Szampańskie walentynki z Moët&Chandon

Moët Rosé Impéria
Moët Rosé Impéria

Co roku najbardziej uwielbiany szampan świata Moët&Chandon celebruje Walentynki w wyjątkowy, magiczny i uwodzicielski sposób. W tym roku z myślą o zakochanych marka stworzyła specjalny zestaw upominkowy Moët Rosé Impérial. Wyznaj miłość z Moët&Chandon!

Walentynkowy „Love Case” Moët&Chandon to szampański podarunek, dzięki któremu w urzekający sposób możemy przekazać bliskiej osobie walentynkową wiadomość i ozdobić butelkę w wyjątkowy sposób.

"Love Case" Moët&Chandon
„Love Case” Moët&Chandon

Moët&Chandon Rosé Impérial to jedna ze specjalności winnicy Moët&Chandon. Ta niezwykła kompozycja pełna aromatów truskawkowych, świeżego grapefruita i czarnego pieprzu uwodzi smakiem, czaruje i nadaje chwilom wyjątkowy charakter celebracji.

Wyjątkowe momenty z Moët Rosé Impérial pomoże także zachować w pamięci specjalna aplikacja dostępna na iPhone i iPad, na której walentynkowe zdjęcie z ukochaną osobą można udekorować własnym wyznaniem. Aby oznajmić swoją miłość całemu światu, fotografią można podzielić się na Facebooku lub wysłać mailem do swoich przyjaciół.

Zainspiruj się na stronie www.moet.com/rose. Szampańskich Walentynek!

Sugerowana cena detaliczna zestawu: 260 zł.

(Tekst i zdjęcia: Moët Hennessy Polska Sp. z o.o.)

Reklamy

100 na jednego – The Graphic Bar

The Graphic Bar
The Graphic Bar

Nastały czasy w których to znalezienie biura turystycznego dającego dobrą cenę i gwarancje udanych wakacji jest dość utrudnione. Albo to lądujemy na obcej ziemi, ale już nikt po nas nie chce przylecieć, bądź agencja która jeszcze wczoraj zarzekała się, że ich etykieta to solidność, rzetelność i tradycja nagle okazuje się złudzeniem, które znika by zaraz pojawić się w zupełnie innym miejscu niczym spirytus z lewego źródła. Okazuje się, że i na to sposób można znaleźć.

The Graphic Bar
The Graphic Bar

W samym sercu Londynu, pomiędzy zatłoczonym Picadilly Circus i Carnaby Street kryje się w zielonym zaciszu ulica golden square, a pod jej numerem czwartym niepozornie wyglądający pałac-gin pałac. To tam od wczesnego południa do późnego wieczora można podróżować w nieznane pomiędzy ponad 200-stoma butelkami ginu z całego świata. Jak do każdej podróży do tej również należy się odpowiednio przygotować. Najlepiej zacząć od usadowienia się w jednej z wygodnych sof, porwania menu w formacie 3D i założenia na nos odpowiednich do niego okularów. Całą podróż uprzyjemnią nam również turystyczne przewodniki w postaci „Gin bible”. To w nich właśnie znajdziemy wszystkie historie związane z ginem, botanikami z nim powiązanymi i wiele innych przydatnych „turyście” informacji.

The Graphic Bar
The Graphic Bar

Za sterami Franciscus Sylvius, a pierwsze trajektorie lotu skierowane na matkę ginu Holandię. Tam wita nas „Zuidam”. Pomimo swojej ponad 400 letniej historii nadal tryska aromatem skórek słodkich pomarańczy i wanilią. Porywamy trochę jałowca do podręcznego i wracamy na wyspy brytyjskie odwiedzić naszego łącznika między holenderskim i angielskim stylem ginu. Old Tom z destylarni Hayman’s, bo o nim mowa to profesjonalne połączenie lukrecji, cynamonu oraz typowych dla jałowcówek: nasion kolendry i korzeni arcydzięgla. Pierwsze wzmianki o tej kategorii ginu pojawiają się przedstawiając go w postaci klasycznego Toma Collinsa. Tak też go próbujemy. Co na pewno urzeka w tej prostej kompozycji to kooperacja wody sodowej z wyżej wymienionymi aromatami. Każdy kolejny bąbelek wynosi je na wyżyny, wprost pod sam nos.

The Graphic Bar
The Graphic Bar

Wielka Brytania, Holandia… wciąż za zimno pomimo, że druga runda już za nami. Idąc za rekomendacją kelnerki wybieramy Afrykę. Czarny kontynent objawia się nam w postaci jednego z malowniczych ponczów. Serwowany w kilku-litrowej puszcze po farbie Whitley Neill gin pomimo, że jest wrzucony do dość obszernej grupy London Dry kryje w sobie dwie niepowtarzalne ingrediencje: owoce baobabu i kwiat dobrze nam znanego physalis-a. To wszystko zaokrąglone odrobiną brzoskwiniowego likieru i bitersa dopełnione tonikiem i pokryte szarego koloru sprayem pozwala nam ulokować się choć na chwilę pod promieniami wyimaginowanej krainy Stasia i Nel. To też najlepszy moment, aby przyjrzeć się bliżej nowoczesnym arcydziełom Jima Sharpa. Najbardziej zdumiewające z nich to kreacja Nowego Yorku w formacie 3D. Ulegając wpływom sztuki zamawiamy Cosmopolitan, ale nie takie tam zwykłe. Jak na prawdziwy gin palace przystało znaleźć tu można w liście cocktaili dział „Ginspiration” i to właśnie z tej rubryki zamawiamy gin cosmo, odrzucając na bok takie pyszności jak Caipirinha na bazie Bols Genever czy Mint Julep z mniej znanym w Polsce ginem w przepięknej ceramicznej butelce o nazwie AV Wees Amsterdamsche Oude. Gin cosmo dociera i zostaje rozłożone na czynniki pierwsze. Po odkryciu pierzyny z olejków eterycznych cytryny, przyłapaliśmy Bombaya z Triple Sec-iem polanych kilkoma kroplami grenadyny. Nie wiem jak ten romans odbije się na przyszłości tego ginu, jedno jest pewne zdrowie ich trzeba wypić. Shoty- wybór niewielki, ale znów wyłapujemy nutkę kreatywności. Typowe pytanie z tej kategoriiw UK to: ”Czy serwujecie może Jagger bomb?”. Odpowiedź- nie mamy- w lokalu tej klasy pojawić się nie może, a styl zachowany być musi. Zapewne stąd wziął się pomysł na tonic bomb. Idea serwowania taka sama jednak tyle, że do shota wędruje mocno zmrożony Haymans 1820 gin liqueur., a w highball-u już czeka na niego niewielka porcja Schweeps-a.

Seria kilku drinków daje się we znaki, a choroba lokomocyjna w przypadku tego typu wycieczek dość często spotykana. Recepta na sukces to uregulować rachunek i udać się w stronę domu. Jejku, ale to podróżowanie potrafi zmęczyć człowieka.

*Korzystając z okazji, artykuł ten chciałbym zadedykować jednemu z członków naszej rodziny barmańskiej. Marcin Ignacak -bo o nim mowa- to on jako pierwszy sprowadził dawno temu w bramy naszego przepięknego miasta jakim jest Kraków kilka butelek ginu Tanqueray. Wtedy nawet nie wiedziałem jaka jest poprawna wymowa nazwy tego produktu.

Z barmańskim pozdrowieniem

Piotr Sajdak

Stock Prestige Vodka teraz w dwóch wariantach smakowych!

Czysta wódka o smaku cytryn lub żurawiny? Dlaczego nie. Połączenie doskonałej jakości wódki jęczmiennej z naturalnym sokiem z dojrzałego owocu cytryny lub żurawiny zaowocowało wariantami smakowymi wódki Stock Prestige. Lubelska fabryka właśnie rozpoczęła produkcję Stock Prestige Cranberry i Stock Prestige Citron.

Po ponad roku obecności Stock Prestige Vodki na rynku. Producent wprowadza dwie orzeźwiające kombinacje smakowe tej wódki. Zostały stworzone po to, by zaspokoić gusta wszystkich tych, którzy preferują wódki czyste z domieszką naturalnych owocowych soków.

Na rynku pojawiły się dwie łagodne wódki, w których dominującą nutą jest smak owocu żurawiny lub cytryny.

Stock Prestige Cranberry
Stock Prestige Cranberry

Stock Prestige Cranberry – wódka z charakterem niewielkiego czerwonego owocu, który odporny jest na niepogody i uparcie rośnie w niesprzyjających warunkach chłodnego klimatu. Żurawinowa nuta dojrzałych dzikich owoców, którą kusi ten trunek sprawia, że ma niepowtarzalny aromat, dzięki któremu jest znakomitą bazą dla wielu drinków. Smak żurawiny sprawia także, że wódkę tę można pić wprost
z kieliszka, bez dopełniania dodatkami.

Stock Prestige Citron
Stock Prestige Citron

Stock Prestige Citron – to wariant z domieszką naturalnego soku południowych cytryn. Orzeźwiający , świeży smak tych słodko-cierpkich owoców równoważy łagodny aromat czystej wódki. Ten wariant smakowy powstał w odpowiedzi na preferencje Polaków, wśród których właśnie cytrynowe wódki są najbardziej oczekiwanym smakiem. Trunek ten jest znakomitą podstawą do wielu drinków, doskonale sprawdza się także pity w tradycyjnych shotach.

Trunki dostępne są w butelkach o pojemności 0,5l i 0,7l.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

Vodka Trophy dla Żołądkowej na Trawie Żubrowej

Żołądkowa Trophy
Żołądkowa Trophy

Każdego roku zwycięzcy prestiżowego, międzynarodowego konkursu International Spirits Challenge walczą o wyjątkowe trofeum; tytuł najlepszego, wyjątkowego alkoholu.

W tym roku statuetka Vodka Trophy 2010 w kategorii Vodka została przyznana doskonale znanemu alkoholowi z lubelskiej fabryki.

Nagroda ta wyłania najlepszego spośród najlepszych. Tylko osiem kategorii i osiem wyróżnionych alkoholi z całego świata, a wśród nich : Żołądkowa Gorzka na Trawie Żubrowej!

Sędziowie najwyżej ocenili niepowtarzalny smak i zapach Żołądkowej Gorzkiej na Trawie Żubrowej i właśnie te atrybuty wyróżniły produkt spośród 120 wódek walczących o tegoroczne trofeum International Spirits Challenge . Te walory – zdaniem oceniających – przesądziły o przyznaniu Żołądkowej Trofeum w kategorii Vodka.

Alkohole oceniane były przez sędziów z całego świata w anonimowym teście. Okazuje się, że wielonarodowość jury i co za tym idzie różne gusta i preferencje smakowe nie zmieniły faktu, że polskie wódki nie mają sobie równych na całym świecie.

Do walki o tę prestiżową nagrodę stanęły wszystkie trunki nagrodzone złotem podczas tegorocznego międzynarodowego konkursu International Spirits Challenge organizowanego przez Drinks International w Wielkiej Brytanii (Żołądkowa Gorzka na Trawie Żubrowej zdobyła tu złoto w kategorii wódek smakowych).

International Spirits Challenge, to wiodący konkurs alkoholi. Organizowany od 15 lat gromadzi producentów
z całego świata, a zdobyte wyróżnienia promują najwyższej jakości alkohole.

O tegoroczne Trophy w kategorii Vodka walczyło aż 120 alkoholi. Nagrodę Trophy przyznano również produktom alkoholowym w innych kategoriach np.; Whiskey, Brandy, Rum, Gin. Trofea dla najlepszych
z najlepszych zostały przyznane przez kapitułę International Spirits Challenge po raz piętnasty.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

Limitowane zawieszki na 60 urodziny

Żołądkowa Gorzka w tym roku obchodzi swoje 60 urodziny. Producent, by uczcić sędziwy wiek jubilatki przygotował serię limitowanych butelek z życzeniami od swoich przyjaciół.

 

WZG
WZG

 

Seria czterech projektów jest już na sklepowych półkach. Butelki wyróżniają się dodatkowymi etykietami, na których można przeczytać wybrane w tym celu treści życzeń urodzinowych, jakie żołądkowej złożyły redakcje Braci Łowieckiej, Wędkarza Polskiego oraz celebryci: Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc oraz mistrz kulinarny – Robert Sowa. Butelki opatrzone są w tekturowe zawieszki nakładane na szyjkę, które są utrzymane w kolorystyce trunku. Krzysztof Skiba i Robert Sowa użyczyli też swojego wizerunku, który pojawia się obok treści życzeń.

Czego życzyli żołądkowej?

Krzysztof Skiba, na przykład, napisał: Życie jest zbyt krótkie by brać do ust coś co ma zły smak. Zawsze uważałem, że Żołądkowa Gorzka to coś więcej niż tylko przyjaciółka na trasie kapeli rockowej. Z czasem zaczęliśmy wszyscy uważać ją za jeszcze jednego członka naszego zespołu. Naszej muzycznej rodziny. Kto wie czy nie za najwierniejszego? Traktowaliśmy ją jak naszych technicznych. Miała do wykonania określona funkcję. Była niezwykle przydatna. Nikt nie oczekiwał rzeczy niemożliwych. Nakręcała nas przed wejściem na scenę i zawsze jej się to udawało. Jak to robiła pozostaje jej gorzką tajemnicą do dziś…
Hej! Mała! Dzięki za wszystko! Na pewno spotkamy się jeszcze nie raz!

Przez sześćdziesiąt lat nieprzerwanej obecności na rynku, żołądkowa podbiła serca wielu konsumentów. Świadczą o tym nie tylko wyniki sprzedaży ale i ciepłe słowa od fanów, którzy postanowili złożyć życzenia urodzinowe jubilatce na specjalnie przygotowanej stronie internetowej www.wzg60lat.pl.

Butelki z urodzinowymi etykietami są dostępne do wyczerpania zapasów.

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

Koktajle na Żołądkowej Gorzkiej na międzynarodowym podium .

Green Line i Red Mint – to dwa koktajle, które wśród kilkuset europejskich receptur miksologicznych zostały nagrodzone brązowymi medalami podczas tegorocznego konkursu Cocktail Challenge. A wyzwanie podjęła Żołądkowa Gorzka.

Green Line na bazie tradycyjnej Wódki Żołądkowej Gorzkiej i Red Mint na bazie miętowej WZG to koktajle znane polskim klubowiczom i bywalcom wielkomiejskich knajp i kawiarni. Chętnie polecane przez barmanów ze względu na niespotykane walory smakowe. Doskonale sprawdzają się zarówno na prywatkach jak i spotkaniach biznesowych.

Tym razem jest jeszcze jeden powód, by poprosić o te właśnie drinki przy barze – podczas międzynarodowych zawodów Cocktail Challengete dwa reprezentujące Polskę koktajle zdobyły brązowe medale w kategorii drinków na bazie wódek gatunkowych.Nagrodzone drinki możemy przygotować sobie sami i zabłysnąć wśród znajomych,poniżej przepisy:

Green Line
Green Line

Green Line:

SKŁADNIKI:

20 ml Wódka Żołądkowa Gorzka tradycyjna;

10 ml świeżego soku z cytryny;

40 ml soku ananasowego;

plastry świeżego ogórka;

Sprite jako uzupełnienie.

 

Do wysokiej szklanki wrzucamy kilka kostek lodu, przekładając plastrami ogórka.

Wszystkie składniki mieszamy w shakerze i przelewamy do szklanki. Uzupełniamy Spritem.

DEKORACJA: twist z ogórka.

Red Mint
Red Mint

Red Mint:

SKŁADNIKI:

50 ml Wódka Żołądkowa Gorzka z Miętą;

½ świeżej limonki (6 cząstek); 5

listków świeżej mięty pieprzowej;

120 ml soku żurawinowego.

Rozgnieć w wysokiej szklance listki mięty i cząstki limonki.

Dodajemy kruszony lód.

Wszystkie składniki mieszamy w shakerze i przelewamy do szklanki.

DEKORACJA: listki mięty.

 

Pamiętaj, pij odpowiedzialnie!

Na Zdrowie!

(Tekst i zdjęcia – materiały prasowe Stock Polska.)

 

Czysta de Luxe Żołądkowa Gorzka najlepsza na świecie

The Vodka Masters 2009
The Vodka Masters 2009

Mało kto wie, że to właśnie polska wódka czysta została mianowana najlepszą wódką świata o korzeniach wschodnioeuropejskich. Historia trunku datująca się na VII w p.n.e. prawdopodobnie ma arabskie pochodzenie ale to właśnie na naszych ziemiach usprawniono tajniki destylacji do dzisiejszej postaci. Jurorzy Londyńskiego konkursu Vodka Masters, organizowanego dorocznie przez Spirits Business Magazine, docenili starania producenta Czystej de Luxe Żołądkowej Gorzkiej przyznając mu tytuł mistrzowski.

Złoto powędrowało do Lublina przede wszystkim za niekwestionowany, czysty smak Czystej de Luxe oraz znakomity sukces rynkowy. – To już kolejne bardzo prestiżowe wyróżnienie,  które znajdzie się na półce obok butelki z Czystą de Luxe Żołądkową Gorzką. Kiedy dwa lata temu wprowadzaliśmy ten produkt na rynek spodziewaliśmy się, że  konsumenci i klienci docenią wszystkie walory dobrej wódki czystej. Tak się stało. Dzisiaj  Czysta de Luxe Żołądkowa Gorzka , to najpopularniejsza czysta wódka w Polsce. A złoty medal zdobyty w Vodka Masters 2009, to kolejne potwierdzenie najwyższej jakości tego produktu i doskonałej receptury– powiedział Wojciech Bortkiewicz, dyrektor marketingu Stock Polska.

Produkty Stock Polska/Polmosu Lublin są nagradzane w branży od wielu lat. Kolejny medal dla Czystej de Luxe, to potwierdzenie ugruntowanej pozycji na rynku, którą ten produkt wypracował sobie w ciągu niespełna dwóch lat od pojawienia się na sklepowych półkach. Mijający rok to nieprzerwane pasmo sukcesów, które wywindowało go do pozycji lidera na rynku (w lipcu osiągnął udziały na poziomie 14 procent rynku – bad. AC Nielsen).

Tegoroczny sukces w Londynie po raz kolejny potwierdził najwyższą jakość produktów lubelskiego producenta.

Aż cztery marki różnych kategorii produktowych z portfela Stocka zostały nagrodzone w tegorocznej edycji Vodka Masters. W kolejnych kategoriach były to: super premium – Wódka Orzeł oraz Orkisz a w kategorii premium – Stock Prestige.


(Tekst i zdjecia – materiały prasowe Stock Polska.)

Mało kto wie, że to właśnie polska wódka czysta została mianowana najlepszą wódką świata o korzeniach wschodnioeuropejskich. Historia trunku datująca się na VII w p.n.e. prawdopodobnie ma arabskie pochodzenie ale to właśnie na naszych ziemiach usprawniono tajniki destylacji do dzisiejszej postaci. Jurorzy Londyńskiego konkursu Vodka Masters, organizowanego dorocznie przez Spirits Business Magazine, docenili starania producenta Czystej de Luxe Żołądkowej Gorzkiej przyznając mu tytuł mistrzowski.

Złoto powędrowało do Lublina przede wszystkim za niekwestionowany, czysty smak Czystej de Luxe oraz znakomity sukces rynkowy. – To już kolejne bardzo prestiżowe wyróżnienie,  które znajdzie się na półce obok butelki z Czystą de Luxe Żołądkową Gorzką. Kiedy dwa lata temu wprowadzaliśmy ten produkt na rynek spodziewaliśmy się, że  konsumenci i klienci docenią wszystkie walory dobrej wódki czystej. Tak się stało. Dzisiaj  Czysta de Luxe Żołądkowa Gorzka , to najpopularniejsza czysta wódka w Polsce. A złoty medal zdobyty w Vodka Masters 2009, to kolejne potwierdzenie najwyższej jakości tego produktu i doskonałej receptury– powiedział Wojciech Bortkiewicz, dyrektor marketingu Stock Polska.

Produkty Stock Polska/Polmosu Lublin są nagradzane w branży od wielu lat. Kolejny medal dla Czystej de Luxe, to potwierdzenie ugruntowanej pozycji na rynku, którą ten produkt wypracował sobie w ciągu niespełna dwóch lat od pojawienia się na sklepowych półkach. Mijający rok to nieprzerwane pasmo sukcesów, które wywindowało go do pozycji lidera na rynku (w lipcu osiągnął udziały na poziomie 14 procent rynku – bad. AC Nielsen).

Tegoroczny sukces w Londynie po raz kolejny potwierdził najwyższą jakość produktów lubelskiego producenta.

Aż cztery marki różnych kategorii produktowych z portfela Stocka zostały nagrodzone w tegorocznej edycji Vodka Masters. W kolejnych kategoriach były to: super premium – Wódka Orzeł oraz Orkisz a w kategorii premium – Stock Prestige.