy marka alkoholowa zorganizowała konkurs, dzięki któremu blisko tysiąc twarzy pojawiło się na specjalnym opakowaniu, zaprojektowanym przez utalentowanych streetartowców Chazme i Sepe. Uczestnicy pokazali za pomocą zdjęcia drobne i wielkie zmiany w swoim codziennym życiu, a marka wyłoniła trzech szczęśliwców, którzy zostali wyróżnieni na opakowaniu. To właśnie Monika Gorbaczyńska, Barbara Prochownik i Norbert Miętki zauroczyli jury swoją odwagą do zmian, dzięki czemu ich historie możemy poznać bliżej.

ABC ABSOLUTOWEGO KONKURSU

Konkurs pod hasłem „Odważ się zmieniać” został zorganizowany na fanpage’u marki ABSOLUT VODKA. Pierwsze tysiąc osób, które odważyło się być częścią marki ABSOLUT i wysłało swoje zdjęcie w dedykowanej konkursowi aplikacji pojawiło się na opakowaniu. Autorzy stu zmian, którzy zdobyli największą ilość głosów internautów otrzymali butelkę 0,7l. ABSOLUT VODKA w limitowanym opakowaniu zaprojektowanym przez Chazme i Sepe. To kolejna już, po współpracy ze Swanskim kolaboracja marki ze środowiskiem streetartowym w Polsce. Trójka wybrańców, która podbiła serca jurorów, czyli Olgi Kozierowskiej i Łukasza Jakóbiaka została specjalnie wyróżniona na opakowaniu oraz zaproszona na ekskluzywną rozmowę z Łukaszem.

Pudełko Absolut
Pudełko Absolut

ABSOLUTNE JURY

Olga Kozierowska pracowała w międzynarodowych korporacjach odnosząc sukcesy. Odważyła się zmienić pracę i odniosła jeszcze większy sukces. Zrealizowała pierwszy w Polsce projekt promujący przedsiębiorczość kobiet pod szyldem Sukces Pisany Szminką. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień biznesowych i dziennikarskich.

Łukasz Jakóbiak odważył się poprowadzić w swojej 20 metrowej kawalerce program nagrywany telefonami komórkowymi, do którego zaprasza wciąż nowe gwiazdy. W ten sposób odniósł sukces i stał się nagradzanym dziennikarzem, jurorem konkursów, prezenterem i szkoleniowcem oraz laureatem wielu wyróżnień.

ABSOLUTNIE TRZECH SZCZĘŚLIWCÓW

– Zaczęłam się częściej uśmiechać i akceptować, że ani ja, ani świat, ani moi znajomi nie są idealni. Żyje mi się lżej wiedząc, że to co robię ma sens. Dodatkowo pomagam psom – tak argumentuje swoją zmianę pierwsza laureatka konkursu, Monika Gorbaczyńska. Jej receptą na szczęście jest uśmiech. To właśnie częstsze uśmiechy sprawiają, że żyje jej się lepiej.

Monika Gorbaczyńska
Monika Gorbaczyńska

– Po studiach jednak pasja wygrała. Choć mam 24 lata, pokonuję wstyd i uczę się gry na pianinie i gitarze, wracam także do śpiewania. Nigdy nie jest za późno! Ten uśmiech wrócił… – twierdzi kolejna laureatka Barbara Prochownik, muzyczna fanatyczka, która marzy by wystąpić na dużej scenie i nagrać singiel. Wykształcenie zdobywała w Stanach Zjednoczonych i Danii, odbyła staż w Chinach ale w duszy gra jej muzyka.

Szklane biurowce, anonimowość, wyścig szczurów i codzienne odbijanie karty. To tylko niektóre z realiów pracy w korporacji. Jedni to kochają, inni nienawidzą i marzą o zmianie. Norbert Miętki odważył się na zmiany. – Po 1432 dniach pracy w korporacji zmieniłem to! Tego lata założyłem właną firmę (studio reklamowe) i świat stał się absolutnie piękniejszy. Polecam – zapewnia trzeci laureat konkursu „Odważ się zmieniać”.

ABSOLUTNIE DLA POLAKÓW

Szwedzka marka ABSOLUT VODKA po raz kolejny przygotowała projekt specjalnie dla Polaków. Opakowanie stworzone przez utalentowanych, polskich streetartowców z wizerunkami polskich konsumentów na długo zapadnie w pamięci każdego z nas. – Po limitowanej edycji ABSOLUT POLAKOM to kolejny ukłon ABSOLUT VODKA w stronę nas, Polaków. Oby takich projektów było jak najwięcej – podkreśla Dorota Durakiewicz, Senior Manager ABSOLUT VODKA w Pernod Ricard Polska.

Rozmowy Łukasza Jakóbiaka z laureatami konkursu są dostępne na kanale You Tube:

http://www.youtube.com/watch?v=hO6c8F2mlnM
http://www.youtube.com/watch?v=tQR59znu34A
http://www.youtube.com/watch?v=xYrrkGm7kVU

Więcej informacji nt. marki ABSOLUT VODKA:

http://www.facebook.com/ABSOLUTPolska

www.absolutwodka.pl

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Wyborowa SA)

Fentimans już w Polsce.

Fentimans
Fentimans

FENTIMANS – tradycyjne brytyjskie napoje warzone od 1905 roku zgodnie ze starymi recepturami i wykorzystując tylko najlepsze składniki.

Fentimans to:

napoje klasy premium z ponad 100 letnią tradycją

produkowane przez małą, rodzinną firmę w Anglii

wykorzystanie tylko najlepszych składników (np. pomarańcze z Sewilli, płatki róż ze sławnej Doliny Róz w Bułgarii, cytryny z Sycylii, imbir z Chin)

tradycyjny proces warzenia każdego napoju w miedzianych kadziach przez minimum tydzień – jedyny napój bezalkoholowy na Polskim rynku produkowany w ten tradycyjny sposób

wiele wygranych nagród oraz świetne recenzje na zachodzie zarówno od dziennikarzy jak i konsumentów

8 wyjątkowych smaków

3 rozmiary eleganckich butelek (125ml, 275ml i 750ml) do różnych zastosowań

bezglutenowe* oraz bez GMO

odpowiednie dla wegetarian i wegan

* za wyjątkiem Shandy

Fentimans to najprawdopodobniej najlepsze napoje bezalkoholowe jakie będziecie mieli okazję spróbować.” The Daily Mail

Ginger Beer

Ginger Beer
Ginger Beer

Tradycyjne piwo imbirowe (bezalkoholowe) – czyli napój od którego wszystko się zaczeło 108 lat temu. Orzeźwiający, pikantny imbirowy smak. Mocny, ognisty, pełen aromatu napój rozgrzewający kubki smakowe przy pomocy najlepszego chińskiego imbiru.

Zdecydowanie najlepsze, z prawdziwym kopem” – The Guardian

Tonic Water

Czysty, orzeźwiający, cytrusowy smak zakończony gorzkością chininy. Tradycyjny proces warzenia oraz dodatek naparów ziołowych z liści limonki kaffir, jałowca oraz trawy cytrynowej nadaje temu napojowi wyjątkowy, pełny i głeboki smak. Idealny do drinków.

Wyjątkowy – perfekcyjny w Gin&Tonic” – The Guardian

Curiosity Cola

Ciemna, aromatyczna Cola z naturalnym osadem. Intensywny, głęboki smak z cytrysową nutą i ziołowym, ciepłym posmakiem.

Najlepsza Cola na świecie” – The Guardian

Historia marki Fentimans

Fentimans Horse & Cart
Fentimans Horse & Cart

W 1905 roku, Thomas Fentiman, hutnik z Cleckheaton w Anglii, został poproszony przez pewnego kupca o udzielenie pożyczki. Umowa została zawarta a w ramach zabezpieczenia kupiec przekazał przepis na naturalnie warzone piwo imbirowe. Miesiące mijały a pożyczka nie została spłacona, więc Thomas został właścicielem tego unikalnego przepisu. Nie zastanawiając się długo postanowił spróbować odrobić stracone pieniądze, samemu produkując i sprzedając tradycyjnie wytwarzany napój.

Zaczynał skromnie – piwo było przechowywane w kamionkowych słojach, a Thomas rozwoził je sam, od drzwi do drzwi, swoim wozem zaprzężonym w konie. Wiernym kompanem Thomasa w tym czasie był jego pies „Nieustraszony” – by uczcić swojego przyjaciela Thomas umieścił jego podobiznę na każdym opakowaniu produkowanego przez siebie napoju.

Ponad 100 lat później Fentimans jest nadal firmą rodzinną – obecnie w rękach prawnuka Thomasa Fentimana. Wiele się zmieniło od tamtych czasów – nie możemy już sprzedawać naszych napojów w kamionkowych słojach ani rozwozić ich przy pomocy koni – ale to co najważniejsze pozostało takie jak dawniej: wyjątkowa receptura,

wykorzystanie tylko najlepszych składników oraz wierność tradycyjnemu procesowi warzenia.

Kontakt:

Fentimans Polska

Aleksander Gryger

+48 601 06 05 06 / kontakt@fentimanspolska.pl

http://www.fentimanspolska.pl

https://www.facebook.com/FentimansPolska

(Tekst i zdjęcia – Fentimans Polska)